-
Posts
52142 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
377
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Tak, pierwsze w 2006 roku, ale wizja wolontariatu osób zarządzających schroniskiem była zupełnie inna od tych ogólnie przyjętych (to tak b. delikatnie napisałam). Ci, którzy pomagają zamojskim psom od lat, wiedzą o czym piszę.
-
Ja tez trzymam kciuki, to ponad 15 lat marzeń i starań wielu osób, może tym razem i zamojskie psy doczekają się cywilizowanych warunków. A za Puchatka trzymam kciuki, miał chłopak szczęście; dobrze ze są tacy ludzie, w nich nadzieja dla tych najbardziej pokrzywdzonych, które nadal czekają.
-
BRUNO, TERAZ MANIEK WE WŁASNYM DOMU :) Cała reszta to już przeszłość ... :)
Tola replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Jakis czas temu była już na dogo Dredzia z zamojskiego schroniska, teraz szczęśliwa w swoim domu. Mam nadzieję, ze historii Dredzika tez uda się dopisać takie zakończenie. Wątek zamojskiej Dredzi -
Na razie na spacery wychodzi parę psów, są zabrane z boksów ogólnych i przebywają w pojedynczych kojcach, dla nich to na pewno ogromna zmiana. Mam nadzieje, ze NOWE dojdzie tez do tych wszystkich zapomnianych w boksach ogólnych, ze będą nowe zdjęcia a przede wszystkim informacje o charakterze psów. To kolejna próba wprowadzenia 21 wieku do zamojskiego schroniska, mam nadzieje, ze tym razem będzie udana.
-
BRUNO, TERAZ MANIEK WE WŁASNYM DOMU :) Cała reszta to już przeszłość ... :)
Tola replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, to wielka zasługa Livki -
To bardzo dużo, może ktoś go zauważy...
-
Tutaj tez dziękuję wszystkim, którzy starają się, aby uratować kolejne psie życia
-
BRUNO, TERAZ MANIEK WE WŁASNYM DOMU :) Cała reszta to już przeszłość ... :)
Tola replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja u Dredzika, bardzo się cieszę, ze dostał szansę na odmianę losu i dziękuje wszystkim, którzy starają się w tym pomóc -
Tak, to suczka, wczoraj rozmawiałam o niej z wolontariuszem, który wyprowadza pozostałe malinois, te ktore są oddzielone w kojcach pojedynczych. Podobno ma ok. 1.5 roku, ale nie potrafił mi powiedzieć, dlaczego akurat ona jest zostawiona w boksach ogólnych...
-
Wizyta mała być wczoraj albo dzisiaj i cisza, nikt się nie odzywa, nie odbiera, nie dzwoni:(
-
Czy nikt nie może pomóc tym szczeniakom siostrom, one drugi miesiąc są w schronisku, bez zabaw, bez człowieka:( Jak trafią do boksów ogólnych, to będzie po nich, tam już nikt ich nie zauważy:(
-
Napisałam post wyżej, tez tak uważam, tylko czy uda się zgrać termin obu kierowców... Planowałam zabrać jeszcze NUgata do domu w Wadowicach, pani dołożyłaby się do transportu, ale nadal nie ma info co do wizyty PA:(
-
Witajcie kochane, mam od wczoraj kłopot z netem, albo nie mam połączenia, albo jest bardzo wolny, ale może coś uda mi się napisać. Na razie TZ zarezerwował sunię dla Anuli i Bogusi, tą w typie foxi; najprawdpodobniej pojedzie też ta mała starsza sunia, ale co do niej pewność będę miała jutro, na pewno nie jest zarezerwowana przez kogoś obcego. Jo37 też weżmie pod swoją opiekę sunię, prawdopodobnie tą buraskę. Gabi - kibicowanie też bardzo potrzebne, to też ogromne wsparcie dla i psiaków i osób, które są za nich odpowiedzialne On jest długo w schronisku, ale nie wiem nic więcej - wydaje się zrównoważony, spokojny; zawsze jak przyjezdzam on pierwszy podchodzi do siatki - nie szczeka, nie wszczyna kłótni. Mogę dopytać o wiek... Bardzo się cieszę, myślę ze wszystkie psiaki wyjadą ze schroniska jednym transportem. Teraz tylko trzeba zastanowić się, na kiedy go planować. Najlepiej byłoby, aby po psy do Zamościa mógł mógł przyjechać TZ anecik i przekazać je szafirkowi w Katowicach, ale to tylko moja propozycja. Trzeba też będzie prawdpodobnie dozbierać bazarkiem na transpot.
-
Nie mam, nie zdążyłam zrobić, miał akurat sprzatany boks, widziałam go przez chwilkę.
-
Z nowym imieniem Myszka pojechałam do DS. Jak to jest? Mam na imię Muszka.
Tola replied to Jo37's topic in Już w nowym domu
Muszka w drodze I w DS:) -
Tak musiała wyglądać moja Tolka, jak była szczeniakiem... Zabraliśmy ją z zamojskiego schroniska, jak miała ok. 1,5 roku. Szkoda, ze te sunie kolejny miesiąc spędzają w schronisku, szkoda kolejnego psiego dzieciństwa:(