-
Posts
10410 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
44
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WiosnaA
-
Oneczko, nie udaje się to dziewczynom choć tyle czasu już chodzą do piesków,długo to może potrwać albo i wcale jak psiaki będą na ulicy. Też strasznie się boję łapania,bardzo się boję,ale musimy się zdać na znawcę tematu ,....prosić kogoś z przypadku,to szybciej można zaszkodzić tak jak Tyś(ka) pisała wcześniej. Dziękuję z całego serca za pomoc!
-
Anulko,Bogusik,..dziękuję za tę ogromną pomoc!...dziękuję Wam za odzew ! O losy liska po złapaniu jestem już spokojna. Elficzkowa,Jamor nie potrzebuje nikogo do pomocy,mówił,że wręcz przeszkadzają mu inni. Potrzebna jest tylko współpraca telefoniczna z dziewczyną na miejscu,znającą temat psiaków. No i rzecz jasna przed wyjazdem musi mieć info z terenu gdzie psy są najczęściej, zdjęcia. Pogodę trzeba brać pod uwagę i o niej wspominał żeby śledzić wybierając termin. Ale...dziś np.weszłam zobaczyć jaka jest u Was i opadów nie widać, częściowo nawet słonecznie,...a Ty mówisz,że macie śnieżnie,to nici z mojego śledzenia. 100% gwarancji w powodzenie akcji nigdy nie będzie,czy teraz,czy za miesiąc...z tym trzeba się liczyć. Ja nic więcej w tej kwestii nie mogę,jestem daleko. edit. Jamor metody ma różne,tu palmera nie użyje na pewno,bo z grubsza nakreśliłam mu miejsce. Użyje być może siatek,też ma je różne w zależności jak duży pies do łapania. Czy ten teren gdzie są te tiry jest otwarty,czy jakoś ogrodzony częściowo?
-
Jestem po rozmowie z Jamorem. Może pojechać odłowić. Koszt dojazdu policzy po 1zł za km Koszt odłowienia Rudego -350zł Zapytałam tez o ew.odłowienie całej trójki i wówczas jeden psiak -350zł,kolejne po 250zł. W razie tfu,tfu niepowodzenia koszty dojazdu trzeba zapłacić (rozumiem,bo paliwo i czas kosztuje). Wczoraj przyszła do głowy mi jeszcze jedna myśl. Nic o Rudym na wstępie nie wiemy i od ręki zaraz po złowieniu domowy dt może mieć obawy go przyjąć do stada i jakaś wstępna obserwacja przydałaby się. Pomyślałam o Jamorze,że po złapaniu zabrałby go do siebie na troszkę i nam go ocenił i ten temat z nim dziś poruszyłam.Zgodził się po złowieniu wziąć go do hotelu i zobaczyć co w Rudym "siedzi".Mówiłam dla Jamora o krótkim pobycie Rudego u niego-tylko do obserwacji na tydzień, dwa, bo chcemy w domowym miejscu Rudzika umieścić.Pytając czy doliczy za koszt transportu do siebie,z rozmowy wywnioskowałam,że nie,...ale tu głowy uciąć nie dam,bo dziś mam od rana młyn w domu i mogłam źle zrozumieć, dopytam. Wynająć kogoś do samego transportu,dowieźć do innego hotelu,też koszty nie byłyby małe i te pieniążki można przeznaczyć na pobyt w hotelu Jamora. Najbliższa środa lub następny poniedziałek Jamor mógłby jechać odłowić. Dziewczyny,decydujmy co robimy....900zł życie Rudego będzie kosztować....jeśli zapadnie decyzja na "tak,potrzebuję telefon do osoby na miejscu,by dogadać szczegóły. Podtrzymuję,to co pisałam wcześniej ,.. postaramy się zebrać sumę o której była mowa wcześniej na wątku -600-700zł za odłowienie...całości nie damy rady.
-
AlfaLS,na jego stronie pisze 1,20zł.Nie ma się co sugerować co inni piszą tylko trzeba zadzwonić do źródła i będzie wiadomo jak sprawa odłowienia wygląda.Dziś nawet chciałam do Jamora zadzwonić i wstępnie dowiedzieć,ale raz,że dokładnie nie wiem do jakiej miejscowości miałby się udać,a dwa o Rudym (bo o nim była mowa do ew. odłowienia) ,którego Jamor miałby łapać najwięcej wiedzą dziewczyny,gdyby jakieś istotne informacje dla Jamora były potrzebne. Tyś(ka),dasz radę jutro zadzwonić?,a może ciocia elficzkowa?...Jamor konkretny facet, będziemy wiedzieć "na czym stoimy"
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
WiosnaA replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Ho!Ho!....Duszku,Duszku!....Mikołaj do mnie zawitał i zostawił Ci prezent!...Ciągle jesteś Kochany i niezapomniany! 2.12.16 wpłynęło 50zł od MikAga z Mikunią!...Dziękujemy Wam Najserdeczniej za pamięć i troskę! Pozdrawiamy serdecznie! Przed Świętami wyślę Dusiowi kreonik....Mam na koncie 124,94zł na dzień 4.12.16 -
Co więcej głów i pomysłów to pomoc dla psiaków będzie bliższa..tak myślę. Jeszcze swoje trzy grosze dołożę. W jednym chyba wszyscy jesteśmy zgodni...Tym psom trzeba pomóc! Jest tylko rozbieżność,czy starać się już na tę zimę wszystkie zabrać z ulicy....czy Liska jednego teraz,a następne w przyszłości,.. kiedyś. I druga sprawa,jeżeli Tinusia byłaby złapana już teraz do sterylki,to grzechem byłoby wypuścić ją dalej na poniewierkę na stare lata...ja tak uważam. Rzecz jasna sprawa pomocy rozchodzi się o kasę jak zawsze i w tym wypadku nie małą! Napiszę jak ja to widzę,ale nic nie narzucam nikomu,że tak będzie super i efekty najlepsze,bo wcale tak być nie musi. Dużo jest niewiadomych z każdej strony,ale jesteśmy tu do pomocy dla tych najbardziej potrzebujących,a te psy jej potrzebują!. Z założenia wychodźmy,że się uda. Jak się nie spróbuje,to wówczas zostanie plan B- pierwszy plan dziewczyn,-pomagać powoli i pojedyńczo. Pieniążki same nie przyjdą i trzeba jakoś zadziałać,żeby zdobyć. 1.Po części być może tu leży problem,że nie ma jednoznacznej decyzji co do zabrania całej trójki teraz,na tę zimę z ulicy,bo Tyś(ka) sama nie podejmie (zrozumiałe) i powinniśmy wspólnie ustalić...Czy próbujemy? 2. Myślę,że najważniejsza jest odpowiedzialność w przyszłości za trzy psiaki dla samej Tyś(ki) i elficzkowej - więc ją rozdzielmy i weźmy odpowiedzialność na siebie zaraz po złapaniu,...tzn.Czy znajdą się chętni,by wziąć po psiaku pod swoje skrzydła?...jeżeli nie pojedyńczo,to może po 2-3 osoby zadeklarują niech taką opiekę? -nie chcę pisać na pusto i Rudego chcę wziąć na siebie,ale nie sama, jest największy- i proszę kogoś do pomocy! 3.Zapytać Murki,czy zgodzi się wstępnie zaraz po złapaniu przetrzymać trójkę-dwójkę psiaków/jej hotelik najbliżej. 4.Zadzwonić do Jamora,ile zaśpiewa i czy by złapał. 5.Na dłuższą metę kojce odpadają i już teraz rozpytujemy/zaklepujemy wstępnie o dt domowe..(ja kombinuję jeden DT,ale nie chcę robić nadzieii,bo jeszcze patykiem pisane). 6.Napisać wyraźnie tytuł i po wątkach, i całym świecie rozpuścić,że chcemy zabrać całą trójkę! 7.Poruszające wydarzenie na FB bardzo by ułatwiło zebranie pieniążków,ale kto działa tam prężnie i tym się zajmie? Trochę chaotycznie ten wpis,ale mam nadzieję,że zrozumiecie o co mi chodzi. Jeszcze zapewne i inne kwestie do ustalenia,ale te najważniejsze mi przyszły do głowy. Wyzwanie spore,ale w grupie siła!
-
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
WiosnaA replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Filmik wspaniały! Benio prześliczny! ..ktoś go wypatrzy na pewno. Grudzień jest ciężki do adopcji. -
Mortes,jesteś moim bohaterem!....już raz porwałaś się z motyką!.....wierzę i trzymam kciuki żeby z Jędrzejem się udało!
-
I to najważniejsze.....długo już tak żyją,mogą doczekać pomocy,a może i nie....bo nie wiadomo kiedy ona przyjdzie. Kioshi,AlfaLS pisała o Murce , bo hotelik jest najbliżej i tymczasowo psiaki byłyby zabezpieczone....też jestem za tym żeby do domowego dt wszystkie trafiły docelowo,a nie siedziały zamknięte....najważniejsze jednak ich zabezpieczyć. FB na pewno by pomógł,ale ja tam nie jestem,nic tam nie umiem. Tak jak w tytule pisze.....Tinusia i Rudy czekają od LAT...w kolejce na cud......no niech się stanie wreszcie ten CUD!.... Kto jeszcze pochyli się nad tymi biedakami i kilka złotówek dorzuci?
-
Dobrze kojarzysz brzośko,od mojej córci. I ciocia Bogusik u Lisia....no,to Mikołaj drugi worek prezentów dla Lisia przyniesie!....od nas wczoraj wyruszył w drogę.
-
Tyś(ka),jasne,że może być różnie i różne opcje trzeba brać pod uwagę....ale psiaki wyciągane ze schronisk też siedzą latami w hotelikach. I jak najbardziej rozumiem też Ciebie jeśli chodzi o odpowiedzialność za całą trójkę,sama też bym się nie porwała bez wsparcia finansowego .......stąd mój apel o pomocy do Innych dogomaniaków ,bo te psiaki mają trudne,bezdomne życie i wyjątkowo potrzebują pomocy....tylko dzięki Wam mają choć pełne brzuszki.
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
WiosnaA replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Kochane Ciocie Duszkowe! Zajrzyjcie proszę na wątek tych biedaków,które od lat mieszkają na ulicy pod gołym niebem.Jeden być może niedługo będzie zabrany,a dwójka zostanie tam dalej.....Szkoda mi ich okropnie,a na dokładkę Rudy jakoś mi naszą Ajriskę [*] przypomniał mocno. Może będziecie mogli pomóc, -
Podpisuję się pod tym postem! Nie będzie to prosta sprawa,ale zrobić poruszenie na dogo można, żeby całej trójce dać szansę. Tinusi zrobić sterylkę i znów wypuścić?..,też serce będzie bolało temu kto będzie to robił. Psy zabierane są ze schronisk ,gdzie mają jakieś jedzenie i kawałek dachu nad głową i udaje się zebrać na hoteliki... TE biedaki mają czyste niebo i wiatr z każdej strony,,niebezpieczne ulice i są przeganiane przez ludzi..... chwała dziewczynom,że dokarmiają je chociaż. Pytałam wcześniej gdzie są pieski,ale to dosyć daleko ode mnie... Jeśli zostanie ustalone,że pomagamy całej trójce....to koszty za odłowienie,które zostały podane powyżej postaramy się z córką zorganizować na pokrycie. Kto może rozesłać wątek i błagalne prośby o pomoc?.....psiaki nie poproszą same...bądźmy ich głosem! Dziewczyny robią co mogą na miejscu,ale wspólnie możemy więcej. Kolejną zimę czekać i walczyć o przetrwanie na ulicy,...pomóżmy wszystkim pieskom!....pomóżmy My wszyscy razem! Zróbcie listę na razie teoretyczną,na papierze (wpłaty jakby już były konkrety)...,kto, ile i dla którego pieska może pomóc. LISEK... - TINUSIA... - RUDY... - 20zł stałej ode mnie Rudzikowi