Na pewno ta przedświateczna i świateczna atmosfera niepokoiła ją, to coś nowego no i tyle osób ...
Moja Zula niby już odomowiona, a w czasie świąt zachowywała się jak mały dzikusek; ogon podkulony, chowanie po kątach.
W czasie wigili capnęła teścia w twarz, bo chciał ją przytulić.