Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. u mnie jest b.dużo kotów, nigdy nie doszło do bezpośredniej konfrontacji. Na pewno Rudolf był mocno pobudzony do kotów, ja mu nie ufałam w tym względzie ale może być, że w normalnych warunkach, gdzie jeden pies, jeden kot stanowi towarzystwo, gdzie się czuje jak u siebie, i ze to członkowie rodziny, będzie ok. Na pewno jednak trzeba być czujnym i ostrożnym
  2. kurcze, to super Rudolf się czuje :) tak myślałam, że się szybko ośmieli, jak zobaczy, ze dobrze trafił i nie ma co się bać potrafi docenić lepsze :) gdzieś była instrukcja, jak wklejać zdjęcia, ale po zmianach na dogo nie umiem znaleźć
  3. wizyta była, Iza z FAM odwiedziła Państwa, a dzisiaj.. Rudolf zamieszkał dzisiaj z młodszą koleżanką, Buką kciuki potrzebne - za aklimatyzacje, oczywiście.. myślę, że z Buką się dogada, jest młodziutką, sympatyczną sunią i zapoznanie obyło się bezproblemowo, chyba się polubiły obawiam się jedynie o kota, który tez jest członkiem rodziny na zdjęciach - we wspólnym, wielkim kojcu, żeby jednak za nami Rudolf nie pobiegł, a do dyspozycji będą miały całą 8tys,działkę
  4. Bardzo dziękuję :) Sophie praktycznie tylko była wychudzona i zabiedzona, no i swierzb, ale na szczęście żadnych chorób poważnych, jak Saymon. Teraz ma taką piękną, grubą sierść. Ale przyznam, że Saymon jest jednak śmielszy. ta dwójka wspiera się wzajemnie. Lubią być blisko siebie
  5. Kasia z FAM zrobiła dodatkowe ogłoszenia Nince - na Kraków, dziękuję ślicznie Ninuś już bardzo chciałaby mieć swój kochający i bezpieczny dom.. Tego jej życzmy w Nowym Roku
  6. Wizyta pa zaplanowana jeszcze w tym tygodniu, ale już w przyszłym roku ;) Rudolf życzy wszystkim Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku
  7. a ja w ostatnim dniu roku - Wszystkiego Najlepszego. Oby ten Nowy Rok był lepszy.. i zaproszę na dwa bazarki, może coś dla siebie znajdziecie, albo dla swojego podopiecznego: http://www.dogomania.com/forum/topic/144750-perfumy-pr%C3%B3bki-kosmetyk%C3%B3w-katolicki-audiobook-modlitewnik-na-fundacj%C4%99-znajdki-i-bdt-u-sylwiji-1301/ http://www.dogomania.com/forum/topic/144737-ciep%C5%82e-ubranka-dla-psiak%C3%B3w-na-karm%C4%99-dla-ninki-do-0401-do-godz-2000/
  8. Piękna Sophie, najpewniej siostra Saymona, bardzo są ze sobą związani
  9. dziękuję ślicznie :) Klara była niewidoma, jak ją poznałam, pojechaliśmy na Paluch szukać kota znajomego. A Klara już ponad rok siedziała w schronie, biedna, bez szans praktycznie na adopcję, więc ją zabraliśmy Radzi sobie doskonale. Na początku ją w oddzielnym pokoju trzymaliśmy, bo się obawialiśmy, jak inne koty na nią zareagują, jak ona. A okazało się, że super :) Nawet zabraliśmy ją do dr Garncarza, bo myślałam, że jednak coś widzi i może trzeba ją poleczyć.. Jednak całkiem nie widzi i wszystko wskazuje na to, że w wyniku urazu mechanicznego :( Saymon na początku trochę słabo, ale teraz świetnie też sobie radzi, on przez zaniedbanie człowieka stracił wzrok. Szkoda bardzo, ale co robić, zapisałam go na 7ego do okulisty, bo jedno oczko mu łzawić zaczęło. Właśnie z nim tak najpewniej będzie, że cały czas trzeba uważać, cały czas leczyć. jak go zobaczyłam pierwszy raz, to nie mogłam pojąć, jak człowiek mógł do takiego stanu kota doprowadzić.. i on będzie pewnie ponosił konsekwencje tego do końca życia, a człowiek.. nic.. tam sporo kotów zostało odebranych i pies chyba, o ile pamiętam..w ramach interwencji. a z psami niewidomymi nie mam doświadczenia, teraz mój Lemi (16l) nie widzi praktycznie, to kiepsko bardzo :( ale on niedowidzi, niedosłyszy, ma problemy neurologiczne, więc nie mogę porównywać ja - średnio sobie ostatnio radzę, jakiś okropny rok - najgorszy w moim życiu, szczególnie, że się sypie na różnych płaszczyznach ale czasem też sądzę, że gdyby nie te zwierzaki, za które jestem przecież odpowiedzialna, to bym poszła gdzieś w pole się położyła i znikła.. Dopóki nie nie chorują, to jeszcze jakoś jest. Ale już śmierć mojej najukochańszej Klusi zupełnie mnie rozwaliła, szczerze mówiąc, i ta bezsilność wobec choroby :( na nic starania, leczenie.. ech :( nawet nie mogę o tym mówić, bo od razu płaczę i się rozsypuję
  10. a ja już znalazłam koleżanka Iza się z Panem skontaktuje :)
  11. Generalnie Saymon jest bardzo fajnym kotkiem, jesli chodzi o usposobienie, charakter, ale jest też kotkiem 'specjalnej troski' wetka powiedziala, ze caly czas trzeba bedzie uwazac, bo poprawa immunologiczna zwieksza ryzyko zapalenia plazmocytarnego . i to łapek, z kolei spadek odporności, 'budzi się' wirus.. trudny przypadek.. Saymonek, w tle moja niewidoma Klara (z palucha) i nosek Saymonka uwierzcie - wyglada duzo lepiej..
  12. No tak. Lolek jest taki. Pewnie, gdyby nie zachorowal, to by dalej sie blakal, a tak przyszedł po pomoc. Niespecjalnie dogaduje się z moim Yoszkiem, boi się psów, ale przesiaduje w domu, bo ciepło, bezpiecznie i micha pełna, ale nie wiem, czy mógłby być kotem niewychodzacym.. Saymon i Sophie - to bardzo możliwe, że rodzeństwo. Zostaly odebrane interwencyjnie i trafiły do mnie za pośrednictwem fundacji. Ale jakos zostalam z nimi sama.. nie wspomnę o worku karmy, którego nie zobaczyłam, nie odbieranych telefonach.. Saymon jest odważny i tez trochę zachowuje się jak maly kociak :)
  13. a tu przyszedł Lolek :) kawał z niego kocurka i charakterny..
  14. drogie, bo to z białaczką - przy kotach wychodzących podobno powinno się, bo duże ryzyko i tak w Kozienicach robiłam, bo chyba w Warszawie jeszcze drożej.. a kto wie, jak one trafią.. Antoś się łobuzuje bardzo, ale jest kochany, choć .. łobuz.. zresztą widać po oczach ;)
  15. i przypominamy się zimowo :)
  16. organizujemy wizytę pa :) a Rudolf pozdrawia zimowo (przepraszam za jakość, ale to z telefonu ..)
  17. weterynaryjne? nie, z tymczasów aktualnie żaden normalną jedzą bytową, ja zamieszczam całą fakturę, ale z niej jeden worek jest przeznaczony dla tymczasów, a reszta dla moich, bo mam niemałą gromadkę, a kocich tymczasów 'tylko' czwórkę. a kupuję razem w hurtowni, bo taniej :) z moich - to Mrunia je dla nerkowców karmę, a Shirka -alergik, dobrze sobie radzi na 1stChoice bez zbóż, zdaje się..
  18. poświątecznie pozdrawiam :) i dziękuję jeszcze raz za pomoc dla moich tymczasów przedstawiam rozliczenie:
  19. noo.. ciekawe, że z lecznicy, z której go odbierałam - jego i Sophie, nikt nie wspomniał w ogóle, potem byłam u dwóch lekarzy i też nic na ten temat .. dopiero dermatolog określiła wyraźnie, muszę teraz obserwować towarzystwo.. wstawiam rachunki ostatnie i opis wizyty Saymona i szczepienia trójki
  20. już biegnę i wrzucę na FB :) dziękuję w imieniu Nineczki :)
  21. dziękuję :) niestety, na razie bez odzewu Ninka już nie pamięta, że łapka była chora ;)
×
×
  • Create New...