O Hejce nie wiem nic - pojawiła się ok. 2 tyg. temu we wsi pod Biłgorajem, nie wiadomo skąd.
Głód i zimno zmusiły ją do poszukiwania bezpiecznego kąta; wchodziła na posesje, próbowała zaprzyjaźnić się z innymi psami i ludźmi, ale nikt jej nie chciał - ludzie wyganiali, a psy atakowały.
Informację o suni dostaliśmy od p. Joanny - prosiła o zabranie suczki, bo w tej wsi nie ma szans na przeżycie.
Suczkę zgodziła się przyjąć Jaaga, a dzięki ogłoszeniu na FB i łańcuszkowi Dobrych Serc reszta potoczyła się szybko
zgłosili się Diana i Paweł z zapewnieniem, że chętnie pomogą w transporcie suni do Katowic
Marta z FB znalazła schronienie dla suni u p. Danki - na jedną noc poprzedzającą wyjazd do Katowic
Mam nadzieję, że już niedługo i Hejka będzie uśmiechała się ze zdjęć z nowego domu:).
Ale żeby to się stało musimy trochę ją poznać, zapraszamy więc cieplutko na wątek, bo zawsze łatwiej go prowadzić, a suczce łatwiej czekać na nowy dom przy wsparciu życzliwych dusz, których przecież tutaj nie brakuje:)
Czekają nas opłaty za hotelowanie, sterylizacja, szczepienie wścieklizny i wirusówek, odrobaczanie i czipowanie.
Gdyby ktoś chciał nas wspomóc, będziemy b. wdzięczne, Hejka też prosi; może komuś uda się przeznaczyć część bazarku na potrzeby suni?
Hejka jeszcze na wsi