Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. wielkie dzięki ihabe, ja jeszcze tego nie umiem, może z Twoja pomocą znajdzie się jego pan!!!
  2. [INDENT][URL="http://img146.imageshack.us/img146/8633/piest.jpg"][COLOR=#4444ff]http://img146.imageshack.us/img146/8633/piest.jpg[/COLOR][/URL] [INDENT][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/8633/piest.jpg[/IMG] UWAGA OKOLICE GLIWIC!!!! od 2 tygodni dramatycznie poszukuję właścicieli psa znalezionego w KNUROWIE, okolice nowego kościoła, Pies jest bardzo młody, czarny, bardzo atrakcyjnie i oryginalnie podpalany, bardzo przyjazny i zadbany, przwyczajony do kanapowego życia!!! jest to pies myśliwski, prawdopodobnie gończy polski lub podobny znaleziony bez obroży, wygląda na to ze wymsknął się jakoś z obroży, bo i u mnie mu się to zdarzyło/ Przemieszcza się bardzo szybko, i udało mi się go zawrócić chytrym sposobem, dogonienie absolutnie niemożliwe, ogłaszałam go w mieście wszelkimi sposobami, w PRZEGLADZIE LOKALNYM, ogłoszeniami plakatowymi, , pytałam w dwóch schroniskach rybnickim i gliwickim nie zgłoszono tam zaginięcia, takze straż miejska nie zanotowała zgłoszenia/ Najwyrażniej psiak jest nie stąd, może pochodzić z każdego miejsca na Śląsku przy takiej zdolnosci przemieszczania ekspresowego, w momencie znalezienia nie był naznaczony długą tułaczką, pachniał czystym domem/ KTO POMOŻE ODNALEŻĆ JEGO DOMEK?????? postaram się dokleić fotografie jak najprędzej, może ktoś za nim tęskni, to cudowne stworzenie!! TEL 502526010 [/INDENT] [/INDENT]
  3. ja dla tej pooperacyjnej suni podawałam na polecenie weta własnie glukozaminę (bio -glukozamine ) i cavinton, to ma za zadanie wzmocnienie pęcherza, sama byłam zdziwiona ale efekt super!
  4. potrzebna mi pilnie wiedza ile razy tygodniowo byłyby zabiegi u Pani Halinki w KATOWICACH ?
  5. bardzo proszę o pilny telefon w sprawie leku dla FALBANKA, nie moge się dodzwonić!!! (trocooxil)
  6. obraczusiu, chyba bardzo potrzebuje trocoxilu skromny bezdomniak FALBANEK, zaraz napiszę pw z linkiem , super wątek ja też coś poszukam do ogłoszenia!!
  7. Jak sie ma rudasek, brak wieści to dobre wieści chyba??
  8. Dzwoniłam do pani Eli, jest już absolutnie zakochana w FALBANISKU, podobnie jak i syn który wyraził to nawet w prezencie w postaci wielkiej dobrej puchy! Nie ma już tak dużej niepewności w oczach i stale głaskany i przekupywany smakołykami nabiera coraz więcej zaufania, nie stara się już tak bardzo uciec, to że docenia te pozytywna zmianę w swym życiu wyraża z kolei strachem w wychodzeniu na dłużej, załatwia swą potrzebę (czyli jak widać kłopoty z siusianiem to przeszlość!!) i zawraca, chyba nie bardzo ma odwagę się oddalać od swego azylu spokoju/ Pani Ela jednak zachowuje wszelkie możliwe środki ostrożnosci, aby nie kusić licha, bo to dopiero kilka dni, Najważniejsze że piesio okazał się bardzo spokojny, przyjazny, nie ma w nim cienia agresji, do tej pory nie zawarczal ani raz, stale czesany ma też już coraz lepszą sierść, najważniejsze że opiekunka jest w nim totalnie zakochana to ważne i dla psa i dla opiekunki no i dla nas UDAŁO SIE CHYBA Z TYM DOMKIEM!
  9. Wiadomości i tak dobre, a skoro znalazła się opieka u Andrei i co ważne bez rozdzielania to i może domek się kiedyś odpowiedni dla dwojga znajdzie, ja już na dogo zaczynam wierzyć w cuda, ale i cudom trzeba dać nieco czasu!!
  10. Jutro dzwonię do FALBANIA i zdam relację, może by mu zafundować porcję glukozaminy i surfin? musze doczytać się dokładnie jakie schorzenie go gnębi i ocenić co przyda się najbardziej by jego stan poprawić na ile się da/
  11. ulko, Karmelcia ogłaszała jedno miejsce, ja nie znam tego miejsca ale było tam sporo psiaków, a ja od jakiegoś czasu zakładam że wszystkie dt jednak należałoby sprawdzić, i tak się staram robić, generalnie i to miejsce trzeba zobaczyć na własne oczy, i gdyby ktoś był z cioteczek w okolicy to oko speca by się przydało na przyszłość, nasz schroniskowy ślepaczek jest w prawdziwym psim raju w MIELCU, super że jaaga sie pojawiła z propozycją, to miejsce gwarantowanej jakości, a w razie komplikacji popytamy MIELEC / Sama bym biedulkę wzieła na bdt ale przeładowanie ogromne i jeszcze PEREŁKA w drodze / szkoda że chata nie z gumy, zawsze to powtarzam!!!
  12. czy da się rzeczywiscie sprawdzić co z panią i czy jest szansa na odbiór, to bardzo ważne! no i to imię by się przydało, ma znaczenie, / KARMELCIA OGłASZA NA JEDNYM Z WĄTKÓW ŻE MA PDT, nie jest daleko , Ma boksery psiaki, słabej suni by nie dokuczały, widać że ekspresowa cioteczka juz sprawdziła zanim podałam tel, super a co z reszta tej gromadki? są w lepszym stanie ?
  13. emdziołku spokojnie, nie martw sie, ja wiem ze to nie jest łatwe, też nie mogłam sfotografować w czasie leczenia ostatniego tymczaska ,ból , strach i niepewnosc skutecznie temu przeciwdziałały, ale mineęo nawet telefonem były trudności, lampa błyskowa absolutnie nie wchodzi w rachubę, tak to juz jest z rannymi wiericpiętami, spokojnie koncentruj się na dobrej robocie, pozdrawiam
  14. to moja koncepcja wypróbowana na dziesiątkach okropnych ran i chorób skóry u najbardziej potrzebujących psiaków u mnie na dt i w schronisku, wyniki zaakceptowane i podziwiane przez wetów, sama bym chciała poznać weta naturalistę ale niewielu jest takich, słyszałam na jakimś wątku o kobiecie wet którą chętnie bym poznała! Możesz farmerko sprawdzić to na sobie wszystkie rany i zadrasnięcia w domu tym leczę z natychmiastowym skutkiem, bez bandaży, plastrów itd zajrzyj na przykład jeden z wielu na wątek LISY Z WNYKÓW zobaczysz co wyleczyła ta metoda
  15. a może Karmelcia ja przyjmie koło OPOLA, ?
  16. dziewczyny, trochę optymizmu dać na dogo, zmieńcie tytuł wątku !!
  17. rzeczywiscie preparaty nie są tanie ale jakość i ilość w opakowaniu, używanym tak jak piszę wystarczy na długo i na wiele psów, w sumie o wiele taniej i efektywniej niż kasa wydana na pomoc wspomnianego wyżej weta a efekty bez komplikacji bardzo szybkie a oto przecież chodzi , w sumie zmieszczą się w setce, mam to wypraktykowane i zawsze pod ręką, więc polecam Porównanie wydatków z tym antybiotykami i przemywaniami u weta wychodzi zdecydowanie na korzyść , no i odpadają koszty transportów i ryzyko kolejnych jaśków!
  18. Cieszę się że jesteśmy tego samego zdania, troszkę czułam się nieswojo, ale sunia jest moim oczkiem w głowie, nie możemy jej dawać byle jak i byle gdzie, ona się tu czuje tak bezpieczna ze właściwie nie spuszcza oczu ze mnie, i nie opuszcza na minutkę, muszę popracować na tymi lekami, niestety operacja" działka" mimo leków musi się powtarzać aby je wytępić, tymbardziej że jakieś efekty już po pierwszej są, może i smyczka dla jej bezpieczeństwa wejdzie w nawyk / bedziemy ogłaszać ile się da, napewno sie w końcu uda znależć domek na miarę uroku tej suńieczki!!!
  19. czy będzie ktoś robił bazarek dla BURAJKA, mam nieco bazarkowych fantów, ale nie umiem zrobić bazarku?
  20. super, bo z Warszawy jest idealny transport na Śląsk w razie potrzeby, znasz ten whikuł pomocy malawaszko!!! Super opieka emdziołku, nic do zarzucenia środki polecone są idealne, do obejrzenia efekty na kieleckiej LISIE z wnyków z mojego dt już zupełnie ok po okropniastych ranach/
  21. dzięki Monisiu za link i apel, napewno wspomogę jak tylko będę mogła, mało czasu na doczytanie całego wątku, w każdym razie jeśli dobrze się doczytałam to jest u JOASI w Terrierze?? to wspaniale! Tym bardziej jestem z Wami! Co do zawieszania i niepewnosci tylnej łapki, to nie koniecznie musi mieć związek z udarem, mam dwa starsze psiaki bez udaru, mini sznaucereczkę (12 13 lat)i naszego ukochanego Promyczka (ponad17) , sunia zawieszała i utykała mocno na przednią łapunię a Promasek najpierw zawieszał i ponawiał próby postawienia łapki na podłożu, a potem wcale jej nie mógł używać i się przewracał, przerażenie nie miało granic, porwałam je do fajnego weta aby choć przeswietlić czy coś się nie stało WET przytomnie stwierdził że nie ma powodów do obaw,starość nie radość, przepisał małe i krótkotrwałe dawki Carprodrylu, ok tygodnia czy 10 dni po połowie i wszystko ku mojej radości minęło, ja jeszcze stale wspomagam oboje super masażami i jest dobrze/ oby jak najdłużej/ MOŻE JOANIA PORADZI SIĘ SWEGO WETA??? miałam też wiekowa PUDZIANKĘ z wieloma schorzeniami, po operacji nowotworowej, z neurologicznym problemem i skrzywieniem głowy, suneczka już odeszła po bardzo długim (nie pamiętam, chyba ok 2 lat) tymczasowaniu u mnie a wraz nią sekret w jaki sposób to skrzywienie znikęło, może w wyniku regularnych masaży wzdłuż kregosłupa i diety, nie mam pojęcia co się stało a szkoda , dawałam jej duże ilości twarogu, no i kapsułki miłorzębu japońskiego/
  22. :shake::shake::shake:Piszę i ogłaszam gdzie się da , gończy polski znaleziony w okolicach Gliwic, miasto KNURÓW, piękny, bardzo młody , zadbany bez obroży od ponad 10 dni dopieszczany u mnie, a tam ktoś, pewno tęskni i płacze bo trudno by bylo inaczej po takim cudownym stworzeniu, czyżby właściciel nie wiedział co ma i jak pupila szukać? nigdzie w okolicy nie ma zgłoszenia o jego zaginięciu, więc podejrzewam że przebył spory szmat drogi, a robi to szybciutko, Nie miał śladów długotrwałej wędrówki, czysty zadbany, pachnący domem, ufny KOCHANY !!! pomóżcie znależć jego domek!!! mysliwiec a uwielbia wersalke, rozpieszczam go jak mogę, czym mu w końcu wynagrodzę stratę pana????? kontakt 502526010
  23. to cudowne wiadomości, potwierdzaja realne szanse na wyzdrowienie absolutne!!!! Trzymam kciuki za ewidentny dowód Dropsikowych możliwości!!!
×
×
  • Create New...