-
Posts
52059 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
-
-
Dopiero zobaczyłam, jak długo mnie tutaj nie było, ale ten czas pędzi... Dziękuję Wam wszystkim za troskę o zdrowie Florki, oby te wszystkie ciepłe słowa i myśli przełożyły się na zdrowie mojej suni. Niestety, kolejne badanie krwi nie przyniosło lepszych wyników - pomimo diety i leków wynik jest nadal wysoki:(. Wetka pociesza nas, że może Florce potrzeba więcej czasu i kolejne badanie mamy zrobić po upływie miesiąca od ostatniego, ale przyznaję, ze oboje z TZem martwimy się:(. Florka trochę schudła na tej diecie, ale to akurat dobra informacja, bo ważyła już ponad 9 kg. Pod koniec pażdziernika idziemy na kolejne badanie i dam znać. Pozdrawiamy wszystkich cieplutko
-
Pracownik powiedział, że jak był przywieziony po wypadku to był leczony, w tym kojcu jest chyba od niedawna. Prawdopodobnie w niedzielę będę w schronisku, to zapytam też o tego rudaska.
-
Tz był dzisiaj w schronisku przy okazji wyjazdu Agata, rozmawiał z p. Wiesławem o tym psiaku - on widzi, jest po wypadku, kuleje. W schronisku jest ok 2 miesięcy, b. przyjazny (wielkość spaniela )
-
-
Ja też zaglądam z głaskami i życzeniami, aby wszystko dobrze się ułożyło.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Tola replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
W listopadzie spróbujemy pomoc z zakupem karmy, zobaczymy jak stoimy z pieniędzmi. Na razie zostawiam pozdrowienia dla Szymusia. -
Ja też
-
Może za jakiś czas uda się kolejnego nieszczęśnika zabrać do lepszego świata...
-
Przykro, że tak wyszło, myślę, że to byłby dobry dom, ale widać tak miało być. O Bąbelka są zapytania, już leosze, niż te pierwsze, ale to jeszcze nie dom dla maluszka. Np dzisiaj dzwonił pan, który szuka szczeniaka dla swojego 62 letniego samotnego sąsiada na wsi i wybrał Bąbelka. Z jego wypowiedzi wszystko wygląda tam wspaniale, ale przy okazji dowiedziałam się, że poprzedni piesek zaginął w dziwnych okolicznościach, a jak powiedziałam o wizycie i sprawdzeniu ogrodzenia, to jakoś rozmowa już się nie kleiła. Parę minut temu dzwoniła pani z Wrocławia - dom z ogrodem, na górze córka z 3 dzieci, które lubią zwierzęta i chcą pieska. Poprzedni jamnikowaty zginął pod kołami auta, bo był jak to pani określiła, zbyt szybki. Takie to są na razie te zapytania o cudnego Bąbelka. Jutro zrobię jeszcze jedno ogłoszenie na Legnicę. Czekamy, bo przecież gdzieś jest ta jego rodzina.