Jestem dopiero teraz; zajmowałam się koleżanką i jej rodzinką, byli u nas 2 dni, to taka przedświąteczna wizyta, bo nie zobaczymy się w czasie świąt.
Tamta noc po diecie orzechowej spokojna; Tolka wychodziła w nocy tylko raz, około 4, pewnie wtedy strawiła te orzechy;)
Zula spała spokojnie.
U nas przedwiosnie; szaro, mokro i smutnie. Nie znosze takiej pogody po po kazdym spacerze trzeba myc suki:roll: Na pierwszy ogień idzie Zula, bo jak zostaje sama za drzwiami to bardzo denerwuje się.
A wnieśc Tolkę do łazienki to jednak wyczyn:shake: