z drżącym sercem przeczytałam wszystko. Uff dobrze, że się odnalazł, ale co będzie jak pańciostwo odezwie się, ze chce psa - nie daj Bóg, ale po podpisaniu umowy to oni są właścicelami.
trzeba go szybko z tamtąd zabrać, żeby nie przyszło im do głowy go odbierać.
jezu tu takie rzeczy a ja patrzę na mojego Tofika, a on spokojnie chrapie w biały dzień:crazyeye: a inne biedaczki marzną i niewiadome są ich losy.