Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. O dzięki ciotka, że podałaś cenę, bo ja ostatnio tylko ciągle suczki mam u siebie i już nie pamiętałam, jak to wygląda od strony finansowej jeśli chodzi o kastrację :)
  2. o jaki ładny banerek :) Kubusiu, wskakuj do góry :) A ja lecę zobaczyć, czy moje pieniążki dotarły :) bo wujek Nikus nic tu nie napisał :lol: Edit: sprawdziłam w poście rozliczeniowym - są :)
  3. Już się nie mogę doczekać wyniku tych zeskrobin, jeśli się okaże że to nie jest żadna choroba skóry, to będzie musiał mieć jakieś testy alergiczne robione??
  4. ooo ciocia Ryjonek przydreptała do nas :loveu:
  5. Emma się nie martw, sama nie jesteś :) Ja mam tak samo, w przypadku Czili po pierwszych godzinach już wiedziałam, że rozstać się będzie mega trudno gdy nadejdzie pora, pokochałam tą czarną diablicę mocno i przyszedł w końcu dzień rozstania, wiedziałam że idzie do super domku... ale pokochałam tego czarnego diabełka tak bardzo mocno... Długo nie musiałam czekać i potwierdziła się nasza teoria, że musimy tymczasowicze wydawać dalej w świat bo nigdy nie wiemy kiedy kolejna bida będzie w potrzebie. I po kilku dniach już kolejna istotka czarna u mnie wylądowała. Pati mimo iż sika po dywanach, mimo iż gryzie wszystko co jej pod pyszczek wpadnie, to kocham tą małą czarną pchłę znów tak bardzo mocno, że już mi pęka serce na myśl o tym, że pewnie niebawem przyjdzie nam się rozstać... Kiedyś jedna ciotka na dogo napisała, że ona potrafi się zdystansować do tymczasa, nie związywać z nim emocjonalnie, że z czasem im więcej tymczasów, też się tego nauczę, jednak my niestety jesteśmy z innej gliny ulepione :) bo ja, Ty, Pyrdka - zakochujemy się w pierwszym dniu pobytu tymczasa u nas, ta miłość coraz bardziej rośnie na sile i potem gdy przyjdzie w końcu dzień rozstania - wyjemy jak bobry... i zamiast być tak, że z każdym kolejnym tymczasem jest coraz łatwiej, to u mnie bynajmniej jest odwrotnie, dla mnie każdy kolejny tymczas, to jeszcze większa więź między mną a psem...
  6. jakie dobre wieści czytam tu po weekendzie :) Nocka coraz bardziej się otwiera, za kilka dni będzie z niej niezła przylepa :)
  7. biedna Luiza, może mieć zlamany ten ogonek i dlatego taka reakcja.
  8. DIanko, niestety nie mogliśmy dzisiaj przyjechać w odwiedziny do ciebie i reszty psiaków, bo na niestety bezskutecznej łapance slicznego ONka byliśmy i zmarzłyśmy i ciotka Pyrdka znów siniaka sobie nabiła :eviltong:
  9. Uffff to dobrze, że to nie żadna usterka...
  10. Dianka ślicznie dziękuje cioci NataZG za wpływ na konto 100 zł bardzo pięknie dziękujemy kochana :) [IMG]http://www.picturesanimations.com/h/hearts/Hartjes16.gif[/IMG]
  11. wpadam w odwiedziny do Dolara.
  12. jestem już i ja :) psiak musi znaleźć cudowny DS, bo na to zasługuje. A oto krótki opis psiaka, jaki dostałam z DT: -piesek ok 2 lata,średniej wielkosci -bardzo towarzyski -toleruje inne psy i koty -przyjaznie nastawiony do ludzi -lubi długie spacery, ładnie chodzi na smyczy - w domu zachowuje czystość -spragniony czułości i towarzystwa człowieka
  13. matko, a ja myślałam, że coś się stało... pierwsze co to pomyślałam, że jak nas tyle godzin nie było, to że psiaki coś sobie zrobiły, potem przyszedł mi na myśl samochód Emmy, że jednak to coś poważnego się stało. Właśnie, Emma - już wiesz co to tak tarło?? A ja chyba jednak dzisiaj trochę zmarzłam na tej naszej próbie odławiania tego ONka, teraz siedzę pod kocem, obłożona moimi ogonami ;) i termoforem :)
  14. [quote name='siostrzyczki']Muszę przyznać, że dziewczyna z lotu ptaka wcale nie wydaje się grubaśna :D[/QUOTE] A ja wczoraj widziałam Migotkę i pana doktora, jak odbierałam moją tymczasowiczkę po sterylce. Zdjęcia nie oddają tego, jaka jest zapasiona, ciałko oblane tłuuuuszczem. a kiedyś była taka fajna szczupła, miała ładną linię ;) Ale dojdzie znów do formy :) [quote name='Pyrdka']To Dżeki. Już w dt. [/QUOTE] Dżeki chyba w DS, a nie w DT ;) Migunia jest kochana, słodka, zabawna i taka radosna :)
  15. Jestem dopiero dzisiaj. Wczorajszy dzień prawie cały przeleżałam z Pati na podłodze, co chwilkę w innym pokoju. Sterylizację zniosła dobrze, była przed cieczką, już wszystko było mocno ukrwione, więc zdążyłam ze sterylką na ostatni dzwonek. Pati szybko się wybudziła z narkozy, tak więc jak po ponad godzinie po nią pojechałam, to już była na chodzie :) Po powrocie do domu Pati spadła temperatura, było jej mocno zimno, dygotała przez kilka godzin leżąc pod 3 grubymi kocami. Przytulałam,tuliłam... To jeden z tych psów, które źle zareagowały na narkozę - wymiotowała dużo, później już samą pianą - nie miała czym. W końcu na wieczór się uspokoiło. Spałyśmy razem w nocy przytulone pod kołderką. Dzisiaj Pati czuje się już dobrze - właśnie leży i obgryza gumową kość :) A własnie - wczoraj jak wymiotowała, dowiedziałam się kto zjada gumowe zabawki ;) a ja się zastanawiałam, gdzie są części rozgryzionych zabawek. Wczoraj Pati jak tak leżała pod tymi kocami - miała tak smutne oczy i patrzyła ma mnie z takim wyrzutem - serce mnie bolało że musi to przechodzić. Ale dzisiaj na szczeście już jest radosna, nawet na dwór kilka razy ją wyniosłam na siu i sobie chwilkę pochodziła :) Merda dzisiaj cały czas do mnie swoim ogonkiem :) A jak wróciłam z niestety nieudanej akcji odławiania ONka - cieszyła się na mnie, piszczała i dała mi masę buziaków :)
  16. Niestety ten tydzień nie przyniósł ani domku dla Czapiego ani dla naszej Dianki :shake: Szkoda, że nikt się chłopakiem nie zainteresował, bo to taki pozytywny i fajny piesek jest.
  17. Inka jest fajną psinką, dobrze, że w te mrozy już nie musi siedzieć gdzieś bez domku. Poszukamy jej najlepszego domku na świecie :)
  18. też się obawiam, że z azjatką to nie będzie taka prosta sprawa, to nie są małe psy, może być ciężko zapanować nad nimi.
  19. haha Misia jest cudowna i taka - śmieszna :) kto by pomyślał, że z tej cichej i spokojnej psinki, taka "wredota" się zrodzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  20. Luiza jest piękną kocicą, zasługuje na super fajny i cierpliwy domek :) muszę się znów wybrać na żebry do znajomych po jakieś fanty na bazarek, uzbieramy pieniążki na szczepienia i sterylizację Luizy :) tylko, że już znajomi przede mną uciekają, jak słyszą fanty, fanty ;) już wszystko pozabierałam, co im było zbędnę i na bazarkach posprzedawałam i pieniążki na nasze bidy się rozeszły ...
  21. hahaha i znów się uśmiałam, szczególnie z tego bobelka malagos :)
  22. póki co na plakaty odzewu nie było. w weekend zawsze więcej ludzi na mieście jest, więc kto wie, może ktoś pozna naszą śliczną Inkę.
×
×
  • Create New...