Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. [quote name='Penny']Akrum - moją ostatnią wizytę u Emmy53 (dziwnie mi pisać tu na forum na "Ty", kiedy to w realnym świecie mówię do Emmy53 na Pani :/) można uznać za przedadopcyjną i poadopcyjną - i moim zdaniem Charlie ma wspaniały, kochający dom :)[/QUOTE] Tylko wiesz Emma, my wizyty poadopcyjne robimy solidne i niezapowiedziane, ja nie wiem, czy Wy to przejdziecie :) hahaha pamiętasz Bambo Murzynka jak brałam go z przytuliska na DT? został na DS. Charlie u Ciebie na DT - został na DS :) To teraz jeszcze pora na to, by Pyrdka wzięła jakieś kocio na DT i by został na DS :) No i Penny - w końcu - kto z nami przystaje... hahahahahaha
  2. 9 grudnia, dokładnie w piątek o 14 stej :)
  3. Penny - ja jeszcze nie robiłam wydarzenia, bo jeszcze zdjęcia innych opalenickich psiaków zgrywałam. Jak chcesz, możesz wydarzenie założyć. Ogłoszenia będziemy robić, tylko muszę jakiś tekst napisać :)
  4. bardzo się cieszę :) LOLUŚ MA CUDOWNY DOMEK :) TRAFIŁ SWÓJ NA SWEGO :) To ja teraz w kwestii formalnej: w skarpecie Lolusia zostało 213 zł Chciałabym spytać darczyńców - czy macie jakieś życzenia na jakiego psiaka przekazać pieniążki?? jeśli aktualnie żaden boksio nie jest w pilnej potrzebie, to chciałabym zaproponować naszą Diankę - trójłapkę, którą staramy się wyciągnąć z przytuliska - tam nie ma spacerków, siedzi w małym kojcu, my nie mamy z nią kontaktu... tak domku nie znajdzie... brakuje nam jednak pieniążków - wątek w moim podpisie.
  5. Mam nowe zdjęcia od Saruni :) przytulanki po obiadku: [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/3753/20111204019.jpg[/IMG] spanko-przytulanko: [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2473/20111204021d.jpg[/IMG] z Killerkiem: [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/1092/20111204022.jpg[/IMG] Luneczka kocha koteczka :) [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/2456/20111204023.jpg[/IMG] tylko Killerek chyba lekko zszokowany zaistniałą sytuacją hahahaha :)
  6. aaaaa cudowne wieści nam tu przyniosłaś sabinko :) jak się ciesze, że chłopaka odwiedziłaś, że znalazłaś czas, pojechałaś i przynajmniej teraz już mam 100% pewności, że Loluś jest w odpowiednim miejscu i już stamtąd nie pójdzie nigdzie :) z niecierpliwością czekam na zdjęcia :)
  7. haha - ja jakiś czas temu szykowałam 9, jak był Kubuś jeszcze na DT i 3 kociaki :)
  8. A więc decyzja zapadła :) Charlie zostaje na stałe u Emmy53 :) Emma - no ale przecież my musimy wizytę najpierw zrobić, zastanowić się z Pyrdka, czy ab na pewno jesteś dobrym domkiem dla Charliego, a jeszcze ankietę przedadopcyjną musisz wypełnić :) A potem wiesz, wizyty poadopcyjne oczywiście niezapowiedziane ;) hahahaha oczywiście żartuję :) Penny - możesz zmieniać tytuł wątku :) Zakończyć wydarzenie i na miau napisać :) CHARLIE OFICJALNIE MA NOWY DOMEK u EMMY53 :):):)
  9. Emma - gratuluje nowego domownika :) Charlie na pewno bedzie wdzięcznym kotem :)
  10. hehehe to nie nasza wina, że na dzień dobry psinki sa zupełnie inne, a dopiero po miesiącu lub w swoich nowych domkach pokazują, na co je stać :):):)
  11. najśmieszniejsze jest to, że wszystkim mówiłysy że to będą malutkie psiaki, góra do kolan, a to wielkie bestie porosły - nikt się tego nie spodziewał :)
  12. dzięki za przybycie :) banerek trzeba śliczny maleństwu zrobić - ale ja nie umiem... pomoże ktoś??
  13. Komu małą pchełke, komu?? [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/218912-Malutka-Tinka-po-wypadku-dosta%C5%82a-drug%C4%85-szans%C4%99-aktualnie-w-BDT.?p=18136229#post18136229[/IMG][URL]http://www.dogomania.pl/threads/218912-Malutka-Tinka-po-wypadku-dosta%C5%82a-drug%C4%85-szans%C4%99-aktualnie-w-BDT.?p=18136229#post18136229[/URL]
  14. Malutka pchełka Tinka: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/218912-Malutka-Tinka-po-wypadku-dosta%C5%82a-drug%C4%85-szans%C4%99-aktualnie-w-BDT.?p=18136229#post18136229"]http://www.dogomania.pl/threads/218912-Malutka-Tinka-po-wypadku-dosta%C5%82a-drug%C4%85-szans%C4%99-aktualnie-w-BDT.?p=18136229#post18136229[/URL]
  15. Tinka to mała bezbronna istotka, nie mogę zrozumieć, że "właściciel" jej nie szuka, jak tak można. Jutro wizyta u weta, zobaczymy co powie. No i sami powiedzcie - czy mogłyśmy ją zostawić w przytuliskowym kojcu?? Zabrałyśmy ją, nawet się nie zastanawiałyśmy gdzie ją umieścimy, dlatego ogromnie DZIĘKUJĘ Emma53 za t, że przygarnęłaś ją pod swój dach. Mam nadzieję, że po sterylce mała długo u Ciebie nie będzie miejsca zajmować - to cudowna mała pchełka, powinna szybko DS znaleźć :)
  16. Dzisiaj od rana dostałam takiego sms od Emmy: [QUOTE]Dzisiaj mała przywitała mnie powitalną serenadą, jest cudowną sunią. W nocy nie nabrudziła.[/QUOTE] W międzyczasie Emma53 nadała imię suni - Tina :) A niedawno dostałam takiego sms: [QUOTE]Mała jest cudowna, zero agresji, w kąpieli ze strachu strzeliła kupala, teraz poznaje dom, psu i kota, ze wszystkimi już się obwąchała, jest dobrze[/QUOTE]
  17. a tak suńka reagowała na zbliżającą się dłoń: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/7120/p1130958t.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/158/p1130959.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/8032/p1130960.jpg[/IMG] i ze strachu położyła się na plecki: [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/9649/p1130961p.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/2517/p1130963.jpg[/IMG]
  18. jeszcze w kojcu: [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/5110/p1130952.jpg[/IMG] poza przytuliskiem: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/3/p1130953l.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/646/p1130955p.jpg[/IMG] tak wyglądał spacerek z suńką: [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/2570/p1130956.jpg[/IMG] uniesiona łapka prawa - to jest ta spuchnięta, ma opuchnięte w zgięciu: [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/9914/p1130957w.jpg[/IMG]
  19. [INDENT] [B]Tekst do ogłoszeń:[/B] Tytuł: [FONT=Comic Sans MS][B]Malutka około 1,5 roczna Tina szuka kochającego domu.[/B][/FONT] Treść: [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Mała ruda sunia – jak można porzucić tak kochaną istotę, nie martwić się o nią, nie szukać? Sunia błąkała się po ulicach małego miasta w Wielkopolsce, pewnego dnia pech chciał, że przebiegając przez jezdnię, wpadła pod koła nadjeżdżającego auta. Stan suni był krytyczny, dwa dni leżała nieprzytomna pod kroplówkami. Jednak wola życia suni była tak wielka, że przeciwstawiła się losowi i po dwóch tygodniach leczenia sunia znów stanęła na nogi. Niestety nikt małej nie szukał i ciepłą lecznicową klatkę musiała zamienić na twardą budę w zewnętrznym kojcu przytuliska. I wtedy świat znów się zawalił tej małej kruchej istotce.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Towarzystwo innych rozszczekanych psów, zimno, samotność... Na szczęście to wszystko Tinka ma już za sobą.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] Od kilku dni przebywa w domu tymczasowym, gdzie na nowo poznaje co to życie w ciepłym domu z kochającym i troskliwym człowiekiem u boku. Tina to wspaniała, około 1,5 roczna sunia, jeszcze całe piękne życie przed nią. Na widok człowieka bardzo mocno się cieszy merdając przy tym energicznie ogonkiem. Radośniejsza z dnia na dzień, odzyskuje energię i chęci do życia. Tinka uwielbia przebywać blisko człowieka, przytula się – jest przy tym bardzo delikatna, zarówno dla dorosłych jak i małych dzieci, nieśmiało prosi o głaskanie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] Nie ma w niej cienia agresji, jest bardzo łagodna. Tina to mała nakolankowa sunia, aktualnie waży ok. 6 kg.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] Łagodna w stosunku do psów (dużych i małych), nie jest typem dominantki, w domu tymczasowym zaprzyjaźniła się również z kotem. Ładnie chodzi na smyczy, a spuszczona z niej nie odbiega daleko, pilnuj się i przychodzi na zawołanie. Zachowuje czystość w domu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Czasami jeszcze jest trochę strachliwa, ale z dnia na dzień robi się coraz bardziej otwiera i odważniejsza. Tinka jest odrobaczona i wysterylizowana.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Sunia idealnie nadaje się do mieszkania, jak i domu z ogrodem. Szuka domu, w którym stanie się członkiem rodziny, będzie kochana, rozpieszczana i już nigdy nie będzie musiała samotnie tułać się po świecie. [/SIZE][/FONT][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Za okazane serce i ciepły domek Tinna z pewnością odwdzięczy się ogromną miłością,będzie wiernym i oddanym przyjacielem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] Aktualnie Tina przebywa w domu tymczasowym w Nowym Tomyślu (woj. wielkopolskie).[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [U]Warunkiem adopcji jest otwarte serce, wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.[/U][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3] [COLOR=black]Kontakt w sprawie adopcji:[/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]Małgosia: 692-496-657 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE][/FONT] [/COLOR] [COLOR=black][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]Agnieszka: 664-021-169 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE][/FONT][/COLOR] [/INDENT]
  20. Nata, właśnie zakładam wątek :) szczurek jest słodki, a właśnie dostałam sms od Emmy, że jak ją kąpała, to mała ze strachu zrobiła kupkę do wanny :shake: bidulka...
  21. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4] Kolejna psina po wypadku, której nikt nie szuka... Sobota 04.12.2011 - pojechałyśmy do przytuliska w Opalenicy w odwiedziny do psiaków, jak również po szczeniaka by zabrać na DT. Moim i Pyrdki oczom ukazała się mała, ruda kruszynka, trzęsąca się, z podkuloną łapką, z ranką na głowie... Podbiegłyśmy do kojca, łzy stanęły nam w oczach... To małe rude coś, wyglądające jak szczur, dygotało z zimna, ze strachu... Gdy Pyrdka weszła do kojca, zbliżyła się do rudego ciałka, psiak przylgnął do ziemi, położył się na bok i z wyrazem w oczach "nie rób mi krzywdy" poddało się. To małe coś okazało się być młodą sunią, zęby białe, może ma z 1,5 roku. Bardzo chudziutka. Wzięłyśmy suńke poza przytulisko, położona na ziemię nie chciała chodzić na smyczy, gdy zbliżałyśmy się do niej z ręką, ona najpierw robiła garba, a potem kładła się na plecy z podkulonym ogonkiem i popiskiwała... Mała miała kilka kleszczy. Spuchnięta łapka, zabliźniona już rana na głowie... Chwile nie trwało, chwyciłam za telefon i dzwonię do Romana. Okazało się, że sunia dwa tygodnie temu została zgarnięta z ulicy po potrąceniu przez samochód. Była nieprzytomna, dwa dni przeleżała w lecznicy pod kroplówkami. Zastanawiano się nad eutanazją, jednak dostała szansę, Roman o nią walczył i udało się :) Sunia została potrącona przez samochód, pech chciał że oberwała w głowę i dodatkowo w łapę. Sunia miała silny obrzęk mózgu, była nieprzytomna dwa dni, jednak dzięki staraniom opiekuna psiaków, sunia po dwóch dniach odzyskała przytomność, potem kolejne dni aż do wczoraj dostawała liczne leki przeciwzapalne, antybiotyki... Wczoraj sunia trafiła do kojca zewnętrznego, niestety zupełnie się nie mogła odnaleźć, po dwóch tygodniach w cieple trafiła do zewnętrznego kojca, zimno + towarzystwo szczekających z kojców obok psiaków spowodował, że świat tej kruszynie się załamał. I na taki obraz natrafiłyśmy dzisiaj. Chwila namysłu, wymieniłyśmy spojrzenia z Pyrdką, powiedziałyśmy że zabieramy małą. Nie wiedziałyśmy gdzie, nie wiedziałyśmy co z nią zrobimy po powrocie do Nowego Tomyśla, wiedziałyśmy jednak, że nie możemy jej tam zostawić. Jak tylko wsiadłyśmy do auta, zrobiło się ciepło, od razu sunia przestała dygotać, wtuliła się we mnie i tak przeleżała całą drogę do NT. W Tomyślu wjechałyśmy do Emmy53, by zobaczyć jak się miewa kot, którego Emma zgarnęła w poniedziałek z ulicy (również potrącony, również oberwał w głowę), Emma zobaczyła tą kupkę nieszczęścia i już wiedziałyśmy, że póki co na kilka kolejnych dni suńka będzie miała schronienie u Emmy :) W poniedziałek zabieram suńkę od razu do naszego weta, trzeba małą odrobaczyć, zaszczepić, sprawdzić co dalej z łapą, może będzie trzeba RTG zrobić, no i czeka nas kolejny wydatek - sterylizacja. [COLOR=red] Kontakt w sprawie adopcji: Emma53 (Ewa) 606-730-564 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Akrum (Aga) 664-021-169 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Pyrdka (Małgosia) 692-496-657 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/COLOR] [/SIZE][/FONT]
  22. Topiku kochany nasz - uważaj jak brykasz i gdzie, by kolejny raz to takiego wypadku nie doszło :)
  23. [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/4479/20111129017.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/3900/20111203014.jpg[/IMG]
  24. Zaraz podeślę do Saruni nr do furciaczek i do joaaa - może pomogą na odległość. Nero to na bank sika teraz po domy przez cieczkę Luny - w końcu to pełnojajeczny facet, znaczy teren teraz. I to na pewno się zmieni po tym, jak cieczka ustanie. Martwie się natomiast Korą. Może to faktycznie kwestia czasu - sami często powtarzamy ludziom adoptującym kolejnego psiaka że potrzeba czasu, czasami nawet kilku miesięcy by psiaki się ze sobą zżyły, zaprzyjaźniły... Ale wiem też jak ciężko się patrzy i jak serce pęka gdy dzień w dzień widzi się smutnego i wycofanego własnego psa, który i tak łatwego życia nie miał. U mnie Pestka gdy pojawił się szczeniak nu nas na DT, to przez dobry miesiąc chodziła przy ścianie, wolała zostawać na dole u teściowej, niż przesiadywać ze mną ale i też z pełnym energii szczeniakiem. Też byłam załamana, nie wiedziałam co robić i nagle przyszedł dzień, że zaczeły się razem na dworze bawić i potem już było coraz, coraz lepiej. Wiem też co to znaczy mieć zasikany cały dom, sunie na DT z cieczką... to nie jest prosta sprawa i wcale się nie dziwię, że Sarunia już sił nie ma. Wczoraj dostałam kilka zdjęć od Saruni na kom i jak już chciałam tu wkleić to dogo siadło, więc poszłam spać. Wklejam zatem dzisiaj :) [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/9069/20111129005.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/7900/20111129006.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/1310/20111129014.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/2228/20111129015.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/4084/20111129016.jpg[/IMG]
  25. O tak, bąble to on ma duże, ale niedługo się ich pozbędzie - dopilnujemy tego z Pyrdką osobiście :) Gula na przedniej łapce to był obrzęk - on został w tą łapę ugryziony i stan zapalny tam był, ale wczoraj mu dałyśmy kolejny zastrzyk i mam nadzieję, że będzie ok. Mój TZ się zakochał w tym maluteńkim chłopaku :) To taka słodzizna - ach....
×
×
  • Create New...