"...gotuję ryż,albo makaron na papkę,mielę mięsko,dodaję rosołku i takie między innymi danie podaję psiakom.Ale jak widac na załączonym obrazku,nie jest to szczyt marzeń Opalisia.Co on jadł w schronie,skoro to mu nie smakuje,ani kiełbaska,ani paróweczka,ani pasztet...nad wszystkim się modli..."
Renia, normalnie dzieciom tak rodzice nie dogadzają jak Ty psiakom:-)
I jaka różnorodność:pasztet, paróweczka, kiełbaska:-)
A książę wybrzydza, jak ta księżniczka na ziarnku grochu:-)