Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52046
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    376

Everything posted by Tola

  1. Jeszcze nie zmieniam tytułu... Jeszcze mam nadzieję.... Jutro podjedziemy z TZ do kierownika.
  2. [quote name='Niki-lidka']jesli chcesz moge wstawic filmik wyslij mi na maila [email protected] Juz wyslę. Dzieki
  3. Pracownik szukał go :placz::placz::placz: Jego prawwdiopodobni9e nie nie było juz jak byłam ostatnio:placz::placz::placz:
  4. :placz::placz::placz: Nie ma Fredzia. Jest tylko na moim filmie, którego nioe umiem wstawic. Siedze i ryczę:placz:
  5. Złe:placz::placz::placz: Nie ma Marlona:placz::placz::placz: Ja sie chyba załamię:placz: Zwolniłam sie z zajęc, bo łzy leca mi ciurem jak zadzwonił TZ. Był dziesiaj w schronie, drugi pracownik szukał i nie znalazł Marlona. Nic nie wie. Dziewczyny; tak mi przykro, tyle osób chciało pomóc temu biedakowi... Ja juz tu wczoraj rozmawiałam z TZ, ze jak nie uda sie we wtorek przewiezc psa, to moze podrzucimy go do Lublina , aby blizej DT... Wszystko na nic:placz: TZ wrócił blady, jutro pojedzie porozmawiac z kierownikiem, bo jak bylismy pare dni temu w schronie to mówil, ze pies siedzi w budzie... Nie ma tez mojego Fredzia:placz::placz::placz:
  6. Dzisiaj miałam smutne przejscie; ktos w nocy podrzucił i przywiązał starego psiaka do trzepaka:placz::placz::placz: Pies płakał straszliwie, obudził wiele osób. Zupełnie nie wiedzielismy co z nim zrobic , ja rano na zajecia, TZ miał wyjazd, a w domu 2 suki. Zlitował sie sąsiad, który zabrał przerazonego psa do siebie z zaznaczeniem ze rano odwiezie go do schroniska. Piesek jest mały i w totalnym szoku, przywi.zxno go łancuchem, pewnie juz za stary:angryy:
  7. A my z TZ parę dni temu spotkalismy koło garazu lisa; prawie w centrum miasta.
  8. Dokonujesz Murka cudów, Klara coraz piekniejsza:loveu: Ile radosci w tych oczach:loveu: A jeszcze niedawno to było skulone nieszczęście. Tylko gdzie domek:roll:
  9. Trzymam kciuki za psa. Nieustannie. Piekny jest :loveu: Po tym co przeszedł dom musi sie znalezc, mam nadzieję ze nad Boryskiem nadal czuwaja jego anioły
  10. Jutro przed wyjsciem na zajecia zostawie na dogo info - zadzwonie rano do schronu, jak bedzie inny pracownik to poprosze kogo o podjechanie. Jak bedzie ten sam to trzeba czekac do poniedziałku/
  11. Mysle ze jutro jakos postaram sie to zorganizowac, moze podjedziesz juz jak bedzie wiadomo ze pies jedzie, wtedy podrzucisz od razu szelki.
  12. Dzisiaj jeszcze miałam smutne przejscie; ktos w nocy podrzucił i przywiązał staregop psiaka do trzepaka:placz::placz::placz: Pies płakał straszliwie, obudził wiele osób. Zupełnie nie wiedzielismy co z nim zrobic , ja rano n a zajecia, TZ miał wyjazd, a w domu 2 suki. Zlitował sie sąsiad, który zabrał przerazonego psa do siebie z zaznaczeniem ze rano odwiezie go do schroniska. Piesek jest mały i w totalnym szoku, przywi.zxno go łancuchem, pewnie juz za stary:angryy:
  13. Obawiam sie, ze zostałam sama z Zamoscia na tym wątku. Nie dalam rady pojechac do schroniska; dzisiaj miałam zajęcia od 9 do 18 wiec niewiele zostalo czasu na inne sprawy. Rano dzwoniłam do schronu, był nowy pracownik i nic nie potrafil powiedziec o Marlonie, nawet nie wie co to za pies. Jutro tez mam zajęcia ale moze poproszę TZ zeby podjechał. Nie znalazłam tez narazie nikogo, kto mógłby podwiezc psa do Kielc; od nas to ok 250 km. Szukam nadal. Wiem ze to wielka szansa dla tego psa i jestem Wam bardzo wdzięczna za pomoc i tak duze zaangazowanie.
  14. Tak wyglądają zadumane księzniczki:loveu: Księzniczka z mokrym brzucholem:evil_lol:
  15. Dziewczyny, bede szukac, na razie mam nadzieję ze Fredzio siedział w boksie albo spał. Tylko musze znalezc czas na wyjazd do schronu... Moze podjedzie ktos inny, zobaczymy... Ja tez sie martwię:roll:
  16. Agus zeby poszukac Fredzia trzeba popdjechac do schroniska, a ja wczoraj i dzisiaj mialam uroczystosci jubileuszowe w szkole, a jutro i pojutrze mam zjazd:roll: musze zrobic drugi kierunek:roll: Bede prosic TZ, ale nie wiem jak to bedzie:roll: Wczoraj w bankomacie wypłacałam pieniądze i zabrałam kartę ale o forsie zapomniałam:roll: TZ mówi, ze to dlatego, ze cały czas myslę o psach i o dogo...
  17. W Zamościu bedzie cięzko, bo u nas jest niewiele osób zaangazowanych w taką pomoc psom:roll: Moze szukac kogos z dogo, kto za dodatkową opłatą przewiezie psa pociagiem... Moze szukac najpierw do Warszawy... Sama nie wiem... Bedę pytała, moze ktos bedzie jechał w najblizszym czasie do Warszawy włąsnym autem... Pisałam do jogi z prosbą o pomoc w szukaniu transportu, ona była na poczatku zaangazowana w sprawe Marlona/Emila...
  18. Wrzuciłam prośbe na transportowy. Nie wiem kto:roll: Mój TZ tym razem odpada; juz rozmawiałam:roll:
  19. Transporter mają, nie wiem jak z pozyczką:roll: A kto przewiózłby psiaka?
×
×
  • Create New...