Zdjęcie jest zrobione w zbliżeniu, ale czasem jak go Ciapek chce pożreć i zanoszę go w bezpieczne miejsce, to wysuwa łebek i taki śliczny jest...:loveu: Brodziowi udało się kiedyś przynieść jeżyka do domu,na szczęście go nie poranił...
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/7/n6n9.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/1378/n6n9.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
i jeszcze jeżyk
Wycieczka cudna- bo i grzyby, i dużo miejsc ciekawych.No ale za szybko się pożegnałam z ciepłymi ciuchami i wróciłam przeziębiona...Niby słonecznie a temperatura do południa w okolicach 3 stopni na plusie..
Grzyby zbieram od dawna, ale gdy mam wątpliwości- nie zabieram do koszyczka.....:lol: Stwierdzam,że opieka nad Marcelkiem była sprawowana należycie....:lol:
Wróciłam i grzybów przywiozłam 2 kartony. Przetworzyłam połowę, jutro ciąg dalszy....Teraz muszę się dowiedzieć, jak przebiegała opieka nad moim Marcelkiem....:lol:
Mam filmik na pendrive i nie potrafię go tu umieścić. Rano jadę na wycieczkę w okolice Milicza, wyślę Wam mmsa i buziaczki podróżne. Opiekujcie się Marcelkiem...:lol: