Super, ze się udaje z adopcjami. Choć niestety jest ich zawsze za mało :shake:
Ten kot bez oka to najlepiej pewnie jakby trafił do domu, gdzie byłby jedynym kociakiem.. Jaka pomoc teraz najbardziej potrzebna? Jakaś karma czy lekarstwa, czy pieniążki? Jakoś mi sie wydaje, że coraz ciężej jest, coraz więcej zwierzaków skrzywdzonych, najczęściej przez człowieka.
Podziwiam, jaki Pani o nie walczy..