Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52139
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    377

Everything posted by Tola

  1. Mari 23, rozumiem, bo też mam bezsenne noce po każdym pobycie w schronisku, płaczę, chodzę z jedną myślą w głowie czasami bardziej smuci mnie los tam pozostałych, niż szczęście tych uratowanych. Ale wiem też, ze w wielu przypadkach nic nie da się zrobić, nie jesteśmy w stanie uratować wszystkich zwierząt; tak jak napisała Bogusik - cieszmy się więc tymi, którym daliśmy nadzieję na lepsze życie, cieszmy się z naszej współpracy, zgody miedzy nami, bo wspólnie na pewno możemy więcej. W sobotę znalazłam jeszcze takiego biedaka, przywieziony z podzmojskiej wsi, porzucony - stary labrador, niedołężny, ledwo chodzi:(
  2. Nugacik coraz lepiej, przerażenie szybko mija i ustępuje miejsca ciekawości; to taki psiak, którego mozna przekupić smaczkami i głaskami - i jedno i drugie bardzo lubi;) Rozmawiałam wczoraj wieczorem z panią - Nugat był na wieczornym spacerku, w domu cały czas chodzi za kotem, a w przerwach przychodzi do pani pomiziać się. Zdjęcia jeszcze z wczoraj, tuż po przyjezdzie:)
  3. Psia piękność, cieszę się, ze odkryta dla świata:)
  4. Jestem ciekawa, ile była w schronisku, nie zdążyłam zajrzeć do książeczek... Myślę, ze Hania nam napisze.
  5. Pokończyły mi się lajki, więc wrócę na wątki jutro, na razie pozachwycam zachwycam się dziewczynkami:)
  6. Takie psie perełki ukrywają się w schronach, wystarczy odrobinę wolności i miłości i rozkwitają!
  7. Myślę, ze małej Gabi potrzebny jest czas, a taki dostanie u szafirków. Dzisiaj Hania napisała mi, zamojska Misia była bardziej przerażona, jak do nich przyjechała, a wszyscy pamiętamy póżniejsze radosne gonitwy małej :)
  8. Ale wieści, Tania zaskoczyła nas wszystkich! Bałam się, że Tania cofnie się tak, jak zrobiła po przyjezdzie do Jagny z lecznicy; nie wychodziła z kontenerka, jadła w nocy, potrafiła ugryzc. Przez dwa tygodnie żyła w potwornym strachu, stresie, a my razem z nią. Dzielna mała dziewczynka, u Jagny obdarzona był ciepłem i szacunkiem i zapamiętała to! Ogromnie się cieszę, dzisiaj wreszcie zasnę spokojnie:)
  9. Jak zostanie jakis dom, to może pokaż moją Amber; sunia jest młodziutka, delikatna, spokojna, jest u Jagny. To oczywiście dla rodziny, która nie musi zapoznawać się wcześniej z psem.
  10. Tania wyjechała, dla mnie to ogromny stres, jak sobie pmyslę, co sunia przezyła i przeżyje, to mi się samo płacze:(. Rozmawiałam z Jaaga, Tania bardzo smutna, przerażona:(.
  11. Zdjęcie Jogiego w nowym domciu cudne, czekamy na dalsze dobre wieści:)
  12. Nie poznałam dzisiaj Dredzika, bo wyszedł gładki, bez tych wielkich wiszących kołtunów i z bliska wydal mi się innym psem;) Zaskoczył mnie też pozytywnie, bo po wyprowadzeniu z boksu odzyskał jakby siły i nadzieję - śmiało szedł na smyczy, wszedł bez problemu do budynku, dawał się głaskać, podchodził do nas i pracowników. Trzeba było mu pomoc w wejściu do klatki, ale zrobił to chętnie, w ogóle cały Dredzik mówił " na wszystko się zgadzam, tylko mnie zabierajcie". Dredzik zaczął nowe życie; Livka - bardzo Ci dziękuję, ze go zauważyłaś, ze dałaś szansę i zobaczyłaś w nim potencjał, bo akurat ten pies nie miał żadnej szansy.
  13. Gabi dzisiaj była tą najbardziej przerażoną suczką, musiała być niesiona na rękach, wyrywała się. Ewidentnie w boksie czuła się o wiele pewniej. Żeby zaoszczędzić jej stresu została od razu umieszczona w klatce i dopiero tam była zczytywana. Na pewno potrzeba jej czasu, nie wiadomo ile złego przeżyła w tak krótkim czasie. Sunia zaczęła dzisiaj nowy etap życia, nie będzie już skazana na zimny, przepełniony boks; Sara2011 - bardzo dziękuję za pomoc tej maluszce
  14. Leoś, mały cudny, najwspanialszy psiaczek z zamojskiego schroniska skradł serce Gabi, już nie szuka DS, zostaje na stałe, bo u Gabi będzie najszczęśliwszy:) To się nazywa szczęście;)
  15. Effii i Fanni zaczęły dzisiaj nowe życie; bardzo dziękuje Anuli i Bogusi za te kolejne dwa psie życia
  16. Effi, po wyprowadzeniu ze schroniskowego boksu, straciła całą odwagę i trzeba było ja wynosić na rękach. Potem w budynku, przy wypisie, dreptała na smyczy, ale widać było, ze boi się. Fanni została wyprowadzona jako druga, dzielnie szła na smyczy i tylko przy wejściu w budynku miała opory. Bez problemu weszła do klatki w aucie i od razu się w niej ułożyła.
  17. To ja robiłam zdjęcie, jest na nim Fanni, ona jedyna dostała na drogę szeleczki, bo na nią pasowały najlepiej. Zdjęcie zrobione jest jeszcze przed tym, jak do auta pracownik przyprowadził Gretę. Jogiego dzisiaj nie widziałam, wsiadał już potem, na trasie:). Bardzo się cieszę, ze Jogi juz niedługo będzie w swoim domku, wymęczy się chłopak, bo podroż długa i męcząca, ale warto!
  18. Greta zaczęła dzisiaj nowe życie; Jo37 - bardzo dziękuję, ze dałaś suni taką szansę.
  19. Greta została wyprowadzona ze schroniskowego boksu jako ostatnia, widać było jej wielki strach. Jak tylko zobaczyła, ze w sąsiedniej klatce jest Fanni, od razu do niej przylgnęła. Dobrze, że będą razem w hoteliku:)
×
×
  • Create New...