Ja uważam, że można zaufac DS w kwestii kastracji. Monika zawsze może to sprawdzić bądź monitorować.
Uważam również, że nie ma sensu wydawania kasy, która mogłaby być przeznaczona na PSA BEZDOMNEGO. Skiper czy jak wolicie Banan już nie jest psem bezdomnym. Ma dom, a jedynie czeka na transport.
Chyba, że Państwo chca pokryc koszty, a kastracje mamy załatwic my" to co innego. ale wydawanie kasy mojej czy Waszej na kastracje Banana jest dla mnie niepoważne. I możecie mówić co chcecie, ale ja walczę z bezdomnościa, ale w takim przypadku nie można dać się zwariować. Chyba, że ktoś z Was ma portfel z gotóweczka i jest w stanie wyłożyć kasiorkę na kastracje - wtedy to co innego ;)
A tak w ogóle to bardzo, ale to bardzo się ciesze, że Banan vel Skiper ma domeczek !!!!!!!!!!!! :) :) :)