Marlona nie ma na 99%:-(
Romawialismy z TZ z wszytkimi 3 pracownikami, jeden jest nowy, to zupełnie nie wiedział, o jakiego psa chodzi
Drugi kolejnego dnia przeszukał wszystkie boksy.I nic:-(
Wtedy TZ dzwonił do kierownika. Otrzymał informację, zeby jechac do schroniska, bo jest ten pracownik, który pare tyg wczesniej próbował wyciagac nam Marlona z boksu. Na miejscu dowiedziałsię ze Marlon uciekł. Zawiadomił kierownika.
Podobno pracownik otrzymał upomnienie, ze ukrył ten fakt...