Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. [quote name='Zorlis']Z drugiej strony, gdzieś, nie pamiętam gdzie, wyczytałam, że nie należy się w ten sposób bawić z psem, bo on traktuje to jako próbę siły [/quote] Rzeczywiście szczeniaki między soba traktuja to jako próbę siły, ale dopóki pies na hasło "puść" czy "oddaj" puszcza aport to znaczy, że rządzisz Ty. Zresztą nawet szczeniaki nie zawsze stosują tą zabawę jako próbę sił, mój maluch przez kilka tygodni z podziwu godnym poświęceniem próbował namówić na przeciąganie kota, dosłownie wpychając w niego zabawkę. :evil_lol: Niestety nie udało mu się nauczyć kota, ani przeciągania, ani aportu.:razz:
  2. [quote name='Berek']Wszystko pieknie, ale chciałoby się zakrzyknąć: więcej pokory!!! :cool3:[/quote] Pokora przychodzi z wiedzą.
  3. [quote name='ailata'] już i tak część mojej rodziny i wielu znajomych śmieje się, że chcę pracować z psami, skoro mogłabym zostać tłumaczem przysięgłym i zarabiać całkiem spore pieniądze. Niestety tylko nieliczni rozumieją.[/quote] Jeżeli jesteś dobrym tłumaczem, to znacznie więcej zrobiłabyś dla psów zajmują się tłumaczeniem ksiązek. Poradników i pseudoporadników na rynku pełno, a dobrej literatury kynologicznej brak. Mały przykład: dobry podręcznik do nauki agility stałby się przebojem rynkowym, brak dobrych monografii ras. Brak zarówno pozycji klasycznych jak i nowości.
  4. [COLOR=black][FONT=Verdana]Masz rację Patisa, choć brakuje Ci wiedzy intuicyjnie wyczuwasz co powinno być ważne w hodowli. Swoją drogą brak wiedzy w tym temacie wynika w dużej mierze z tego, że u Nas nie zwraca się uwagi na charakter psa, jego zdrowie. A organizacje, które powinny to promować, m.in. ZKwP stawiają tylko na eksterier - wystarczy porównać liczbę „psich” zawodów w Polsce i innych krajach i liczbę osób w nich startujących. Wiele dyscyplin nie jest u nas w ogóle uprawianych. Idzie ku lepszemu, ale wolno, bardzo wolno.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A teraz Patisa coś dla Ciebie. Twój dalmatyńczyk mógłby podejść np.: do testów szwedzkich mimo, że są to testy dla ras pracujących. Nie będę się rozpisywać, tylko zapraszam na stronę hodowli „The Best of Everest” , gdzie Pani Agnieszka Walesiak opisuje testy ilustrowane zdjęciami - [url=http://www.everest.webpark.pl/wiedza/M_H.html]The Best of Everest - Owczarki Szkockie Collie[/url][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mimo, ze dalmatyńczyk nie jest rasą pracującą, to wiele można by o jego charakterze i umiejętności współpracy z człowiekiem powiedzieć po takim teście (a sądzę że dla ras innych niż pracujące takie testy istnieją także). [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Warto także spojrzeć tu [url=http://www.everest.webpark.pl/wiedza/zeszwecji.html]The Best of Everest - Owczarki Szkockie Collie[/url] co prawda dotyczy to collie, ale wyraźnie widać różnice w podejściu do hodowli u Nas i w Szwecji. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ostatecznie przez te kilkanaście lat żyje się z psem (kompanem, przyjacielem), a nie interchampionem i materiałem rozwodowym.[/FONT][/COLOR]
  5. [quote name='smerfetka123']jak za mocno to może oś być,ja wiem że mi odradzali takie zabawy, bo pies może mieć krzywe zęby[/quote] Bez przesady. Oczywiście nie należy wtedy podnosić psa do góry, aby wisiał swoim ciężarem, ale poprzeciągać się można. [quote name='smerfetka123']i zacznie się przeciąganie, takie zabawy nieraz nie są dobre dla psa, bo wyrabiają nawyk nieoddawania[/quote] :crazyeye: to właśnie jest jedno z najlepszych ćwiczeń uczacych psa oddawać przedmiot i zapobiegajacy powstawaniu błedu jakim jest rzucanie aporu pod nogi [quote name='smerfetka123']...bo ja z moimi tego nie robię, bo mogłabym w aporcie mieć problemy :)[/quote] Dlaczego ? Do przeciagania nie stosuje się przecież koziołka:diabloti:, ale szmaty, gryzaki i kliny.
  6. [quote name='Light of Shin-Ra']Ja napiszę tylko tyle. Masz szczęście, że akurat w tej hodowli nie hoduje się ani nie wystawia Twojej rasy.[/quote] Właśnie, oni wystawiają Twoją rasę. Może napiszesz jak wygląda takie spotaknie na ringu. Czy z góry wiadomoco co zwycieży ?:evil_lol:
  7. [quote name='Czarne Gwiazdy']Masz psa od szczeniaka może? Z domowej hodowli? Takego, które nie bało się swojej pierwszej podróży i nowego domu bez psów, bez rodzeństwa, bez matki? Samo jak palec dziecko w nowym miejscu, z nowymi, nieznanymi ludźmi... i w dodatku od razu załatwiało się na gazetki lub w ogóle trzymało 8 godzin i robiło w domu :razz: A.... Hodowca według ciebie powinien chodzić ze szczeniaczkami po mieście, aby je socjalizować? :crazyeye:[/quote] Tak, mam takiego szczeniaka i są tacy hodowcy. I dla mnie jest to całkiem normalne, bo właśnie jedną z przyczyn wyboru tej konkretnej hodowli było takie zachowanie hodowcy. [quote name='Chefrenek']Znajomości i układy....dobre sobie. Ci ludzie sprowadzali wybitne psy z całego świata, mają takie osiągnięcia wystawowe o których inni mogą pomarzyć. Na pewno zawdzięczają to układom... Taaaa a świstak siedzi i zawija...[/quote] No właśnie sprowadzili. Dla mnie hodowca to ktoś kto "tworzy". Ciągłe zmiany ras, jakoś specjalnie nie widzę prowadzonch linii hodowlanych, tylko ciągłe importy, importy. A gdzie psy z tej cudownej hodowli, w 3-4 pokoleniu ciągnięte w jakiejś linii hodowlanej ? Ciekawe czy psy z tej hodowli zwyciężałyby gdyby właścicielka nie była sędzią kynologicznym, mówię o psach z jej hodowli, a nie importach.
  8. [quote name='Karolcia82']Czy mogę się szkolić na dogoterapeutę nie mając psa? Na psinę nie mogę sobie pozwolić:shake:[/quote] Nie ma głupich pytań. Z jakiego powodu nie możesz mieć psa lokalowych czy finansowych ? Czy jesteś już pełnoletnia ? Czy masz doświadczenie z psami ?
  9. [quote name='Domka_Czika']Może i pozwala zmądrzeć- ale dlaczego kosztem zwierząt?[/quote] A masz na to jakiś wpływ ? Na razie rozmnażanie psów nierasowych nie jest zabronione. I obawiam się, że znajdzie się wielu chętnych na te psiaki. Większość z nich nie będzie znała nawet nazwy "swojej rasy", nie mówiąc o pochodzeniu czy użykowości takiego psa (czy fizjologi jak West), a kiedy moda na nie minie zapełnią schroniska, jak wcześniej: dalmatyńczyki, rottki czy asty. I dopóki nie wprowadzi się obowiązku znakowania psów i taki "pseudohodowca" nie zapłaci państwu parę tysięcy za "opiekę" nad jego "produktem" to nic się nie zmieni.
  10. [quote name='Domka_Czika']WEST'a nie da się już naprowadzić na właściwą drogę[/quote] Nie przejmujcie się tak. Sądząc po poziomie postów to małolata, która nie ma nic do powiedzenia w domu. A jak jakis idiota będzie chciał pokryć jej psem swoją sukę, to i tak pokryje jak nie jej kundelkiem, to innym. :shake: A że małolata nie ma pojęcia że wśród psów też występują choroby u ludzi zwane wenerycznymi, to być może dołoży do interesu. Niektórym to pozwala zmądrzec. :diabloti:
  11. [quote name='WEST']jaki amstaf to nie jest mój watek ja mam westa teriera a nie amstafa !!!!!!!!!!!!!![/quote] Co gorsza nie masz też ani trochę mądrości w tej małej główce. Liczę, że po prostu jesteś dzieckiem i rodzice skutecznie wybija Ci te popmysły z głowy. [quote name='WEST'] a po pierwsze ja mam pieska nie suczkę i nie muszę mieć uprawnień!!!tyle jest nielegalnych hodowli [/quote] To szukaj informacji na jakimś forum dla pseudohodowców a nie na forum miłośników psów.
  12. [quote name='WEST']pieska mam po rasowych rodzicach rasy west terier[/quote] 1) Chyba raczej west terrier (West Highland White Terrier), bo w przeciwieństwie np: do teriera walijskiego czy szkockiego nazwa rasy nie jest jeszcze spolszczona, 2) czy pies ma przynajmniej metryczkę umożliwiajacą wyrobienie rodowodu i uprawnień do hodowlanki, bo "po rasowych rodzicach" to jest 99% psów z pseudohodowli,
  13. [quote name='Frotka']Możecie cytować na wątku książkowe frazesy typu "dorosłe psy nie gryzą psów ani szczeniąt" ale prawda jest taka że dopóki sami nie będzie mieć bardzo małego psa nie wiecie o czym piszecie. Nie ma spaceru, żeby moje jamniki albo chihuhahua nie były atakowane przez inne psy, przy czym zawsze wychodza na spcaer na smyczy i nie są typem psów histerycznych (bo poza jednym przypadkiem, jak dotąd potrafiłam je skutecznie obronić).[/quote] To nie są książkowe frazesy. Jeżeli moje psy mają kontakt z małymi psami (wzrostem) to jedynie muszę uważać aby je niechcąco nie załatwiły łapami lub ciężarem ciała - podczas zabawy. Zapewniam Cię , że normalnie wychowany pies (bez niewiadomo jakiej nauki czy socjalizacji) ma opory przed rzuceniem sie na sukę lub szczeniaka. A także duża część samczej populacji na małego (wzrostem) psa. Jak sobie przypomnę mojego doga niemieckiego sprzed ponad 20-tu lat, który dosłownie bał się aby coś takiego szczekającego mu pod nogasmi niechcąco nie nadepnąć i komentarze włascicieli dumnych, ze swojego psa, ze pogonił :-o takiego olbrzyma. Piszesz o problemach z włascicielami duzych psów, zapewniam Cię że my własciciele dużych mamy taki sam kłopot z małymi. Ile razy musiałam prosić, aby właściciel odwołał szczekające, a raczej ujadające "maleństwo" próbujace wbic się kłami moim psom w łapę. "Bo ono nic nie zrobi, ono się tylko chce bawić." Ale że mój pies moze je zabić łapą, bo takiego ujadającego świństwa w zęby nie weźmie, a mały dosłownie rzuca się pod mojego psa to już nie są w stanie zrozumieć. No ale odchodzimy od głównego tematu. Przez chwilę myslałam, że jesteś lekko "nawiedzona". Ale po przejrzeniu Twoich postów widzę, że tak wiele robisz dla psów. Boję się jednak, że przeceniasz swoje możliwości. Zdajesz sobie sprawę, że z tym psem nigdy nie wyjdziesz w teren bez smyczy i kagańca. Nigdy nie będziesz pewna jego reakcji, bo zaatakuje bez ostrzeżenia. Nie masz pewności czy agesja tego psa dotyczy tylko psów, czy także ludzi ? Ja mimo dużego doświadczenia z psami nie zaryzykowałabym opieki nad tym zwierzęciem w sytuacji, gdy wiele innych znacznie bardziej poszkodowanych przez los nie ma domów.
  14. [quote name='WŁADCZYNI']A da się ją kupić w Polsce? Sprowadzić? E-booka zamówić? Bo brzmi zachęcająco![/quote] Wydaje mi się, że można zamówić, daję linka na Amazon [url=http://www.amazon.co.uk/Dog-Behaviour-Genetic-JP-Scott/dp/0226743381]Dog Behaviour: The Genetic Basis: JP Scott: Amazon.co.uk: Books[/url] - to już klasyka, badania były prowadzone w latach 1946-1965 w projekcie Bar Harbor- tu masz parę zdań o autorach i ich badaniach [url=http://www.bgsu.edu/departments/nmb/page28619.html]BGSU :: Departments :: Center for Neuroscience, Mind & Behavior[/url]
  15. A wystarczyłoby trochę poobserwować dużą sforę gończych, np: beagli. Myślę, że już po paru minutach można wyraźnie zaobserować brak w stadzie hierarchii tak typowej dla psów z I i II grupy FCI. Co oczywiście przekłada się na trudności w szkoleniu psa, jezeli próbujemy na nich korzystać z patentów sprawdzajacych się na ON-kach, bokserach czy dobermanach. Cięzko mi polecić coś w języku polskim na ten temat, ale może ktoś coś czytał i poleci na forum. Porówniania hierarchii socjalnej kilku ras, w tym beagli, foksterierów, cocker spanieli dokonali w wydanej w 1965 r. książce "Dog behavior. The genetic basis" J. Scott i J. Fuller - szkoda, ze mimo upływu lat brak tłumaczenia na język polski. A ludzie jak ludzie, coś przeczytaja, coś usłyszą i próbują stosować nie patrząc na róznice w przeznaczeniu ras i ich użytkowosci. Tymczasem każdą teorię należy modyfikować pod konkretny przypadek. To jak ze szkoleniem psa czy wychowywaniem dzieci - nie ma gotowych patentów, metody trzeba dobierać pod konkretną jednostkę.
  16. [quote name='Greven']Ja bym nie kupiła szczeniaka po rodziach, u których występuje dysplazja. Nie rozumiem w ogóle, czemu osobniki obciążone są dopuszczane do hodowli. Wg mnie jeśli pies nie jest "czysty", to nie powinien być rozmnażany.[/quote] Na pierwszy rzut oka masz rację, ale.... gdyby tak robiono wkrótce większość ras zanikłaby lub zdegenerowała się z uwagi na brak odpowiedniej puli genetycznej. W hodowli psów niezwykle ważne jest zróznicowanie genetyczne osobników, bo jesli wywalimy wszystkie psy z B i C zawężając pulę genetyczną, to co jakiś czas i tak się dysplazja trafi (obecnie przyjmuje się, że w 70% decydują o niej geny, a w 30% środowisko, jej występowanie jest uwarunkowane wieloma parami genów, co powoduje, że odziedziczalność skłonności do dysplazji jest stosunkowo niska). Poligeniczne dziedziczenie dysplazji powoduje to, że nawet po obu rodzicach obciążonych dysplazją mogą urodzić się osobniki wolne od tego schorzenia, a po rodzicach zdrowych może ono wystąpić nawet u około 25% potomstwa. Przy tego typu dziedziczeniu wyeliminowanie z populacji tego schorzenia jest praktycznie niemożliwe. Można natomiast ograniczyć częstość występowania choroby. Jeżli więc suka ta w poprzednich miotach dała potomstwo z dysplazją A (a nawet trafiły się jeden czy 2 szczeniaki z B), ma bardzo dobrą budowę i super charakter i temperament nie widzę nic złego w dopuszczeniu jej (o ile przysli nabywcy znają prawdę - a jak wynika z postu inicjującego wątek - znają). Dla mnie jest to bardziej etyczne niz rozmnażanie psa z HD A, superchampiona ale z fatalnym charakterem i bez popędów charakterystycznych dla danej rasy.
  17. No cóż, na pewno nie jest to jej pierwszy miot. Może warto prześledzić, jakie ta suka daje potomstwo, bo może się okazać że wszystkie szczeniaki po niej nie miały dysplazji, a są bardzo wyrównane i piękne. Podoba mi się, że hodowca nie ukrywa że suka ma problem z dysplazją (warto sprawdzić na ile wynik prześwietlenia ma wpłw na codzinne jej życie). Warto także prześledzić jej rodzeństwo i przodków. Genetyka to dość kapryśna pani, a koncentracja tylko na jednym szczególe budowy (nie przeczę bardzo ważnym) bez spojrzenia na całość i na to co suka wnosi do puli genetycznej rasy może okazać się błędem.
  18. [quote name='Nikki']Ale jej się takie uszy nie podobają :cool3:[/quote] To fundnie mu operacje plastyczną. Ludzie, ważne aby szczeniak był zdrowy i miał dobrą psychikę. A tu wielki problem uszy :evil_lol:- to chyba trochę chore. :shake:
  19. [quote name='MedioN']Ale wczoraj weszłam na strone ze ślicznymi amstaffkami do adopcji:) i jeśli wy macie juz pieski ze schronisk to wiecie jak sie z poczatku zachowuja i takie tam???I ogólnie co jest potrzebne do adopcji takiego pieska???[/quote] A zwróć się do "an1a" ona ma małe bullowate na tymczasie, choć po Twoich występach na dogo nie wiem czy będzie pozytywnie nastawiona. Ja osobiście przy poziomie twojej wiedzy, a raczej ogromie niewiedzy, nie poleciłabym Cię nikomu do adopcji zwłaszcza psów tego rodzaju. I nawet nie chodzi tu o umiejętości, bo psy tego typu są proste w szkoleniu jak budowa cepa, ale z powodu Twojego charakteru. Ten pies powinien lądować w rekach ludzi opanowanych, nie unoszących się z byle powodu, zrównoważonych. Nie chciałabym mijac takiej osoby jak Ty z AST-em na smyczy, bo jesteś mniej przewidywalna niż ten pies. A tu trzeba panować nie tylko nad sobą, ale i nad psem. Mimo wszystko, życzę chęci do pracy aby poprawić swój "charakterek" i stan wiedzy powiedzmy "kynologicznej", a może po pewnym czasie zmienię zdanie na Twój temat. Ostatecznie nikt nie jest doskonały, a praca i doświadczenie zmieniają ludzi, oby na lepsze.
  20. [quote name='badmasi'] że jest to rasa eksperymentalna w WB, przeznaczona do pracy, dąży się też do pozostawienia najwięcej cech haszczaka[/quote] Jakiej pracy ? Domieszka teriera ma pomóc haszczakowi w sile uciągu czy szybkości, a może domieszka haszczaka, w norowaniu terriera ? :evil_lol: Obie koncepcje wydają się kompletną bzdurą. Ani nie wyjdzie z tego jakaś użytkowość, a i o urodzie trudno mówić.
  21. [quote name='badmasi']A "północny pies druidów", słyszał ktoś o takiej rasie? Spotkałam sąsiadkę na spacerze z psem podobnym do husky. Wyglądał mniej więcej -sierść biała, ogon i wzrost haszczaka, błękitne oczy i terierowa głowa. Oświeciła mnie, że jest to pies "rasowy"-mieszanka husky i teriera, hodowany w Wielkiej Brytanii.[/quote] :evil_lol: Ha, ha, ha miała niezły ubaw, że Cię wkręciła. Takich ras można wymyślać na pęczki. Rewelacyjny import :evil_lol:
  22. [quote name='Bzikowa']Na zawodach ich niestety nie widać , a szkoda :shake:[/quote] Za to niestety coraz ich więcej w damkich torbach, brrrrrr....:crazyeye:
  23. [quote name='MedioN']I jeszcze jedno pytanie...czym sie różni pies z rodowodem od tego bez???że nie uzyskam tu odpowiedzi???[/quote] Tym, że nie masz amstaffa, ale psa w typie amstaffa. Hodowla to także ocena co niesie za sobą genotyp psa, znajomość danej linii hodowlanej, znajomość psychiki przodków (testy psychiczne, szkolenia). A co ty wiesz o własnym psie ? Nie masz nawet podstawowej wiedzy, którego dnia nalezy pokryć sukę. A te bajki, że psy pójdą w odpowiednie ręce. :shake: Czyżbyś była jasnowidzem ? Nawet u rasowego psa przy rozmnażaniu liczą się uprawnienia hodowlane, bo rodowód to zaledwie podstawa. Być może Twoja suka nawet mając rodowód miałaby małe szanse na uzyskanie uprawnień. Czy naprawdę trzeba zaspokajać swoje chore zachcianki kosztem psa. Obudz się dziewczyno, poczytaj trochę fachowej literatury, a nie opieraj się na teorii sprzed ...-dziestu lat, że suka musi mieć małe. Myślenie naprawdę nie szkodzi, a AST-ów w schroniskach full.
  24. [quote name='marruda']niestety nie ma mozliwosci zeby psa zobaczyl psi behawiorysta... dlatego tez pytam sie tutaj, jak reagowac na jego warczenie w przyszlosci karcic glosniejszym "nie" czy ignorowac? kontynowac "nielubiana" czynnosc czy odpuscic? [/quote] Niechodzi o behawiorystę, a o normalnego w miarę obytego z psami człowieka, np: jakiegos wolontariusza ze schroniska. Albo chociaż nagraj filmik nawet na komórkę, zobaczymy chociaż czy to agresja ze strachu czy dominacyjna (postawa psa, ułożenie uszu ,ogona, głowy - potrafi wiele powiedzieć). Nie można odpwiedzieć na Twoje pytanie, nie znając psa. Jeżeli to jakiś paniczny strach, a skarcimy psa czy "na siłę" będziemy dalej kontynuować niechcianą przed niego czynność może to doprowadzić tylko do zaostrzenia problemu. Należałoby pewne czynności odczulać, brać na ręce i nagradzać, aby kojarzył tę czynność pozytywnie, dużo karmić z ręki. Nagradzac spokojne zachowania. Zwiększyć ilość ruchu, nauczyc psiaka paru sztuczek - zmęczony fizycznie i psychicznie pies to spokojny pies.
  25. Maruda, a nie mogłabyś poprosić kogoś z zewnątrz, ko ma dużą wiedzę o psach, aby zobaczyła Wasze wzajemne ludzko-psie układy. Odnoszę jakieś wrażenie, że zachowanie Twojego psa to objaw jakiegoś panicznego strachu, a nie dominacji. Może Twoje zachowanie ruchy ciała, głos wywołują w psie obawę. A sprawę należałoby jak najszybciej rozwiązać, bo jak nic z tym nie zobicie to będzie tylko gorzej.
×
×
  • Create New...