nie nie:) szwy to był planowany zabieg, usunięcia włókniaka, który zrobił się z tyciego pieprzyka:cool3: Romuś czudowny, zachowuje się jakby był z nami od lat:)
Asiuniu nie mogą znaleźć wątku, ale meldujemy z Romanem, że ogóreczki rozpływają się w ustach....:eating::happy1:pycha... tamte co miałam z curry Twoim nie dorównują nawet:loveu: Roman papryki pilnuje, no cóż....