a jakby z ta miseczka sprobowac przestawic w inne miejsce -coraz blizej gospodarstwa tzn. ogrodzenia, furtki,zeby Go zamknac ...bo do domku to napewno nie wejdzie...no w tej Pani najwieksza nadzieja bo jej ufa... jakis nieostrozny krok i calkiem sie wystraszy,nie bedzie podchodzil.
ja kiedys wypozyczylam klatke i postawilam z jedzonkiem i nigdy -maly troszke jamnikowaty psiaczek- nie wszedl do srodka..,,walczylam "do zimy i zima i sie nie udalo , nie wiem co sie z Nim stalo..:(