Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    26655
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by DORA1020

  1. Bardzo niedobrze,martwię się co z nim będzie,bidulek:( Ma ogłoszenia wyróżnione na Krakow i Katowice...i cisza:(
  2. Może byłoby skuteczne podawanie antybiotyku,jeśli masz taka możliwość i codziennie go karmisz ja podawałam Biance i Musi jak były chore,i dały radę.....
  3. nie wiadomo czy taki dzikusek wejdzie do klatki,ale spróbować warto nawet najdziksze koty jeśli nie widziały łapania mogą wejść do klatki a jeśli się nie uda to pewnie tak jak pisze sue,coś przeciwzapalnego i podnoszącego odporność tak trudno pomagać takim kotom:(
  4. na ogłoszenie odpowiedzieli z Myszkowa,że mogą przyjąć,pózniej szukać domów.....niewychodzących to jakiś azyl,może ktoś zna ich?
  5. zapraszam na kolejny bazarek
  6. Może ma ktoś pomysł jak pomoc tej rodzince? My już nie mamy........ Kotka wyrzucona z kociętami do rowu:( a nas po prostu o tym poinformowano.
  7. Zycie na wolności zrobiło swoje:( och gdybm mogła chociaż raz ja pogłaskać też nam na dt taką niewidomą staruszkę
  8. ojej,mój kochany wypłoszek:) Malagos uratowałaś jej życie:) Jestem i będę zawsze Ci wdzięczna Ona nie ma więcej jak 13 lat,ale życie na działce i choroba zrobiły swoje na szczęście jak była chora udawało mi się podawać jej antybiotyk dzięki temu przeżyła,jest kochana kicią:) i teraz ma u Ciebie tak dobrze:)
  9. Rózia już została wysterylizowana,chociaż miała termin na 25 maja,okazało się,że ma ropomacicze,uratowana w ostatniej chwili
  10. Na tym zdjęciu widać przy ogonku krew,sąsiadka trzyma ją na rękach,ale tylko na chwilę,pózniej nie dała się wziąć na ręce,pewne,że z powodu bólu
  11. a na poczatku tygodnia chciałam zabrać do prania polarki z działkowej budki znalazłam w tej budce małego,może 3-4 miesięcznego kociaka,niestety nie żył:( pochowałyśmy go z sue
  12. Niestety kolejna wyrzucona bida:( Pod blok,już wcześniej słyszałam,ze jest jakiś rudy kotek,ale nie widziałam go a wczoraj póznym wieczorem zadzwoniła sąsiadka,że bidak jest pod jej klatką jest to ruda kotka,po przejściach:( nie wiadomo co się stało tył zakrwawiony:( a dzień wcześniej znalazłyśmy trzy maluszki,jeszcze ślepe,trzeba było je zostawić,chociaż bardzo płakały,z nadzieją że matka wróci po nie,niestety nie wróciła:( a maluszki nie przeżyły:( podejrzewamy,ze to kocięta tej rudej kotki,być może zaatakował ją kocur,i bała się do kociaków wrócić,nie wiem kicia miziaczek,ale bardzo smutna:( i napewno ma świerzb dzisiaj rano pojechała do Izbicy,może sue uda się wstawić zdjęcia
×
×
  • Create New...