Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. moim zdaniem, świetnie :) tylko jedynie mnie niepokoi, to co się działo w tym DS, ale chyba pisać nie ma co - muszę to wszystko jakoś powiedzieć, jak ktoś zainteresowany zadzwoni jeszcze nie wiem, czy pisałam wcześniej, ale załatwianie się w domu było TYLKO w czasie ich obecności.. w pierwszym DS czy u nas - nie występowało..
  2. Mania - moim zdaniem, prześliczna :)
  3. Jaka zbiórka? NIKT w żaden sposób nie pomógł i oczywiście nie zamierza. Ja nawet nie mieszkam w okolicy, nawet nie wiem, gdzie jej Wet najbliższy. Nie radzi sobie i nie przelewa jej się, mówiąc delikatnie, korzysta z opieki społecznej, a oni jej zwierzakom nie pomogą. To nie jest młoda osoba,dba o zwierzaki,jak umie,na ile może. Ktoś powinien pokierować, pomóc, ja zrobiłam, co mogę. Bez jaj, nie będę robiła zdjęć,żeby pokazać,jak mieszka, jak płacze, ani żadnych takich,żeby poruszyć.. Jak ktoś z okolicy się zainteresuje,pomoże, to super. Jak nie, trudno.
  4. myślę, że ona potrzebuje przewodnika - zdecydowanego, konsekwentnego, pewnego siebie ma jedną niewątpliwa 'schizę': jak z nią pojedziemy gdzieś samochodem - na spacer, to jak widzi, ze już wracamy, to pędzi do samochodu w jedną stronę - spoko, z powrotem, jakby się bała, że o niej zapomnimy podobnie zresztą jest z samą jazdą samochodem - zdarza się , że ma chorobę lokomocyjną, ale tylko jak się wyjeżdża z domu, w drodze powrotnej - nie ma siły, nawet jak była w gościach i się objadła, to nie pochorowała się, a wracaliśmy 70 km do domu.. tylko kto nam bazarek zrobi..
  5. Pani nawet na odrobaczenie chciała kupować w aptece..wątpię, że dla psa by coś jej dali.. a kleszcze chyba się mutują, uodporniają. u mnie zawsze dobrze się activyl sprawdzał, a teraz nie dość, że łapią, to żywe można znaleźć, no i Runa zachorowała na babeszjozę. podobne opinie słyszałam o fyprexie
  6. dziękuję :) :) udostępniam bazarek na fb a Tola z Manią- moim zdaniem całkiem inne, Gaja, córcia Toli, podobna do niej(obie trochę charcikowo-wyżełkowate ;)), ale Dinka bardziej owczarkowa to Tola:
  7. :) Gaja w ogóle jest bardzo delikatna i wrażliwa może stąd kłopoty, jak ktoś nie daje jej wsparcia, za ostro skarci, denerwuje się na nią.. nie wiem..
  8. zakupiłam dla Ninki bravecto - dla wszystkich psów w hurcie, po 70 zł kupiłam to najskuteczniejszy teraz preparat na kleszcze, zabezpiecza na 3 miesiące jeszcze odrobaczenie czeka.. ale nie wiem, jaki koszt będzie U Ninki ok - teraz ją żaby fascynują ;) nie wiem, jak ją ogłaszać, ktoś ma jakiś pomysł? i ponieważ karmą się podzieliła z Gają i Manią, zaraz muszę nową kupować :(
  9. bardzo bardzo dziękuję za wsparcie :)
  10. nie znałam tej obroży wcale, muszę poczytać, u nas np. w ogóle activyl przestał działać pojechaliśmy wczoraj, zawieźliśmy optivermin dla Rokusia (pies) na robale, i bravecto (kupiłam w hurcie dla wszystkich psiaków, teraz mi brakuje, ale tu bardzo duże zagrożenie - mieszka praktycznie w lesie, 20 kleszczy dziennie zdejmuje ), trochę karmy Josera, bo jak nawet je dużo, ale niewartościowego jedzenia, to słabo, to duży pies, powinien pewnie ponad 30kg ważyć Pani aż się popłakała.. dlatego też nie robiliśmy zdjęć..to dość delikatna sprawa.. czy ktoś pomoże? może z okolicy - to między Górą Kalwarią a Piasecznem.. jest pies i kot.. edit: mam pod opieką aktualnie 24 koty i 12 psów, nie dam rady najzwyczajniej w świecie :(
  11. ślicznie dziękuję :) zakupiłam dla Mani bravecto - dla wszystkich psów w hurcie, po 70 zł kupiłam to najskuteczniejszy teraz preparat na kleszcze, zabezpiecza na 3 miesiące jeszcze odrobaczenie czeka.. ale nie wiem, jaki koszt będzie wrzucę później najświeższe zdjęcia - urocza z niej panienka, bardzo wesoła i sympatyczna, ale smyczy jeszcze nie pokonaliśmy.. czy ktoś mógłby podarować Mani smycz, szeli, obrożę, karmę - cokolwiek? wesprzeć groszem na weta/zabezpieczenia?
  12. wiek urodzona wrzesień 2013 waga 11,5 wysokość w kłębie 46 cm stosunek do psów, kotów przyjazna stosunek do dzieci, ludzi przyjazna .Jak się zachowuje w domu, zostawiona sama spokojna Czy umie chodzić na smyczy, czy ciągnie, umie czy wysterylizowana tak zaszczepiona. tak zachipowana tak I generalnie do jakiego nadaje się domu. na pewno musi mieć wsparcie w człowieku, poczucie bezpieczeństwa, spokój, cierpliwość - te cechy pożądane, i koniecznie wybieganie - jak wyżeł jakiś , nie wystarczy spacer wokół bloku, musi ganiać z psami, z człowiekiem i nie wiem, jak to wszystko odnieść do tego, co było w drugim DS? i co się objawiło po 2-3 tygodniach, rzekomo bez powodu.. zakupiłam dla Gai bravecto - dla wszystkich psów w hurcie, po 70 zł kupiłam to najskuteczniejszy teraz preparat na kleszcze, zabezpiecza na 3 miesiące jeszcze odrobaczenie czeka.. ale nie wiem, jaki koszt będzie
  13. Gaja, poza wczorajszą wycieczką do sklepu zoo, zaliczyła też spacer w parku w Piasecznie. zachowywała się poprawnie w stosunku do ludzi i psów. Do psów bardzo przyjaźnie nawet, szła Pani z dwoma psami, które zaczęły szczekać na Gaję, ona się na nas obejrzała i zamachała do nich ogonem i zaznajomiła się - spokojnie, sympatycznie. zdjęcia nie zrobiliśmy, bo się trochę zagadaliśmy z Panią ;) ale ewidentnie Gaja musi mieć oparcie we właścicielu , człowiek musi jej dodawać pewności i dawać poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Wtedy też ona zachowuje się jak zrównoważona, grzeczna sunia. i tu jest właśnie problem - jak to opisać.. - w odniesieniu do kłopotów, które sprawiała w ostatnim domu?
  14. zaraz napiszę w punktach o Gai, wczoraj nie zdążyłam, bo byliśmy u tego psa - niestety nikt nie wspomógł preparatami na pasożyty, czy karmą :( więc wzięliśmy od naszych psów.. no i z gają byliśmy w kakadu - zachowywała się bardzo poprawnie, mimo, że byli kupujący, mimo, że szelki mierzyliśmy..
  15. Ok. Dziękuję :) Jak wrócę do domu, to napiszę w punktach, jaka jest.
  16. chudy potwornie jest, szczególnie, że to duży pies, babka pewnie dba jak potrafi, na ile stać, ale efekt marny :(
  17. dość normalnie ;) potrzebne dla Mani - smycz, szelki, obroża, no i trzeba powtórzyć szczepienie, trzeba karmę jakąś, na razie Ninka się dzieli z Manią i Gają, ale tym sposobem karma na wykończeniu i co robić :(
  18. musi znaleźć dom, który ją pokocha i człowieka, któremu będzie ufać i musi być wybiegana macie może pomysł na tekst do ogłoszeń?
  19. takiego psa wczoraj spotkaliśmy na poboczu drogi - Piaseczno-Góra Kalwaria chudy potwornie, jadł łapczywie i kuśtykał..jednocześnie łagodny niesamowicie strasznie się zdenerwowałam - żeby go coś nie potrąciło, wyglądało, jakby ktoś go tak wysadził..zadzwoniłam już na straż miejską , ale okazało się, że ma właściciela - pani poszła do sklepu, a on czekał na nią przed drogą, mądrze - nie przechodzi przez ruchliwą ulicę Pani bardzo na nim zależy, ale mówi, ze dużo jeść mu daje a i tak chudy. więc może robale, a może jakaś choroba.. no i codziennie z niego po 20 kleszczy wyjmuje :( to młody pies - 2-3 lata, kuśtyka podobno po złamaniu łapy, bo przeskakuje ogrodzenia. może ktoś mógłby mu podarować jakiś preparat przeciw kleszczom, coś na pasożyty wewnętrzne? dodam, że na zdjęciu zwierzaki zawsze lepiej wychodzą :( edit: no i je - pani mu gotuje makaron dla psów, kasze, ryż.. pewnie na mięsne dodatki to nie ma kasy..a to duży pies, więc pewnie mu po prostu mało..
  20. bardzo Wam dziękuję - ja i koty - one tu najważniejsze :) a my próbujemy teraz Anatolowi sami zmieniać opatrunki, już trochę się przyzwyczaił :) i mięskiem go karmię - wołowinkę mu kupuję, więc niewykluczone, że dlatego na więcej pozwala ;) i niestety nikt nie jest zainteresowany adopcją Lolka, może ktoś mógłby jakiś tekst do ogłoszenia zaproponować? fajny z niego kocurek przecież
  21. :) Trochę świeżej trawki nie zaszkodzi :) Mania grzeczna bardzo. DZISIAJ jej podaliśmy zastrzyk w domu,zero sprzeciwu
  22. : edit :jeszcze mam takie spostrzeżenie, że jak np. oglądam telewizję, jem coś, to Gaja się kładzie mi prawie na nodze (albo na nodze całkiem )
  23. w ogóle to dziwne, bo kilka razy dopytywałam, co było robione, co ta behawiorystka doradziła i poza tym początkowym odwracaniem uwagi parówką, nic się nie dowiedziałam, za to, że masę pieniędzy juz na Gaję wydała że kaganiec i kolczatka (!!!) nie pomagały w poprzednim domu nie było problemów, u nas na dt i wcześniej, i teraz - nic tu zaczęły się po 3 tygodniach, ja info o problemach na spacerze miałam pod koniec stycznia, potem sygnały, że jest dużo lepiej, w połowie lutego dostałam zdjęcie Gai na kanapie z kotka i info, że jest fajnie, że Gaja cudowna no i teraz w sobotę - 21 marca - 'musmy Gaję oddać' - nie ukrywam duże zaskoczenie.. myślałam, że badania jakeiś Gaja miała robione - tak zrozumiałam, ale okazało się, że tylko kał - nie wiem, dlaczego za bardzo.. jak teraz napisalam o oczach, to Pani powiedziała, że też ją niepokoły, ale dwóch wetów powiedziało, że nic się nie dzieje.. Generalnie dziwne to ja jestem pewna, że cos się zmieniło, coś musiało na Gaję wpłynąć, niewykluczone, że dyskomfort z oczami Gaja na początku spała u syna Pani na łózku, u nas nie próbuje nawet wkakiwać na łóżo czy kanapę - jakoś, (jak?) ją tego oduczyli, zakazali coś tam musiało się zadziać na pewno też nie była wybiegana. Gaja waży 11,5 kg, jest drobna, przed kolano, drobnej szłupłej budowy u nas z kotami i psami- i jest ok Pani mówi, ze na spacerach rzucala się na psy.. z kotem mieszkała i teraz z wieloma jest :) do dzieci niby ok, ale na spacerach podobno na ludzi się rzucala.. i Pani powiedziała, że jak po Gaję przyjechaliśmy, to tak sie cieszyla, jak nigdy, kiedy oni do domu wracali.. u nas wcale nie tęskniła, jak wróciła z pierwszego ds - po smierci właścicielki, to była zagubiona, smętna teraz - wcale, radosna, zadowolona i biegająca z psami..
  24. zobaczymy jutro, jak wygląda oby się zagoiło i oby nie obtłukiwał już, krótko mówiąc - oby to nie była niekończąca się historia.. Lolus grzecznie czeka na adopcję .. A Saymon jest strasznie rozpuszczony. taki był biedny, chorutki.. że szkoda było człowiekowi i tak mu się na wszystko pozwalało.. ale, odpukać, na razie wygląda dobrze :)
×
×
  • Create New...