Jump to content
Dogomania

WATACHA

Members
  • Posts

    8070
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WATACHA

  1. No co Wy piękna pogoda :) była. Teraz burza przyszła i nie ma słonka
  2. [quote name='Pink']Kurcze, kurcze .... w gruncie rzeczy mogla bym go izolowac na dole, bo i tak z tymi ranami, nie moze w Taki ukrop lazic po dworze, do tego jakby mial jakies swinstwo skorne, to z paszczakami nie moze sie stykac. Waszek a jak bylo by w transportem w razie co? na mozg mi padlo, chlop powie ze chora na Psyche jestem.[/QUOTE] :multi::loveu::Rose: jesteś wielka
  3. Mi też się to w głowie nie mieści :(.Co za k...... , ktoś odrobiny sumienia nawet nie miał, bezduszność.
  4. Najlepszego, dużo zdrówka i pociechy z dzieci ;)
  5. Taki jest człowiek bezsilny :(.A minikowi z Łodzi co się dzieje?
  6. Ja jak miałam wyrywaną dwójkę (pod spodem był mleczak, który źle wyrósł) to dostałam 3 w dziąsło i to już nie było zbyt fajne.
  7. [quote name='Saththa']no w sobote się wybierają na wizyty :) jakieś 7-8 :) i był wczoraj na szkoleniu ze starszym bratem :) w koncu wrócilismy do tego co dobre ;) po 30 minut na psa miałam ładnie w grupie ;) Tj chwilami jak Tazz siedział pod krzaczkiem i się rozjączył to Fix MOCNO i NATYCHMIAST chciał do niego ;) Tazzman natomaist bardzo się wczuwał ze Fix jączy sam przywiązany ( urwał smycz tak btw) ze z komendy siad zostan sobie wstał i poszedł do niego :lol: GŁUPEK OPR dostał i potem już łaził ładnie ;) To małe Głupie rzuca sie do psów... ale już nie długo Cholera jedna. Natomiast Tazzmanek dał sie wymiziac wszytkim facetom na placu :loveu: to tyle co u nas. I prosze dalej sobie o zarciu gadajcie;)[/QUOTE] Nooooo widać już braciszkowie zżyci :)
  8. Ha,ha,ha dobra jest Twoja siostra. Ja idę do dentysty 24-tego i to jedyny lekarz do którego lubię chodzić :).Do jednej takiej chodziłam 3 razy i zawsze mnie wyrzucała, bo dziurka za mała.I tak 3 lata ;).Teraz idę do innej, może się ulituje :).
  9. Mięso nie jest najgorsze szczególnie "swoje".Najbardziej "mordują nas" tymi dodatkami do wszystkiego, szczególnie żarcia i wody. Właśnie się naczytałam o fluorze:evil_lol:.Czym człowiek więcej wie tym gorzej się czuje :lol:. Jeszcze mięso to by u mnie przeszło (ale nie mam nawet za bardzo ochoty), ale wędliny...co tam jest to porażka.Specjalnie jeszcze drukują małe literki i porozmazywane, żeby człowiek się nie doczytał :cool3: A Fixsik to ile już ma miesiączków?Ja to nie mam poczucia czasu także przepraszam najmocniej , że nie wiem :oops:
  10. [quote name='weszka']Ale się tu temat rozwinął! Lubię to ;) bo ja też jestem z tych co wolą nie zjeść niż zjeść byle co i zwracam uwagę na to i skąd jem. Od 10 lat nie jem mięsa ale jem nabiał i ryby. Niestety gubi mnie słabość do chleba ale za to ostatnio sama piekę na zakwasie więc chociaż zdrowszy. Poza tym jednak sporo zdrowego rozsądku jest potrzebne i tez nie ma co popadać w skrajności. Jak od czasu do czasu wtrąci się coś mniej zdrowego to świat i zdrowie się nie zrujnuje. Moje najnowsze odkrycie na nie to syrop glukozowo-fruktozowy lub występujący pojedynczo. Polecam uwadze i eliminacji, a jest nawet tam gdzie się go nie spodziewamy. [URL]http://natemat.pl/46117,odpowiedzialny-za-tycie-slodki-i-bardziej-zdradziecki-niz-cukier-syrop-glukozowo-fruktozowy-jest-wszedzie[/URL] [B]Powiedziałam o tym Kijowi kiedyś, a w sumie to podsłuchał rozmowę i o dziwo 6,5 latek tak się przejął że zrezygnował z połowy słodyczy, lodów, ciastek itp. rzeczy a jak idzie do sklepu to każe sobie czytać wszystkie etykiety czy nie ma tego składnika! To się nazywa świadomy młody konsument [/B]:)[/QUOTE] Godne pochwały :).Niestety większość rodziców bardzo rozpieszcza dzieci słodyczami.Dobrze, że nie mam dzieci, bo miałyby przechlapane :)
  11. Leo to sraczkę ma chyba tylko po mleku (nabiał wpierdziela).Z Mentorem mam już większy problem, ale nabiał spoko (oprócz mleka)
  12. [quote name='Margi']Nijak się nie mogę połapać w tym wszystkim.:placz:Przecież do Wasi miał przyjechać chłopaczek i co z nim.Nie przyjedzie ?[/QUOTE] Przyjedzie, jak będzie druga buda.
  13. [quote name='marako'][quote name='malawaszka']oliwek to nie znosi moje wiejskie podniebienie :shake: /QUOTE] Moje wiejskie też (ale oliwę z oliwek lubię do pomidorów i mozarelli). Ja też, jako pokolenie wychodzące z obiegu jestem okazem zdrowia (chodzi o wyniki i możliwości prac fizycznych - położenie 200 m2 podłóg, przenoszenie i układanie ton kamieni itp.), ale niestety najbliższa rodzina skończyła życie przedwcześnie na nowotwory, a u mnie 17 lat temu zdiagnozowano coś, co już 10 lat temu powinno być złośliwe, więc Antyrak (polecam lekturę) jest moją "biblią" i pozwala mi na ograniczenie możliwości rozwoju tego paskudztwa. WATACHA - konserwanty, mąka pszenna i cukier wycofane, (na ile się da, bo wszechobecne w prawie każdym produkcie) + trochę ćwiczeń relaksowo -koncentrujących z oddechowymi, dużo warzyw, mało przetwarzania produktów i tyle, więc zbieżność z tym, co Ty piszesz bardzo wysoka. (Ja niestety jestem osobowością depresyjną, więc stosuję raczej postawę fightera a do tego joga - fizyczna, twórcza praca w dużych ilościach mi daje to, co humor innym, bardzo relaksuje i cieszy). Każdy musi znaleźć jakąś swoją drogę.[/QUOTE] Fajna jest też książka "Rak to nie choroba".Przeczytałam ją w 2 dni, co u mnie się rzadko zdarza ;), ale z drugiej strony miałam ją tylko na weekend.Też fajna, pozytywna.Momentami też może przesadna, ale ciekawa i pouczająca.Ja w ogóle pierniczę lekarzy, nie będę się nawet wypowiadać na ich temat.Wykończyli nam w rodzinie parę osób :(, do tego zero jakichkolwiek uczuć względem obcych sobie, cierpiących ludzi.Ten facet który napisał ta książkę miał podobno osiemdziesiąt parę % wyleczalności nowotworów, wszystkich.Niedawno zmarł i nie wiadomo jak...;), nie ma żadnej informacji. No złośliwe tak rosną ok 10 lat ;).A masz to jeszcze? Ja oprócz jedzenia też przestawiam się już na kosmetyki naturalne.Jakby człowiek miał trochę pieniędzy to w ogóle by mógł więcej, a tak to trzeba sobie radzić.
  14. Świetna robota, gratulacje.
  15. Wszystko ma dobre i złe strony :)
  16. Moja babcia ma 85 lat, a śmiga do kościółka 2km w jedną, 2km w druga stronę.Też je wszystko.Teraz takie chorowite te pokolenie :(
  17. [quote name='malawaszka']no to niewiele życia mi zostało :placz: to przynajmniej sobie pojem to co mi smakuje :lol:[/QUOTE] Co racja to racja:evil_lol:
  18. Niby też każdy organizm jest inny, jeden zniesie wszystko, drugi ciężko odczuwa nawet drobiazgi.Ja osobiście czuję się lepiej niż wcześniej, a podstawę mam taką by nie jeść konserwantów (przynajmniej tych które są ujawnione na etykietach), mąki pszennej i cukru.W sumie największy problem mam ze słodyczami, ale potrzebuje czasu i też dam radę.Mięsa nie jem, ale to nie jest jakieś rygorystyczne i nie zakładam, że już nigdy nie spróbuje, choć zaczyna mi śmierdzieć ;).A badania? Tak to już jest, że masz dobre, a za pół roku okazuje się, że jesteś poważnie chora.Jednak najważniejsze by być osobą pozytywną, dużo się śmiać, mało przejmować i nie trzymać w sobie emocji :).
  19. [quote name='Fides79']Sandra, są takie tylko na pajonki :diabloti: ale co po prawej czy lewej, doprecyzuj proszę?[/QUOTE] No który to ten dom Twój ;)?Z lewa czy z prawa?
  20. [quote name='malawaszka']w ogóle nie będę tego wszystkiego czytać :lol:[/QUOTE] Od razu człowiek chory co buhahaha?
×
×
  • Create New...