Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20363
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Iljova']Z Rexem było bez problemu a Misiek wogóle dziwnie się zachowuje, przecież on niczego nie wiedział. Obserwując Rexa uczy się psich zachowań, a także tego do czego służą zabawki, teraz już potrafi się bawić...[/QUOTE] i pewnie nie wie, co to za dziwny zwierz ten kot, chce go poznać, pobawić się.... oczywiście nie wie, jak się z kotem bawić należy.... trzeba go nauczyć wszystkiego, jak Robinson Cruzoe dzikusa Piętaszka uczył....
  2. [quote name='Iljova']Żeby tylko nie było gorzej , a może po jakimś czasie będzie bardziej widoczna poprawa. Wymiziaj Tiarunie w moim imieniu i ucałuj ją ... Dziękuję :) Tiara ucałowana i wymiziana :) jeśli to jest toczeń, pęcherzyca czy inna choroba autoagresywna, poprawa będzie krótkotrwała..... może jednak to nie to... oby!
  3. [quote name='Iljova']Trzeba było widzieć co Misiek wyprawiał jak ja tam byłam na widok kota piszczał sko9mlał rwał się do niego jak szalony, poprostu opętany ja nie widziałam nigdy takiego zachowania i niewiem co o tym sadzić ...[/QUOTE] wiem, że to nie takie proste.... ale może pozwolić mu kota obwąchać, np. w kagańcu i na smyczy, oczywiście kota trzymanego na rękach.... " małymi kroczkami" żeby się nawzajem do siebie przyzwyczajali nie jestem fachowcem, może ktoś mądry doradzi, jak rozwiązać psio-koci problem....ja miałam dużo szczęścia, że się jakoś wszystko samo dobrze ułożyło pomimo tak licznego zwierzyńca
  4. [quote name='Marinka']Śliczny jesteś teraz Bąbelku :)[/QUOTE] prześliczny!!!! tylko zadłużony u Lilu.... :(
  5. [quote name='Dogo07']Ale ona malutka ! Ja myślałam że ona tak średnia, a jak stoi przy osobie to taka kruszynka. Chyba jest mniejsza niż Nuka.[/QUOTE] malutka.... i jak smutno patrzy!!! ryczę od pierwszego zdjęcia już :( :( :( ile ona ma lat? jak długo jest w schronisku?
  6. [quote name='Havanka']Caragh, ja też myślę, ze ta kochana paskuda, gdyby odeszła do innego domu, pozostawiłaby po sobie tylko smutek i wielką pustkę, nie tylko w Twoim życiu, ale i Twojego sierściuszka. Myślę też, ze kota trzeba w końcu przedstawić Misiowi i postawić twarde warunki. Izolacja nic nie da. Na pewno są jakieś sposoby, żeby ich bezkrwawo poznać. Tylko trzeba zasiegnąć gdzieś porady. Może ktoś ma jakieś doświadczenia w tej sprawie.[/QUOTE] [quote name='Igiełka']Ja myślę podobnie jak obecne tu Cioteczki że Misiek znalazł u Was dobre serce, pełną miskę, czworonożnego przyjaciela oraz poznał to czego nie znał że ludzki dotyk możebyć przyjemny mizianie, głaskanie- teraz człowiek dzięki Waszej miłości jest dla niego przewodnikiem w życiu-kompanem zabaw i towarzyszem spacerów poprostu daliście mu szansę na lepszy los i godne życie i to jest piękne :)[/QUOTE] i ja myślę tak samo..... a co do kota - jako "doświadczona" posiadaczka jednego kalekiego kocura i 10 psich ogonów wiem, że zwierzaki same się dogadają, tylko trzeba im na to pozwolić zachowując oczywiście kontrolę... mój "tymczasowy" kot na początku ulokował sie w narożnym pokoju i wcale stamtąd nie wychodził ze strachu, teraz leży sobie na srodku salonu nie zwracajac wogóle uwagi na biegajace wokół niego szczekające stadko jednak przyznaję - moje domowe psiaki są małe i średnie, Diana tylko wielkości onka... ale kota nie zjadła ;)
  7. dobra wiadomość jest taka, że nosek Tiary w czwartym dniu kuracji jest mniej opuchnięty, dziurki wprawdzie nie są mniejsze, ale bardziej blade i suche..... można by się było z tego cieszyć, gdyby nie to, iż tak pozytywna reakcja może być dowodem na trafność tej strasznej diagnozy....
  8. [quote name='mari23']================================================== W dniach 10-11.12.2011r. w Szczecinku (woj zachodniopomorskie) odbędą się warsztaty okulistyczne dla lekarzy weterynarii. Osobą prowadzącą będzie [B]doc. Kiełbowicz[/B]. W związku z czym jest możliwość przeprowadzenia nieodpłatnych zabiegów okulistycznych. Poszukujemy psów ew. kotów wymagających specjalistycznej pomocy. Liczba zakwalifikowanych pacjentów jest ograniczona. Samej kwalifikacji do zabiegu będzie dokonywał doc. Kiełbowicz. Dlatego też jeśli ktoś z was jest właścicielem zwierzaka lub zna bidę z dogo wymagającą pomocy i chciałby z niej skorzystać proszę o kontakt pod adresem e-mail: [CENTER][EMAIL="[email protected]"][SIZE=5][COLOR=darkorange][email protected][/COLOR][/SIZE][/EMAIL][/CENTER] Ważne: - w e-mailu proszę przesyłać zdjęcia oczu ([B]dobrej jakości[/B]) wraz z historią choroby i namiarami na opiekuna/właściciela - to jest wymogiem wstępnej kwalifikacji, - tak jak wspomniałam, jeśli pies zostanie zakwalifikowany do zabiegu, będzie on wykonany bezpłatnie bez żadnych dodatkowych kosztów, jedynym warunkiem jest dowiezienie pacjenta do Szczecinka i zgoda na wykonanie zabiegu - na zgłoszenia czekamy do poniedziałku - jeśli pacjent zostanie zakwalifikowany przez doc. Kiełbowicza, opiekun zostanie o tym powiadomiony Ja na dogo będę w niedzielę wieczorem, dlatego też podałam e-mail do kontaktu z organizatorem czyli [COLOR=seagreen]lek.wet. Karoliną Brach - specjalistą chorób psów i kotów[/COLOR]. Na podany adres proszę przesyłać konkrety, czyli zdjęcia i wspomniane historie choroby. Prosimy też o wyrozumiałości ze względu na iż pacjenci poszukiwani są również poza doga i nie każdy pies może zostać zakwalifikowany - choć chcieli byśmy pomóc wszystkim ==================================================================================== na razie tu go zgłosiłam[/QUOTE] dostałam odpowiedź: Witam! Psiak niestety nie został zakwalifikowany do zabiegu. Pozdrawiam! K.B.
  9. [quote name='Marinka']Jestem i ja...już po obiadku :) Wejdę więc i pozapraszam znajomych :)[/QUOTE] tak mało zjadłaś, czy tak szybciutko jadłaś? ;) jeszcze przedwczoraj miałam telefon z zapytaniem o szczeniaczka, ogłaszaliśmy niedawno siódemkę.... może ktos jeszcze zadzwoni, podajcie mi na PW telefon osoby, do której przekierować ewentualny chętny domek
  10. [quote name='Ladymonia0610'][url]http://www.facebook.com/events/211134162296488/[/url][/QUOTE] Dziękuję Monisiu!!! dam znać Marince, niech spokojnie je obiadek, bo też obiecała zrobić :)
  11. [quote name='Satrina']Znacie kogoś kto by zrobił wydarzenie na FB??????[/QUOTE] ja nie potrafię, ale Ladymonia0610 - ona i potrafi, i niedaleko Strzegomia mieszka już do niej napisałam
  12. [quote name='Havanka']:crazyeye::crazyeye: !!! O matuchno !!! Mam nadzieję, ze pomoc przyszła w porę ! Teraz, kiedy jest szansa na dom...[/QUOTE] właśnie wróciłam z zastrzyku... wetka mówi, że jeśli jej ta trutka jednak zaszkodzi, to objawy będą jutro-pojutrze..... mam nadzieję, że malutka będzie jednak zdrowa i coś jeszcze - mój Łatuś to najprawdziwszy Anioł w psim ciele !!!!! jest taki troskliwy i opiekuńczy dla małej, jak najprawdziwszy tatuś albo starszy dobry brat [quote name='Patmol']zobaczcie taki szczeniak jest w Strzegomiu [url]http://www.dogomania.pl/threads/218857-Szczeniak-z-bol%C4%85c%C4%85-%C5%82apk%C4%85-prosz%C4%99-o-pomoc-ma-czas-do-jutra[/url] -może macie jakiś pomysł?[/QUOTE] biedny maluszek, to całkiem niedaleko i ode mnie, jakieś 30 km chyba.... ale u mnie znów "stan alarmowy" :(
  13. Oby Drzagodha mogła mu pomóc.... biedny maluszek :( dobrze, że nie zginął pod kołami pociągu
  14. oto historia tej owczarkowatej suni, którą wczoraj uratował Kamil ( jęczała z bólu na klatce schodowej) sunia jest u mamy czerdy, a autorką opisu jest czerda ( czekam jeszcze na zdjęcia do ogłoszeń) Aza ma 4 lata znaleziona została w rowie jako szczeniak którego potrącił samochód-miała połamaną miednicę , po skomplikowanej operacji wzięli ją ludzie ale nie byli dla niej dobrzy -nie wpuszczali do domu , spała na klatce schodowej a jadła to co znalazła albo dostała od ludzi a mimo to wiernie pilnowała szczególnie dzieci które kocha bardzo jest bardzo łagodna , przyjazna , kocha ludzi i inne zwierzęta jest bardzo spokojna i wesoła ludzie którzy byli jej właścicielami wzięli sobie innego , mniejszego pieska i Aza od kilku tyg. nie była wpuszczana nawet na korytarz z ochotą oddali ja stowarzyszeniu zajął się nią Kamil teraz od 3 dni jest w dt---i okazało się że wspaniale chodzi na smyczy, w domu jest czyściutka , jest bardzo zmęczona i właściwie nie spuszcza wzroku z opiekunki-patrzy prosto w oczy...śpi z nią -nawet nie budzi się w nocy sunia jest wysterylizowana nie może jeść kości bo po tej operacji miednicy ma węższe ujście jelit , dlatego teraz jest taka szczęśliwa-nie musi szukać kości po śmietnikach a potem cierpieć z bólu sunia ma w sobie coś takiego jak Greta, co całkowicie się potwierdziło-czuje człowieka całą sobą i kocha -tym się odwdzięczy
  15. [quote name='Nikaragua']czyli przynajmniej jedna święta będzie miała we własnym domku[/QUOTE] [quote name='Havanka']Kciuki wciąż trzymam. Czy to małe cudo zamieszkało u Ciebie?[/QUOTE] zamieszkała z Łatusiem :) to ta sunia, którą zamknięto w opuszczonej przyczepie poza miejscowością - znaleziona przypadkiem, ocalała cudem od śmierci głodowej... zamieszkała na ogródku działkowym, niestety dzisiaj podkopała się pod ogrodzeniem i przeszła na sąsiednią działkę, zjadła wyłożoną tam trutkę na szczury.... dlatego już tam nie wróci, bo to zagraża jej życiu już jest po kroplówce i "płukaniu żołądka", jutro znów kroplówka i wit.K, trzymajcie kciuki, żeby to pomogło...
  16. [quote name='Marinka'][IMG]http://images45.fotosik.pl/1243/fb098d9ae6ea7ed6med.jpg[/IMG] Tiaruniu, nie poddawaj się temu pioruństwu, które atakuje twoje ciałko...przesyłam dobre fluidy, bo tylko tyle mogę zrobić :([/QUOTE] Tiarusia bierze bardzo poważne leki, po przeczytaniu "ulotki dla pacjenta" przeraziłam się :( a przed chwilką "zaokrętowałam" kolejne nieszczęście.... [url]http://allegro.pl/polroczna-suczka-w-typie-amstafa-szuka-domu-i1918510960.html[/url] ma domek "zaklepany" i 12 grudnia maja po nią przyjechać, ale dzisiaj dla jej bezpieczeństwa musiałam ją zabrać z ogródka koleżanki, gdzie miała czekać na swoich ludzi
  17. Funiu kochana, rozejrzyj się za linką i policz, jakie będą koszty, trzeba Ksenię "cywilizować" dalej, cieczka wkrótce się skończy...
  18. [quote name='Marinka']Od razu lepiej się poczułam, jak zobaczyłam Twój wpis :) Dziękuję Mari :)[/QUOTE] postaram sie poprawiać Ci samopoczucie jak najczęściej :) znikam, muszę wyprowadzić Ślepka - głośno domaga się spacerku tłuścioch mój malutki:loveu:
  19. [quote name='Marinka']Mari bardzo dziękuję:) Od razu poczułam się lepiej widząc Twój wpis :) Poprawiłaś mi humor :) Dziękuję :)[/QUOTE] cieszę się, że poprawiłam Ci humor - chciałabym to robić jak najczęściej!
  20. [quote name='Nikaragua']a co z paczka dla niego? mieliśmy robić zrzutkę???[/QUOTE] ja paczkę mu zawiozę, bo od dzisiaj już jest w szpitalu, jeśli ktoś chciałby się dorzucić, mogę podać nr mojego konta ( jedna osoba już o to na PW poprosiła) ale zanim Kamil pojechał dzisiaj do szpitala, to jeszcze wczoraj pobił człowieka ( poszło o psa tegoż "człowieka" ) przez pół nocy nie spałam - wydzwaniał, to znaczy ja oddzwaniałam... dzisiaj psina ( to sunia) została dzięki Kamilowi odebrana właścicielowi i trafiła do DT.... ten chłopak jest szalony.... ale uratował kolejne psie istnienie, a owczarkowata sunia ( wysterylizowana) szuka nowego domu
  21. wpłaty Argusiowo-Marcelkowe: 40,- Marek M. ( 01.12.) 80,- Marinka ( 01.12.)
  22. [quote name='Aimez_moi']Kopnij.....:):) nie pomoze ale na pewno Ci energii......:):)[/QUOTE] to stary i wypróbowany sposób ;) wpłaty Argusiowo-Marcelkowe: 40,- Marek M. ( 01.12.) 80,- Marinka ( 01.12.)
  23. [quote name='Marinka']Marysiu...podpowiedz, bo dziś ciężko myślę....dodać 80 czy 40 złotych do wpływów Kseni?[/QUOTE] 80,- - połowa ze 160 złotych, które wpłynęło a w wydatkach - 450 złotych na hotelowanie
  24. [quote name='Marinka']Czyli mam dodać do wpływów 80 złotych ?[/QUOTE] dokładnie tak ! i to samo u Kseni :) a u Rozalki jeszcze 600złotych do "wypływów" - poszły przelewy na hotel i sterylkę
  25. z gwiazdkowego bazarku Havanki wpłynęły pieniążki, księgujemy więc połowę przychodu dla Rozalki - 80 złotych na plus
×
×
  • Create New...