Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. złapać mocz Tiary do badania to rzecz niewykonalna.... wetka podpowiadała podłożenie chcochli, kiedy ona sika.... przy jej lękliwości żadna metoda nie będzie skuteczna, przyklejenie woreczka też....
  2. [quote name='kaja69'] Mari,nie wiem jak Ci dziekować [URL="http://smajliki.ru/smilie-1022998215.html"][IMG]http://s17.rimg.info/6b808ebe8df0498dd1517ed6ea66ace8.gif[/IMG][/URL] czyli Krecio będzie zabezpieczony na kolejnych 20 dni,skoro to 5mg :)[/QUOTE] ech, tam, zaraz dziekować.... Kreciuś podziękuje biegając szybciutko bez wózeczka :) postaram sie jeszcze dosłać, żeby "ciągłość" była dziś o 5 rano myslałam, że już Charliemu nie będą potrzebne zastrzyki, ale jednak to nie były ostatnie chwile mojego biduleńka.... już wszystko ok - jesli wogóle tak można o jego stanie powiedzieć
  3. i ja się przyłączam, jestem z Wami w tym smutku! i dziękuję za szczęście Filipka! nich to dobro tysiąckrotnie powróci do Was!
  4. [quote name='wieso']Zywe Sreberko i stoicki Kenzo :) witajcie...dzieki za filmik...[/QUOTE] oj, tak! pozdrawiam w imieniu swoim i całej gromadki ;)
  5. [quote name='Kava']wpadam powiedziec dzien dobry i zmykam kaszel chce mnie zameczyc[/QUOTE] życzę zdrowia !!! dzisiaj poleconym wysłałam Nivalin dla Krecika ( zastrzyki 5mg) całe opakowanie - gratis dostałam od czerdy, nawet nie zdążyłam jej powiedzieć, że to nie dla Charliego tym razem prosiłam, Charlie jeszcze parę zastrzyków ma w "swoim" pudełeczku ;)
  6. Ja już do pani Teresy pisałam - "trochę" się znamy z innych wątków - oczywiście odpisała i podała prawie milion sprawdzonych sposobów - niestety nie wszystkie sposoby są dla mnie dostępne, balsam szostakowskiego nie bardzo pomaga.... to prawdopodobnie nie jest choroba skóry, ale choroba wewnetrzna - "najlżejsza" opcja to "nos mocznikowy" czyli nerkowe podłoże tych objawów.... mam nadzieję, że tylko to nie bardzo mam możliwość kompleksowego przebadania i zdiagnozowania Tiarusi - a to by się przydało, miała dotąd robione badania ogólne - morfologia, wątrobowe i mocznik, kreatynina - ostatnio tylko te nerkowe już
  7. [quote name='zuzlikowa']Cóz... podanie przez NIK choćby jedynie 2 wniosków z kontroli już jest przerażające- co 4 pies w schroniskach umiera... blisko połowa schronisk jest przepełniona. Czy to zmieni spojrzenie samorządowców na "problem" bezdomnych zwierząt na ich terenie? ...oby nie tak jak na Ukrainie, choć Skierniewice już biorą przykład z naszych sąsiadów :(.[/QUOTE] ... spojrzenie naszych samorządowców jest... przerażające ! w sąsiedniej gminie pan urzędas pisze do osoby zgłaszającej bezdomną sunię ze szczeniakami, że zabranie psów do schroniska w Legnicy będzie gminę kosztowało tyle, ile wykonanie oświetlenia ulicy, przy której ta pani mieszka, w związku z tym on musi wybrać, który wydatek poniesie.... zagotowało mi się wszystko, jak dostałam skan tego pisma ! złośliwość, santaż.... urzędnik sie podpisał pod tym, sam to zresztą napisał :( ustawy swoje, a urzędasy - swoje!
  8. [quote name='_ogonek_']:multi: mari, napłynie trochę kaski, bo bazarek ogłoszeniowy trwa ;)[/QUOTE] to super! bo zapłacone jest do 9.09. czyli już do 9. 10. jest zaległe, a żeby być na bieżąco - trzeba by za 2 miesiące zaplacić ZuziuM - dziękujemy za cierpliwość i wyrozumiałość! "długu" Rozalki nie podliczam, żeby nie wpaść w depresję - ogólny dołek finansowy wystarczy jako zmartwienie, po co jeszcze bardziej siebie i innych stresować ;)
  9. [quote name='Patmol']mój piesek chowa się łóżko, jak widzi że go chcę czesać -nie wiem dlaczego tego nie lubi [URL="http://smajliki.ru/smilie-319538535.html"][IMG]http://s3.rimg.info/9567c08248ec6dda1b09fafb067316b2.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] u nnie wiekszość to długowłose, Pusia boi się czesania, Miłka i Misiek nie lubią, ale jakoś to znoszą ( minkę widać powyżej), Charliś, choć stareńki - gryzie i warczy ( ciąć włoski można, byle nie czesać!) Łatuś duży i wiele siły trzeba, żeby go jednorazowo pięknie wyczesać, ale on to lubi a raczej lubi nie tyle czesanie, ile zainteresowanie jego osobą :) za to Kiler ( malutki synuś Pusi - chory na padaczkę) uwielbia czesanie, rozklada sie słodko w stylu "jak mnie kochasz, to mnie bierz" ;))... tylko na każde przypadkowe mocniejsze skubnięcie reaguje głośnym jękiem ( to ten histeryk, co przy jednym zastzryku stawia na nogi nie tylko całą lecznicę, ale i pół ulicy go słyszy przez conajmniej 15 minut) za to Charlie dzielnie znosi codzienne zastrzyki Nivalinu, jakby wogóle tego nie czuł ( od wczoraj znów chodzi, więc kupki i kałuże sprzątan już nie spod niego, ale w przedpokoju lub salonie - oczywiście robi to po powrocie ze spacerku po podwórku...ale co tam! najważniejsze, że żyje! )
  10. [quote name='Nutusia']Byłam u Pączków i trochę tylko pomiziałam Azorka, bo koncertowo zlewa się Ciotkę, będąc bez pamięci zakochanym w... Lunie! :) Luna ma cieczkę, więc Azor niby pomiziać się dał, ale generalnie... nie miał czasu ;) Ciężko ten cały zwierzyniec ogarnąć, bo z założenia trzeba tam (szczególnie teraz) kierować ruchem:evil_lol: W każdym razie zaświadczam, że Azor jest, ma się świetnie, powoli zamienia się z parówki w serdelek, a do Pańcia na głaski podbiega na 3 łapkach, bo czwartek nie ma czasu stawiać na ziemi - tak szybko biegnie!:diabloti:[/QUOTE] ha, ha :) jaka fajna relacja - jakbym to widziała :) i zazdroszczę Ci, Nutusiu tej wizyty... jednak się nie wywiązałaś z wygłaskania Azorka od wszystkich ciotek? ale są i okoliczności łagodzące w postaci zakochanego Azora :cool3::evil_lol:
  11. jest wplata dla Rozalki: 8,- MMD dla Rozi ( bazarek ogłoszeniowy) wpłynęło 17.10.
  12. jest wpłata dla Argusia i Marcelka: 30,- Piove ( Katarzyna W.) 14.10.
  13. [quote name='ranias']tylko nie pączusia :cool3: bo mi się tu Marcelek zestresuje:cool3:[/QUOTE] jak mowa o pączusiu, to Marcelek się nie zestresuje, tylko.... spałaszuje! ;) i jeszcze meldunek z konta: 30,- Piove ( Katarzyna W.) 14.10.
  14. [quote name='Justyna Lipicka']strasznie rusza ten test za serce, liczę na szybkie szczęśliwe zakończenie dla Bajki:)[/QUOTE] oj, to prawda! i ja też myślę, że szczęśliwe zakończenie wkrótce nastąpi
  15. [quote name='Patmol']ale dlaczego taka kwota? bo to sąsiednia gmina? przecież ludzie prawie codziennie podrzucają psy do schroniska w Legnicy - i wcale za to nie płacą to znaczą przyprowadzają psy, teoretycznie nie ich, ale znalezione - i żadnych kosztów nie ponoszą[/QUOTE] mam skan tego pisma..... brak słów po prostu - to ktoś kiedyś nazwał "arogancją władzy" - najdelikatniejsze, co i do głowy przychodzi, jak to przeczytałam - taki szantaż - ZGŁASZASZ PSY - NIE ZROBIMY CI OŚWIETLENIA NA ULICY, GDZIE MIESZKASZ a to nosek mojej Tiarusi :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1169/87f883d70f6891a1med.jpg[/IMG][/URL] i Misiek, który udaje, że go nie ma, bo czesać idą ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1149/7d9054b76f411986med.jpg[/IMG][/URL]
  16. [quote name='Ingrid44']Moze wreszcie ktos dojdzie do sedna sprawy tych dziurek na nosku . Ja szukalam w roznych ksiazkach o psich schorzeniach ale nic nie znalazlam na temat takich dziurek. :-(tak to niestety teraz wygląda, na balsam Szostakowskiego Tiara źle reaguje, smarowania maścią nie lubiła, ale spokojnie to przyjmowała, przy balsamie szarpie głową, broni się i natychmiast zlizuje.... niewiele więc balsam pomaga, dziurki wyglądają chyba jeszcze gorzej :( ja trochę znalazłam - niestety dziurki "pasują" do bardzo poważnych chorób: toczeń, pęcherzyca, autoagresja ogólnie.... wprawdzie nie są one idealnie takie, jak na przykładowych zdjęciach, ale opis objawów też pasuje, choć nie wszystkie u Tiary występują a Tiarunia jest kochana - podaje łapkę, radośnie mnie wita i szczeka na obcych ( pewnego sympatycznego pana już 2 razy ugryzła!)
  17. [quote name='mari23']dokładnie tak robi mój Misiek - ale to z radości, na przywitanie - tak jęczy i skomli, a reszta przy tym ( a dużo ich) tak strasznie szczeka, że sąsiedzi mogą myśleć ( sąsiedzi po drugiej stronie ulicy, to nie blok;)) że ja wracam i maltretuję psy.... a to "tylko" radosne powitanie ;) a Bajeczka cudna ! przecudna!!![/QUOTE] [quote name='Nutusia']No niestety, od lipca nie mamy kotka :( Jak się jeszcze trochę ośmieli, zabiorę ją do sąsiadki - tam są dwie kicie... Cała gromadka miała wspólny wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/215053-Sam-w-wielkiej-budzie!-Ostatni-maluszek-szuka-pomocy!!!-Reszta-w-DT-i-DS[/url]. ale zrobiłam Bajusi osobny, bo łatwiej będzie "ogarnąć". Marysiu - uspokoiłaś mnie z tym skomleniem, bo pierwszy raz się spotykam z tak "żałosnym" cieszeniem się na nasz widok! :)[/QUOTE] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1149/7d9054b76f411986med.jpg[/IMG][/URL] to Misiek "szef zamieszania", jazgot, jaki robi moja gromadka jest potworny, szczejają, biegają, a Misiek ( ma bardzo przenikliwy glos) jęczy "wnieboglosy" :) tak mnie witają, że kiedysąsiedzi do TOZ zgłoszą, że biję psy, jak wchodzę do domu ;) na tym zdjęciu Misiaczej udaje, że go nie ma, bo czesać chcą ;)
  18. [quote name='Pysioo']Jaka tu cisza...[/QUOTE] pani nie odpowiada na moje maile..... na stronie fundacji Ptyś wciąż do adopcji :(
  19. [quote name='Havanka']Odwiedzam "schronisko" Marysi! Marysiu, co z tym pieskiem z lasu?[/QUOTE] piesek z lasu prawdopodobnie ma pana i dom, a pod lasem byl, bo pan w osłonie ciemności wyrzucał tam smieci, żeby za wywóz nie płacić ( tak to wygląda po obejrzeniu lasu za dnia i bezskutecznym poszukiwaniu pieska w tym lesie) dla pewnosci pojadę tam jeszcze dzisiaj, a i po wsi się przejadę, popatrzę, czy nie biega tam taki psiaczek (ale już nie w nocy ;)) sprawa druga - te dwa szczeniaczki od Magdy nie znalazły domu, parę osób dzwoniło, ale z daleka, nie chciało im się jechać :( ani jedne, ani drugie szczeniaki to nie te same, które były w kojcu na Targowej - tamte pojechały do Ucechowa i choć to schronisko - lepiej trafić nie mogły :) sprawa trzecia: w sąsiedniej gminie mamy dwie małe suczki ze szczeniaczkami każda oczywiście, jedna z nich jeszcze nie zgloszona, za to drugą pani zgłosiła na pismie - własnie dostałam skan odpowiedzi od gminy -owszem, zajma się suka i szczeniakami ale ich utrzymanie w Legnicy-schronisku będzie kosztowało ok. 30 tys. zlotych czyli tyle samo, ile oświetlenie ulicy,na której zgłaszająca mieszka ( czyli nie oświetlą mieszkańcom ulicy, bo ośmielili sie zgłosić bezdomną suczke i narazić gmine na koszty - z sufitu chyba wzięte!:angryy:) a ja chyba będę prosić o ogłoszenia dla kolejnych szczeniaków.... sprawy "moje" czyli nielegalnego schroniska.... ech :( jesień jest trudna dla starszych piesków :(
  20. [quote name='Nutusia']Bajkonur ma się świetnie! Tylko coś niesamowitego się dzieje, gdy wracamy do domu i otwieramy drzwi... przepotwornie skomli!!!! Akurat rozmawiałam przez telefon z Pączkiem i pyta "komu się taka krzywda dzieje"?... Biega, cieszy się, ogon o mało się nie urwie i płacze tak przeraźliwie, że w pierwszej chwili wpadłam w panikę! Z Lili stosunki są poprawne. Nie ma tarć, ale też jeszcze nie ma przyjaźni. Ogólnie Bajka jest panna obrażalska, bo jak np. któraś wskoczy na kanapę obok niej i ją lekko potrąci, od razu się oburza i burczy. Kreśka z Lili są przyzwyczajone, że jedna na drugą się wali i fajnie jest, a ta księżna udzielna jest niedotykalska :) Bardzo nie lubi wychodzić na dwór (szczególnie sama). Rano wstała łaskawie, zjadła śniadanie i zamiast na dwór, wróciła do... łóżka!!!!!!! W domu nie sprawia problemów, nadal głównie śpi albo się podstawia do głasków. Zdjęcia obiecuję zrobić, tylko wciąż dobę mam za krótką, a jeszcze mnie coś łamie w kościach, a w gardle mam płonącą kolczastą kulę :( Dzieweczki, zrobiłaby nam któraś banerek albo chociaż taki podpis podlinkowany do wątku?...[/QUOTE] dokładnie tak robi mój Misiek - ale to z radości, na przywitanie - tak jęczy i skomli, a reszta przy tym ( a dużo ich) tak strasznie szczeka, że sąsiedzi mogą myśleć ( sąsiedzi po drugiej stronie ulicy, to nie blok;)) że ja wracam i maltretuję psy.... a to "tylko" radosne powitanie ;) a Bajeczka cudna ! przecudna!!!
  21. [quote name='ewu']Witajcie:) Próbowałam dzisiaj parę razy zrobić przelew dla Rozi ale bank informował,że numer konta jaki wpisywałam (podany na 1-szej stronie) jest niewłaściwy:(( Podajcie mi proszę dane do przelewu na pw.[/QUOTE] już rozesłałam prośbę o zmiane konta, bo Monika sie pomyliła, ale podam jeszcze tu: Stowarzyszenie Help Animals ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce [B][COLOR=red]85 9589 0003 0007 2023 2000 0010[/COLOR][/B]
  22. [quote name='LILUtosi']A Hektor przeszedł metamorfozę. Śpi już na salonach. Otworzył się na mnie bez granic. Gorzej z tz-em. Chodzi za mną jak cień, a jak mnie nie ma to chowa się na ogrodzie, pokazje się dopiero jak przyjeżdzm i już nie odstępuje mnie na krok.[/QUOTE] u mnie tak jest z większością psiaków cieszę się, że Hektor robi takie postępy - śliczny jest, może i fajny domek znajdzie Lilu - dziękuję Ci za cierpliwość, dzisiaj poszedł przelew i zostanie do zapłaty 200 złotych z pierwszej ( większej) faktury oraz cała druga faktura.... może po niedzieli się uzbiera i wpłaty są jeszcze: 10,- dla Borysa i Hery bazarek - darowizna 2 koniczynki - Kasia Winters poza dogomanią ( 12.10.) 10,- Maja602 ( 12.10.)
  23. [quote name='Marinka']Ej...to było moje .... [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8041/29435730107933324024910.jpg[/IMG][/QUOTE] jakie słodkie zdjęcie! :) Marinko - czy w Lublinie grasują porywacze yorków? pani z miasta Chełm wybrała się do koleżanki mieszkającej w Lublinie, zabrała ze sobą ukochanego pieska ( yorka chyba), kiedy obie panie spacerowały z psiaczkiem na długiej smyczy nagle zatrzymał się samochód, wyskoczył facet, odciął smycz i porwał psa - to były sekundy.... kobieta jest zrozpaczona, to samotna pani, miała tylko tego pieska :-( (mam rodzinę w Chełmie, znają tą panią)
  24. [quote name='Nutusia']Oj Marysiu - jak się chce poczytać o "samym życiu" - wystarczy zajrzeć na Twój wątek... ;)[/QUOTE] no to poczytaj: pewna pani z miasta Chełm wybrała się do koleżanki mieszkającej w Lublinie, zabrała ze sobą ukochanego pieska ( yorka chyba), kiedy obie panie spacerowały z psiaczkiem na długiej smyczy nagle zatrzymał się samochód, wyskoczył facet, odciął smycz i porwał psa - to były sekundy.... kobieta jest zrozpaczona, to samotna pani, miała tylko tego pieska :( (mam rodzinę w Chełmie, znają tą panią) a u nas.... moim sąsiadom jakiś s...... postrzelił z wiatrówki malutkiego pieseczka( pinczer miniaturowy), piesek wykrwawił się, nie żyje :( wszędzie u nas wiszą plakaty ze zdjęciami i prośbą o informację o sprawcy - oby poskutkowało ! ten piesio był taki maleńki, że często przełaził pod moja bramą, obiegł podwórko ( oznaczył) i z powrotem wracał do siebie.... tak mi go zal ! komu takie maleństwo przeszkadzało ???? jakiemu zwyrodnialcowi??? a u mnie "samo życie" czyli codzienne troski i problemy, tylko przybyło nas - Kruczek zawitał dziś o 17.00 o do następnej soboty będzie mieszkał z nami ( właśnie szczeka, jak szalony, bo nad pobliska Odrą młodzież urządziła sobie piknik i jest głośno) jesień - Charliemu troszkę gorzej się chodzi i wstaje, ale starowinek dzielnie się nie poddaje
×
×
  • Create New...