-
Posts
52083 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Dzwoniła pani Małgosia, z Almą wszystko dobrze, to prawdopodobnie reakcja po odrobaczeniu. Gdybym wiedziała, ze w książeczce jest wpisana data 3 odrobaczenia i przypada na dzień po przyjezdzie do nowego domu, to uprzedziłabym p. Małgosię, żeby wstrzymała się jeszcze chwilę, niech minie stres związany z oddzieleniem od matki. Alma dostałą kroplówkę, nie ma gorączki, pani kupiła wterynaryjne puszeczki, jutro powinno być lepiej. Pani bardzo to przeżyła, przez łzy mówiła, że Alma jest cudowna, że bardzo ją kocha; przestraszyła się, ze sunia się odwodni.
-
Biedne:(. Oby udało się wyleczyć to jedyne oczko Kreski.
-
Jutro jasna sunia jedzie do Jagny, podrzuciłam dzisiaj do Alaskan szeleczki i smycz, kontenerek będzie miała p. Karolina, która przyjeżdża po niufka, więc nie będzie problemu ze zwrotem do nas. P. Karolina jest tak uczynna, że przywiezie nam też nasze kontenery od Jagny, długo czekały tam na kogoś, kto jedzie w nasze strony.
-
Wspaniała sesja, maluchy cudowne. Alma natomiast coś niedomaga, pani w środę jeździła z nią do weta, bo nie chciała jeść, wet powiedzial, ze szczeniak to okaz zdrowia, ze na pewno tęskni. Ale dzisiaj mała 2 razy zwymiotowała, jest apatyczna; pani bardzo przestraszona, jest umówiona na wizytę dzisiaj o 20.00, ma potem dzwonić.
-
-
-
-
Ja natomiast mam dzisiaj niestety same złe informacje:(. Nasza kocia rodzinka była na kolejnym badaniu już ze świeżo wyłapana mamcią. Niestety koci katar nieodwracalnie zniszczył 2 kociakom oczka W miocie jest 3 dziewczynki i 2 kocurki. Dziewczynki: czarna ze srebrnym nalotem (chore oczka) pręgowana z dłuższym włosem - zdrowa prawie szylkretka z dłuższym włosem ( jedno oczko całkowicie zniszczone) Kocurki pręgowany z dłuższym włosem - zdrowy rudy z dłuższym włosem, największy z rodzeństwa - zniszczone obie gałki:(
-
Wspaniała wiadomość, niech się suni szczęści
-
-
Staramy się zapewnić Zulci końcówkę życia bez bólu i mamy nadzieję, że nam się to udaje. Są dni, że funkcjonuje w miarę dobrze, ale bywa tak, że ze strachem myślimy o kolejnym dniu. Teraz oprócz krótkich ataków zespołu przedsionkowego największy problem to jednak nadziąślak, bo rośnie i utrudnia suni jedzenie. Jest też prawdopodobnie przyczyną braku apetytu, ale w porównaniu z majem i czerwcem to z jedzeniem Zulka daje radę. W ciągu ostatnich dni pojawił się jednak stan zapalny, pyszczek znowu spuchł no i trzeba było wprowadzić antybiotyk. Wet mówi, że nie możemy nic więcej zrobić.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Tola replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Mam dzisiaj więcej czasu i poczytam sobie o Lilku, bo czytam o nim na wątku Czetki, a nie znam dokładnie jego historii. On z tymi swoimi strachami to chyba podobny do zamojskiego Marcelka, który jest u Wiosny... -
Jeżynka w sobotę wybiera się do własnego domu, ale nie wiadomo, czy ma gorszy czas, czy czuje, że czekają ją zmiany, bo dzisiaj zdecydowanie zareagowała na próbę założenia szeleczek. Było już dobrze, a tu tuż przed wyjazdem coś nie podoba się suni wychodzenie na zewnątrz w szelkach. Denerwowałam się tą adopcją, a teraz bardzo się denerwuję.