Jump to content
Dogomania

TERESA BORCZ

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TERESA BORCZ

  1. agnieszki deklaracja dojdzie do was jutro zamiast dziś, za trzy miesiace z góry. miała iść dziś ale to był pierwszy dzień pobytu u mnie PROMYKA i zaanektował caly mój czas dla siebie. to tragicznie zaniedbany pies i nie mogłam go zostawic ani na chwilkę. rano nadrabiam te zaleglość, a od Agnieszki dostanę potem.
  2. już piszę ISADORO NA PW. Promyczek ma niesamowity apetyt. domaga się coraz to nowych porcji, ale to dobrze, dostaje bardzo urozmaicone jedzenie, także nawet nie bardzo jest szansa na podanie suplementów diety. jest taki objedzony że ma trudnosci z wygramoleniem się z posłanka, i przezabawnie , bardzo głośno szczeka aby go zdjąc i puścić na siusiu. rozmawiałam z lekarzem ze Śremu w sprawie kaszlu, kupiłam dobre , nieco słabsze tabletki na ten kaszel i narazie zażywa 2 razy dziennie, przed kolacja kąpanko, takiego objedzonego nie chcialam stresować. Chodzi sobie nieco po mieszkaniu, widać już zakodował skąd papu pochodzi bo pędzi często do kuchni. stara się też kierować za mną. już się przyzwyczaił. Lubi mizianka, ma już wyrażniejsze oczka, żywsze. dalej nie śpi zamknąwszy oczy, tylko leży i obserwuje.Bede pisac na bieżąco, i jak jakis fotograficzny ratunek mnie odwiedzi to i fotki damy.
  3. Właśnie cioteczki to imię mu przyniesie pecha. W pierwszym odruchu spodziewałam się zobaczyć jakiegos pokrzywionego kulawego psiaka. Zmieńcie imie może bingo (bo mu sie z cioteczkami udało!!!) propozycje???
  4. wielkie dzieki,ala123, to nie jest niewielka kwota. te pieniążki są wielkie ratują życie pięknisia.
  5. Narazie biegam za transportem. Znajdzie sie napewno, malibo, tobie trzeba dziekować za to że jestes i za wszystko. Trzymajcie kciuki za pomysł nikusa. Takie mini świateło w tunelu. Potem napiszemy co to była za iskra. Ale kciuki potrzebne.!!!!!
  6. dzięki za miłe słowa, zapraszam na watek Kulfonka, agado!
  7. Widze ze laikinia spadła nam z nieba. trzymam kciuki za szczęśliwą podróż. będzie szybciej na miejscu a to takie ważne dla biedaka.
  8. dziewczyny podadzą jak najszybciej. ogłoszonka ogromnie potrzebne bo piesio adopcyjny bardzo.
  9. Isadoro 7, dzieki dzwonię dziś do SZCZEPONA! bardzo biedny ten Kulfon, każda chwila to zagrożenie dla Oneczka! PROMYK JUŻ BEZPIECZNY TRZYMAJCIE KCIUKI ZA POWODZENIE "REMONTU"
  10. witaj Akrum, wielkie dzięki!!!!
  11. ellig zawsze z nami a my z Toba kochana nasza dzieki za przybycie, wielkie dzięki za natychmiastowy odzew a.piurek, jasza, sylwija. razem zawsze damy radę. pilny transport potrzebny trasa nr 297 lub 12 w sumie ok 250 km z Obornik do LWÓWKA Śląskiego to uratuje go przed zagryzieniem. Nikus, jak zawsze na posterunku. witam TWOJA INICJATYWE . TRZYMAM KCIUKI ZA STARANIE UWIEŃCZONE SUKCESEM!!!
  12. inaczej nie da rady. to dramat na 4 łapkach. składam w sercu życzenia i wierzę w spełnienie łajdakowi który potrafił to psu zrobić. to drugi którego ze spoojnym sumieniem będę myślami ścigać, po oprawcy Skrzata z lasu. NIC W NATURZE NIE GINIE ANI DOBRO ANI ZŁO. MYŚLĘ ŻE WRÓCI DO NIEGO W DWÓJNASÓB. CIOTEŃKI POTRZEBNY JEST SZYBKI TRANSPORT Z OBORNIK DO LWÓWKA ŚLĄSKIEGO DLA PSA KTÓRY JEŚLI NIE POŚPIESZYMY SIĘ , BĘDZIE ZA PÓŻNO..PIEKNY OWCZAREK KULFON ZOSTANIE ZAGRYZIONY. TRASA OK 259 KM (TRASA 297 LUB 12 BARDZO PILNE, KTO POMOŻE ZNALEŻĆ TRANSPORT DLA KULFONA???
  13. Zaraz poślę ten link , na moment musze się zająć promykiem. Już jest u mnie!!!super psiak ale okropnie umeczony przez jakiegos łajdaka. Dam rade go odrestaurować.
  14. jestem szczęśliwa reakcją Promyka na nowe miejsce. zaakceptowane w pełni. pisałam ze sobie leżał lekko , puszyście przykryty, ale nie spał. obserwował. po małym odpoczynku i wielkim posiłku, miał dość leżenia . leżał na swym poslanku u wezgłowia tapczanu, ze zmęczenia nieco przysnęłam , na moment, ale obudzilo mnie głośne szczekanie PROMYKA. Nie moglam uwierzyć że to on. poobserwowałam go przez momet i pogłaskałam, ale tu wyrażnie chodziło o coś wiecej. pomogłam mu zejść z posłanka. Bardzo ochoczo poleciał na korytarz. wołał mnie w bardzo konkretnej potrzebie, a nawet dwóch. to dobry znak. wszystko było tak jak trzeba. w treści i formie. Na posłanko już nie wrócil. zaczął z wielkim zainteresowaniem zwiedzać pokój. śpieszył się. największe zainteresowanie wzbudziła choinka migająca kolorowo.za bardzo byłam zmęczona aby to sfotografować. stał z zadartym łebkiem i patrzył.Zauważyłam że ma brzydkie oczka, wyczyściłam. Powrócił do zwiedzania ale doszło delikatne merdanie ogonkiem. w końcu powrócił na posłanko, ale nie spał. za to zasnęłam ja na chwilkę. i znowu szczekanie za chwilę. tu już były inne potrzeby. myślalam że jest spragniony. podałam wodę z glukozą ogrzana ale on nie pił wolał śniadanie. o tak nieprzyzwoitej pśorze!!!Pierwsze śniadanie. na drugie dostanie płatki orkiszowe, bardzo wzmacniające zalane rosołkiem no i jesli pozwoli to nieco posiekanych daktyli na regeneracje wątroby.JAK NARAZIE AKCEPTUJE ŁAPCZYWIE WSZYSTKO. pożegnałam się ze spaniem o 5. 30 zrobiłam mu śniadanie. biały twaróg ( sporo)z domieszką niewielką oleju lnianego tloczonego na zimno i odrobiną omeganu (wielonienasycone kwasy tłuszczowew tym omega 3 i 6, oraz wit A, D, E ). zjadł wszystko i powrócił do zwiedzania. ponownie załatwił dwie wzorcowe potrzeby.. Pochodził a nawet nieco pobiegał nie dając odpoczynku ogonkowi. o7.00 sama go położyłam i przykryłam, podalam maleńki kawałeczek masła , bo troszkę mu drapie gardziołko. leży ale nie śpi, a ja chciałam napisać ze nie powinno być trudno go "restaurować" bo wszystko akceptuje. zaraz przestudiuję zalecenia, jak tylko otworze przytomniej oczy. i podam leki według rozpiski, a potem może pokąpię i opatrzę te łyse placki. (mydełko oliwkowe, 80%oliwy z oliwek ,rivanol +ekstrat propolisu w areozolu) dziś spróbujemy 3 masaży na pobudzenie mięsni i stawów. napewno zaakceptuje bo są bardzo przyjemne (drganie plus promienie podczerwone) na przekaski między posiłkowe beda malutkie sucharki z pasztecikiem cielęcym. ćwiczenia rehabilitacyjne na łapeczki za dzień lub dwa stopniowo aby nie przedobrzyć wg wskazań bardzo precyzyjnych ortopedy. To bardzo wdzięczne psiątko. Cieszę sę że go dostarczono.
  15. no jestem, dojechali szcześliwie bardzo, bardzo pózno. najpierw była mowa że dojadą rano, byłam załamana losem ekipy, bardziej niż psika bo zazwyczaj psiaki śpią. jednak jechali dalej i im bliżej nas te warunki były lepsze. dojechali chyba o 1 lub przed druga nie zdażyłam sprawdzić. zrobilismy chyba jedno zdjecie i to nie w domu, bo mam chmarę tymczasków już na doleczeniu czyli prawie zdrowych czujących sie"w domku" a więc obszczekujących wszystko co sie pojawia nie tylko w domu ale i na klatce schodowej, i obawialismy sie awantury w bloku po psich powitaniach. okropnie mi z tym smutno, bo nie jest w zwyczaju u nas nie podjać gosci po naszemu.łLobuziaki moje obudziłyby całe osiedle, i miałabym kłopoty z moim tajnym dt. Psiak spacerował sobie i załatwił co trzeba a to juz powód do zadowolenia. Wyladował na przygotowanym super posłanku, i pięknie sie porozglądał , zwinał w kłębuszek i polegiwał czekając na kolację. Bardzo był głodny albo mu tak smakowało jedzonko. zjadł odtłuszczoego rosołku drobiowo wołowego z marchewką, pietruszka selerkiem i siemieniem lnianym z mięskiem drobiowym i wołowym drobno pokrojonym, na sporym głębokim talerzyku, nie zostawił nic, nawet posiekanych listków pietruszki surowych.Piekne było to że na zapach jedzonka jeszcze zanim przed nim postawilam sam zszedł z posłanka . nie jest za dobrze za bardzo naraz go napychać ale tak pięknie wylizał talerz, że nie moglam mu odmowić repety. zjadł drugi talerzyk, całość jeszcze podprawiona świeżym żółteczkiem. moje wszystkie tymczaski uznały go jak zwykle za słabszego i chorego i po obejrzeniu z akceptacją i powitaniu dały mu spokój, a on sam wdrapał se na dość wysokie poslanko, i usiłował się położyć ale już mu w tym pomoglam, leży sobie teraz przykryty nieco flanelkowym prześcieradełkiem , ale nie zamyka oczu. obserwuje. zaglądam do niego, pogłaskam i odchodzę . cekawa jestem kiedy zasnie. Troszkę pokasłuje, ale taki rosołek dobrze robi na taką dolegliwość, jeśli do jutra nie przejdzie to mu dam tableteczki na kaszel od weta.. N a pierwsze dni ma posłanko obok mnie, aby móc go bacznie obserwować. Jutro popracujemy nad mięśniami i skórą.Własciwie to już dzisiaj!!
  16. majqa w moim mieście młody psiak został uśpiony przez weta bo własciciel jechał na wakacje. inny odmówił ale temu przydało się parę groszy. teraz mu nie daję szans. odradzam ludzion jako złego weta.Ato nie jest duże miasto. ja sama mam swoje dwa i zawsze tymczaski ale chodze do tego co odmówil przestępstwa.
  17. W naszych lecznicach coraz cżęstszym rozwiązaniem jest właśnie takie ostateczne. Ciekawe jak to się ma do etyki zawodowej i poszanowaniem prawa. Czy nie powinno sie zmienic nazwy tych przybytków?
  18. Szukamy dt lub ds. Ogłoszenia konieczne bo nie wyglada na bezdomnego. W czwartek ktoś jedzie po boro do kikou . Trzeba sie skontaktować z nią czy pozwoli go narazie tam podwieżć. W czwartek razem z ozzim z łodzi. I poczekać na finanse aż watek złapie oddech. Jeśli nie o napewno opłata z dołu może byc zaakceptowana we lwowku.zapytam dajcie zielone światło, bo ten sam transport byłby ok. Może jednak ktoś znajdzie mu domek. Jest bardzo ładny. Zaraz poproszę naszych banerkowych cyborgów.
  19. Wyjechali około 17, nie wiem ile potrwa podróż, bo warunki nie ciekawe, śłisko, lepiej pomału a szczęśliwie. trzymam kciuki za szczęśliwą podróż w obie strony. ! czekamy z pożywna promykową kolacyjką.
  20. pieniążki dla Soni od Agnieszki będę przesyłać ja. jutro posyłam 3o zł na 3 miesiące.
  21. Dzisiaj pieseczek przyjeżdza już do mnie. Pędze po super zakupy specjalnie dla niedożywieniowca. Bardzo sie cieszę i ufam że mi się uda.
  22. Poczytałam posty, pani Basia jak by jeszcze odwiedzała przytulaka, może kupi mu tem zurawinowy sok naturalny, nie kosztuje dużo w aptece zielarskiej a to wielkie lekarstwo w problemach pęcherza. co do pana KAZIĄ TO JESTEM PEWNA W 100% ŻE JEGO OPIEKA JEST SUPER I NAPEWNO NIC NIE ZANIEDBA. ogromnie się cieszę że odkryłam ten hotelik dla dogo. pieski są wewnątrz budynku, a jak po zabiegu albo słabsze to w domku. bardzo ufam temu hotelikowi. czesto dzwonię i zawsze mam odpowiedż konkretną dotyczącą każdego psiaka. Boro byl u Kikou ale jedzie do NIEMIEC w czwartek.
  23. Do naszej grupy dołączy bardzo szybko kulfon, pies kandydat do zagryzienia w schronie. Potrzebna gwałtowna pomoc by zdążyć. Miejsce jest walka o tani transport trwa. Pies musi jechać już!!
  24. wczoraj poszły pieniążki odemne na Bosmana, nowa deklaracja od Agnieszki 103 w drodze za 3 miesiące z góry.potrzebna deklaracje dziewczyny, walczymy o pięknego psa!!!
  25. Cerber bardzo jestem szczęśliwa że napisałam do Ciebie i że udało się wszystko. mało pisze ostatnio i tylko śledzę te sprawę bo raz dogo nie dawało szans a dwa moja sunia tymczaska zachorowała, czego sie spodziewałam, (listwa mleczna ) i załatwiałam jej następny zabieg. nie musze wam opisywać co to za przeżycie .Muszę jakoś przeżyć do piątku, no i potem też. mam wielkie nadzieję ale niepokój dręczy. ogromnie sie ciesze że ma dt u Ciebie, widać tak miało być. bardzo Ci dziekuję że dałas domek MEGI. sama widzisz jaka jest . MAM NADZIEJE ŻE NIE BEDZIE ĆI SPRAWIAĆ KLOPOTU. PISZ NAM ZAWSZE WIADOMOŚCI O WAS.j myslałam że ona jest cut mniejsza. ZE ZDJĘC NIE BARDZO WIDAĆ ALE W MIESZKANIU W ODNIESIENIU DO SPRZĘTÓW ŁATWIEJ OCENIĆ SUPER ŻE WSZYSTKO SIE UDAŁO. OBY TAK ZAWSZE. TRZYMAM ZA POWROT SZĆZĘŚLIWY DADAM.
×
×
  • Create New...