-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jasza
-
Rozmawiałam z Celiną, Zula się rozkręca, szaleje z Dropsem, zostali wczoraj sami na trzy godziny i poprzestawiali mieszkanie... Tak jak pisała Wtatara - mała jest zdrowa, ale [B]musimy zapłacić za szczepienie.[/B] Pieniądze, które przesłałam - dotarły. W poniedziałek wyślę jeszcze 50 PLN, ale to wszystko mało, na same szczepienia potrzeba wiecej. Z bazarku trochę się uzbiera, ale to też nie wystarczy. Ktoś wspomógłby Zulę bazarkami? Wpłatą? [B]Awit [/B]- może napisalabyś do Kundelkowej Skarbonki? No i trzeba by ruszyć z ogłoszeniami. Kto chętny? [B]Catangel[/B] robi pakiet 130 ogłoszeń za 15 PLN - ktoś mógłby zasponsorować Zuli taki pakiet? Tekst do ogloszeń napiszę, poprawcie mnie, jakby coś było nie tak. Namiary na Ciebie Wtatara? Czy na Awit?
-
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Jeżeli był tam zawsze i dużo ludzi go zna, to jeśli nic mu nie jest - wróci. I znajdziemy mu dom. Nie martw się Haniu. -
Gratuluję Aniu z całego serca! Uściski!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wczorajszy spacer po pracy - dwa razy ją wynosilam z mieszkania, bo umykała do środka....:-( Zaniosłam grubasa do lasu - Reksio na smyczy. W lesie na łące ją puściłam, zresztą ręce mi już mdlały... W tym miejscu w ktorym ją postawiłam, no, może dwa kroczki misiowe dalej, wysikala się, zrobila kupę i już chciała z powrotem do mnie..:-( No, ale polanka jest fajnie położona, zadrzewiona, zasłonięta z czterech stron, Misia się troszkę rozruszała, Reksio pobiegał za piłką... Wieczorem powtórka z rozrywki - ale wyszliśmy razem z Damianem, a większość spaceru obserwowała świat z góry. Jest lepiej. Oby teraz jakiś pojedyńczy wystrzał tego nie zniszczył. -
[quote name='soboz4']Ucz się, ucz, będziesz bardzo przydatna! Przynajmniej będę wiedzieć kogo mam "męczyć" o porady![/QUOTE] To samo chciałam napisać ;-)
-
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Ja też jestem za wydarzeniem na FB. Trochę nas jest tutaj na wątku, mam nadzieje, że jak już wieści rozesłane, to pies się znajdzie. Ważne, że ludzie stamtąd wiedzą o jakiego psa chodzi i jakby się pojawił, będą dzwonić. Oby nic mu nie było.... Może jest tylko obolały i zaszył się w jakimś spokojnym miejscu żeby dojść do siebie... Martwię się... -
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
To czekamy!!! -
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
I oby nic mu nie było! -
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
O matko, Haniu , oby to był on, choćby na hotelik, to uzbieramy, czekam na wieści! -
[quote name='ewes']hihi... Deli też za żadne skarby nie można przywołać kiedy wodę dojrzy ;) w niedzielę chciała mi do stawu wskoczyć.. ale jakimś cudem zrezygnowała przy moim rozpaczliwym wołaniu :evil_lol:[/QUOTE] Ewes, a gdzie w Świętochłowicach mieszkasz? Chodzisz z Delą Na Hugoberg?
-
Witam i trzymam za zdrowie Igi. Parę stron i zacznę ją odrózniać od Roksi ;-)
-
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Napisałam do obu Justyn. -
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Jak do Rudy Śląskiej, to napiszę do Justyna-wolontariat (pracuje w schronisku, kiedyś była kierownikiem o ile się nie mylę) i Jusstyna 85. Mam też do nich numery telefonów. -
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Haniu, on był mały i beżowy, tak? Kudlaty? Udało Ci się coś zauważyć? -
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Ewunian, a może moglabyś sama lub ze znajomymi pojechać jutro i porozwieszać ogłoszenia? Może w tej piekarni, przy szkole.... Może ktoś coś zauważył lu zauważy... -
Osoby z Kamionki k/Mikołowa, Katowic i okolic pilne - potrącony pies!
Jasza replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
A jaki to jest rejon jeżeli chodzi o schronisko? Bo schroniska w Mikołowie nie znalazłam... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Koleżanka była w Wiśle od Świąt do przedwczoraj i tam cały czas biało i fajnie :-) Liczę, że my też zaliczymy trochę białości i się naładujemy pozytywnie, a Misia zapomni o koszmarach. -
Zapisuję sobie :-)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Zrobię, zrobię, wiecie jak się cieszę :-) -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Olu, podaj adres, wyślę Ci i bez przesady, nie chcę za wysyłkę. Miśka dzisiaj wyszła na spacer rano SAMA - nie u mnie na rękach, brawo, brawissimo. A wczoraj wieczorem wyniosłam ją na rękach przed dom, Misia się trzęsła jak osika...patrzę, idzie sąsiadka z bloku naprzeciwko z małą wiewiórkowatą Punią. Podeszlam, zawolałam Punię, postawiłam Miśkę przy niej na ziemi, trzymając za szelki i przytulając, koleżanki się zaczęły obwąchiwać i Misia troszeczke, ale troszeczkę, mniej drżała. Wzięłam ją z powrotem na ręce i zaproponowałam Puniowej Pani spacer za blok. Punia luzem - Miśka w moich objęciach ;-) Jak tylko zauważyłam, że Punia się wysikała, postawilam Misię w tymmiejscu i "pokazałam", przemogla się, instynkt "poprawiania" po innych psach okazał się silniejszy ni ż starch - przynajmniej na chwilkę. Po kolejnych dwóch, trzech minutach spaceru Misia już zaczęła popiskiwać i drżeć bardziej, wtulała głowę pod moją brodę i całowała i prosila, żeby ją schować - to uciekłyśmy do domu, chwalilam ją gorąco, że taka dzielna i kochana i odważna. Mam nadzieje, że z każdym dniem bedzie lepiej. W piątek rano jedziemy do Wisły szukać śniegu. Trzy dni odpoczniemy od deszczu i brudu. I może w innym, choć znanym ogonkom miejscu - odżyją troszkę.