Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. No nareszcie ja też Ogryzka zobaczylam! Piękny, uśmiechnięty pychol, śpiochy w oczach i nos, jakby go do mleka włożył!:evil_lol: Cudo! :loveu:
  2. To jeszcze Wam napiszę co mnie wczoraj spotkało. Byliśmy wczoraj z mężem na obiedzie w Piekiełku. (Nasza trzecia rocznica ślubu...:cool3:). Siedzieliśmy na zewnątrz pod parasolkami, bo z Reksiem oczywiście. Nagle patrzę, idzie pijany facecik, wymachuje rękami, prawie się pobił z innym, niewiele pewniej trzymającym się na nogach niż on. Wszystko byłoby dobrze, tylko że w ręce miał smycz, a na tej smyczy maleństwo, ktore przy każdym jego ruchu, szarpane za szyjkę, podskakiwało i dławiło się. Odlożyłam widelec, chociaż miałam ochotę rzucić nim w tego **** :angryy: Zwróciłam mu uwagę, na szczęście dwie fajne dziewczyny siedzące przy stoliku obok dołączyły do mnie i zaczęłyśmy z nim rozmawiać. Jedna z tych dziewczyn za miesiąc miała wyjechać do siostry do Aten, ale powiedziała, że na krótki czas mogłaby to maleństwo do siebie wziąć jeżeli pomogłabym w ogłoszeniach. Niestety facet powiedział, że to pies jego mamy i jeżeli go chcemy zabrać to ona się musi zgodzić. Wzięłam małego na ręce i poszliśmy do jego mamy ( zostawiłam mojego TZ-ta biednego z psem :eviltong:). Na szczęście jego mama okazała się być bardziej w porządku. Maluch jak ją zobaczył, zaczął się do niej wyrywać, zaraz go zabrała, syna opierniczyła a ja go postraszyłam, że jeszcze raz go zobaczę jak szarpie szczeniaka na smyczy to dzwonię do Straży Miejskiej. Jej też powiedziałam, jak jej synalek traktował maluszka.:angryy: Mam poczucie że nie do końca wyszło fajnie. Najlepiej by było, jakby go wzięła ta dziewczyna na tymczas, ale nic więcej nie mogłam zrobić. No chyba, żeby uciec z tym psem na rękach... Potem musiałam męża udobruchać, bo on tego nie zrozumie jak ja tak reaguję..
  3. Taki pychol piekny, zakocha się w nim ktoś wreszcie!
  4. Halbina, czekamy na wieści i Twoją decyzję. Czy uda Ci się pojechać. Mam nadzieję, że tak.
  5. Nie mów, że to Bazyla masz na myśli...
  6. Już mam potwierdzenie z gazety!
  7. Zdjęcia na medal! Dziewczyny piękne! Zrobiłam im ogłoszenie, wydrukowałam, powiesiłam w bibliotece w Świętochłowicach. Może ktoś zadzwoni...
  8. Niech się wszystko dobrze uda, trzymam kciuki za Zumiego!
  9. Tylko mi jeszcze nie potwierdzili tego, że się ukaże w najbliższą sobotę.. Ale czekam. Leni, no nie żartuj, nie ma za co, niech tylko coś się ruszy..
  10. Już pisałam na wątku Dagusi, tutaj tylko powtórzę, Laro, przepraszam, moja deklaracja dla Kornelii to nie 5 PLN tylko 10 PłN, przepraszam za zamieszanie.:oops: Dzisiaj wysyłam dla obu dziewczynek..
  11. Zmień, zmień, tak, żeby cokolwiek się sprzedało.:oops:
  12. To już jutro!
  13. Dodałam ogłoszenie Agrosa do Dziennika Zachodniego. Do sobotniego wydania. I trzymam kciuki.
  14. SBD, napisz proszę czy doszły zdjęcia fantów na bazarek dla Ogryzka: wysłałam Ci na maila wczoraj wieczorem..
  15. Tak mi wstyd, Laro, tak jak Ci pisałam, deklarowałam 10 PLN, a nie 5... Po urlopie się chyba potraciłam troszkę..:oops: Dzisiaj wyślę pieniądze, ale przelewem pocztowym, więc mogą dojść w piątek albo w poniedziałek.
  16. Melduję się na wątku. Poczytam potem. Postaram się dać ogloszenie Agrosa do Dziennika zachodniego. Tylko, że tam trzeba króciutkie, do 75 znaków, ale dobre i to...
  17. No, ale mam nadzieję, że Halbina albo Gosiara coś wykombinują..
  18. Pani która dzwoniła byla oburzona, ale [B]nie niegrzeczna[/B]. Trudno, że tak się stało. Nikt inny nie dzwonił niestety...:shake: Halbino kochana, przepraszam że w takim twoim zamieszaniu jeszcze Ci glowę truję, ale nikt inny mi nie odpowiedział i juz nie wiem co mam robić... Zresztą dalej nie wiem... Może Gosiara nas poratuje...
  19. Dzwoniła do mnie przed chwilą Pani pracująca w schronisku w Gliwicach. Miała siedem telefonów w sprawie traktowania Iskierki w [B][U]GLIWICKIM[/U][/B] SCHRONISKU... Ludzie dzwonili oburzeni warunkami w jakich jest przetrzymywana Iskierka. Sugerowali się tym, że ogłoszenie ukazało się w [B][U]gliwickiej [/U][/B]gazecie. Powiedziałam, że przecież nie jest napisane że Iskierka przebywała lub przebywa w schronisku w Gliwicach, ale mimo wszystko Pani była bardzo oburzona i poprosiła, żeby następnym razem pisać, o jakie schronisko chodzi. Nie wiem co o tym myśleć. Przecież jeśli nie było napisane że Iskierka tak bardzo bała się i była zastraszana w schronisku w Gliwicach, to jaki mamy wpływ na skojarzenia i domysły ludzi którzy te ogloszenie przeczytają?
  20. Na razie nie mam wieści od Halbiny. Nikt inny nie odpisał.:shake: Może znacie jeszcze kogoś z Zabrza dziewczyny?
  21. Oj, nie wiem co bym dała, żeby mój Reksio lubił koty.. Żałuję, że nie zabrałam razem z nim ze schroniska jakiegoś kota, kiedy zbój był oseskiem, wtedy miałby towarzystwo podczas kiedy my z TZ-tem jesteśmy w pracy, no i ja miałabym dwa razy więcej sczęścia w domu!;)
  22. Wiewiorka podala mi numer do tej Pani. Halbina się odezwała do mnie na PW ale nie wiem jaka to dzielnica Zabrza. Okolice ulicy 3-go Maja. Zobaczymy.
×
×
  • Create New...