Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. no właśnie, przydała by sie taka Pani Elżbieta jak pszczyńska która właśnie przyjęła pod swe skrzydła BARTUSIA sierotkę. nic tylko klonować!!!
  2. wracam do poszukiwań od nowa. Narazie wysyłam link do pokazania suni starszej osobie która jest w stanie wybrać psika na ds z kilku w wielkiej potrzebie. OCZYWIŚCI NIE MAM WPłYWU NA JEJ WYBOR. ale szukam tez innych alternatyw i transportu dalej, bo jednak miejsce w Rokitnie optymalne pod względem warunków i kosztów. jak znajdę cos lepszego daje znać.
  3. trzeba aby upięknić sobie i usmacznić te daktyle , podjadać je popijając naturalnym, przyzwoitym yogurtem. to starcza za posiłek!! albo naszym kwaśnym mlekiem z Krasnego stawu, ewentualnie świeżą maslanką konecką. pycha.
  4. w Brzyściu jest 300 zł plus karma. Jeśli by się dograło tę cżęść transportu skończył by się dylemat. hoteliku i kasy a także warunków. Nie można gdybać o dt lub ds w świętokrzyskim, bo i tak to nie ma sensu, nie znajdzie sie w tym specyficznym obszarze nic i szkoda czasu. sami z innych województw staramy się pomagać jak sie da biedakom ze świętokrzyskiego, a poniewaz sytuacja jest znana wiec szkoda czasu na gdybanie. kasy nie ma jak widać, i zbiórka za wartko nie idzie..mamy dobre miejsce i sporą cżęść transportu, darmowego. porównywanie 600 km drogi z pobytem w schronisku nie ma sensu, wiadomo co jest lepsze. więc trzeba się decydować na jednym konkretnym wyjściu , raz i konsekwentnie.wpisanie na transportowym , poszukiwania transportu to za mało, by go znależć. CO ROBICIE CIOTECZKI, GDYBAMY DALEJ I CZEKAMY NA MARNY KONIEC SUNI??
  5. dziewczyny zbieramy, wszystko co trzeba jest a kasa zawsze się wyskrobie.!!!
  6. odbierał ARNIE, przyjaciel czworonogów, asystent weta i prawa rączka, także jeżdzi po przypadki klinicznym ambulansem, ja wiem ze sprawa jest pewna. dlatego polecam, są tam też fajne cioteczki.trzymam kciuki mocno za życie Skrzacika.A może znów BASIA NIEZAWODNA POMOŻE W TRANSPORCIE JAKBY CO????
  7. Sa nowe wieści poranne od Artusia. Spał pięknie z nowa pańcia, tak, to jest uwielbienie , na kołderce narazie, jeszcze nie zakopany jak należy robić wszelkiej maści jamniulkom. Może nareszcie dla bezpieczestwa. Ma pełna swobodę poruszania się po domu i ogrodzie, i chętnie z tego korzysta. Bardzo pilnuje każdego ruchu Pani by poprosić o zabranie przy ewentualnym wychodzeniu gdziekolwiek. Rozpoznaje przygotowania. Zadziwiające jest że wchodzi na piętro domu, jakby w poszukiwaniu swego strychu gdzie, w czasie jedynej możliwości załatwiania się nie w swoim pomieszczeniu , robił to, i wracanie bez załatwienia potrzeb. ocenia to pięterko jako nie to co szukał i wraca. Nie spotkała tam pani Ela narazie ani jednej niespodzianki. Za to już wie gdzie załatwia się potrzeby, najchetniej po zaproszeniu pani na spacer po za ogród. PotrafI zaprosić. Niestety, narazie jeszcze zwyczajem psiaków w nowym miejscu, zaznacza swój teren, na co pani ze wspaniałomyślną wyrozumiałościa się nie gniewa i ma na to środki. Wszystko minie. Spał bardzo spokojnie, z całą rodziną zawarł znajomość bardzo sympatycznie, radości po obu stronach sporo. Pani wychodzac nie musi sie obawiac zniszczeń, a psiak chyba docenia nowa rodzinkę i super warunki, Przepięknie liże panią po rękach, przy każdej sposobności. Je dobre, gotowane jedzonko, przygotowywane z pełną świadomoscia co jest przydatne a co szkodliwe. Dziś dostanie bezpieczne zabawki i smakołyki. dobry wet jest blisko w razie potrzeby, będzie odwiedzał psika w domu. tak bezpieczniej. oby potrzeb nie było konkretnych.!!! Pani była uprzedzona o dolegliwości Artusia, i potraktowała to zupełnie prawidlowo. obserwuje psa stale i zauważyła lekki objaw czegoś niepokojacego co mogło przypominać atak emocjonalny gdy psik był pod oknem w ogrodzie. Trwało to krótką chwilkę i wygladało jak krótkie wygiecie grzbetu psiaka . Bardzo szybko przeszło, no i pani Ela doskonale wie jak psika ukoić w razie potrzeby. Miłosć pani do malucha napewno uchroni go od tej przypadłości. Widać że psiak szcżęśliwy!!!!! I Pani co ważne również, co za radość. Będą zdjęcia dla cioteczek dla podniesienia na duchu i zapału do nastepnej akcji.
  8. jest miejsc sporo, pisałam ale trzeba wiecej deklaracji, jest astaroth pod Warszawą. LWÓWEK ŚLASKI, OBORNIKI, transport free do obu, jest MIELEC, (TRANSPORT PŁATNY) jest KRAKÓW, (możliwy transport free), do sprawdzenia hotelik pod WROCŁAWIEM, teraz tylko trzeba kasy, no i ta opcja dobra zreszta u PAJI. Bedę tez dzis spamowac jak moje obowiazki tymczaskowe pokończę Musze obiecać jakieś grosiki, w formie wpłaty jednorazowej. WRACAM.
  9. szukam w międzyczsie też domku, nie mam sumienia myśleć że znów ten 'ludz" czyli ja jest tymczasowy. szukajcie cioteczki, to naprawde ideał, inaczej nie dałabym rady przy takim stopniu zapsienia go wogóle trzymać. Jako jedyny z mojej paczki w czasie deszczu chodzi tylko po chodniku, za nic nie wejdzie na mokrą wyższą trawke, a jak już musi przejść w pobliże upatrzonego drzewka to się długo otrzepuje. dba o futerko.
  10. Dzięki za zaproszenie. chwilowa bezradność oszałamia. ale tylko chwilowa, wracam jak szybko się da. Cioteczki jaką kurację homeopatyczną stosowałyście i ile wynosi koszt takiej serii dla tego biedaka? Może sie przymierzą po zbadaniu finansów do takiej następnej serii dla niego? Jak narazie nie mam jeszcze doświadczenia w tego rodzaju leczeniu, ale wieści dookoła są raczej pozytywne. Mam w tej chwili lek homeopatryczny na drogi oddechowe, przy kaszlu, i dziś pierwsza próba na moich tymczaskach. Prosze o radę na temat wsparcia homeopatycznego dla psika także z dogomanii któremu mogłoby to pomóc jak Charliemu.
  11. właśnie , dużo z tych "ludzi"dba ewidentnie o to byśmy miały co robić i czym się martwić. Teraz nie czekamy na " jesli..." Akcja. mam nadzieje ze tayga dzwoni. Jeśli ok w co wierze gorąco, to uproszę doktora o zabieg po kosztach materialów i specyfików, z honorarium weta zero jako wklad w finanse ekipy ratowniczej. Policzy tylko medykamenty, i jesli pozwoli to na gojenie ran kupimy też Balsam szostakowsjkiego. Pomaga na szalone rany a przedewszystkim na wypadające odleżyny, a to przecież martwicowe zmiany czyli bardzo pomoże. Jest u nas osiagalny mimo totalnej niedostępności.
  12. Volwerin na zarezerwowane miejsce. na 100% i to dobre.w każdym terminie. Zależnie od powagi operacji możemy zastosować 3 wyjścia. w schronie, i transport jest w obie strony free of charge na i po operacji. Jeśli wet nie zdoła z jakiegoś powodu, np, nawału pracy to jest super chirurg wypróbowany w ZABRZU, efekt pracy na niemożliwym przypadku podziwiam na swoim tymczasie ze schronu codziennie z rosnącym uznaniem. Trzecia to zabieg na miejscu w klinice dr. Stefana, po upewnieniu się ze takie zabiegi robi. Postaram siĘ by to było tylko po kosztach materiałów i specyfików, z honorarium zero jako dodatek do finansów psika. zasługuje na to. Teraz trzeba tylko zadecydować i zadbać efektywniej o finanse, bo przeciez jak są konkrety to są i cioteczki. szkoda psika na zagryzienie, i tak już dość przeszedł. ja chyba jeszcze nie wpłaciłam deklaracji ani stałej ani jednorazowej. są skromne ale napewno po uporządkowaniu wydatków jeszcze się dołożę na rudzkie psiątko. poproszę o konto na pw zaraz wpłacę jeśli tego nie zrobiłam. Niezależnie od powyższego szukam usilnie dt w pobliżu. Fajnie że zastosowano Balsam Szostakowskiego. to cud na wszelkie rany . jest jeszcze dobra maść z apteki zielarskiej, pomaga dogajaniu ran, użyta cienka warstwą na obrzeżach rany, też wypróbowana, jak nie ma balsamu stosuję wraz a propolisem i siateczkami dressmana , to maść tzw. niebieska , inaczej FITO krem , koszt ok 40 zł ale goi świetnie nawet odleżyny.T Trzymaj się Volwo!!!!
  13. bbardzo wdzięczny model, co za ufne spojrzenie!!! szukamy dalej. rozsyłam starszym paniom do domków, uwielbiają takie psiaki ale na internet nie wchodzą.
  14. prawnie powinno być ok pani Bartusia zmarła, wiEc zrzeczenia chyba nie trzeba ??? spadkobierczyni tą częścia masy spadkowej nie była zainteresowana, a pani GraŻynka nie jest prawnym opiekunem wiec nie ma obowiazku dopełniania takiej formalności. Napewno będzie się cieszyć wiadomościami.
  15. Diff, może bardziej szczęśliwe niż wspaniałe, tylko zapomniałam w tym pilnowaniu dogo, zadzwonić do pani grażynki, trzeba aby wiedziała ze psik tak ma dobrze i była spokojna, no i podziekować za opiekę. Napewno zadzwoni tez do niej nowa pani psika.
  16. propozycja PAJI jest bardzo dobra. transport do WROCŁAWIA zdobędziemy bezpłatny, jesli będzie określony termin to może i dalej. zapytajcie czy można psa juz dać niech czeka biedaczek w spokoju na deklaracje, tych napewno nie braknie. Hotelik w OBORNIKACH jest super, ale dla obolałego BARIEGO takie domowe warunki bardziej wskazane. rozsyłamy dalej watek od rana i rezerwujcie to miejsce. JAKBY CO TO W PIĄTEK MOŻE BYĆ TRANSPORT.
  17. No super ze i Klaudus__ dotarła na dogo. Jestem pewna że domek Artusia to ten o którym marzyłyśmy, i jest marzeniem każdego psika.Troska pani o psika niezmierna, i myślę że żadnych ataków nie będzie. piesio wyczuł pismo nosem i odtąd już tylko pozytywne emocje niezakłócone samotnością to nowe życie Artunia . szkoda że nie było fotek. ale będą jeszcze napewno. muszą być dla uzupełnienia atku i dla naszego szczęścia. teraz trzeba zmienić tytuł.
  18. Abro, wcale nie tak, ja przy takich zmianach jakie ten psiak przechodzil też bym gryzła i drapała, pies nie grzyzie i nie atakuje bez powodu u niego to atak ze strachu i przerażenia tym co wokoło niego się działo. Teraz przy odwiedzinach by cię przeprosił.już będzie spokojny bo szczęśliwy. Po drodze też nie był spokojny z takich samych przyczyn. I może jakby nie kontenerek to i miłego pana by pokąsał.
  19. cudowna i szybka akcja, zachęcająca niezmiernie do następnych, podobnych. Miałeś farta FRANIU, po Dobrocinie domeczek w ostatniej chwili! oby i następcom twoim tak się udało staranie cioteczek. Ale zespół!!!! tylko gratulować.SZCZĘŚLIWEGO ŻYCIA SZCZĘŚCIARZU.
  20. I allegro i sam tekst cudne, tak jak bosman. Mam nadzieje że w końcu szczęśliwa godzina wybije dla bosmana!!
  21. Jest alternatywa dobra na jutro. Działanie od rana. Miejsce w klinice wet. I konsultacja plus leczenie. Lwówek to tylko hotelik i to dobry ale w przypadku Skrzata potrzeba klinika. W tej samej cenie mamy miejsce odpowiednie i w razie potrzeby konsultacji ściśle specjalistycznej, też poszukamy. Uważam że skoro już sie mówi a to i b trzeba powiedzieć kto przewiezie psiika. Czy jest kandydat na już.Odległość to ok140 km , podroż przy szybkości ok 7o km/h trwa ok półtorej godziny. Zorganizuje wszyzstko mam nadziej rano tayga. Ma namiary.
  22. Misiu juz podsypia chociaż przed nim jeszcze spacer w deszczu. Śpi sobie spokojnie pod moim krzesłem , zawsze wędruje tam gdzie ja, nic go już nie boli ani nie swędzi. Uszko wyczyszczone dogłębnie z wszelkich warstw zaschniętej krwi, ropy i wydzielin usznych, ranki zarośnięte i już zaróżowione jak pupcia niemowlaka, naderwane u nasady uszko zrośnięte. Zakończenia małżowiny usznej, gdzie działo się dziwnie, zagojone i oczyszczone z okropnych farfocli z wydzielin. Trudne to było bardzo, bo nie było wiadomo co jeszcze małżowinka a co już te narosłe warstwami paskudztwa. Odmaczanie codzienne okładami z oliwkowego mydełka rozmoczonego na siateczkach Dressmana z obu stron uszka dało rezultat. wszystko zczyszczone!!! kołtunki zlepione tym wszystkim delikatne ścięte. dookoła uszka na łebku juz porządek. nie ma śladu po rankach i zadrapaniach. pojawia się czarny meszek. lada dziń będzie miał nową " fryzurkę". ŁAPKI JUŻ OK . pracujemy nad nowymi kudełkami na wyłysiałych po ranach miejscach. Misiek to wielki przytulak. uwielbia czesanie, ma jeszcze dużo do wyczesania takiego podsierstka i będzie super dandysem. Już jest. Drugiego ucha, tego zdrowego nie bardzo lubi czyścić, i mimi że nic go tam nie boli mam kłopot pomału doczyścimy do perfektu i tamto.po okladach z czarnej herbaty, i codziennym czyszczeniu oczka są wyrazne i błyszczące , nie ma juzzadnej wydzieliny, ktore mogla byc tez spowodowane zapaleniem w tym uszku. Było zawsze bardzo rozpalone, teraz juz jest lepiej. Martwił mnie ten kaszel, ale jest dziwnie ginący i powracający. narazie obserwuję, jeśli będzie się powtarzać dolegliwość trzeba będzie iśc do weta po odpowiedni środek. szukajmy domu misiakowi, to ogronie pogodny , przyjazny pies bez wad absolutnie. narazie szukam wady, i nic jak narazie.
  23. trzeba zanim pdejmie się decyzję stwierdzić kategorycznie czy są przerzuty czy nie. przypuszczenie że może są nie może być decyzja do eutanazji,, zakażenie przy ranie jest do opanowania stosunkowo prosto, nie wiem ja nie jestem za bardzo zwolennikiem usypiania. strasznie mu dogodził te jego wlaściciel. oby... wredny typ. czy na te nogi nikt nie ma leku? nie neguję umiejetnosci wetki ale moze dobrze by bylo aby zobaczył go tez inny wet. MAM W DOMU TYMCZASKI SKAZANE CAŁkIEM NIEDAWNO NA IGLE PRZEZ SUPER WETA A TERAZ PO PODJĘCIU RYZYKA CIESZĄ SIE NAJLEPSZYM STANEM I ZDROWIEM.
  24. u nas nie ma daktyli świeżych , tylko suszone ale to nie ma znaczenia bo rożnia sie w zasadzie niewiele smakowo. mozna drobo pokroić, nie sprawiaja klopotu bo sa miekkie i poddatne. na jedno posiedzonko wystarczy 4, 5 sztuk moze być wiecej bo nie zaszkodzi. w Niemczech dla koni hodowlanych, wyścigowych i wystawowych kupuje się całe ciężarówki daktyli z Iranu i Iraku, polecam wszystkim nie tylko Bosmankowi i koniom. daktyle są odporne na wszelkie zarazy, nie imają się ich wirusy.
×
×
  • Create New...