Byłam dzisiaj w schronie; martwię się o boksię. Wybrałam nie najlepsza pogodę, padało. sunia nie wyszła z budy...
Prosiałam pracownika, zeby zwracali na nią uwagę, ze we wtorek będzie zabrana...
Bardzo dobra wiadomość, ciesze sie.
W imieniu suni dziękujemy za starania.
Będziemy tu pytac o transport.
Im szybciej opusci schron, tym lepiej. Jest bardzo wycieńczona:-(
Cola była bardzo energiczną, zywiołową sunią. Miała do dyspozycji bardzo duży ogród, ale jej Rodzina wychodziła z nią jeszcze na długie spacery, bo Cola berdzo je lubiała. Podczas jednego z nich wpadłą pod auto.
Zginęła na miejscu.
Mam DT
Ale Pani moze wziąc sunie a tylko wtedy, gdy bedzie gwarancja, ze to tylko DT... Moze ja zabrac nawet jutro...
Pomózcie znalezc suni DS, proszę:modla: