Jump to content
Dogomania

sylwija

Members
  • Posts

    13559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwija

  1. nasza panienka :) dzięki mestudio, zapłaciliśmy za sterylkę tylko 48 zl jutro podajemy zastrzyk (dostaliśmy na wynos :) w cenie był tez kubraczek :)
  2. ślicznie dziękuję - ja i kotki :) a my walczymy z ogonkiem Antosia - byliśmy wczoraj, jedziemy w piątek do weta. Niestety Anatol cały czas w kołnierzu, bo ma opatrunek, żeby nie obtłukiwać ogonka, ale wczoraj już ostatni zastrzyk dostał - gentamycynę.. trzymajcie kciuki, żeby się goiło szybko i żeby nie naruszał..
  3. Mania, dla niektórych Pumcia, już po
  4. najgorsze, że to pojawiło się po 3 tygodniach, co mogłoby wskazywać, że coś na to wpłynęło. coś się zmieniło, ale mówią, że absolutnie nie.. no i nie wiem, jak wyglądała sprawa naprawy tych zachowań z behawiorystką.. jeśli nie było poprawy.. chciałam zaproponować osobę, którą polecałam od początku, ale Pani powiedziała, że już tyle pieniędzy na Gaję wydała, że nie. w ogóle nie chcę być niesprawiedliwa, ale sobie dzisiaj uprzytomniłam, że święta się zbliżają.. edit: tak sobie myślę, że nawet chore oczy mogły wpływać na zachowanie Gai nieustający dyskomfort dzwoniłam dzisiaj do Pani, to podobno u dwóch wetów konsultowała i powiedzieli, że nic się nie dzieje.. a tu od razu Gaja dostała zastrzyk przeciwświądowy i krople do oczu i receptę na maść, bo aż skóra wokół jest podrażniona..
  5. postaram się wypisać, jakie Gaja problemy sprawiała w domu, do którego była adoptowana - mówimy już o drugiej adopcji. Z pierwszej adopcji Gaja wróciła po śmierci właścicielki. Dodam, że przy pierwszej adopcji złe zachowania nie występowały - tylko po sterylizacji zdarzyło się jej nasikać ze dwa razy, ale okazało się, że w wyniku spadku odporności doszło do infekcji i po antybiotykoterapii zostało to wyeliminowane.. a więc: 1. załatwianie potrzeb fizjologicznych w domu, w tym sikanie na łózko 2. rzucanie się na psy i ludzi 3. zjadanie śmieci na spacerach 4. niereagowanie na przywoływanie, jak był spuszczona ze smyczy .. w DT ani po powrocie z I adopcji, ani teraz - problemy nie występują, jak dotąd, oczywiście bo Pani mówiła, że objawiły się dopiero po 3 tygodniach.
  6. Gaja zachwycona nie była wizytą.. Ale przynajmniej wiadomo - zapalenie spojówek i skóry wokół oczu. Zalecenia: Dicortineff Neomycinum (nie wiem, czy dobrze nazwę przepisałam z recepty :))
  7. Jutro zabierzemy Gaję do weta skonsultujemy wyniki badań, które były robione, jak zaczęła sikać w domu i obejrzymy oczy, bo wydają się trochę podejrzane, podrażnione.. (zdjęcia z telefonu, z soboty, jak zatrzymaliśmy się w drodze do domu, ale generalnie tak to wygląda)
  8. z tą smyczą to wyzwanie strasznie panikuje, ale chodzi w obroży - przyzwyczaiła się :) założenie szelek, albo przypięcie smyczy powoduje paraliż ale niech ta sterylka się odbędzie, to zajmiemy się i tym ;)
  9. utworzyłam wydarzenie na FB - https://www.facebook.com/events/866212366755595/ zapraszam serdecznie no i proszę o kciuki - jutro sterylka
  10. bardzo proszę o pomoc w przygotowaniu tekstu do ogłoszeń dla Ninki Ninka potrzebuje człowieka cierpliwego, spokojnego, przewodnika, przy którym będzie czuła się pewnie i bezpiecznie człowieka, który da jej czas i przyjaźń.
  11. bardzo proszę o pomoc w przygotowaniu tekstu do ogłoszeń dla Gai moim osobistym zdaniem, ona jest bezproblemowa, ale: - 1. musi czuć się bezpiecznie - 2. musi być wybiegana - dosłownie, jak wyżełek, charcik - bardzo dużo ruchu potrzebuje edit: założyłam nowe wydarzenie na FB, poprzednie się przeterminowało - nie mogę zmienić ani tytułu, ani daty https://www.facebook.com/events/464109240408275/ zapraszam serdecznie
  12. cudne :), ale Anatol niebywale trudny w obsłudze, za to .. kochaniutki ;)
  13. wszelkie odcienie beżów i rudości ;) Gaja bardzo jest delikatna i wrażliwa moim zdaniem, tak naprawdę, nadaje się do adopcji, tylko ważne poczucie bezpieczeństwa i wsparcie człowieka no i karcenie musi być wyważone nie wiem, co się tam stało, co wpłynęło na jej zachowanie, szczególnie, że 2-3 tygodnie były całkiem bezproblemowe, no i szkoda, że nie miałam sygnałów, że coś niepokojącego się dzieje nie znam behawiorystki, z pomocy której Pani skorzystała..
  14. śliczna buźka - witamy się z rana :)
  15. dziękuję, do 3 x sztuka podobno na razie zobaczymy, jak się zachowuje i może przebadamy kurcze, ona jest taka fajna, miła i delikatna..
  16. Ninka - im więcej towarzystwa, tym weselej Emotikon smile a u nas wszelkie odmiany beży i rudości.. Ninka ma dwie nowe koleżanki - Manię, którą znaleźliśmy koszmarnie zakleszczoną, Gaję - która wróciła z adopcji
  17. Anatol poczuł dzisiaj wiosnę i otworzył sobie drzwi wyjściowe, strasznie nerwów się najadałam, po całej działce go ganialiśmy, a on z tym kołnierzem zapylał.. ale udało się, uf, teraz zamykamy cały czas na zasuwę.. Lolek za to korzysta ze słoneczka :)
  18. Mania nie chciała opuścić kojca. Kojec jest duży - 60m i najwyraźniej czuje się tam bezpieczna, smycz ją w ogóle paraliżuje, ale udało mi się ją dzisiaj namówić/przekupić, żeby w ogóle pobiegała po działce. no i się zaprezentowała.. ona chyba coraz ładniejsza :) ale na pewno potrwa, żeby się całkiem oswoiła i nauczyła smyczy, szelek..
  19. ja miałam sygnał na początku, że się pojawił problem, potem była poprawa po wskazówkach behawiorystki, niedawno dostała zdjęcia Gai na kanapie z kotką, a dzisiaj telefon, że nie dają rady, bo: sika w domu (w łóżko) nawet koopa w obecności mieszkańców, po spacerach.. rzuca się na psy, czasem na ludzi lękliwa.. szkoda, że nie wiedziałam, że są problemy, żyłam w przekonaniu, że jest ok, Pani mówi, że generalnie problemy po 3 tyg. się pojawiły.. Gaja w drodze do nas:
  20. ładniutka jest, milutka, jest, ale.. chciała nam czmychnąć sprzed gabinetu wet. :D smycz ją przeraża, u weta grzeczniutka, ale spięta bardzo generalnie, do człowieka się garnie, ale gotowa w każdej chwili odskoczyć lubi psy, nie lubi jak szczekają :)
  21. no i TZ też za Manią, a on z nią jeździ.. i nawet ją wykąpał dzisiaj.. zobaczcie, jak przejaśniała ;)
  22. Puma to czarna musi być, jak Selim np:
  23. u mnie dużo.. i co z tego.. :( nawet, jak stronę założyłam z moimi podopiecznym, to z 1615 rzekomych znajomych, niewiele ponad 100 polubiło, a z udostępnianiem, wchodzeniem na wydarzenia - jeszcze gorzej.. nie umiem zresztą tak nawijać, jak trzeba ;) jutro idziemy z Antosiem do weta. znów.. teraz ma opatrunek na ogonku, chodzi w kołnierzu, chodzi - to mało powiedziane, skacze i świruje.. dostaje w zastrzykach gentamycynę, bo wyszło bardzo dużo bakterii z tego wymazu a opatrunku sami mu nie zmienimy w domu, zresztą zastrzyki tylko 4 się udało, a kolejne już u weta.. Niemożliwy jest.. choć kochany, mimo wszystko..
×
×
  • Create New...