Jump to content
Dogomania

tatankas

Members
  • Posts

    28631
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tatankas

  1. Dzięki kochana,właśnie przed chwilą opłaciłam za transport 150zł,myślę,że to niewygórowana cena za jego życie,jeszcze nie znam dokładnych kosztów za klinikę Gugały,zapłaciła Diana,ja się z nią w piątek będę rozliczać,ale mówiła,że do 400zł.Tak więc zbieramy na zapłacenie tych rachunków,a potem będzie trzeba wspomóc Sos Boksery w kolejnych badaniach,dziś Kiniu ma mieć robiony tomograf.Jak by ktoś mógł bazarki zorganizować,to też byłabym wdzięczna :) Ja już coś kombinuję :) Czyli tu w Szczecinie wydatki to: transport-150zł klinika Gugały-około 400zł-dokładny koszt podam w piątek Wpłaty: Ja mogę na dzień dzisiejszy dołożyć się do transportu-50zł Enigma79 zadeklarowała-25zł A więc mamy już połowę za transport :)
  2. Nie wyobrażam sobie innej opcji Freya73,dzięki,że jesteś :)
  3. No pewnie,że przesyłaj,ja tylko na twoje wiadomości czekałam.Super,jak tylko dostanę zdjęcia to wkleję.Bardzo się cieszę,że Kinio jednak ma jakieś czucie i że jednak są szansę,wystarczy spojrzeć mu w te duże brązowe oczyska by się zakochać i nie potrzeba już nic więcej do szczęścia-gdybym tylko mogła,to zatrzymałabym go u siebie.Mam nadzieję,że znajdzie się wspaniały domek,który zasłuży na jego miłość i tą miłość doceni :) edit: Dałam mu na imię KING-zdrobniale właśnie Kiniu,mam nadzieję,że te imię pomoże mu w walce i pomoże mu wygrać
  4. dzięki kochana,ja jakoś nie mogę się do FB przyzwyczaić i nie umiem się na nim odnaleźć :)
  5. Dzięki,staram się :) Boksio zawojował serca wszystkich,nie ma w nim cienia agresji,pozwala przy sobie robić wszystko,został ułożony w samochodzie i bez żadnych przygód dojechał z Mirkiem do Piły,gdzie został przekazany Oli,Ola jest również nim zachwycona,została przez niego wycałowana,aż się poryczała hihihi,ja się dowiedziałam i też ryczę.Emocje opadły i musiałam sobie walnąć drinia,bo też ryczę,ale ze szczęścia.Ola stwierdziła,że zrobią wszystko,żeby psiak wrócił do zdrowia,jeżeli się nie uda,to będzie najszczęśliwszym psiakiem na wózku,bo ma siłę woli i walki ogromną i w pełni zasługuje na szansę :) Kingusiu-jesteś wspaniały i osoba,która się tobą zaopiekuje,zaadoptuje cię,będzie najszczęśliwszą osobą na świecie. Więcej naisze Ola,jak tylko dojedzie do domu,na pewno dzisiaj,bo stwierdziła,że do jutra nie wytrzyma :D:D:D
  6. Wolontariusz z naszego tozu Mirek już w drodze po boksia,lekarz z lecznicy już został zawiadomiony,że w ciągu godziny się po niego zjawią,no i jadą do Piły,a z Piły odbierze go Ola.Ola mówiła,że na jutro już załatwiane jest dla boksia prześwietlenie.Mirkowi zapakowałam do samochodu materac,żeby psiak miał na czym wygodnie leżeć i całą reklamówkę podkładów pod dupkę :)Mam nadzieję,że spokojnie dotrą do celu :) Jak będę miała jeszcze jakieś wiadomości to napiszę.
  7. Już napisałam dziewczynie,żeby się wypytała sąsiadów :)
  8. A ja widzę KINGA-KING,czyli Kiniu zdrobniale :) Mój król musi przezwyciężyć chorobę :) Godzinę temu dziewczyna z tozu Szczecińskiego znów była u ludzi z Koralowej i dalej nikogo nie było :(
  9. Zostało wczoraj sprawdzone,niestety nikogo w domu nie było,ani ludziów,ani zwierzaków,dziś około południa ma się tam znów dziewczyna przejść. Już wiem ,że za badania i leczenie na Chopina mamy do zapłacenie do 400zł.Konkretną cenę otrzymam od Diany później,bo to ona będzie rozliczać się z weterynarzem,abyśmy mogli spokojnie bez problemów go odebrać :)
  10. Dostałam przed chwilą zgodę ze schroniska na wywiezienie boksia do Bydgoszczy do kliniki, Pixia czy ktoś sprawdził już te boksie z Koralowej??? Możliwe też,że będę miała transport dla psiaka na dzisiaj,ale będę wiedziała dopiero po 14.00,bo osoba transportująca go jest teraz w pracy :)
  11. Na bazarki już zbieram rzeczy,Diana obiecała zrobić zbiórkę wśród swoich uczestników szkolenia,ale to raczej pójdzie na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem i badaniami tutaj w Szczecinie,a wszystko i tak dzięki Dianie mamy po kosztach :) No ale jak zawsze staniemy na głowie,by psiakowi pomóc. Obdzwaniam wszystkich znajomych,jak na razie bez skutku,w tygodniu nie da rady,no ale jeszcze mi kilka numerów w telefonie zostało,tak więc nie tracę nadziei. Zaraz po 9.00 dzwonić będę do schroniska,a potem do kliniki i mniej więcej będziemy wiedzieć o której dzisiaj możemy go odebrać,no i kiedy możemy go wywieźć ze Szczecina.
  12. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][B]dokładnie to jest TA Z(a)GRYŹLIWA rasa .....po pańci :lol:[/B][/FONT][/QUOTE] Uśmiałam się z odpowiedzi :D:D:D
  13. No i jednak walczymy o niego.Jutro dzwonię do schroniska i spytam kiedy mogę podpisać umowę adopcyjną i wywieźć psa do Bydgoszczy.Ola po psa przyjedzie :)
  14. I co???I co??? Germaine rozmawiała z lekarzem.Rokowania wciąż mało optymistyczne,wręcz złe.Po mielografi dalej nic nie wiadomo,nic nie wykryto,lekarz podejrzewa porażenie rdzenia,czyli pies może już do końca życia nie chodzić.Zdaniem lekarza powinniśmy mu ulżyć w cierpieniu,bo co to za życie.Jak Germaine powiedziała,że już miała psy w takim stanie i wracały do zdrowia,że pies może funkcjonować na wózku przecież,to lekarz stwierdził:Kto się podejmie adopcji takiego psa?Zawsze jest taka obawa,my też się tego boimy. I to tyle na dzisiaj.Germaine jednak nie traci nadziei i będzie z Olą dziś rozmawiała co dalej,czy jednak zabieramy psiaka do kliniki do Bydgoszczy.Jutro o 15.00 ma jeszcze rozmawiać z lekarzem i będziemy dokładniej wiedzieć na czym stoimy.Więc dalej los psiaka jest pod znakiem zapytania :(
  15. To tak ,po 10.00 rano byłam w schronisku.Odebrałam psiaka na siebie na tak zwany DT pod warunkiem dalszego leczenia i nie wywiezienia psiaka ze Szczecina przed końcem kwarantanny,lekarka podała mi listę leków jakie pies otrzymywał w schronisku,mówiła,że niby mu się poprawia,ale nie wiem jak to jest naprawdę.Psiaka pomógł mi przenieść na kocu do samochodu pan tam pracujący.Od razu pojechaliśmy do kliniki doktora Cichockiego i Gugały,przekazałam im kartkę,jakie leczenie było prowadzone.Psiak został tam przyjęty bez problemu,miejsce załatwiła dla niego Diana,za co jesteśmy bardzo wdzięczne :) Po kilku godzinach dostałam telefon od Diany,że dzwonił do niej doktor Cichocki-rokowania nie najlepsze:psiak nie ma w ogóle czucia w tylnych łapach,nie trzyma też-robi pod siebie,ale mogą spróbować leczyć,najpierw jednak trzeba porobić dokładniejsze badania.Zdzwoniłam się z Germaine,która zadecydowała,że psiaka ratować próbujemy,a więc psiak zostaje w klinice do poniedziałku.Badanie neurologiczne Mielografię będzie miał w niedzielę jak się uda lub w poniedziałek i wtedy będziemy wiedzieć dokładnie co i jak.Czyli teraz zostaje nam tylko czekać.Jeżeli jutro będzie miał badanie,to w poniedziałek będzie trzeba go zabrać na dom tymczasowy ,jeżeli badanie będzie w poniedziałek,to psiak prawdopodobnie w klinice zostanie do wtorku,trzeba go odebrać do południa.DT jest u mnie w Policach u znajomej,do której też będę codziennie chodziła do psiaka,gdyż psiaka nie możemy wywieźć jeszcze do czwartku poza Szczecin.W czwartek podpiszę ze schroniskiem umowę adopcyjną i będzie można go zabrać do Bydgoszczy do kliniki.Szukamy już na wszelki wypadek transportu z kliniki do Polic na poniedziałek lub wtorek,bo ja będę ze swoją 3 letnią córą,więc nie będę miała jak psiaka przenosić.Do tego córa ma chorobę lokomocyjną,więc ciężko by mi było z wymiotującym 3 letnim dzieciakiem i niechodzącym psem,chyba że by ktoś mi pomógł ze Szczecina go zabrać i dowieźć do Polic,ale nie będę mogła tej osoby odwieźć z powrotem,tylko by musiała wrócić do Szczecina na własną rękę. No i szukamy już wstępnie transportu dla staruszka na czwartek do Bydgoszczy,albo chociaż jak najbliżej.W razie czego Ola może po psiaka podjechać,ale całej drogi nie uda jej się pokonać,już ma za dużo psiaków u siebie.Może też być inny dzień po czwartku,ale dla tego psiaka im szybciej tym lepiej.Czekam na propozycje :) To tyle,ja już dzisiaj odpadam,wykonałam tyle telefonów,że mi łeb pęka.Współczuję Marcie i Germaine,oraz innym dziewczynom,które mają tak na co dzień,bo ja już wymiękam,chyba drinia sobie zaraz trzepnę :D
  16. [quote name='wykrywka'][URL]http://images43.fotosik.pl/787/4085c20bcbb763d8med.jpg[/URL] Śliczna jest Franciszka :lol:[/QUOTE] Śliczna i już jaką piękną sierść dostała,nie ma tych okropnych strupków,albo są dużo mniej widoczne.No ale jak mogłoby być inaczej,przecież jest w najwspanialszym DT na świecie :)
  17. Chciałam oficjalnie podziękować Dianie i Marcie za pomoc z psiakiem.Dzięki nim możemy odebrać jutro boksia ze schroniska i przewieźć do kliniki na Chopina,gdzie czeka na niego miejsce zarezerwowane również przez Dianę i będzie miał tam zrobione badania,a po badaniach będziemy wiedzieć co psiakowi dolega i czy możemy mu pomóc
  18. [quote name='ageralion']Dziewczyny [B]NORA SIE ODNALAZLA[/B] po prawie 5 miesiacach!!!! Dzisiaj ok 20 zadzwonil do mnie facet, z pytaniem czy zaginelam mi czarna amstaffka. Okazalo sie, ze jego kolega znalazl Nore i przyszedl do niego z pytaniem czy jej nie przygarnie. Szkoda sie mu zrobilo suni, wiec ja u siebie zostawil. Potem znalazl nasze ogloszenia i zadzwonil do mnie. Przywiozl ja z Trzebierzy i juz jest u p. Agnieszki. Jest chudziutka i ma siersc w fatalnym stanie, ale nie mogla byc zle traktowana, bo strasznie ciagnela do samochodu i chciala z nimi wracac :( Biedna mala ma wiecej szczescia niz rozumu...[/QUOTE] Głupolka miała szczęście :D
  19. Rozmawiałam z Dianą,jeżeli się dzisiaj uda z Gugałą załatwić miejsce u niego,to jutro wezmę psiaka i do niego zawiozę,chyba,że będą w schronisku problemy robić,albo miejsca nie będzie.Tam zrobią psiakowi badania i zostanie do poniedziałku.Jeżeli da się to leczyć,to jedzie do znajomej do Polic na DT i będziemy leczyć,mam nadzieję,że to nic poważnego,ale u niej może zostać 2 tygodnie,nie więcej.
×
×
  • Create New...