o 4 byliśmy siku .Maksio tylko za nim chodzi i zaczęli się bawić .Spał u mnie w sypialni .już szczeknął głos ma jak bernardyn. Do łóżka wskoczył na chwilę wolał kocyk .Musimy go wykąpać dzisiaj. Pikuś warkoli ale ten respektuje i się nie narzuca. Skacze na ławę i szafki kuchenne .Z podwórka wraca bez problemu. Przytulaśny, nie broni osoby obok , której siedzi .W nocy co się obrócił na bok to byłam na baczność/