-
Posts
52009 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
375
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
W sobotę do swojego nowego domu w Krakowie pojechała czwarta z pięciu sióstr zabranych ze stodoły - Siena. Do Rzeszowa koteczka podróżowała z moim TZem, dalej już ze swoją nową Rodziną.
-
Myślę, że mari23 pisała ogólnie o ciszy, jaka tu zapanowała, bo to ona chyba boli najbardziej w sytuacji, kiedy wychodzimy z jakimś problemem. Pomoc finansowa jest ważna, ale ważne jest też bycie razem, jakiś znak, że jesteśmy, rozumiemy, widzimy te psy. Cisza jest destrukcyjna, a w sytuacji pomocy zwierzętom rozrywa serce.
-
Żeby nie było tak smutno pokażę Aksamitkę, teraz Lunkę, którą adoptowała córka Poker. Kocia jest podobno chodzącą milością
-
Pokazałam tutaj te psy, które nie mają już żadnej szansy na wyjście. Są starsze, z długim stażem w schronisku, w różnym stanie psychicznym. Wśród nas tutaj na forum są różne zdania na temat pomocy tym starszym, pogubionym, trudnym; czy lepiej pomoc psu, który wykazuje jednak zainteresowanie człowiekiem, czy wybrać tego bardziej okaleczonego psychicznie ...Może ktoś jeszcze zabierze głos; jak to widzą osoby, które od lat brały udział w wyciąganiu zamojszczakow z piekla, może wspólnie zrobimy krok do przodu.
-
Myślę, że akcja pomocy stanęła z wielu powodów, ale na pewno większość z nas tutaj nadal życzy zamojskim psom jak najlepiej i wierzy, że uda się jeszcze komuś wspólnie pomóc. Nie wiem, nigdy go nie widziałam, on podobno cały czas siedzi w tej budzie, a do hali mogą wchodzić tylko pracownicy lub wolontariuszka Ola,od której mam to zdjęcie. Rozumiem, jak trudno jest decydować, któremu psu pomoc w pierwszej kolejności, zawsze było trudno. Jeszcze niedawno wybieraliśmy po prostu tego w najgorszym stanie fizycznym... Teraz zostały te z najgorszymi lękami i wspomnieniami i trzeba liczyć się z tym, że zostaną w tym stanie do końca życia. Nie bardzo mogę pomóc w wyborze, bo to raczej osoba, która będzie zajmowała się na co dzień takim poranionym psychicznie psem musi decydować, czy da radę... Nie mogę obiecać pomocy finansowej, bo nie mamy już w tej chwili funduszy na nowe zwierzaki. Nie wiem też, czy i jakie będą od lipca.
-
Najbardziej przyjazna z nich, zabrana z boksów ogólnych na otwarty wybieg Bajka ma 9 lat, w schronisku od 2021 r
-
-
-
-
-
Jedyny sposób na to jest nadal taki jak do tej pory - jak jadę do schroniska to muszę wiedzieć, o jakiego psa mam zapytać i o co zapytać. Ostatnio były prosby, aby pokazać psy starsze, nieadopcyjne, z długim schroniskowym stażem i zdjęcia takich psów wrzuciłam.
-
Mari, takie opisy pojawiają się na niektórych nowych boksach, wrzucałam tutaj zdjęcia, natomiast psy z boksów ogólnych nie posiadają takiej ewidencji. Tam do tych psów właściwie nikt już nie chodzi oprócz pracowników, bo kto adoptuje psa, który nie wychodzi z budy albo ucieka na widok człowieka. To są w większości psy jak Maurycy, Gajka, Luna Myślę, że powoli wprowadzane będą kolejne udogodnienia, natomiast teraz jest jak jest i nadal trzeba używać czytnika, jeśli chce się wiedzieć więcej o jakimś psie z boksu ogólnego. Pamiętacie, że jeszcze niedawno tak wyglądało zdobywanie wiedzy o każdym psie, który opuszczał schronisko dzięki pomocy dogomanii (wiek, schroniskowym staż). Jestem jak najbardziej od zawsze za takim rozwiązaniem, ale nie mam na to wpływu.
-
-
Pisałam przy ich zdjęciach, że obie bardzo wycofane, lękliwe, ruda ucieka do budynku na widok człowieka przy siatce. O Karmelce pisałam tamtym razem, jak wrzucałam zdjęcie.
-
Na pewno parę lat, skoro jest w boksach ogólnych. Ja nie mam tak dokładnej wiedzy, wolontariuszki tez nie. Powtarzam tylko to, co dzisiaj usłyszałam, niektóre z tych psöw pamiętam jeszcze z dawniejszych czasów. Żeby mieć tak dokładną wiedzę o danym psie trzeba odczytać jego czip, znaleźc jego książeczkę i wtedy dopiero znamy wiek i czas spędzony w schronisku. Dzisiaj prosiłam tylko o podanie wieku Bajki. Dla tych lękliwych psów w boksach ogólnych nawet taki moment wejścia pracownika i moment dotyku czytnika to zawsze ogromny stres.
-
-
Na pewno są, dzisiaj ich nie widziałam