Dzwoniła do mnie dzisiaj Pani z Dąbrowy Górniczej.
Razem z córką pożegnały ostatnio swoją sunię i dom bez psa im się nie podoba..
[U]Pani chce zobaczyć Suzi w schronisku.[/U]
[B]Będzie na Milowickiej w sobotę około godziny 11.00[/B]
Mam do Pani numer telefonu i jej imię i nazwisko.
[SIZE=4][COLOR=red]Kto może w tym czasie pojechać do schroniska żeby razem z Panią zobaczyć Suzi i porozmawiać?[/COLOR][/SIZE]
Moja mama idzie w środę do szpitala, w piątek ma operację i ja na pewno w sobotę i w niedzielę będę u niej.
Napiszcie, jeżeli ktoś może, to podam do Pani telefon.
Nie mówiłam nic o wybrykach Suzi w poprzednim domu.
Pani wie tyle, ile z ogłoszenia.