-
Posts
22256 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
12
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Anula
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Anula replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
A podajesz Kłębuszkowi jakieś leki doustne,może źle się czuje po tych lekach? Do leków dobrze podawać osłonę na żołądek np,Probilac Plus to nie zaszkodzi a tylko może pomóc.Też warto osłonić wątrobę,trzustkę i podawać hepatil oczywiście zależnie od wagi psiaka. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Wiadomości od Agnieszki: Kajunia dzisiejsza nocke spedzila pod naszym lozkiem. zastanawialam sie jak sie tam miesci,ale chyba jej bylo dobrze,bo spedzila tam cala nocke. Bylysmy znow na spacerze i za chwile pojdziemy znowu. Dzisiaj moc wrazen,bo mamy odwiedziny Jarka taty z Kajtkiem. To troche mniejszy pies od Kai tez wziety ze schroniska. Psiaki przypadly sobie do gustu. Dobrze,bo wakacje beda spedzac razem na naszej dzialce w Silnej. Zolwia obwachala z kazdej strony i juz ja nie interesuje. Jutro napisze wiecej,bo wychodzimy teraz z Kaja i Kajtkiem na spacer. Jeszcze raz Aniu dzieki wielkie za Kaje. pozdrawiamy. -
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
Anula replied to magdola's topic in Już w nowym domu
Z FB wiadomości - 38min.temu: [h=5]Wczoraj Nana miała operację. Lekarz powiedział, że jeśli nie zadzwoni to znaczy, że wszystko dobrze. Telefonu nie było, więc wszystko się zapewne udało. Dzisiaj będziemy same próbowały dzwonić co z Naną, jeśli nie uda się dodzwonić to jutro powinniśmy mieć konkretne informacje. Przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam, ale cały dzień byłam poza domem. Karmiłyśmy bezdomniaki z Polic, ale przez tą pogodę i bez samochodu to prawdziwa wyprawa. Żeby dostać się w jedno miejsce, zalane działki, brnąłyśmy przez zaspy i błoto po kolana. Będę relacjonować co z Naną:) Będzie dobrze![/h] -
Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).
Anula replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Sara2011 jesteś wspaniałym DT dla psiaków.Gdyby nie Twoja pomoc, z Mimi nie wiadomo co by było.Uratowałaś ją i dałaś jej ciepły wspaniały DT.Mimi szybciutko przyzwyczai się do Państwa i będzie szczęśliwa jak reszta Twoich tymczasowiczków.Wiem po sobie,że jest bardzo ciężko w pierwszych dniach,dom się staje bardzo pusty a atmosfera straszna ale teraz trzeba pomyśleć,że tyle jeszcze psiaków oczekuje od Ciebie pomocy i trzeba im pomóc a to właśnie pozwala normalnie dalej prosperować.Każdy tymczasowiczek był i jest częścią Twojego życia zachowaj to w sobie ale dalej pomagaj.Twoja pomoc jest bezcenna. -
[quote name='marako']A znasz takich, co jeżdżą na tej trasie? (myślę o trasie stamtąd - Wrocław) (taj na wszelki wypadek pytam..., rozważam różne opcje)[/QUOTE] Może pati,jubu za zwrot kosztów.Trzeba popatrzeć na transportowym.Oczywiście gdyby realny był porządny tymczas.Ja nie mogę wziąć Kopciuszka,ponieważ raczej jest to duża suczka a ja mam niski płot:-(.
-
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
Anula replied to magdola's topic in Już w nowym domu
Są jakieś wiadomości o Nanie z Kliniki? Była przeprowadzona operacja? -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Czyli cieszymy się coraz mocniej obopólną miłością. Anula, każdy tymczasek zostaje w sercu ,a szczególnie taki jak Kaja, prawda ? To tak jak dzieci, które zaczynają własne życie, ale zawsze siedzą w sercu i głowach rodziców.[/QUOTE] Tak Poker, cudownie to określiłaś.Każdy tymczasik to był częścią mojego życia i nie da się tak po prostu tego wyrzucić ani zapomnieć. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Anula replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']ale łysolek bidny[/QUOTE] Jest biedny ale ma cudowną opiekę.Sądzę,że jest szczęśliwy,jak wyzdrowieje będzie przepięknym psem a w to bardzo mocno wierzę. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Mail od P. Agnieszki: Muszę Pani b.podziękować za Kaję. Jest moją pociechą. Wypełniła pustkę po Fiordzie. Myślę,że ona tez widzi,że ją potrzebuję. Jesteśmy nierozłączne. Ciągle chodzi za mną. To jest super. Właśnie leży przy moich nogach i słodko chrapie. Pozdrawiamy. A ja w tej chwili żyję w jakimś dziwnym zawieszeniu,raczej nie dociera do mnie,że Kaja ma dom,z przyzwyczajenia jeszcze uważam aby Kai nie potrącić,patrząc na podłogę.Jeszcze Kaja we mnie żyje i dość silnie "i sobie leży pod ławą pilnując TZ" -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Mail od Pani Agnieszki: [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Witamy Pani Aniu. Kaja jest super. Czuje sie rewelacyjnie. Mysle,ze juz nas w pelni zaakceptowala. Chodzi za nami i domaga sie pieszczot. Jest grzeczna,slucha polecen.Dzisiaj juz bylysmy na dlugim spacerze. Kaja uwielbia dlugie spacery. Wychodzimy z nia 3-4 razy dziennie i od razu ciagnie do lasu. Zjada male ilosci,ale ma caly czas w miseczce chrupki,wiec kiedy jest glodna chrupie je sobie. Przy czesaniu jest b.spokojna. Pamietam o kostkach na zeby. Pileczke odbiore w poniedzialek. Jak sie czuje Miki? [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Verdana]Prosimy pozdrowic meza i poglaskac od nas Mikiego. Pozdrawiamy. [/FONT][/COLOR] Pani Agnieszka jest już zalogowana tylko nie umie umieszczać postów. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='rodzice']Aniu ja wiem ze to nie to samo ale ja teraz jestem na etapie żegnania sie z moimi szczeniakami . czasami jakis tak zapadnie w serce ze człowiek najchetniej nie wypuściłby go z ramion . teraz przezywam to bardzo bo jest takie jedno ech szkoda gadac . Wiem ze to nie to samo co u ciebie ale łączę sie z Toba i w bólu i jednocześnie w radosci[/QUOTE] Ja sądzę,że to też jest bardzo mocne przeżycie gdy się rozstaje ze szczeniaczkami,ponieważ jesteś przy narodzinach,pielęgnujesz je, poświęcasż masę czasu dla nich i jak już są odchowane,wypieszczone,kochane siłą rzeczy, to oddajesz je do nowych domów,no i jeszcze ta olbrzymia obawa aby trafiły do naprawdę dobrego domu i nigdy nie zostały porzucone,a więc rozumiem to doskonale. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='edyseja']Ja też się poryczałam, b. podobną kudłatą mordkę z dużym nochalkiem mam u siebie... :-( Było już w moim życiu wiele psów ale z kudłaczami najbardziej się zżywałam - są wyjątkowe. Utwierdzam się w przekonaniu, że kompletnie się na DT nie nadaję.[/QUOTE] Ja za każdym razem przechodzę huśtawkę psychiczną,a po adopcji zawsze stwierdzam,że nie nadaję się na DT,ale jakiś czas musi upłynąć i nie mogę wytrzymać i pomagam następnej bidzie. Przed adopcją i po adopcji tymczasowiczka dla mnie jest to bardzo trudny okres.Dobrze,że Miki jest i daje nam dużo radości.Jest to mądra,kochana,przemiła przylepka,która też potrzebuje opieki. -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Anula replied to leni356's topic in Już w nowym domu
O rany ale jest śliczna i za razem taka biedna.Ściągnę zaraz jakieś Cioteczki do niej. -
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
Anula replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Nie rozumiem polityki tego schronu.Zamiast pozbywać się psiaków i robić miejsce dla innych to blokują adopcje.Coś mają nie tak pod sufitem. -
No ale wykasowałam wiadomości i dlatego prosiłam o adres.Już mam i bardzo dziękuję.W poniedziałek wyślę priorytetem ale paczkę,ponieważ Poczta Polska wprowadziła nowe przepisy od stycznia i nie można w list pakować wypukłych rzeczy,jedynie dokumenty,jakieś papiery a szkoda bo to była bardzo dobra forma wysyłki dla nas,no ale dla listonoszy tragedia bo targali te przesyłki w torbach przeznaczonych na listy.
-
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Mam wiadomości od Pani Agnieszki,że Kajunia wieczorem przeleżała pod ławą obok Państwa,noc spędziła w salonie a rano przyszła do sypialni.Pani Agnieszka była z Kają na dłuższym spacerku,podejrzewam,że w lesie.Las przepiękny,kocham las i Kajunia też,ponieważ sprawdzone wcześniej u nas.Pani Agnieszka postara się zalogować na Dogo wieczorem,wtedy będą szersze informacje o Kai. Miki jest o wiele weselszy,już próbuje bawić się pluszakami,stara się biegać,podskakiwać ale kiepsko mu to wychodzi.Prawa łapka często się jemu podwija,nie jest całkowicie sprawny i jeżeli taki pozostanie to pogodzimy się z tym a Miki z ułomnością.Jeszcze chcemy trochę poczekać,bo być może będzie lepiej jak jest a następnie pojechać do Kliniki.Rezonans był zrobiony jednego odcinka ale uchwycił drugi częściowo i tam też są widoczne zmiany.Podejrzewamy,że może cały kręgosłup ma zmiany.Możliwe jest,że zrobimy jeszcze rezonans aby upewnić się co się dzieje w kręgosłupie ale to będzie zależało od rozmowy z dr.Niedzielskim.Też nie chcemy niepotrzebnie go narażać na cierpienie,ponieważ operacja,którą przeszedł była poważna i trwała długo,no i narkoza,która nic nie wnosi dobrego tylko czyni spustoszenie w organizmie.Mikusia wnosimy i znosimy po schodach,już tak mu weszło to w krew,że czeka kiedy się go weźmie na ręce,chociaż niekiedy próbuje wejść na pierwszy schodek.Najważniejsze,że teraz nie odczuwa bólu jak to było przed operacją.Podaję dwa razy dziennie tableteczki na stawy i to też może pomóc w lepszym poruszaniu się. Wczoraj całe popołudnie Miki przeleżał na górze przy drzwiach balkonowych i chyba wypatrywał Kajuni.Dzisiaj jest trochę lepiej.No a w domu nastała totalna pustka,ponieważ życie toczyło się wokół dwóch psiaków.Kaja była większym psiakiem i teraz odczuwa się jej brak no i brakuje nam przechodzenia przez nią,tak nam ufała bezgranicznie,że nie usuwała się z podłogi bo wiedziała,że nic jej nie grozi np.nadepnięcie.Dzisiaj rano już nie miał mnie kto obudzić,przepięknym,dużym,czarnym,mokrym nochalkiem. No i jeszcze ostatni mail od Pani Agnieszki: Wrocilysmy wlasnie z dlugiego spaceru. Kaja uwielbia wychodzic. Idzie dzielnie i poznaje teren. Z Tokajem jest o.k. On troche na nia prycha,a ona raczej go unika. Jesli chodzi o jedzenie to czasem cos skubnie. Dalam jej dzis chrupki,a na wieczor dostanie to co Pani przygotowala. Wczoraj jesc nie chciala,ale to normalne. Juz sie zalogowalam na Dogomanii. Mam nadzieje,ze dostane potwierdzenie. Miki na pewno znajac Pania dostanie niedlugo nastepnego kompana do zabawy. Moja rodzinka przejeta Kaja piesci ja i przekonuje,ze bedzie jej u nas dobrze. Pozdrawiamy. -
[quote name='juli88']Wczoraj byłam u znajomych, którzy prowadzili pseudo. Byłam na zwiadach, pierwszy raz od 3-4 lat bo słyszałam, że zakończyli zabawę w rozmnażanie. Mają suczkę pekinkę. Serce mi stanęło gdy na nią spojrzałam... Oddać mi jej nie chcą. Ma guzy na listwie mlecznej z czego jeden wielkości dorodnego jabłka... Niby byli z tym u weta ale kazał im tego nie ruszać, bo będzie tylko gorzej. Ale domyślam się że byli u wiejskiego weta (nie obrażając nikogo), który dobrze zna się na kastrowaniu świń. Pies nie miał żadnych badań. Nic kompletnie. Zęby w tragicznym stanie, ma 7 lat! To młody pies. I nic nie mogę zrobić. Pies śpi w domu, ma wodę, jedzenie, szczepienie na wściekliznę.[/QUOTE] Suczka musi być natychmiast operowana.Przekonaj znajomych,że to dla jej dobra i nie będzie cierpieć.Taki guz sprawia ból.Muszą pojechać do pobliskiego miasta do dobrej Lecznicy.Wynika z tego,tam gdzie chodzą do Lecznicy to autentycznie jest jakiś konował.Szkoda suni,pomóż jej skoro nie chcą jej oddać.
-
Dzisiaj pójdzie przelew na Apto Flex od Bogusik i mój w kwocie 100zł.Ja też deklarowałam się pomóc finansowo w kwestii weterynaryjnej.
-
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Mail od Państwa Izy i Piotra,którzy zaadoptowali Kamęi byli z Kajunią myślami. [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Pani Aniu cieszy nas wiadomość o Kaji i nowym domku, a jednocześnie rozumiem Pani obawy czy będzie dobrze, proszę wrocić pamięcią do adopcji Kamy, mieszkamy w blokowisku nie mamy ogrodu a jest wspaniale Kama nas kocha a my dbamy o nią jak o nasze dzieciątko, i napewno tak będzie z Kają i jej nowymi opiekunami, zdecydowanie nowych opiekunow przy adopcji tej jedynej Kaji to gwarantuje.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Proszę o kilka słow o Mikim jak z jego zdrowkiem.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Pozdrawiamy Iza i Piotr No i najświeższe wiadomości od Pani Agnieszki: Kaja przeszła podróż super.Bez szarpania.Całą drogę dawała się głaskać.Byłyśmy już na krótkim spacerku.Teraz leży w swoim legowisku w salonie.Dziękujemy-) Całe szczęście,że są tak dobre wiadomości,kamień z serca mi spadł.W domu nastała pustka,nawet TZ wybył z domu. [/FONT][/COLOR] -
Już widziałam Rudaska na wątku NT.Regularnie odwiedzam ten wątek i ogromnie cieszę się,że tyle psiaków znalazło domki.No ale Rudasek nadal tkwi w schronie i trzeba dla niego szukać ratunku.Biedny jest bez oczka ale myślę,że intensywne ogłaszanie go przyniesie pozytywny skutek,Nie takie bidy znajdują domki.On jest mały a więc ma duże szanse na dom. Rudasku będę zaglądać do Ciebie.
-
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Spieszę z wiadomościami.Oczywiście ja jako pesymistyczna osoba,bardzo zawiodłam się tj.mile zawiodłam się - dziesiejszy dzień widziałam w czarnych kolorach. Kajunia przywitała Państwa szczekaniem ale to jest u niej normą.Państwo zaraz w przedpokoju zajęli się Kajunią - przywitali się z nią i Kaja Panstwa przyjęła bez zastrzeżeń.Ogólnie wizyta przebiegła na rozmowie,radach,podpisaniu umowy adopcyjnej i mizianiu Kajuni.Przed wyjazdem Państwa poszliśmy na naszą łąkę,Kajunia załatwiła swoje potrzeby no i nadszedł moment kulminacyjny wpakowania Kajuni do samochodu.Wcześniej wszystko zostało zapakowane do samochodu a Kajunia miała tylko wsiąść i odjechać z Państwem.No i Kochani scenariusz zakończył się pozytywnie.Kajunia prawie wskoczyła na swoje legowisko,zostały zamknięte drzwi i Kaja pojechała do swojego domku.Sądzę,że Kaja nie spodziewała się takiego scenariusza,ponieważ zawsze jak z nami jechała to najpierw ją wsadzałam na siedzenie a później dopiero sama wsiadałam.Kaja sądziła,że wsiądę z drugiej strony i tak jak do tej pory będziemy podróżowały razem.W każdym razie Pani Agnieszka siedzi przy Kajuni i trzyma w ręku dwie smycze.Państwo nie mają stawać po drodze tylko pędzić prosto do domu.Mają Kaję wprowadzić do domu na mocno wędzoną kiełbaskę bo taki scenariusz też został założony,że Kaja może nie chcieć wejść do domu.Uzgodniłyśmy,że zadzwoni dzisiaj i zda relację z pierwszych chwil Kajuni w nowym domku.Obiecała też,że zaloguje się na Dogo i będzie dalej opisywać życie naszej Kai. Pogoda u nas fatalna,wietrznie i pada na dodatek.Sądziłam,że zrobię więcej fotek Kajuni z ostatnich chwil pobytu u nas ale nie udało się. Kaja z Państwem przed odjazdem do swojego prawdziwego domku. [IMG]http://images33.fotosik.pl/522/43dc802a73e923b9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1920/3c1d7c556e099e95med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1679/140a8bcf740883ebmed.jpg[/IMG] -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Czekamy na Państwa.Bardzo stresujemy się jak to wszystko potoczy się,oby Kaja na dzień dobry nie użarła Państwa i przywitała ich w miarę,ponieważ na wszystko ją stać.Kaja pojedzie w samochodzie w swoim legowisku a więc sądzę,że będzie okey. Kochani,trzymajcie za nas kciuki. -
Kaja ma super dom!!!:)dziękujemy Anuli, TZ-owi i Mikiemu:)
Anula replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Rozumiem, tym bardziej trzymam kciuki. Niech ją dobrze zabezpieczą w samochodzie,żeby przy otwarciu drzwi nie wyprysnęła.Ktoś cały czas musi trzymać za smycz. Przepraszam ,ze się tak wymądrzam ,ale też przeżywam jej adopcję.[/QUOTE] Poker nie wymądrzasz się absolutnie,dla mnie każda wskazówka,uwaga jest bardzo cenna,szanuję Cię ogromnie,ponieważ zawsze jesteś przy mnie i podajesz mi pomocną dłoń.Dziękuję. [quote name='Bogusik']Tak,o tym własnie też wczoraj rozmawiałyśmy.Ja jeszcze zasugerowałam,aby państwo nie robili żadnych postojów,aż dopiero na miejscu.[/QUOTE] Tak właśnie i to jest też bardzo cenna wskazówka.A moja siostra przeżywa adopcję Kajuni bardzo emocjonalnie jak ja. Każdy z nas martwi się aby adopcja Kai przebiegła szczęśliwie.