O nie, nie. Rozmowa nic nie da. Uwierzcie mi, że nie da. Juz były rozmowy. Facet podchodzi do tego ambicjonalnie: chce wszystkim pokazać, że psa wyleczyc. Ale my wiemy o tym, że tak najprawdopodbniej nie będzie.
Jezu, co ten pies czuje, jak cholernie musi Go wszystko boleć...