TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
Tułaczka zakończona!!!Bobi we wspaniałym domu!!!
TERESA BORCZ replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Ładniutki ten psik Ja ranę pooperacyjną już brzydką i sączącą pięknie wygoiłam maścią hubovit z zielarskiej apteki , Wspaniała polecam dla Bobika i dla wszystkh psiaków w potrzebie -
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
TERESA BORCZ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
przepraszam za opóżnienie kłopoty z komputerem i chorym psikami,podtrzymuję deklarację i jestem za domowym da Volva hotelikiem, -
do różnych psikowych ciasteczek dodaję słonecznik łuskany czy dyniowe pestki, teraz kupiłam i mam zamiar zastosować ziarno ostropestu, takie jak słonecznikowe, ale znane ze wspaniałego wpływu na watrobę u ludzi może więc u psiaków też skoro ludzkie leki wątrobowe zapożyczamy dla psiaków (tu polecam Esseliv forte), ostropest jest w zielarskich aptekach , Polecałam też już na kilku wątkach daktyle z warzywniaka pokrojone drobno i skombinowane z jakimś jedzonkiem wg uznania psiaka DAKTYLE to jedyny naturalny środek regenerujący watrobę,i uzupełniajacy diete w niezwyklej wagi elementy, tani i przyswajalny skoro psiak musi jeść hepatik to i powyższe się przyda, Można spróbować też naturalny ekologiczny sok z czarnej rzodkwi z zielarskiej apteki , Jak widac nie mam kropki, strajkuje ! mam bardzo chorą sunię, z okropną gorączką z którą walczę od kilku dni,( po wypadkowa amputacja) czuwajĄc nad sunia pogryzałam Śliwy duże, zimne z lodówki Sunia się na nie rzuciła i zjadła cztery, oczywiściw bez skóry, to jedyne co przełknęła z własnej woli, ale już teraz nie chce wtedy jej gorączka nieco spadła, Może psiak ma temperaturę, bo generalnie psiaki za owocami nie przepadają, z wyjątkiem mojego PROMYCZKA ( DT ALE JUZ DS!),
-
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
TERESA BORCZ replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
Są jak widać super informacje Nawet nie miałam czasu zajrzeć, mam wielka nadzieję że nowy domek będzie współpracował z sensowną kliniką, która nie poprzestanie na faszerowaniu psiaka sterydami, Są na wątku chyba ze trzy psiaki którym się na nieszczęście tacy weterynarze zajmują , nie miałam czasu bo mam na bardzo intensywnym leczeniu 2 psiaki w stanie beznadziejnym po wypadkach, chorobach praktycznie niewyleczlanych i współpracując z mądrym wetem stosuje metody jak najbardziej naturalne , Idzie ku dobremu, straszliwa, zapaprana rana po amputacji już est ok, generalny stan zapalny całego organizmu, jest na dobrej drodze, martwica na miejscu oskalpowanej w ok 60 % skóry ok zapalenie płuc i jeszcze coś czego ze strachu nie śmiem nazwać, wszystko bez sterydów! Ktoś na jednym z wątków, chyba Vikuni napisał że nie wierzy w naturalne metody Ja muszę uwierzyć bo od dawna je stosuję i uratowały wielu psom życie Szkoda że sceptyczka nie może tych psiaków teraz zobaczyć Wet zakceptował to "wspomaganie" absolutnie, Dla Freyci gorąco polecam na zagojenie skóry z równoczesnym leczeniem weterynaryjnm nużycy masć Hubovit oparta na wyciągu z czarnej huby i skladnikach absolutnie przydatnych w takich przypadkach (olejek z drzewa herbaciannego, olejek rokitnikowy i wiele innych) koszt ok 19,00 w zielarkich aptekach do stosowania po oczyszczeniu oliwkowym mydełkiem i propolisem w areozolu, cieniutką warstwą wokół zaognionych miejsc, Trzymam kciuki za Freycię!- 563 replies
-
Luna żyła w TRAGICZNYCH WARUNKACH JUŻ W DS
TERESA BORCZ replied to Temida's topic in Już w nowym domu
ta psina to istny klon mojej tymczaski gliwickiej, tyle że moja to strasznie wdzięczna, chorowita staruszka , Pudzianka to taki dłuższy tymczas po operacji, wymagająca szczególnej troski Gdzie jest ta sunia i jaki macie plan oprócz ogłoszeń? JAK POMÓC? -
Kudłata Mia - już w swoim nowym domku :-)
TERESA BORCZ replied to leni356's topic in Już w nowym domu
właśnie spotkałam kilka dni temu MIĘ ze swą panią w Knurowie Jest kwitnąca, zadbana, kochana , O takich domkach tylko marzyć! A co to za piękność!! -
Staruszek Rodzynek za TM... ;(
TERESA BORCZ replied to Klaudus__'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niestety nie mam kropki strajk, wybaczcie ten brak w tekscie zatępuję przecinkiem , Nareszcie mam chwilkę czasu aby nieco wiadomości o psiakach dać nowych, Najpierw dobre ; pisałam już że cudna sunia miała wykonaną sterylkę, no i że jakiś czas potem została wyadoptowana jak narazie szczęśliwie do Miedzyrzecza, dzięki pomocy super cioteczki , już okres wyczekiwania na ok adopcji w strachu że może coś nie tak minął więc możemy się wybrać z wizyta poadopcyjną Ona była tak cudna i spokojna że nie wyobrażam sobie aby ktoś nie pokochał jej tak jak ja ,i wszyscy ktokolwiek ja widział, Przy odrobinie spokoju, dobrego jedzonka i mizianka przestała się bać panicznie, i z pod stolika gdzie z koleżanką zamieszkały u mnie z własnego wyboru, a raczej ze strachu wyszła dopiero po 2 dniach, Mam nadzieję że jest teraz kochana i rozpieszczana w pogodnym domku z ogrodem, no i nareszcie szczęśliwa! Druga słoneczna sunia , także po sterylce została rownież wyadoptowana do małej rodziny w Gliwicach w zeszłym tygodniu , Dwie damy mama z córą w wieku ok 8 - 9 lat zakochały się w niej od pierwszego wejrzenia i rozważały czy ich warunki pozwalają na adopcje przylepki zastanawiały się długo, co świadczy o ich odpowiedzialności , rozpatrujac wszelkie ewentualności i w końcu nie mogły sobie odmówić posiadania tej uroczej , spokojnej domowniczki poszła do mieszkania gdzie trzy panie będą sobie spokojnie żyć, minęło zaledwie kilka dni ale jak narazie trzymam kciuki za obopólną adaptację wybieram się tam na wizytę poadopcyjną Obie sunie zostały wyadoptowane według wszelkich oficjalnych procedur , Jest to jeszcze jedno zwycięstwo nad złym losem , Sunie bezpieczne od wywózki, A Rodzynek jak Rodzynek, dchodzi do siebie bardzo stopniowo i w zasadzie nie sprawia kłopotu, oprócz agresji, bezpiecznej zresztą, powodowanej zazdrością do mojego jamniula , dobre wiadomości o starszym panu to : opanowanwe nieporządki ze skórą, jest doczyszczona kompletnie z zaschniętych wartsw mieszanej zawartości i martwych kudełków, przygotowany psiak do narastanie zdrowego pięknego zimowego futerka , Główkę nosi prościej ale jeszcze wymaga dalszego leczenia uszu bo stan zapalny jednak długo się utrzymuje, czyszczę codziennie i wg wskazań weta badającego uszyska 2 razy dziennie daję krople , jak wszystko doczyścimy a może i wcześniej kontrola i głębsze badanie u specjalisty, Walczę ze sztywnościa całego ciałka spowodowaną niedożywieniem które doprowadziło do zaniku mieśni w stopniu niebezpiecznym, Jelita i żołąeczek narazie ok, trawienie opanowane, podawałam specjalne dietki z dodatkiem siemienia lnianego, probiotyków , jedzenie głównie gotowane zęby pozostały mu nieliczne, więc potrzebne miękkie pożywienia, ma jednak kilka którymi sobie radzi z suchą karmą dobrej klasy, bardzo drobną opartą na jagnięcinie, Podaje to dla urozmaicenia menu i bezpieczeństwa pozostałych zębów , Rodzynek ma nieco sztywne łapki tylnie spowodowane połączonymi wadami mięśni (zanik) i stawów pracuję nad tym i napewno będzie lepiej bo to samo było u najbardziej zaniedbanego psiaka w POLSCE , PROMYKA, ten doszedł do siebie po podawaniu odpowiedniej diety, masaży i gimnastyki rehabilitacyjnej Rodzynek był zdiagnozowany nareszczie w sobotę, czyli wcześniej niz planowałam, bo stracił apetyt i słabiej chodził wystraszył mnie okropnie, swą osowiałością i brakiem kontroli nad łapkami tylnimi, Właściwie uratował go PROMYCZEK bo podobne objawy miał kiedyś, brak apetytu, kontroli nad tylnimi łapkami, przewracanie na bok, zawroty , było to wieczorem w piątek, Zastowałam masaże, kapiel przemienną i ozonową, na poprawę krążenia i ułatwienie swobodnego oddychania, od momentu przyjazdu do mnie taki objaw wystąpił pierwszy raz i bardzo mnie przeraził Chciałabym aby Rodzynek jeszcze długo pożył sobie w dobrobycie i miłości, a tu taki klops, Wydawało mi sie że ma to związek z sercem a nie błędnikiem co wszyscy podejrzewalismy od początku, podałam mu Promyczkowe leki ostrożnie połowę vetmedinu i karsiwanu, Objawy ustąpiły i do auta szedł na własnych łapinkach , i tu wiadomość niezbyt dobra choć nie tragiczna biorąc pod uwagę jego wiek i tragiczną przeszłość, Rodzynek choruje na KARDIOMIOPATIĘ ROSTRZENIOWĄ, NIEDOMYKALNOŚĆ ZASTAWKI jest starym pieskiem więc jak większość starszych panów po przejściach będzie musiał zażywać vetmedin i karsiwan, bo taka dolegliwość powoduje właśnie takie objawy jakich doświadczył w piątek to prowadzi do takich okresowych wylewów powodujących zależnie od miejsca różne dolegliwości , Choroba da sie kontrolować łatwo, podawaniem LEKÓW DOŻYWOTNIO ponieważ mam takiego psiaka wiem że nie jest to uciążliwe a pies zachowuje się normalnie i radośnie, z żywotnością właściwą psu zdrowemu, Kupiłam mu zalecane leki i psiak zachowuje sie normalnie, zaliczyliśmy kilka spacerków po to by poobserwować i dotlenić pięknisia , o to dotlenienie szczególnie teraz trzeba zadbać , Poczytam o tej dolegliwości ile sie da bo już mam dwa takie psiaki , Niezbyt dobra wiadomością jest też zaćma na oku postępująca, ale to i wszelkie inne tajemnice Rodzynka rozszyfrujemy stopniowo, będzie jeżdził ze mną do weta przynajmniej raz lub dwa tygodniowo, by spokojnie każdą dolegliwoćś odszukać i omówić oddzielnie, Leki nie są tanie ale to dobry psiak i napewno starsza pani której byłby świetnym towarzyszem nie pożałuje mu tego Ten pies to będzie bardzo szczególna adopcja, Narazie leczę jeszcze jakieś przykre zapalenie przewodów moczowych dające lekką ropną wydzielinę , ale to raczej nie jest ogromny problem, dajemy mocz do badania, a i bez badania ekologiczny, naturalny żurawinowy sok zrobi swoje i zastopuje rozwój bakterii i wirusów Wcale się tym wszystkim bakteryjnym choróbskom nie dziwię, po szambie którym ktoś go uraczył, gulik śląski to właśnie szambo, Tu chciałam specjalnie pozdrowić Ukrytego Smoka i ja i Rodzyneczek, Jak narazie płacę tylko za leki do uszu, vetmedin, karsiwan i viyo na uodpornienie Honorarium weta to prezent dla biednego Rodzynka , i chwała mu za to bo będzie na kapsułki no i nie daj Boże na dlasze bardziej skomplikowane diagnozy Muszę go zabrać do specjalisty na badanie słuchu i tego co zrobiło biednym uszkom to cholerne zapalenie, Cioteczki wybaczą mam nadzieję brak tych obiecanych zdjęć ale przy tylu tymczasach w tym trzech w stanie tragicznym ktore muszę wyleczyć za wszelka cenę , mam bardzo mało czasu, ale już się poprawię i umieszczę zdjęcia wszystkich ,do dziś praktycznie 24 godziny na dobe pielęgnuje tę trójkę, a jest co robić, -
Tułaczka zakończona!!!Bobi we wspaniałym domu!!!
TERESA BORCZ replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
dzięki za link jestem, wygląda na to że psik jest w tych samych rękach co był mój Promyczek , podobna kupka nieszczęścia, w Śremie ! Mam nadzieję że powiedzie mu się jak Promysiowi i spędzi resztę życia bez bólu i w miłości dobrego opiekuna poślę grosiki jak tylko dotrze kaska na moje konto, narazie po trzech akcjach ratowania podobnych biedakw w dt jest konto puste, wracam! -
Max już nie mieszka na ulicy :) ma nowy dom w Krakowie :) dziękuję!
TERESA BORCZ replied to Kenny's topic in Już w nowym domu
psiak jest piękny i kandydat do szybkiej adopcji, może jedna z krakowskich dogomaniaczek, rzadko na dogo zaoferuje mu dt , poszukam kontaktu, on się szybko wyadoptuje sprawdzcie w Przebieczanach może mają miejsce, ja sprawdzę w MIELCU może ktoraś z tu obecnych znajdzie miejsca nieco w sercu na krótko? -
Postrzelony staruszek Maciuś - ZNOWU BEZDOMNY :(
TERESA BORCZ replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Macius jest prześliczny, musi trafić na swoje szczęście , jego pięc minut musi nadejść!! -
Jestem na chwilkę, nie mam kropki, zastrajkowała a ja nie wiem jak ja zmusić do powrotu, brak czasu , Tak na szybciutko nieco wiadomości o PROMYCZKU, nie jest to ten sam PROMYCZEK jakiego znamy, jest grubiutki i puszysty, odrosły kudełeczki które po działkowych eskapadach się nieco przerzedziły okazało się, że nie był to efekt spotkania z mrówkami jak przypuszczałam ale czego po prostu nie wzięłam pod uwagę grzybica przechowała się w uszeczkach i chyba stamtąd zaatakowała jeszcze raz , Wszystko już wyleczone choc proces leczenia był długi i męczący, i kudełeczki piękne , Promyczek dalej smakuje życie w jego wszelkich przejawach: ostatnio smakują mu nadzwyczajnie brzoskwinie, nie da nam zjeść żadnej by nie dzielić się z nim na zasadzie kęs za kęs Jak skończę swoją biegnie do siostry na sprawiedliwy podział Jest teraz bardziej apodyktyczny i nie za bardzo akceptuje nową sytuacje, kiedy ogromnej pomocy i nakładu pracy wymagają dwa nowe psiaki na dt u mnie, cudna suńia z amputowaną łapeczką i ogromem ciężkich chorób, i druga brutalnie pobita przez faceta malizna z obrzękiem i krwiakami mózgu oraz wszelkimi wynikami komplikacji neurologicznych , Asystuje mi niezmiennie i nie da się odsunąć, stale jest przytulony i wpatrzony we mnie Jego przywiązanie jest nieprawdopodobne, i potrafią to cudownie wyrazić koraliczkowe wyrażne już oczka Bardzo się cieszę że w zasadzie wszelkie widoczne choróbska są opanowane, zachoowanie i pewność siebie ekstra, poszczekiwanie na potencjalnych rywali donośne i nie kończy się przewracaniem na boczek jak dawniej martwi mnie tylko że jednak pozostały na ciałku 2, 3 drobne narośle, raczej suche i niezmienne , nie wiem jakiej są natury i nie ruszam narazie Nowa pojawila się na szyjce z przodu wielkości 20 gr, narazie obserwuję i przy najbliższej sposobności sprawdzę u naszego weta MARTWI MNIE TO BO PRZY JEGO SERCU RACZEJ O ZABIEGU MOWY BYĆ NIE MOŻE, spróbuję metod naturalnych antynowotworowych, narazie ze strachu chowam głowę w piasek i czekam na cud PROMYCZEK to dobrane imię dla niego, jest jak promień słońca w naszym życiu, i nie żałowałam żadnego wysiłku włożonego w jego przywracanie do życia Uratuje sam też wiele psiaków, bo udowodnił ponad wszelką wątpliwość że warto to robić Ten psiak to sama miłość na czterech łapinkach,ma teraz kolegę uratowanego przed śmiercią tylko dlatego że miał podobne objawy serduszkowe jak Promyczek, i zdążyłam go na czas reanimować i zaaplikowałam leki Promysia , dzięki Promykowi udało mi się uratować Rodzynka , Lekarz stwierdził że kroki podjęte w domu w czasie nocnej reanimacji były idealne i jedynie możliwe, leki zaaplikowane bezbłędnie i takie też ma zapisane , jak by nie doświadczenia z Promyniem nie wiedziałabym co robić, i Rodzynek by odszedł Nareszcie trochę odetchnę bo główne zagrożenie życia nowych 3 przypadków zażegnane, no i może uda mi się zorganizować te obiecane zdjęcia PROMYSIA , Uratowanego dzieki niemu Rodzynka i calej mojej czeladki, Doszłam do wniosku że wyadoptowanie Promyka do innego domku mogłoby być dla niego szokiem a i krzywdą, bo przypuszczam że to czego doznał u mnie jest po raz pierwszy w życiu, on nawet słońcem na balkoniczku się cieszy bardzo widocznie, Niech to nowe życie już zostanie takie jakie jest, a i coraz lepsze u mnie, Dla niego stary świat się skończył już dawno,od wizyty u dr Piotra i dt u mnie i nigdy nie wróci, Promyczek ma dom stały od dziś, Jak tylko dam radę zamieszczę fotki w odzieniu zakupionym na dogo bazarku, bardzo twarzowym dla małego i o dziwo akceptowanym, Aha, promyczkowe łapki już są całkiem ok, sztywność zaniknęła całkowicie, a on biegnie na czele całej domowej sfory do drzwi na dzwięk klucza w zamku i najgłośniej wita szczekaniem Szczeka donośniej od oczarki GRACJI!! Jak go nie kochać? Głosowałam na przytulisko pani Ali, dzięki za link Ingrid!
-
Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa
TERESA BORCZ replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Mało, ale pozbawienie prawa wykonywania zawodu to już coś , myślę że powinna jednak partycypować w kosztach ! CZY JEST SZANSA NA ODWOŁANIE W TEJ SPRAWIE? Kto poinformuje media które jednak pomogły, warto utrzymać ciałość spraw i uświadomić że jednak wyroki jakie by nie były to SĄ !!! -
Witam jestem z doskoku zajęta akcją ratunkową 3 psiaków z zagrożeniem życia namiar 502526010 /u mnie sie poprawia ale czasu akcja zajmuje ogrom dla wikuni mam nowy pomysł, nie wiem czy pisałam maść hubowit , oparta na wspaniałych składnikach, zdała egzamin na skórze 2 psiaków w tragicznym stanie , polecam!! Poprawa po kilku dniach!!!
-
Tosiunia pojechała do nowego domu, trzymamy kciuki!!
TERESA BORCZ replied to wilczek007's topic in Już w nowym domu
cioteczki i co z Tosia ? Wrocław bogaty w super cioteczki i napewno wizyta przedadopcyjna będzie super, TRANSPRT MOżE BYĆ DARMOWY, WIEC KONTYNUUJCIE PROSZĘ!! -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
TERESA BORCZ replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']pani tereso - mamy nadzieję,ze coś się stanie dobrego... Nikłą, bo nikłą, ale mamy:) szkoda, ze pani jest tak daleko od nas...[/quote] jakby coś się działo niezależnie od tego gdzie i mogłabym pomóc przyjadę!!:shake: -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
TERESA BORCZ replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
największy miód na serce to że ktos sie wreszcie zainteresował skandalem w Dyminach! Po wizycie tam na ratunek zagrożonej suni koszmary prześladują mnie po nocach do dziś coć mija prawie rok! To niewiarygodne że musimy ratować psy przed tym schroniskiem, które w zupełnie innym celu utrzymywane jest z publicznych pieniędzy, MAM NADZIEJĘ ZE KTOŚ WRESZCIE TEN SKANDAL NAGŁOSNI chętnie i z całą odpowiedzialnscią posłużę swym świadectwem -
Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE
TERESA BORCZ replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
nie ma mnie sporo na dogo ale i ta niebecność cos daje nie mam kropki,niestety nie wiem czemu, pewn wróci proszę ja sobie wyobrazać Ratuję sunie po okropnym wypadku samochodowaym po amputacji tylnej łapki tuż przy tułowiu NIESTETY nikt nie dał suni do mnie tuz po zabiegu bo wiedzą że przepełnienie, no i sie popaprało wiadomo nawet najlepsza opieka nic nie da w "tłumie" MAM JA U SIEBIE , BYLY PRZETOKI I CIEKNĄCA OKROPNA RANA, NIE GOIŁO SIE I SZWY ROZWALAŁY groziła następna operacja uswania większej ilości kości , czemu to piszę ; zastosowałam moje leki w dodatku do antybiotyku od dobrego weta, nie ma mnie bo leżę razem z cudną sunia i usiłuje ja powsytrzymać od ruchów, prujacych szycie Pisałam już na tym watku co stosuje normalnie, nie zapomniałam Freyci , ale jestem unieruchomiona i na dogo wchodze sporadzycznie MAM DWA CIĘŻKIE PRZYPADKI ALE WPISAŁAM SPORY POST NA WĄTKU OKROPNEGO STANU VIKUNI TO PODOBNIE MOŻE ODNOSIĆ SIĘ DO FREJCI bardzo proszę odszukać i zastosować co sie da absolutnie nie odrywać strupków podleczone same odpadną, a oderwane dają dostęp okropnym wirusom, dziwna rada wetki prosze nie martwic sie jedzeniem, jeśli nie ma uczulenia na białko , można kupować fajne kęsy rosołowego indyka , super chude, świeże w mięsnych działach BIEDRONKI PO 6,50 ZA KG SUPER MIĘSKO I CIEŃKIE MIECIUTKIE CHRZASTECZKI BIAŁY SER PODAWAĆ ABSOLUTNIE, najlepiej z roztartym olejem lnianym nieoczyszczonym , tzw, budwigowym dostępnym w dobrych aptekach zielarskich leczy genialnie najgorsze schorzenia i zwęnetrzne i wewnetrzne To mało znane ale genialne , stosowane nawet przy nowotworach i wszelakich paskudztwach ogromna ilosć omega 3 w najczystszej postaci , sa 250 ml i 500 ml butelki musi byc z lodówki Mozna podawać rybę , np łososia oczywiscie nie wędzonego , i jarzyny z tym zmieszane rozdrobnione w formie pulpetka z dodatkiem omeganu, koniecznie dla dostarczenia pozywionka dla ciala SPIRULINA W KAPSULKACH, nadrobi sporo braków Sprawdzilam raz jeszcze genialne działanie grupy mydełko oliwkowe rivanol propolis od kilku dni rana suńki wygląda genialnie, nie cieknie, nie ślimaczy sie nie krwawi; Sunia ma też martwicę skóry na grzbiecie od ciągnięcia samochodem to spory obszar, płaty skóry suchej i paskudnej wraz z sierścia odchodzą płatami, czyszczę goluteńkie biedne ciałko jak wyżej, i uwaga to ważne traktuje na oczyszczone miejsca nowo znalezioną maścią o genialnym działaniu to mi pomaga w sprawie suni i na ranę i na martwicę , to jest maść z czarnej huby rosnącej na białych brzozach Składniki to także olejek rokitnikowy, super lek i olejek z drzewa herbacianego, wiele innych , BARDZO DOBRZE PRZYJĘTY PRZEZ SUNIE to hubowit balsam z wyciagiem huby brzozowej zawiera aktywne substancje biologiczne Smaruje bardzo delikatnie, cienko, po odczyszczeniu i odkazeniu patyczkami do uszu nie dotykajac ran, tylko brzegi tuż przy szyciach, aby ją nie piekło , PO KILKU DNIACH JUŻ WIDZĘ OGROMNIASTĄ POPRAWĘ!!!! Jak obie wytrzymamy nie będzie dodatkowych amputacji!! nie usuwam martwicznych kawałków stopniowo je "anektuje " lecząc to co samo odpadło i tak sobie leczenie postepuje Na gołym ciałku pojawia sie o cudzie juz meszek tabletki można podawać w kawałeczku zimnego twardawego masła, masła nie wyczuwają psiaki, wszystkie moje szpitalikowe tymczaski tak zażywają albo w paszteciku cielęcym WSZELKIE KONSERWANTY UCZULAJĄ I POWODUJĄ POWSTAWANIE TOKSYN, podejrzewam że wybroczyny Vikuni są takiego pochodzenia mozna podac tabletki w takim kremie twarogowao budwigowym tez nie wyplująpsiaki jak nic nie pomaga to rozgniatac lub wysypywac z kapsułek i podawać z płynem małą strzykaweczką na jęzorek Już nie byłam w Krakowie będę jak psiakom sie obu polepszy całkowicie, mydełka naprzeciw PKO STRADOM SĄ SUPER, JAK TRZEBA PO 19,90!!! A NIE PO 39,9O JAK W SKLEPIE NIECO DALEJ NA KRAKOWSKIEJ Obok mocnego antybiotyku podaję probiotyk Nutriplant forte bakterii jest ok 3 mln w mg oraz inulina i wit C, AESCIN NORMALNIE PODAWANY PO OPERACJACH I PRZY KRWIAKACH, , oraz za zezwleniem weta daje kapsułki Vilcacory, tzw kociego pazura można kupic na sztuki po 1,50 , świetne na zapalenie wirusowe, grzybiczne i cale multum poważnych schorzeń Nie szkodzi a wspomaga bardzo Może mi sie uda dziś poczytać wątek od momentu kiedy nie wchodzłam, pędzę podać leki ddaje szybko, nie myć psa w szamponach , żadnych tylko przecierać tym oliwkowym mydełkiem , lisc laurowy jest anytseptyczny kocyk na spód, na wierzch prosze stosowac codziennie zmieniane przescieradełka, pociąć stara poszwę lub przescieradło, szybciej schnie i nie drażni prać, jak pieluchy do płukabia dodawać malenko, 2 krople olejku z drzewa hebracianego, płukać w małej ilości wody dla lepszego stężenia leku- 563 replies
-
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
TERESA BORCZ replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
czy macie juz jakies opcje przetrzymania w KRAKOWIE? ja niestety jestem na Śląsku uziemiona totalnie operowanym psiakiem Jeśli nic nie ma to szukam -
Tosiunia pojechała do nowego domu, trzymamy kciuki!!
TERESA BORCZ replied to wilczek007's topic in Już w nowym domu
zapisuje wątek z nadzieją na szczęście dla szarutki , mieliśmy taka samą , wyadoptowana po jakimś czasie trzymam kciuki! teraz powinny sie znależć środki na Tosiunię, zbierać trzeba dalej -
trochę jestem rzadziej na dogo z powodu bardzo ciężkiego przypadku psinki po powypadkowej sporej amputacji na dt , Dosołwnie siedzę i trzymam na rękach od kilku dni, by uratować co sie jeszcze da , każdy ruch to zagrożenie Wpadłam dziś po łyk optymizmu, i znalazłam link od TEMIDY; dzięki, zgroza ale i optymizm, odebrane a to już coś , poczytam jak sunieczka zaśnie i zobacze jak moge pomóć Kropka niestety nie działa, interpunkcji musi pomóć wyobrażnia ,
-
Płakać mi nawet trudno, ale tym bardziej jestem przerażona ze przecież po takiej operacji pies nie powinien być w żadnej lecznicy , tylko w dt. Szkoda ze nie przeszła moja opcja operacji w mikołowie i dt w mnie . Na przyszłość nie radzę żadnych klinik tego typu. Za wiele przypadków pozostawiania psiaka samemu sobie i czekaniu na kase za miejsce!!
-
przy tak kolsalnej liczbie przedziwnych objawów naprawdę trudno o diagnozę jednoznaczną. trzeba isć po kolei od najprstszych objawów. Dominiko nie parz nigdy siemienie, najlepiej działa podane jak pisalam w długim poscie. Parzone traca sporo wlasciwości a trzeba wykorzystac wszelkie siemienia dobrodziejstwa. nie wiem jak to mozliwe ze przez tak długi okres nikt nie jest w stanie z naszych specw zdiagnozowac psiaka. Sama tez staram sie doszukac jakie choroby daja takie objawy. Znalazlam, ze podobne daję LEPTOSPIROZA, czyli choroba Weila : brak apetytu, osłabienei, wysoka gorączka, wymioty, biegunki, kłopoty z oddychaniem, bóle odrętwienia, czasem paraliż, , doprowadza do schorzeń wątroby i nerek nieleczona. Podam meila do fajnego weta , wie o tym , trzeba będzie może psłać wszelkie wyniki badań i objawy na tego meila z pw. Zawsze dodatkowa głowa się przyda.To bardzo dobry wet.