Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. na waszym Wątku same pozytywy i miła atmosfera, fajnie poczytać takie wieści z rana i naładować akumulatory optymizmem! Niech żyje radocha z psinkowego farta!!
  2. ona nie mogła sie zarazić od psiaków, ja stale leczę wszelkie paskudztwa i to bez rękawiczek i nigdy sie nie zaraziłam, chyba jednak ich styl życia to spowodowal, bez wgłębiania się szczegółowo co zawiniło, bo wiadomo, pomalutku znajdziemy jakąś fundację lub tani dt prywatny u kogoś kto pomoże leczyć wg naszych metod, przecież chyba fundacja nie pozostawi was bez odzewu, trzeba apelować!!!!
  3. narazie powstaje horacy dwa książka z niewybrednych wpisów, nic nie wnoszących do sprawy, czekamy na konkrety bo narazie właśnie Ty nie wniosłaś na ten przynajmniej wątek nic konkretnego, bardzo to cieszy że masz takie sukcesy i szczerze Ci życzę aby ich było więcej i więcej, ale nie musisz się wcale licytować kto zrobił ile ani meldowac co robisz i jakie masz zwierzęta, bo po to tu wszyscy jesteśmy aby robić jak najwięcej Z wielką przyjemnością pośledzimy wątek waszego schroniska by pokibicować sukcesom a nawet pomóc bardzo realnie, pracujecie na bardzo trudnym terenie i wiem że nie jest łatwo, ale liczba psiaków wyadoptowywanych miesięcznie nie jest u Was powalająca więc nie ma sensu stosować waszego stylu traktowania ludzi bo lepiej zawsze jest przyjąć, oferowaną pomoc , nieprawdaż?
  4. mam ten sam problem z Lisa wynkowa z KIELC !!! cały czas myślę o tym nacinaniu skóry Rudelka, jeszcze sobie przypomniałam że można zastosować na te "Sciągajaca skórę" lineoparol sensitive taką maść kosmetyczno leczniczą z zaw 20% olejku z wiesiołka tłoczonego na zimno, stosuje się to często po oparzeniach, gdzie też dochodzi do takiego "ciagnięcia" i naprężenia, regeneruje naturalną barierę hydrolipidową skóry więc i nawilża i natłuszcza, koi skórę, stosowałam to na skórę pani po wyleczeniu koszmarnych ran odleżynowych z dobrym skutkiem, był dość tani , chyba 8 zł, ale jak widzę ma 20 % wiesiołkowego majątku, można by spóbować o ile macie wykorzystać nieco olejku z kapsułek, powinno zadziałać ! 'nie podoba mi sie o wtórne nacinanie/
  5. uwaga na ropniaka staruszka, koniecznie sprawdzić wątrobę, ropniaki nie powstają bez przyczyny, doświadczyłam tego na tymczasku RODZYNKU!!R opniaki powracały w róznych miejscach, w końcu odkryto poważnego guza wątroby!!! Oby nie u dziadunia !!!!!
  6. czekamy na odzew, robimy do skutku ogłoszenia do czasu znalezienia wszystkiego naj!!
  7. martko, prawdopodobnie przy okazji tej przyszłościowej dla Falbanka, może sprawdzicie jeszcze jeden domek w tej samej miejscowości, dam namiary, jak będzie ok a chyba tak, przyda się, mamy wiele bied, jedna już u nas czeka a i wam ich nie brakuje, tak trudno znależc kogoś w tamtych rejonach do wizyty, Jak się mają postępy FALBANKA??
  8. no to już TEMIDO JEST JAKIś POSTĘP, DOBRZE ŻE JESTEŚ, ja mam nadzieję że to nie jest nużyca,leczenie byłoby krótsze i nie wymagałoby zbyt wielu antybiotyków, mój leczony obecnie przypadek ma też te skórę z kilku nawarstwionych pokładów, przy zastosowaniu mojej metody część się stopniowo złuszcza, coraz lepiej się dzieje, zaczęłam oczywiście od uszu, ale się tam działo, efekt zapach zdechłego kota , stąd oczywiście desant na całą skórę, ale przechowalnia już jest super, uszka w porządku więc kontynuuję, robię szampon ekstra dla sunieczki w domu z najlpszych składników, pomaga, (zero chemii) Zastanawiam się czy nie byloby lepiej poprostu zabrać psa stamtąd, po co im tyle psiaków, może haszczakowe cioteczki znajdą dla wyleczonego psa miejsce w nowym otoczeniu, diagnoza otrzymana od doktora może pomóc przekonac włascicieli, trzeba ich delikatnie nastraszyć może że się zarażą???
  9. zastanawiam sie nad tym, ale zrobimy w tym tygodniu, może sie jeszcze ktos zgłosi dla konkurencji, jest coś co mnie niepokoi
  10. jeszcze sobie przypomniałam że może na to ściągaanie skóry pomóc bio olej kokosowy tłoczony na zimno ma niezwykłe własciwości , leczy wiele choróbsk a w naszym przypadku interesował by nas super wplyw na skórę, odżywia ją, czyli wspomoże wysiłki samej skórki do regeneracji, chłodzi i uspokaja, dobry na uelastycznienie jej po zabiegach maściowo spirytusowych są mniejsze słoiczki po 250 ml i mam namiar na dystrybutora, bo nie we wszystkich zielarskich i sklepach ze zdrową żywnościa jest znany, działa tez antybakteryjnie, antywirusowo i antygrzybicznie jako jeszcze jeden antybiotyk naturalny, wewnętrznie wzmacnia układ odpornościowy , zaopatruje w niezliczona ilość witamin i mineralów, nawet usuwa stany zapalne jelit i pomaga w leczeniu choroby CROHNA!! Na Bliskim wschodzie używany regularnie do jedzenia, ale nigdy przez wiele lat tam nie widziałam osoby z Parkinsonem, także osłabia napady padaczkowe, lista bardzo wielu zastosowań!!!
  11. Znowu nieco zaniedbany wątek wieści o PROMYCZKU, ale wieści dobre, nasz dziadeczek dał czadu wczoraj!!! dawno nie zabierałam go na działkę, aż mi się go zrobiło żal, bo tak uroczo się wylegiwał przy moim pseudo balkoniku na słabym jeszcze dotąd słońcu, gnał tam zaraz po obudzeniu więc pojechaliśmy/ nie mogłam zostać długo bo ten stareńki szaleniec jest chory poważnie na serce, i to mu wcale nie przeszkadzało szaleć bez odpoczynku w słońcu i wysokiej trawie, nie dał się położyć w cieniu, wstawał i biegł dalej działkowymi alejkami, a jak nie mógł się sam podnieść po przewróceniu to się tak darł ze musiałam biegiem do niego lecieć, aby nikt nie pomyślał ze go obdzieram ze skóry, bardzo mu ta działka przypadła do gustu, ale ja oczywiście nic nie dałam rady zrobić/ Najgorsze że w tym mocno operującym słońcu, pchał się na siłę na truskawkowe poletko, i "plewił" ze mną, kilkanaście razy go odnosiłam na poduchy w cieniu ale bez skutku, nasz dziadeczek ma charakterek, zawsze z uporem maniaka robi to co chce!!! w końcu zasapał się ogromnie, wypijał ogromne ilości wody, i wyrażnie był zmęczony, spakowałam łobuza i pojechaliśmy do domku, pojadł popił, jeszcze połobuzował i trochę odpoczełam od jego terroryzmu, bo do wieczora już nie wrzeszczał jak tylko mnie nie miał w polu widzenia tylko spał/ Ale ja raczej szans na odpoczynek nie miałam, bo stale latałam sprawdzić jak tam serducho, czy wogóle jeszcze żyje po tej eskapadzie/ Jechaliśmy autobusem miejskim, i tu też dawał czadu, wszystko musiał oglądać bardzo dokładnie i w środku i za oknami, a dla zapewnienia sobie lepszych widoków gramolił mi się na głowę, na ramiona z siłą o którą było go raczej trudno posądzać, a koraliczkowe oczka tak błyszczały zainteresowaniem jak u dzieciaka, UBAWIŁ CAŁY AUTOBUS!!!wszyscy się uśmiechali, i dobrze bo w dzisiejszych czasach nawet o uśmiech u ludzi trudno! Martwię się nieco o niego bo czasem się przewraca na bok, i ma trudnosci ze wstaniem i wykonuje ruchy takiego wiosłowania, czytałam coś o tym, że to może być wynikiem chyba problemów z błędnikiem, muszę poczytać Bardzo się o niego boję bo to przekochany pies, i stale latamy do weta sprawdzać, sprawdzę i to, Chciałabym mieć go jak najdłużej, a niestety czas nie ma litości, Promyk mimo wieku i przejść zdrowotnych doskonale słyszy, zwłaszcza rozpoznaje szelest celofanowej torebeczki i głos spadajacych na ziemię niekiedy kamyczków z Jutrzenki, orzeszki w cukrze, rzuca się wtedy z kanapy na łeb na szyję by się załapać na parę, super je gryzie i szybko dopomina o następny, i tak sobie wieczorkami pochrupujemy już teraz z wszystkimi tymczaskami, sprawia im to ogromną radochę, szkoda że muszę ilość ze wzgledów zdrowotnych ograniczać, ale chociaż czasem przemycam zamiast orzeszka jakiś suplement diety!!! Ma mój królewicz apetyt nieziemski, i trudno mi go nosić bo już sporo waży, i dalej dokonujemy wszelkich psio kulinarnych eksperymetów, akceptuje wszystko, uwielbiam go za to bo pomaga mi to utrzymać go w dobrej kondycji, bardzo mi do dziś smutno, i myślę o tym nieustannie dlaczego nie udało mi się jeszcze trochę "pomieć" RODZYNKA, nie mogę o nim zapomnieć dalej!! Stale rozważam od nowa czy czegoś nie zaniedbałam! przez te 1o miesiecy pielęgnowania Rodzyneczka też się przywiązałam/ Nasz Promynio to się powinien nazywać CZADZIK! muszę mu znowu pare zdjęc porobić, jest kilka na wątku LISY ale dziwne bo ze strachu przed lampą błyskową leżał jak nieżywy z zamkniętymi oczkami, może poproszę o wstawienie tego tu zanim zrobię nowe
  12. dzięki, trzymam kciuki, szkoda takich cudów trzymać w schronie skoro mogą komuś dostarczyć radości!
  13. Lisa pozdrawia swoje fanki, jest coraz bardziej przylepna i kochana, teraz nie odstępuje mnie prawie wcale, a nawet jak jestem zajęta to jej cała uwaga skupia się na moim każdym ruchu, czycha kiedy przysiądę lub chociaz przykucnę by szybko wykorzystać moment na karesy / Strasznie zabawnie się przeciąga jak tylko ma okazję się do mnie zbliżyć , opiera dwie łapeczki o mnie , prawi że na szyi, i równocześnie wtula we mnie łepek, jeszcze takiego gestu u psiaka nie widziałam, nie je za wiele, nigdy na zapas, nie jest łapczywa a przydałoby sie by jadła wiecej, za to jej daję czesciej jakieś przysmaki, aby nieco przybrała na wadze Jeszcze potrzebuje nieco czasu aby ta pozostałość po ranie zarosła kudłekami, bo kikutek jest juz piękny, równomiernie zarośnięty i wyrównana sierść z ta nietknietą dookoła amputacji oby sie tylko znalazł domek któremu da tyle radości i szczęścia jak mnie, zupełnie nie jest kłopotliwa, nie ma też żadnych problemów z innymi tymczaskami, mogę je nawet na jakis czas zostawić np wychodząc do sklepu, nie zastanę żadnej katastrofy, nie niszczy LISUNIA żadnych przedmiotów i nie wyje w czasie mojej nieobecności Wczoraj wywołała szczery uśmiech i zdziwienie, ma na fotelu poduchę, bo nie zniża się do spania na legowisku na ziemi, ma przytulnie i wygodnie, a do tego z góry kontrola nad sytuacją super,zeszła i przyniosła sobie sama serduszkową podusię, i pięknie pościeliła, a potem się na niej ułożyła!!!
  14. w sobotę byłam w schronisku, no i sobie troszkę podpieszczałam Chmurkę, i Batmankę/ Chmurkę zastałam w kojcu i bardzo się wzruszyłam jak dramatycznie chciała na siebie zwrócić uwagę, nie widziała jednak że idę właśnie do niej!!! W rzeczywistosci jest jeszcze ładniejsza niż na zdjęciach, bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, jej taniec radości gdy podeszłam do kojca był tak gwałtowny ze nie mogłam nadążyć by ją pogłaskać i przytulić Jest śliczna i młoda czyli w zasadzie wszystkiego może się nauczyć, jak na tak krótką wizytę niewiele obserwacji można poczynić, ale napewno nie jest agresywna, no i zdecydowanie nie wylękniona, jak już bedzie miała swojego ludzia będzie cudna przytulaśną przyjaciółką! Może opatrznośc jej przyniesie taką Basie -Krakowiankę!! Batmanka biegała sobie po wielkim wybiegu w towarzystwie dość licznej grupy psiaków, i obawiałam się że jej nie rozpoznam, ale to ona podleciała do mnie radośnie witając mnie na dwóch łapkach, a ogoneczek mało od merdania powitalnego się nie odkreęcił, ? co za ogonek, śliczny jak koci, lekki i puszysty/ Znowu okazało się że jest piękniejsza niż na zdjęciach wątkowych, uroku dodaje żywość spojrzenia, i cudownie miękka siersć, jakby kocia w odcieniu bardzo rzadkim, oryginalnym, takiej ciemniejszej morelki, jest bardzo radosna i przyjazna, w grupie psiaków towarzyska, ani nie atakuje ani nawet nie jest przedmiotem agresji innych, głaskanie jej to prawdziwa przyjemność, już widzę jak by się prezentowała na jakiejs wygodnej kanapie! czekam z niecierpliwością na nastepną wizytę by z nimi nieco pobyć poza schroniskiem na dłużej!!!
  15. Ledwo sie wyrwałam od moich tymczsików, jednego własnie mam w stanie podobnym do haszczunia , ale już podleczam pomału, co do Labka i łapeczek to tak na szybko można spróbować podleczyć dość łatwo efekt choroby, ale nie wiem jaka jest przyczyna/ Ja w takim niewiadomym uczuleniu zastosowałabym przedewszystkim delikatne powycinanie kudełków między paluszkami, może nożyczkami mini, takimi do paznokci by go nie zranić, dla łatwiejszego dostępu powietrza do skóry, potem mydekiem oliwkowo laurowym, Z CZYSTEJ OLIWY Z OLIWEK, z Aleppo, są na allegro, natarłabym zwilżone waciki i nacierała miejsca miedzy palcami i stopy, zostawiając na kilka minut, potem to należy zmyć i powierrzchnie między palcami popryskać propolisowym ekstraktem w areozolu z apteki zielarskiej, są 7 i 10 % powtórzyć kilka razy cały prosty zabieg, a midzy jednym i następnym zastosować jeszcze inny, w małej ilości czystej oliwy z oliwek np w kieliszeczku wódkościowym rozpuścić kilka kropli olejku z drzewa herbacianego , oryginalnego, tylko z Australii, z apteki zielarskiej cena ok 13, 14 zł, dobrze wymieszać i tak powstałe smarowidełko nanosić patyczkiem do czyszczenia uszu dla higieny i oszczędności na chore miejsca między palcami / Podawałabym mu także wewnętrznei kapsułki z olejkiem z wiesiołka to powinno pomóc, propolis to antybiotyk naturalny, nie trzeba tłumaczyć jego wartosci, olejek z drzewa herbacianego , anybiotyk naturalny o bardzo silnym działaniu, a do tego przenikający w najgłębsze warstwy skóry, oliwka złagodzi ewentualne wysuszenie, no i też ma cudowne właściwości, mydełko z olejkiem laurowym ( jest go w mydełku od 15 do 25 %) ma własciwości anty alergiczne i antybakteryjne/ to dla LABUNIA, mam nadzieje że szybko pomoże/ sprawdzić stan uszu i jelitek, czy nie zagnieżdziły się drożdzaki!!albo świerzbowce! A biedny haszczunio musi znieśc nieco zabiegów aby było lepiej; dokąd nie ma jeszcze diagnozy, można zastosować sporo rzczeczy aby poprawić stan skóry i umożliwić jako taką egzystencję potrzebne będzie takie samo jak wyżej mydełko oliwkowo laurowe, sporo waty,wszystkie widoczne miejsca zakażone tak czyścimy jak te paluszki, na całej powierzchni omijając te głębsze ranki po drapaniu, chociaz jeśli potraficie dobrze osuszyć gazą to też , nie zrywać żadnych strupków, same zejdą a zerwanie pogłębi jeszcze dalej zakażenie / cała suchą powierzchnię pokryć obłokiem propolisu w areozolu, to szybko wyschnie i zacznie działać tam gdzie są głębsze zranienia, krwawiące natychmiast po oczyszczeniu spryskać balsamem szostakowskiego w areozolu, w aptece po 38 zł pojemnik bardzo ekonomiczny, to zamknie i zagoi natychmiast rany i zapobiegnie infekcjom wtórnym, gojeniu pomoże maść propolisowa , nakładana oszczędnie dookoła zranień, (gojenie będzie się odbywało ku środkowi), miejsca bez otwartych ran ( bo nieco piecze)delikatnie smarować roztworem olejku herbacianego ( ok 10 ml na pół szklanki bardzo czystej przegotowanej wody) , te zabiegi stosunkowo szybko uczynia skórę psiaka "zamknietą", bez ran i wybroczyn, stosujemy okłady i kompresy czy jak to już gdzies czytałam na wątku tzw przymoczki 1 / z naparu płatków nagietka odcedzonych (torebka w aptece 2 zł) wymiennie z takimi okładami z herbaty la pacho/ ta herbata to majątek, leczy grzybice, niszczy komórki nowotworowe w stadium pierwotnym, ale najcudowniej działa na choroby skóry nawet luszczycę i świerbiączki, łyżkę kory zalać półowa litra wody i zagotować na małym ogniu 5 minut po 15 minutach pod przykryciem odcedzic i ze sterylnej kilkuwarstwowej gazy zrobić odcisniety kompres na zaognione partie skóry docisnac recznikiem i trzymać na miejscu chorym przez minimum 2o minut, powtarzać minimum 2 razy dziennie/ działanie wspomogą kapsułki od wewnątrz, dawać po 2 kapsułki minimum dziennie/ można też skorzystać z nalewki do smarowania wymiennie z olejkiem herbacianym rozpuszczonym w oliwie z oliwek / wewnętrznie koniecznie zastosować olej z wiesiołka, który jest osiągalny w aptekach po 30 kapsułk w cenie ok 15zł, pomaga przy rozmaitych alergiach i łagodzi efektywnie świąd skóry, niezależnie od jego pochodzenia, w aptekach zielarskich są też dostępne obok kapsułek, ,maści, i płyny, także w sklepach ze zdrową żywnością wewnętrznie zastosować Surfin, (ok 38 zł), środek oparty na bio przyswajalnej siarce organicznej nieutlenionej z olejem piniowym i lnianym o bardzo wszechstronnym działaniu, w stanie psiak przydatny bardzo, odtoksycznia organizm, działa grzybobójczo , bakteriobojczo i zwalcza pasozyty, , przeciwzapalnie, wspomaga w walce ze stanami zapalnymi skóry ( nie mówiac juz o świetnym wpływia na stawy, i chrząstke stawową) wewnetrzno\ie koniecznie podawać nutriplant forte, pro i prebiotyk uzupełniony wit C, przywracający naturalną florę bakteryjna przewodu pokarmowego, chyba ma tu też nieco problemów, które odbijaja się na stanie skóry, pomoże mu to w podjęciu walki własnego organizmu z drożdzakami, często nie tylko nużyca jest sprawcą takiego nieszczęścia /jeśli jest to nużyca to trzeba robić wszystko aby stan psiaka ulgł zmianom umożiwiajacym uodpornienie /powyższe nalezy stosować niezależnie od wyników diagnozy, bo w każdym przypadku skórę należy wyleczyć z takiego stanu, a przyczynę będzie się leczyć do skutku, aż do ustąpienia ostatniego nużeńca , narazie tyle bo zasypiam a jutro dopiszemy jeszcze środki weterynaryjne zastosowane z sukcesem, bez zbytniego obciążania organizmu i tak już wykończonego psiaka, to co napisałam można stosować natychmiast, przyniesie ulgę napewno! w smarowidełku oliwka plus olejek z drzewa herbacianego lub oliwka plus la pacho, można dla wzmocnienia efektów zastosować wymiennie olej kokosowy zawierający ogromna liczbę witamin grup B i wartościowych składników które pozwalaja umieścić ten nieco twardszy olej w grupie naturalnych antybiotyków, działa też antywirusowo, antygrzybicznie, antybakteryjnie, działa chłodząco i uspokajająco w chorobach skóry, jest dodatkowo użyteczby w leczeniu stanów zapalnych jelit a co najważniejsze stosowany w chorobie CROHNA/ olej dostępny w zielarskich aptekach w dostępnej cenie stosowany wewnetrzne wzmacnia układ odpornościowy, co w naszym przypadku też ma znaczenie/ Mam namiar na dystrybutora!! może będzie taniej??
  16. a ja stale zagladam po te zdjątka, , ja przy okazji też się zacznę uczyć, super instrukcja , jak to wspaniale się delektowac takimi miłymi wiadomościami!!! togaa, czy pani entuzjastka Elwirki z BB widziała jej klonika z gliwickiego schronu, jest identyczna i przemiła a na dodatek są dwa egzemplarze jedna czarnutki wegielek a druga cudnie miękka morelowa, CHMURKA I Batmanka, skoro szuka to ułatwijmy jej przez podrzucenie tego ewenementu, MOŻESZ ? Nasze entuzjastki Elwirki założyły Chmurce nawet specjalny wątek!!!
  17. znowu sie odezwała cioteczka kinga, mio trudnosci obiecała że dalej ie będzie starac cos wymyslic w sprawie tej wizyty, oby, Oj Falbanku, z perypetiami malutkimi ale w końcu będziez miał nieco wygody i dużo tkliwości!!
  18. Czekam na diagnozę, ale nawet bez niej dopiszemy pare fajnych środków naturalnych, nie bardzo drogich
  19. tak wybrałyśmy psiaki, bo inaczej już by nie żyły i wiecie o tym, psiaki były tam zanim się zepsuło wszystko, ale mają się dobrze a jeden jest w u mnie , wnet minie półtora roku ma opiekę jakiej nie miał nigdy i jest żywym dowodem że nie było powodu go usypiać ( bo nie chodzi ładnie!!!!) żyje i ma wynagrodzone wszelkie krzywdy, chyba was to dziwi prawda?? nie zbieram na niego żadnych pieniędzy,i mam nadzieję że wszystkie jeszcze sporo pożyją, chociaż wbrew ustawom o ochronie zwierząt były zagrożone uśpieniem, i potwierdzili to osobiście Wasi ludzie! Domek nie my wybierałyśmy dla Kacperka tylko wy, i to się chwali że jednak się to udało ale widać szkoda z wami dyskutować, U Arktyki , Aliny, Obornikach było wiele psiaków i dziesiątki cioteczek nie mogło nawet pomarzyć że taki potwór istnieje , tak to już jest że jak ludzie starają się pomóc, zdarzają się i błędy ale trzeba coś robić / nie robi błędów ten co poprostu nie robi nic!! Proszę uprzejmie nie prowokować ujawnienia przyczyn dla których trzeba było jechać tysiące kilometrów, i tego co tam zastaliśmy/ Wolałabym nie przywoływac bardzo złych wspomnień Gwarantuję że nie zrobiłabyś tego, nie przejechałabyś tych kilometrów dla dobra żadnego psa, jeśli się mylę to udowodnij, spróbuj zadziałać realnie i dowież sama psiaka do Warszawy włączając się w akcje prawdziwej pomocy klepać w klawiaturę każdy potrafi, !! Nie wiem z jakiego powodu horacy dwa jest Ci przykro z powodu KACPERKA, zapraszam serdecznie do wpółpracy konstruktrywnej dla dobra psiaków i ograniczenia wpisów nic nie wnoszących oprócz złej atmosfery , zwłaszcza że ta nieliczna garstka obrażająca zaproszone apelem o pomoc cioteczki jest najmniej predysponowana do oceny pracy kogokolwiek,mam nadzieję że chociaż mnie nie uważasz za tę obrażająca was, bo chyba nie jest złym postępkiem zorganizowaniw wam pomocy w transporcie,na wasz apel????? podtrzymuje propozycję, widzę że wywołujecie gazzy ' do tablicy" należałoby wam pogratulować że macie taką wolontariuszkę, wielkim sercem i zaangażowaniem, wykorzystajcie to pozytywnie dla dobra waszych podopiecznych!
  20. Dopiero wróciłam ze schronu, póżnym wieczorem zaradzimy, widać że to stan zaawansowany, co to za właściciel co nie wołał wcześniej o pomoc przecież by ja uzyskał , czy to napewno jest nużyca??? Jest diagnoza pewna? Proszę zanim coś poradzę sprawdzić 1, zapach skóry normalny czy odrażający, sprawdzic uszy czy sa czyste czy jest wydzielina i jakiego koloru, czy skóra ma normalna temperature i czy jest mniej wiecej na całej powierzchni taka sama, czy są wyrażne zaczerwienienia i wyłysienia także na łapach, między palcami , i dookoła oczu, czy sierść i goła skórasą suche czy tłuste i lepiące, jak wygląda trawienie psa, w normie czy są anomalię w wypróżnieniu czy ostatnio brał antybiotyki, jakie i ile, jak długo, czy ma apetyt, tę karmę trzeba sprawdzić co to jest, on potrzebuje leczenia kompleksowego a nie czasem karmy z tesco czy innej biedronki następne pytanie kto będzie się psem zajmował i wykonywał konieczne zabiegi, kto sfinansuje potrzebne preparaty, czy właściciele są wogóle zainteresowani psem i jego zdrowiem, potrzebuje odpowiedzi na te pytania i w nocy mam nadzieję coś tam zaradzimy, albo radykalnie albo mieszanymi sposobami, byle pies nie cierpiał, czy jest świąd? Drapie sie,? Ja przypuszczam patrząc na fotke psa że on cierpi nie tylko na skórę, więc może to być coś zupełnie innego niż nużyca, on jest wycieńczony bierzemy się za niego oczywiście!a teraz nareszcie idę jeść śniadanie!!!!
  21. Kacperek jednak potrzebuje pomocy!!!
  22. Dzięki Saruniu za to że rozpowszechiłaś wątek, przynajmniej wiemy że nie każdy chce przyjąĆ pomoc o jaką sam prosi, dobro psa nie ma tam dla nikogo znaczenia, na to wychodzi, ja poczekam, moge być aferzystką dla dobra psiaka, podtrzymuje propozycję, i moge nawet przeprowadzić sensowną wizytę poadopcyjną!!!
  23. to bardzo smutne co się tu dzieje, nie lubię brać udziału w żadnych słownych przepychankach, nigdy tego nie robię, wygląda na to że pomocy nie potrzebujecie, więc co z tym wątkiem??? O CO TU CHODZI?? czyżbyście zapraszały ofiarne cioteczki po pomoc, bo o ile potrafię czytać ze zrozumieniem, oczekiwano tu cudu, a jak pomoc kompeksowa i konstruktywna nadchodzi, robicie dziwne rzeczy i robicie co gorsza z ciotek aferzystki, to zadziwiajające/ ja też przyszłam na ten wątek po apelu saruni na innych wątkach , bo mogłam coś zrobić,niemniej jednak ja się nie obrazam bo chodzi o psa, szkoda że musimy ten transport odwołać, bo nie szybko znajdziemy taki luksusowy i bezpłatny, nie tylko do CŻĘSTOCHOWY ale do ds bezpośrednio,zawsze jest najłatwiej potem poprosić skarpetę jamnikową prawda?, tyle że na skarpetę tez płacą ofiarne ciotki i tam jest wiele psiaków tak jak i u was potrzebujących pomocy i każdy grosz zaoszczędzony się liczy, prawda/ pomijam już fakt że psiak wcale nie musi być resocjalizowany w schronie/((!!!???? bez komentarza) Biedna psinia wie do kogo się łasić a na kogo warczeć! czy to my mamy was przeprosić za to że z całego serca chciałyśmy pomóc Wam i psiakowi?dziewczyny, czytajcie proszę wasze własne słowa, czy mam naprawdę odwołać ten transport czy może zmienicie zdanie?
  24. stale podgladam wątek mojej niedoszłej tymczasowiczki, alw mała ma farta dwa dobre domki do leczenie, jestem z wami, może w czyms pomóc, jeśli są problemy, do mnie można sie zwracać w dzień i w nocy też!
  25. Dobrze tu zajrzeć z miłości do jamników, dowiedziałam się coś pożytecznego, dotąd radziłam sobie na spacerze poprostu stając w miejscu, wtedy mój łobuz też stawał a tego nie lubi, tak przez jakiś czas i teraz to on mnie pilnuje na spacerze, staje i czeka jak nie nadążam, ale już nie ciągnie wcale!!
×
×
  • Create New...