-
Posts
8476 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by iwna5702
-
[quote name='Kasia77']Jest źle, bardzo źle... wczoraj kiedy byłam u nich po 21szej , wyprowadziłam Tarkę na siku , wszystkie szły bo to ich pora na ostatnie wyjscie, cofnęłam się do środka na kilka sekund a kiedy wyszłam Tarka leżała na ziemi jak nieżywa, poleciałam po koc ,zabrałam ją z powrotem do domku, główkę podnosiła - kontakt ze światem miała, ale oddychała ciężko - głęboko. Posiedziałam przy niej....przed 24tą poszłam sprawdzić- spały, Tara zmieniła pozycję, oddychała spokojniej, ale i tak nie miałam pewnosci co zastane rano... Rano było lepiej, sama wstała i chciała wyjśc na dwór, pochodziła troszkę, na 10 tą bylismy w klinice. Została na dwie godziny i pod lekką narkozą miała zrobione dokładne prześwietlenia i niestety :( Tara ma rozległy nowotwór, między zdjęciem z piątku a tym dzisiejszym róznica jest bardzo duża, czyli postępuje szybko :( stąd ten cięzki oddech. Trudno powiedziec dlaczego nie je, weterynarka mówi, że albo dlatego że jedyne nad czym się skupia , to oddychanie, albo są gdzieś przerzuty, których nie widac na usg- często tak sie zdarza... Bardziej mi to pasuje pod drugą wersje, bo Tara apetyt traciła od dawna - dawno temu pisałam że karmie ją z ręki bo nie bardzo chce jeść a po oddechu za nic ni dałoby sie wtedy podejrzewać choroby a już na pewno nie takiej... Dziś brałam ją na ręce, stawiałm u weter, na stół, miała zakładany wenflon i żadnej reakcji - nie gryzie, nic nie mówi, jak nie Tarka :( Tak więc dobre wyniki nic czasem nie znaczą, któryś z kolei raz przekonuje sie o tym i to zawsze w przypadku nowotworu (a najgorzej jak są podejrzanie ZA dobre) Weterynarkla mówiła o rozerwanych pęcherzykach powietrza i........- poprosiłam żeby przesłała mi opis meilem, bo i tak niewiele będe w stanie powtórzyć, więc jak tylko go dostanę, to wkleje. Nowotwór nie ma struktury guzowatej, nie ma konkretnych guzów, zmiany są rozlane i dlatego że takie są , uczepiliśmy sie ułamku procenta nadziei, że te zmiany to takie ogromne zapalenie płuc - szanse praktycznie zerowe, ale dostaliśmy antybiotyk w zastrzykach na kilka dni, to i tak nie zaszkodzi a może zdarzy się cud?... Wróciliśmy do domu i nawet Tarcia zjadłą troszkę szynki i troszkę saszetki kociej - dostała wszystko czego nie powinna, ale co to teraz ma za znaczenie, nakupowałam różnych wędlin (normalnie w domu - dla ludzi nie mam takich rzeczy, bo mięsa nie jemy) , saszetki z karmą w róznych smakach i spełniła się moja wielka nadzieja, ze zje chociaż troszkę, zobaczymy jak będzie dalej.... Weter. mówiła, że to kwestia kilku tygodni a może dni- tego nie da sie przewidzieć,ale jeśli zacznie się Tarce pogarszać , weterynarz przyjedzie na telefon. Nie lubie kiedy psy odchodzą w lecznicach, one napewno by tego nie chciały.[/QUOTE] Kasiu - Tarka ma szczeście, że zamieszkala u Ciebie. Przy jej dolegliwościach pewno nie byłoby jej juz na świecie, gdyby nie została zabrana ze schroniska. Musimy czekać na to, co przyniosą kolejne godziny
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Caly czas na to liczę. Dziś w wiadomościach p. Kużniar mówił , że za 2 tygodnie spodziewane jest ocieplenie do 14 stopni - oby się ziściło, ta wieczna wilgoś i mrozy dla naszych staruszków są zabójcze. JAk sie ociepli Cezarek na pewno będzie sprawniejszy i będziemy mieć całe lato na szukanie jakiegoś miejsca dla niego :) -
Kochana Kasiu, przepraszam za ciszę - walcze z moja corka o dostep do kompa - teraz udalo mi sie na chwile z pracy dorwac. Zrobilam przelew na 200 zl. w tym 150 Amonek zaliczkowo i 50 zl z bazarku na Tare. Z Tarą faktycznie wygląda dziwnie - bo wyniki krwi niby dobre a sunia jak piszesz ledwo, ledwo :( Psiaki schroniskowe generalnie maja chyba cos w przewodach i te nawroty gorszej qoopy to raczej standard. Igulec - dzielny - a wygladała najgorzej z tego towarzystwa
-
Dramat Nexta - duży dług w hoteliku ... POMOCY!!!
iwna5702 replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
postaram sie realizować wpłaty z moich wczesniejszych deklaracji - po niedzieli zrobię przelew na 20 zl (prześlijcie mi prosze numer konta do wpłat) -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie ja zajrzalam :) -
Cieszy ten ruch na wątku Bursztynka, mam nadzieje ze i mojemu Cezarkowi się uda- myslę , ze sambo się nie obrazi, ze po znajomosci zaprosze wszystkich na watek Czarka, który czeka na odmiane losu. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/215417-CHOC-MAJA-SPORO-LAT-TO-JESZCZE-DUZO-PRZED-NIMI-ZBIERAMY-NA-UTRZYMANIE-i-SPLATE-DLUGU[/url]
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cezarek ma swój fanklub w schronisku. Jest naprawde wspaniałym psem - troszkę tylko wariuje jesli wyczuje niespodziankę w postaci jedzenia - wtedy trzeba mu koniecznie je dać i czekać spokojnie, aż zje, bo umie bronic swego.:) -
Zobaczymy moze to chwilowy kryzys u Tarci - albo niestety jakies powazniejsze sprawy. Tara jest strszym psiakiem - wiele lat przebywała w schronisku - to zostawia slad . Z bazarkami bryndza - to fakt - dużo dogomaniaków chce wspomóc swoje działania więc cieżko cos sprzedać. Ja spróbuje cos w niedzielę wymodzić .:)
-
Nie zalaczam Kasiu Twoich opisow z postow powyzej - ale na nie odpowiadam :) Nie mam juz słow zeby Ci dziekowac za tak wspaniała opieke nad tymi wzystkimi schorowanymi piakami. Igunia walczy i jest wspaniala, ma piękne futerko, jak u szczeniaczka. Te wizyty u lekarza to jest nie tylko wysilek dla starych psiaków - ale i dla Ciebie. Nasze starszaki sa spore i mało mobilne, po takiej wizycie u lekarza musisz chyba ze dwa dni porządnie odpoczywac. Dobrze, ze Pani Vetka chce tez pomagać i ceny jej są po kosztach - ale i tak sporo do zaplacenia jest. Wszystkie dodatkowe pieniązki jakie będą od darczyńców - dla staruszków, bazarek oczywiscie tez. :)
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Slicznie dziękujemy za odwiedziny :) -
Igunia nigdy nie miala tak pieknego futra jak teraz - no moze jak byla szczeniaczkiem :) A Tarki nie rozumiem przeciez ladnie wyglada nie ma sie czego wstydzic przed aparatem . Amonek naprawde dorodny . Aga napisala ze przeleje piniazki jutro lub we wtorek - sama czeka na przelewy - wiec zerkaj na konto:)
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiec niestety szaro i ponuro - ale chociaz sie przejdziemy i piesio dostanie co ciepłego na ząb :) -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cezarek czeka na mnie - jutro murowany spacer - mialam nadzieje na ocieplenie i ze bedzie mógl posiedziec dłuzej poza swoim boksem - zobaczymy, poloze na ziemi folie, kocyk moze sie uda - jesli nie bedzie walil snieg jak wczoraj i jesli troszke poświeci słońce - jak dziś :)