TERESA BORCZ
Members-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by TERESA BORCZ
-
[MLB] Cudna *SZANTA* - MA WRESZCIE DOM!
TERESA BORCZ replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
zapisałam link do ASTAROTH. DZIS WYNEGOCJOWAŁAM NOWY HOTELIK DLA NAS POD WIELICZKĄ, BLISKO ZJAZDU Z A4. POMIESZCZENIA WEWNĘTRZNE I KOJCE ZEWNĘTRZNE CENY DLA NAS TAK JAK MIELEC I LWÓWEK DO WYBORU 10 PLUS KARMA I 12 Z WYŻYWIENIEM. BĘDĘ CHCIAŁA SPRAWDZIĆ PRZY OKAZJI POBYTU W KRAKOWIE. TROCHĘ SIĘ W NASZYCH SPA ZROBIŁO CIASNO, ALE I TAK BEDĄ LADA DZIEŃ NOWE MIEJSCA. TEN MI SIE PODOBA TEŻ ZE WZGLEDU NA SPORO MOŻLIWOŚCI BEZPŁATNEGO TRANSPORTU. jest tez miejsce dla suni u maramc w SZCZECINKU. CAJUS jb chwali hotelik cena 250 zł /m. DZIS NARESZCIE SPANUJĘ DLA CUDNEJ SUNI. -
MAM NOWY WYNEGOCJOWANY HOTELIK . CENY DLA NAS EXTRA 10 ZL Z KARMA LUB 12,. Z WYŻYWIENIEM HOTELOWYM koło wieliczki . trochę daleko ale przy szosie a4. warunki do sprawdzenia ale podobno dobre
-
Dajcie adres tej damy to jej damy co mamy, chetnie bym jej wlała. Czy ten piesek jest duży? Proszę o dokładne namiary, tak abym to znalazła. Nie obiecuje na 100% ale na 90 tak, coś zrobimy. Skontaktuje się zaraz jeszcze z super cioteczką może pomoże.
-
dobrze byłoby wiedzieć co sie tak naprawde działo z ta biedą, jeśli była interwencja, i pies w takim stanie odebrany to czyżby skończylo sie tylko na interwencji czy doszło do postawienia zarzutów, o tego należaloby się spodziewać. sporo ludzi pyta kto i co z psikiem zrobił. Wiecie on naprawdę wszystko docenia. jaki biedak umęczony ale biegnie pięknie szybciutko na dzwięk swego imienia. dzisiaj sam zainicjował zabawę z moim jamniczkiem, jak juz się chce bawić to znaczy że lepiej się czuje.
-
Zofijo, nie martw się przed Tobą ja rozmawiałam z panem KAZIMIERZEM, w sobotę jak tylko wynikł problemik zgodził sie bez problemu, zrozumiał sytuację. odległość jest niewielka , hotelik fajny. trzymam kciuki bo będzie jej tam dobrze. czy masz juz transport , czy szukamy? kiedy planujesz przeprowadzkę?? mam nadzieję że skoro Sonia jest w dobrej formie to jakoś znajdzie szybko domek.
-
nie jest za cicho wszyscy czekamy z zapartym tchem. próbujemy zdobyć transport od Wrocławia. myślę że transport z panem Tomkiem jast zaklepany, prawda mysiu_? Od tego zalezy drugi etap. mam wiadomosści od Zofiji. sunia jest w lepszym stanie niz sadzono, i prawodopodobnie tym samym wzrosły szanse na adopcję. MAM NADZIEJE ZE NIE ZAGRZEJE DŁUGO MIEJSCA W HOTELIKU.
-
nieco mnie nie było, ale wiem że hotelik jest, tłumaczyłam tylko w odpowiedzi na pytanie że zanim odpadłam na krótko pytałm o mariamc. potem już walczyłyście same bo hotelik okazał się na sunię. potem już była walka o tymczaskę. jak widać żyjemy obie i wracam być na bieżąco.narazie nie planuję żadnych operacji i słabości. jak sie powiedziało a to i b trzeba, słusznie malibo 57 mówi leczymy niezależnie od kosztów. narazie skromnie poprosilam o pomoc kogoś kto mam nadzieję nie zawiedzie. czekam.
-
To rzeczywiście czarna perełka rzadkiej urody. Piękny przytulak, jak to możliwe że jeszcze nie ma domku? Szukamy !!!!
-
Normalnie takie ogromne ceny nie zawsze są dla bezdomniaków. Może się zlituje już jak nie nad psiakiem to nad nami i troche tę cene obnizy. Psa trzeba ratowć. Szukajmy pomocy gdzie się da.
-
Nie, nie chodzi na szczęscie o hotelik aliny, była wcześniej prośba o sprawdzenie innego. Całe szczęscie że jest, tamten to mariamc. Fajny i niedrogi.ale niestey w chwili obecnej tylk osiągalne miejsce dla suni.
-
Jakos niewiele mi sie udało pomóc tym razem. hotelik sprawdzony miał miejsce tylko na sunię. narazie posyłam drobny datek na pomoc dorażną dla biedaka,50 zł jednorazowo, ale będę zaglądać. mam nadzieję ściągnąć kogoś bardzo pomocnego. no i narszcie wracam do formy.
-
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
TERESA BORCZ replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Każda narośl przeraż na początku, ale u psiaków cżęsto zdarzaja sie narośle nieszkodliwe. Moja sunia tymczasowa, ma właśnie na boku wielkości mniejszej śliwki i wet mówił że nie ma co jej męczyć bo to nie jest niebezpieczne, więc nie ruszaliśmy. Ja to stale oglądam i nie powieksza się, nie ma jakiegoś podłoża konkretnego na ciele ale podskórna kulka która można poruszyć we wszystkich kierunkach. Może nasz pupil ma własnie taką. -
rozmawialam z panem Kaziem, wszystkie psiki mają się dobrze, żadne nie sprawiaja kłopotu jak narazie, Rusałka to dama do adopcji. cudna, nieco troszczy się opiekun o Skrzacika, bo jednak to powolne zamarzanie w lesie pozostawilo ślady na pecherzu, , ma chyba przeziebiony. ale jak już przeżył, i ma dobrą opiekę to wydobrzeje napewno. dzisiaj bedę jeszcze dzwonić to znow popytam. Sonia już zameldowana tam, dziś Zofija będzie ostatecznie się umawiać.
-
z głodu, długotrwałego niedożywienia dzieją się różne rzeczy, widziałam zagłodzone w Iraku dzieci tżz miały dziwnie zdeformowane sylwetki. no o mięśniach to wiadomo. narazie pracuje i obserwuję Jutro jadę z moją tymczaską do super weta, to go coś podpytam. Pewno chetnie odpowie, bo sam jest zainteresowany sukcesami w przywracaniu do zdrowia suni po w zasadzie beznadziejnej sytuacij i ryzykownej operacji. Mam jeszcze możliwość pobudzania lekko krążenia kapielami ozonowymi, ale to muszę zapytać jego lekarza prowadzącego w klinice dr. Lucy.
-
Nasz pacjent wspaniale się poddaje wszystkiemu co z nim wyczyniam, mimo ze niektóre z zabiegów mogą być nie tylko stresujące ale i męczące Jego reakcje świadczą o tym że już ktoś kiedyś troskiliwie się nim zajmował. Z jedzonkiem też jest już nieco inaczej. Nie rzuca się z taką determinacja na kolejno podawane repety . Lubi jedzenie urozmaicone. Je wolniej i wybiera sobie już to co mu pasuje, widać uwierzył że to nie zniknie. łapczywie łapie wszelkie nowości No i tak ma być. Niech sobie chłopak odbije za wszelkie czasy. Narazie przestało mu smakowac mięsko drobiowe. Dostaje wolowiny więcej , to mu chociaz poprawi obraz krwi. Malutkie suche ciałko staje się nieco cięższe i jakby bardziej elastyczne. Przerazilo mnie z początku że był taki sztywny, jakby zasuszony. Ta poprawa to chyba efekt tak mocno dobranych skladnikowo zupek kilka razy dziennie.Oprócz wolowiny dostaje dużo twarogu z omeganem lub olejem lnianym, jajek,warzyw gotowanych na parze, uwielbia chrupiące herbatniczki takie najzwyklejsze cieniutkie. Gdzie się da dodaję suplementy diety witaminowe i mnóstwo zielonej siekanej natki pietruszki. Widać że już się do mnie przyzwyczaił, nawet jak drzemie odczuje że wychodzę do innego pokoju, idzie za mną natychmiast i układa się w kłebuszek obok mnie. Z widoczną przyjemnościa poddawał sie kąpieli w dość ciepłej wodzie z Nizoralem, masażom ręcznym w wodzie,i delikatnym ćwiczeniom tylnych łapek. W wodzie był spokojny, tak jakby nigdy nic innego nie robił tylko plawił w ciepłej wodzie. jest pieknie puszysty, wyczesany i wysuszony suszarką elektryczna (bez protestu)i potraktowany Front Line. Łapki gdy chodzi są twarde , proste , nie zginają sie. W wodzie w czasie ćwiczeń nie bylo problemu ze zginaniem i ćwiczenia szły bardzo dobrze. wydaje mi się że problem nie tkwi w stawach czy mięśniach ale jakiejś dziwnej niemożności kontrolowania przez piesia działania tych nóżek. zaciekawilo mnie to, muszę zapytać lekarza. Będę kontynuować ćwiczenia. Może ręcznymi masażami, i tymi z masażerem z wiązkami promieni podczerwonych chociaż coś wskóram. Wpłynie to także na uaktywnienie mięśni i ich przyrost, bo są bardzo ubogie i wiotkie. Uaktywni się też nieco układ nerwowy przez masaże wzdłuż biednego kręgosłupka , ale w niewielkiej odległości.To mu też sprawia przyjemność czuje delikatne drgania i ciepełko. Sam już podoła wchodzeniu i schodzeniu z posłanka, tak że jak ma jakąś potrzebę do załatwienie schodzi sam bez nawoływania szczekaniem. Szuka towarzystwa innych tymczasków. Często znajduje go na posłanku mojej operowanej tymczaski (zwinietego w kłebuszek), czarnej wielkiej , kudlatej suni. Może coś mu przypomina że sobie upodobał wlaśnie ją. Zresztą lubi nie tylko inne posłanko, choć swoje ma ksiażęce, ale i miseczki innych . zawsze mu lepiej smakuje na obchodzie po miseczkach. Lubi też przegryzac smakolyki miedzy posiłkami. To bardzo spokojny kochany i ufny psiak. Mimo że nie jest młody i tak schorowany nie sprawia kłopotów żadnych, leki które bierze nie są klopotliwe przy dobrej organizacji w dopilnowaniu a wszelkie zmiany na lepsze są bardzo zachęcajace do większych wysiłków. Dzennifer bedzie miała z niego pociechę bo mimo wszystko jest bardzo przytulaśny, spokojny. No skoro już po tych kilku dniach widzę że jest lepiej. Napewno stan jego się jeszcze poprawi. WCZORAJ W NOCY OSTATKIEM SIŁ NAPISAŁAM POST , ALE ZASNEŁAM NAD NIM. A POTEM JUZ MI NIE BARDZO SZLO EDYTOWANIE. SPALAM, KASUJE A TEN JEST NOWY.
-
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
TERESA BORCZ replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ogromnie siE cieszę że siE udało, ciach prach i już pojechał, nawet nie zdążyłam wam pomóć w transporcie. oj cioteczki coraz lepiej i szybciej wam to idzie.Finanse tam to rzecz nadzwyczaj prosta i akuratna. a co ważne na nasza kieszeń!! za parę dni dogo krewniacy jadą w odwiedziny do dogo psiaków do MIELCA. Bedą przysmaczki, mizianka, zabawy i duuużo zdjęć. TAKŻE NASZEGO MISIAKA. -
Jest tez miejsce raczej dobre od już u mariamc. Miał jechac natychmiast pies ale dla tamtego z południa to bardzo daleko, tanio dobrze, czysto i ciepło, a potem może się coś znajdzie domowego. Tam jest miejsce wewnętrzne. Sprawdzcie od razu. Wiem napewno że wczoraj było ale psik pojechał albo pojedzie do mielca. Cena 250,-załatwiajcie lecznicę natychmiast i zarezerwujcie to miejsce. Szukamy dalej?
-
chwilowa nieobecnośc wczoraj. cały dzień w klinice. cudowne wieści po traumie wczorajszego dnia. moja ukochana schorowana tymczaska schroniskowa, przeżyła operację, ja też !!! dlatego skrzynka zapchana zaraz czyszczę i pędze do schronu po powrocie duża relacja o PROMYKU. INGRID44 PO POWROCIE WSZYSTKO USTALIMY, PODOBNO REDIS JEDZIE NAJBLIŻSZYM KURSEM PANA TOMKA, WIĘC DRUGI ETAP ZNÓW POTRZEBNY. MUSI JECHAC SAM, UWIELBIAM MYSIĘ_ ZA TĘ TROSKĘ O PSIKA. ZARAZ PO SCHRONIE WPADAM W WIR POSZUKIWAŃ. POTRZEBNY TEŻ TRANSPORT ZAMOŚC MIELEC BARDZO PILNE !!!
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki za szczęśliwa podróż chrześniaka i opiekunki. wczoraj cały dzień w klinice, więc nie towarzyszyłam wyprawowym emocjom. jeśli ktoś ma tel do any666 to prosze jej podać mój 502526010. mam nadzieje że dostała tel hoteliku i adres przed wyjazdem? radość wielka tymczaska przeżyła operację . ja też of..... -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
TERESA BORCZ replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
JESTEM. Skrzynka zapchana bo cały dzień mnie nie było. Spędziłam go trzęsąc sie i dygocząc w klinice gdzie moja ukochana tymczaska (schroiskowa)miała już druga operację (nowotwór). kosztowało mnie to moc strachu i nerwów. Dobrze że mi się udało w ostatniej chwili przed wyjazdem jeszcze zaklepać sensowne miejsce dla BARNABY i ATOSA. Myślałam ze szybko wrócę i popracuje nad transportami, ale wyszło inaczej. ale grunt że obie przeżyłysmy. POPRACUJĘ NAD RESZTA TYMCZASKÓW I COŚ SIĘ POSTARAM ZGRAĆ.muszę najpierw przeczytac oba watki, bo sporo mnie ominęło. skrzynki kawałek mam odgruzowany. -
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Bingo zaanonsowany oficjalnie . proszę zadzwonić jutro z drogi też aby was odpowiednio przyjęto. reszta psiaków ok najlepsza Rusałka, żadnych kłopotów, Bosman zaaklimatyzowany i odbija sobie ciężkie lata, apetyt nieziemski. skrzat po przymarznięciu w lesie trochę jeszcze to odczuwa, ale idzie ku lepszemu. po operacji mojej ukochanej tymczaski napiszę na wątku każdego psa nowe wieści. może i zdjęcia dostaniemy przy okazji odwożenia Bingo???? -
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
JEST NIKUSIU BOSMAN, MA SIĘ DOBRZE I JEDZIE NASTĘPNY. ALE TOWARZYCHO. Zaraz dzwonię do P. Kazia podpytam o wszystkich i uprzedzę o Bingo, moim chrześniaku. -
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
No, czemu miałby sie binguś gniewać? Całkiem możliwe ze pociągnie na nowa droge zycia za soba i barnabę.oj już czas!!!! Zobaczycie jak się po paru dniach odmieni, zupełnie jak jego poprzednicy. Dostajemy z hoteliku coraz bardziej optymistyczne zdjęcia. To nie już w sobotę ale dopiero w sobote pojedzie. Nawet nie wie biedak że już nigdy nie będzie kulfonem, nie będzie uciekał do żadnych bud przed podgryzaniem !!! -
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
TERESA BORCZ replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
własnie, zapomnialam o BARNABIE. SAME PRIORYTETY. PATRZCIE JAK U MNIE PUSTO, BIEGAM SAMA . JUTRO, MOŻE DZIEŃ PO WRESZCIE SIĘ NAUCZĘ TYCH BANERKÓW!!!