Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. Wczoraj próbowaliśmy przypiąć smycz Mani. . Nie zna zupełnie i boi się chyba się nawet obraziła trochę, sądząc po minie.. Mania jest bardzo łagodna- Do psów, ludzi..Można jej grzebać w misce, jak je. Dość plochliwa, ale wyraźnie się cieszy na nasz widok i lubi mizianie:) koty, wydaje się, jej nie interesują. Dzisiaj mieliśmy kąpać, ale niestety za późno wróciliśmy i już zaczęło się robić chłodno. Jutro szczepienie planowane, no i ta kapięl - bo konieczna, w weekend zapowiadają zimniejszy nie mam czasu wydarzenia założyć, nie wiem, czy warto w ogóle? edit: no i na wtorek jesteśmy na sterylkę umówieni, nie ma na co czekać. Mania dość podejrzanie interesuje się swoimi .. intyminym miejscami.. dziękuję ślicznie, mestudio, dzięki której sterylka będzie w promocyjnej bardzo cenie :)
  2. Ten imizol zabija babeszjoze , jeśli jest teraz i przez dwa tygodnie, jeśliby coś się miało 'wykluc'
  3. przepraszam, że nie pisałam, ale Runa nasza ma babeszjozę, objawy totalnie nietypowe..zaraz znów jedziemy do weta.. Mania chyba jednak nie jest w ciąży - możliwe początki, ale spokojnie można najpierw szczepienia, potem sterylkę przy normalnej karmie - ile to - 2,3 dni, zanikły jej takie, chyba wzdęte, jak się okazuje, boki, a tam gdzie było zapadnięte, trochę się wyrównało, teraz wygląda na szczupłą bardzo sunię najwyraźniej to było od tego, co jadła, tam np leżała taka styropianowa tacka po jedzeniu, ale wyraźnienie nadgryziona, no i nie będę opisywać koop, które na początku sadziła.. jest młodziutka, max 2 lata, raczej mniej waży 20kg smycz - nieznana szelki - panika łagodna do psów przyjazna - z suniami już się zaprzyjaźniła ilość kleszczy masakryczna, mimo, że w niedzielę podaliśmy activyl i wybieraliśmy je, to wczoraj cała masa opitych, żwawych.. wetki jeszcze ją 'przeiskały', ale ponieważ babeszjoza wykluwa się 7 dni, to żeby nie ryzykować, dostała Imizol
  4. Już wiele razy występowałam. m.in. i dla kotów, i psiej rodzinki ..trochę mi już niezręcznie. Za dużo tego towarzystwa. A mój TZ mówi, że Mania do niej pasuje. Co Wy na to? Ona jest trochę onkowa jakby, bardzo taka przymilna, choć plochliwa- ręka z góry to nie, ale z boku, pod pysiem -podoba się, choć było to zaskoczenie
  5. te też wygląda na inteligentnego, mam nadzieję, że Lolek go nie przegonił całkiem zbój z tego Lolka się porobił a w sprawie adopcji cisza całkowita
  6. Ninka dzisiaj na spacerku leśnym z Fiolką były najpierw z TZem w Lasku Kabackim - w ogóle nie zwracała uwagi, ani na ludzi, ani na psy ale była trochę zaniepokojona i dostała przyspieszenia, jak do samochodu wracali ale, jak potem razem byliśmy - ja, TZ, Fiolka, Ninka - to w ogóle luzik..
  7. dostała wczoraj activyl w sierść na pasożyty zewnętrzne, dzisiaj optivermin na odrobaczenie. ma dobry apetyt i nie patrzy już na nas z takim wyrzutem, jak na tych zdjęciach. nie wiem, jak ją ogarnąć finansowo.. łatwo nie będzie, kolejna paszcza do wykarmienia, ale ciężko zostawić, na razie jej nie stresujemy, wydaje się być zadowolona, nie wiem, co powie na wizytę u weta ;) waży pewnie jakieś 20kg, przypada do ziemi, nie do końca pewna, czego się spodziewać.. zębów nie pokazała ani razu, psy na razie tylko przez siatkę poznaje nie wiem, czy Dżina do niej pasuje, mi się kojarzy to imię z bujną sierścią ;) a ta sunia to taka niunia..
  8. capnęliśmy ją wczoraj, na sedalin dopiero imię kiepsko wymyśliłam, bo Dinka/NInka - nie wiadomo, o kogo chodzi, więc jak by ktoś coś zaproponował.. jest spora, jakieś 20 kg, masakrycznie zapchlona i zakleszczona, napiszę więcej potem, bo lecę do lekarza i na rehabilitację je, nie jest apatyczna, więc mam nadzieję, że babeszjozy nie ma ale do weta najwcześniej jutro będę mogła..
  9. same kłopoty :( Lolek się zrobił zaborczy i najchętniej by wszystkich przegonił..Yoszka, naszego rezydenta, kilkunastoletniego już kotka, prowokuje i zaczepia, wczoraj pogonił Gustawa, porządnie pogonił :( u Anatola ogonek się nie goi, dajemy teraz gentamycynę i przemywamy, ale wciąż rana i czasem krwawi :( i jeszcze jest kolejny kłopot, nie wiem, czy uda nam się ją dzisiaj złapać, ale zakładam już wątek jeśli się nie uda, trzeba będzie specjalistę zatrudnić, bo sunia najpewniej jest w ciąży no i w miejscu przy ruchliwej, krajowej drodze, takiej z TIRami http://www.dogomania.com/forum/topic/146073-dinka-wyrzucona-najwyra%C5%BAniej-w-ci%C4%85%C5%BCy/#entry16129642
  10. u Ninki bez zmian ale jest kolejny kłopot, nie wiem, czy uda nam się ją dzisiaj złapać, ale zakładam już wątek jeśli się nie uda, trzeba będzie specjalistę zatrudnić, bo sunia najpewniej jest w ciąży no i w miejscu przy ruchliwej, krajowej drodze, takiej z TIRami http://www.dogomania.com/forum/topic/146073-dinka-wyrzucona-najwyra%C5%BAniej-w-ci%C4%85%C5%BCy/#entry16129642
  11. nie wiem, czy uda nam się ją dzisiaj złapać, ale zakładam już wątek jeśli się nie uda, trzeba będzie specjalistę zatrudnić, bo sunia najpewniej jest w ciąży no i w miejscu przy ruchliwej, krajowej drodze, takiej z TIRami http://www.dogomania.com/forum/topic/146073-dinka-wyrzucona-najwyra%C5%BAniej-w-ci%C4%85%C5%BCy/#entry16129642
  12. nie wiem, czy uda nam się ją dzisiaj złapać, ale zakładam już wątek jeśli się nie uda, trzeba będzie specjalistę zatrudnić, bo sunia najpewniej jest w ciąży no i w miejscu przy ruchliwej, krajowej drodze, takiej z TIRami 13 marca - ktoś ją najwyraźniej wyrzucił, bo czeka i jak zatrzymaliśmy się samochodem, to z nadzieją ruszyła naszą stronę. Ale potem się wycofała.. Nie widać, ale jest chudziutka bardzo, zabiedzona.. tylko trochę kociego jedzenia z ręki wzięła, ale dotknąć się nie pozwoliła. jutro podjedziemy ze smyczą i psim jedzeniem, może będzie w tym samym miejscu. 14 marca - nie udało się suni wyrzuconej zgarnąć :( jak podjechaliśmy, leżała skulona w deszczu.. obraz nędzy i rozpaczy, jest chudziutka, ale ma takie podejrzanie boczki zaokrąglone - ciąża? na pewno bardzo zapchlona, zakleszczona (ale ma apetyt i nie ma mowy o apatii, więc raczej babeszjoza jej nie zaatakowała) bardzo jest spłoszona, nie można jej dotknąć, choć z ręki je, ale już też mi rękę lizała.. więc trzymajcie kciuki szczególnie, że trzeba być ostrożnym, bo obok jest droga bardzo ruchliwa - krajowa, z TIRami jedyny efekt wczorajszego dnia, dwa razy u niej byliśmy -zakopaliśmy się w błocie.. i auto, i my byliśmy w opłakanym stanie
  13. wątek zmienił w międzyczasie tytuł, ale jeden ze szczeniaczków Toli, Koral vel Def: na takiego psiaka wyrósł - odważny podróżnik, wszędzie z Państwem jeździ, zdrowo się chowa, nie sprawia kłopotów, zadowolona z niego rodzina :)
  14. nie mogę znaleźć starych swoich wątków, ale jak ktoś pamięta sunię z czwórką szczeniaków, wyrzuconą z samochodu pod sam koniec ciąży, która urodziła w sadach i ukryła szczeniaki w norze pod drewnem (Jamor pomagał ją odłowić), to wczoraj dostałam zdjęcia Korala (teraz Defa) wszędzie z Państwem jeździ i są bardzo z niego zadowoleni :)
  15. jeszcze dwa przychodzą sobie jeść - rudzielec i biało-czarny wydaje mi się, że to same kocurki, coby potwierdzało moją teorię, że kociakami się dzieci bawią, a jak kot dojrzewa i zaczyna znaczyć i w ogóle czuć go, więć zamiast go wykastrować, to zamykają mu drzwi przed nosem, no i.. kot sobie poradzi.. tak już Baltazar przychodził - adoptowany, Bazyli - wciąż u mnie, Lolek - czeka na adopcję no i teraz 'Gustaw' i dwóch, którym jeszcze zdjęć nie zrobiłam, bo płochliwe i taki kot tak sobie przychodzi, nie ufa, aż się rozchoruje - wtedy przyjdzie i siedzi, czasem wręcz krzyczy, żeby go ratować..
  16. zapraszam do polubienia - https://www.facebook.com/runapomaga?fref=ts stronka, na której przedstawiam moich podopiecznych stan aktualny - 24 koty, 10 psów
  17. udało mi się dzisiaj zrobić zdjęcie jednego z kotów 'przychodzących' chodzinka z niego, ale nie udało mi się 'capnąć', żeby odrobaczyć, bo bojaźliwy bardzo..
  18. dziękuję :) już udostępniam :) i polecam do polubienia stronkę, taką tam.. https://www.facebook.com/runapomaga?fref=ts gdzie przedstawiam moich podopiecznych :) dzięki, chyba nowe ogłoszenia zakupię, tylko może uda mi się jeszcze jakieś ładne domowe zdjęcie mu zrobić.. jakoś w domu mi gorzej wychodzą, na dworze ładniej się towarzystwo prezentuje.. gorzej z kotami, które są niewychodzące ..
  19. ale test gdzieś mi umknął: "Loluś to młody kotek - ok. 1,5-2 lata, toleruje psy, koty, choć chętnie zostanie jedynakiem. Jest wykastrowany, testy FIV/FELV - ujemne. Jest inteligentny, sprytny, lubi wygodę. Lolek to sympatyczny kocurek, który bardzo potrzebuje swoejgo domu, swojego człowieka. Lubi pieszczoty, ale ponieważ, jako kociak nie zaznał ich, nie polecam do małych dzieci. Adopcja - 514045805, [email protected]"
  20. nie jest dobrze :( ale Ninuś wesoła
  21. taki teskt napisałam dla Lolka - macie pomysł, jak poprawić, ewentualnie, co napisać jeszcze? z poprzednich ogłoszeń - nic :( przyjemny z niego kociak :)
×
×
  • Create New...