Jump to content
Dogomania

Merenwen

Members
  • Posts

    856
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Merenwen

  1. A'propo - wybiera się ktoś na DCDC w pierwszy weekend maja?
  2. A wiesz może jak dojechać do carefoura obok AKS? Ponoć od Silesia City Center średnicówką tam da się dojechać, zaraz przy samym praktycznie Carefourze jest WPKiW. A i tak najłatwiej na zoo się kierować chyba ^^. Ale właściwie już po wtorku...
  3. O, no to brawa :) Dla Lolka i dla Was też. Cieszymy się, że już coraz lepiej :D
  4. Nie wydaje mi się, żeby to było z tej książki... A co do kładzenia się, to faktycznie nie trzeba i nawet nie warto tego oduczać, to całkowicie zdrowy przekaz ;)
  5. We wtorek, ale w WPKiW? I o której? ;D
  6. Hm, nie wiem, czy do Katowic bym doszła xD Prędzej bym dojechała, jeśli już. No ale cóż, może kiedyś wpadnę :D
  7. Proponuję spacer, na przykład po WPKiW czy gdziekolwiek. Ciepło się zrobiło i jakoś się w domu siedzieć nie chce ;D. To jak, hę?
  8. A tak z ciekawości - kto z Was się wybiera na turnus 3 albo 4? ;)
  9. Ludzie, więcej takich jak Wy potrzeba na świecie! Więcej, znacznie więcej! Biedny Amiś już nie musi czuć się niekochany! To jest przecież już nasz piesek, nasz, tutejszy, forumowy! Niesamowite, jak grupa pozornie zupełnie obcych osób potrafi się zgrać dla psa, którego ktoś potraktował jak wrzód na tyłku, za przeproszeniem. Swoją drogą jak można tak potraktować swojego najlepszego przyjaciela, no jak?! Kurde, toż to jest nieludzkie! A może aż za ludzkie, niestety... :( Wierzę, że Amisiowi się uda, że jeszcze będzie najukochańszym pieskiem swojej Najukochańszej Pańci (może Pańcia? ;)). Chętnie bym pomogła, ale niebardzo mam jak (jako że pieniędzmi domowymi jeszcze rozporządzają rodzice, jakby nie było ;/), więc chwilowo tylko kradnę banner i zaraz poleci daleko w sieć. Poza tym gdybyście chcieli zorganizować jakąś aukcję, akcję, czy coś, w czym mogłabym pomóc, to ja zawsze i wszędzie! Powodzenia i mnóstwo szczęścia Amisiowi życzę I Wam też, kochani :) Jesteście Aniołami!
  10. Hm, no w sumie może racja. Z tej strony nie pomyślałam ;). Dziękuję za rozwianie wątpliwości. W takim razie wytrwałości i konsekwencji życzę jeszcze bardziej :)
  11. Faktycznie dziwaczne. Będziesz się konsultować z kimś, z behawiorystą czy kimś podobnym? Jak tak, to napiszesz, co Ci powiedział na ten temat? Ciekawi mnie, jakie by miał zdanie. Swoją drogą jak tak ją księżyc niepokoi, to jakim stresem muszą być dla niej spacery wieczorem... Koniecznie napisz, jak Wam idzie praca! :D
  12. Weterynarz, który bije?!!! Od razu bym na Twoim miejscu z gabinetu wyszła! :O Oczywiście, że zmienić przychodnię i najlepiej od początku budować pozytywne skojarzenia z tym miejscem i z nowym weterynarzem (dobrze, żeby i lekarz podał pieskowi jakąś nagrodę).
  13. A nie jest to przypadkiem tak, że jak zauważy, że po komendzie "nie" odchodzisz, to zwyczajnie przestanie jej słuchać? W końcu to się mu nie opłaca. Wydaje mi się, że wystarczy, jak zwyczajnie wstaniesz i albo wyprowadzisz psa do oddzielnego pokoju i zostawisz go samego (o ile się da), albo sama wyjdziesz, bez słowa i bez gwałtownej reakcji. Powodzenia, rzecz jasna, życzę ;) I udanego zabiegu również w czwartek!
  14. Hmm, szczerze mówiąc ja kupiłam Chapsi kaganiec specjalnie na obóz (tak ze dwa miesiące wcześniej ją zaczęłam już do niego przyzwyczajać), ale to były pieniądze wyrzucone w błoto, bo nawet kierowca autokaru coś tylko napomknął "założyć kagańce". Po półgodzinnej jeździe już jej zdjęłam i nikt problemów nie robił, a na samym obozie nie miała go na sobie ani razu.
  15. [quote name='Ola164']Mi sie wydaje, ze iektorzy deko przesadzaja. Bo kiedy wracali z obozu mowili jak to bylo fajnie, a teraz opisuja oboz z najgorszej strony... Owszem jest za drogi i powinni sposcic z ceny bo to przesada zeby tylke placic za 11 dni. Trzeba zwrocic uwage, ze w koszt nie wchodzi dojazd! Tak jak w tamtym roku mialb byc do kraakowa, a wysadzili mnie w kielcach i rodzice musieli dojechac... Nie bylo nawet zarezerwowanych wagonow i tloczlam sie z masa ludzi (w tym wredotami ktore darly sie ze pies nie ma kaganca!) I to zapewne nalezy dopracowac... Sam oboz moim zdaniem byl swietny... Bylam juz na zagranicznych koloniach, w hotelach i mimo to lepiej wspominam OZP w rozlecianych domkach.... Moj pies bardziej sie pilnuje po obozie i to jest juz zaleta. Moge ja wszedzie sposcic bez obaw. Nadal jednak panicznie boi sie jakichkolwiek naglych ruchow czy hukow. [B]Merenwen [/B]- cudne to Twoje malenstwo. Czy ony nie sa podobne? [url]http://x.garnek.pl/ga1287/00e998e3f50483a7995106a3/korniszon.jpg[/url] [url]http://www.wandrus.com.pl/sites/wandrus.com.pl/files/images/0068_66.jpg[/url] [/IMG][/QUOTE] Prawda, podobne :D Tylko moje małe niestety już nie takie małe po zimie xD Ale cieplej się robi, zaraz się zaczną całodniowe wypady nad jezioro, to pewnie niedługo się "skurczy" To nie jechałaś autokarem? Ja dopłacałam jakąś kwotę i wyjechałam z Katowic aż pod same domki...
  16. Guptasek, kto Ci kazał ciągnąć?! Jej, to faktycznie przesada! Na szczęście na moim obozie nie słyszałam takich rad. Niestety jeszcze wielu behawiorystów traktuje bardzo poważnie teorię dominacji, a ja już się z tym przestałam tak do końca zgadzać (nie bezpodstawnie, rzecz jasna!), więc nie zawsze się z Trenerem w różnych kwestiach zgadzałam, ale nie było dla mnie dużym problemem na przykład przejście przed psem przez drzwi, chociaż nie widzę w tym sensu, ale to chyba już temat na osobny wątek :D. Kwestia podejścia i tyle. Jeśli Chapsia na słowo "przepraszam" staje i czeka aż ja przejdę, to nie widzę w tym nic złego, ale też nie wydaje mi się, żeby to miało jakiś skutek w życiu codziennym z psem (de facto raczej teoria dominacji nie zyskała u mnie poparcia, a Chapsia zachowywała się tak samo i na obozie, i poza obozem). Ja różnicy nie zauważyłam aż tak dużej. Faktycznie na obozie troszkę Instruktor na psy naciskał, ale czy to już agresja...? Chyba za mocne słowo. Istnieje prawdopodobieństwo, że miałyśmy różnych trenerów :] Rzeczywiście na pracę nie ma co liczyć :D ale chociaż psiak ma coś z wakacji i zyskuje kolejne doświadczenie (a my znajomych)
  17. Cóż, a ja sądzę, że jak człowiek potrafi troszkę sam myśleć, to zada behawioryście czy trenerowi proste pytanie: dlaczego? Dlaczego mam robić to, co pan/pani mi każe? Jak to zadziała na psa, jak on to może odebrać i czy jest inna możliwość? Nie chodzi o to przecież, żeby iść do szkółki dla psów, nauczyć psa komend czy ewentualnie oduczyć jakiegoś zachowania (wierząc instruktorowi na słowo) i na tym skończyć. Lepiej by było samemu liznąć trochę wiedzy, żeby móc się lepiej z psem porozumieć w przyszłości ;). Poza tym zadając powyższe pytania, możemy dojść do pięknego wniosku, że instruktor sam nie do końca wie, czemu tak, a jedynie stwierdził, że takie postępowanie działa (choć być może na krótką metę). Myślę, że dobry behawiorysta to behawiorysta-pasjonat, który pracuje z psami i dla psów, a nie tylko dla zarobku. No i nie może być nieugięty w swoich przekonaniach, bo a nuż ktoś inny będzie miał coś ciekawego do zaproponowania i a nuż będzie to całkiem niegłupie :D
  18. Ojciu, Ringulec normalnie jak z plakatu! :D
  19. O, o, ja chętnie :D i psica pewnie też!
  20. Tak przeglądałam ostatnie strony i coś mi się zdaje, że faktycznie troszkę przesadzają co niektórzy. Mówcie, co chcecie, mi tam się podobało :D. Co prawda dla Chapsi deszcz jest fe, ale w taki upał jak był w zeszłym roku, to już myślenie całkowicie jej się wyłącza i wszystko robi woooooolno... No myślałam, że szlag mnie trafi! xD Ale i tak było fajnie. Ostatecznie to jest obóz, wakacje, chodzi o zabawę, a nie o jakąś strasznie intensywną naukę, bo to tylko może się odbić na późniejszych efektach. Za to my z Chapsią po obozie się zbuntowałyśmy i tyle! Nie ma w Chorzowie klubów agility, to łaski bez, same sobie zrobiłyśmy i kropka :D
  21. [quote name='Ola164']A co to był za pies? [url]http://www.wandrus.com.pl/sites/wandrus.com.pl/files/images/0068_66.jpg[/url] Bo do mojego kundla podobny :loveu:[/QUOTE] Toż to Chapsia moja jest :D
×
×
  • Create New...