Witam Dylanko,witam Zuziu!!!! Dawno mnie nie było.Widze ,że z Dylanki pieszczoszek się zrobił. Trudno się dziwic,że jak Zuzia odchodzi ,to Dylanka jazgota. Ona chciałaby pewnie zasypiac przy pani i budzic sie przy pani.Przaciez tyle lat nie miała człowieka.No cóż,powoli przyzwyczai sie do tego co ma. Nareszcie jest wolna.