Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20447
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Klauzunka']Majucha z Telmuchą są rozchwytywanie :)[/QUOTE] czyli który domek dla Majeczki? cieszę się, że jest tyle chętnych, bo.... bo pani Elzbieta odpisała mi wczoraj na naszej-klasie ( napisałam jej chyba 2 dni temu, że ja albo ktoś inny przyjedzie do niej na wizytę p.a. dla Majeczki) odpisała, że nie będzie jednak szukała aż tak daleko i wybiera się osobiście po suczkę do wrocławskiego schroniska... podałam jej więc znów nr telefonu Basi, żeby odpowiednie stworzenie wynalazła w tym schronie, ona zna tam wszystkie starsze malizny od Basi zaczynałyśmy, zanim z ekostraży pani wzięła.... więc kółeczko poszukiwań od nowa się kręci...
  2. [quote name='funia']Przepraszam ,ale wczoraj juz poległam ....Siostra urodziła dziecko a ja trzeci dzień do niej nie pojechałam .....wstyd...Doba za krótka i jeszcze Argusia ptaszek nam wczoraj zagrodził drogę do dzidziusia ...Ale ważne ,ze jest lepiej .Jedziemy dzisiaj zobaczyc maleństwo . Argo wczoraj dostał trzy zastrzyki .Jeden z nich działa do tygodnia .Bodajze przeciwświadowo i zapalnie . Faktycznie wczoraj tak nie wiercił się i nie tłukł kołnierzem w to miejsce .Więc chyba pomogło .Opuchlizna według weta nie jest niczym strasznym ,ale skoro podał mu leki to mysle ze dobrze ze pojechałąm . [B]Koszt furaginum bo zapomniałam to 7 zł .[/B][/QUOTE] oj, ciocia funia.... ptaszek ważniejszy od dzidziusia ! ;) wielkie dzięki za wielkie serce i taką troskliwą opiekę !!!!!!!
  3. [quote name='kaja69']Mari,spokojnie jeszcze mam Nivalin...Krecio robi postępy w chodzeniu,ale moze wolniejsze postępy są przez ta przerwę ,najwazniejsze ,ze sie nie cofnął...no ale co było robic...trzeba było pęcherz naprawić...[/QUOTE] przesyłka poszła wczoraj dla Krecika kochanego
  4. i ja się dorzucę do Gniewkowej budki, choć nie będzie to wielka kwota... poproszę o nr konta
  5. [quote name='Pyrdka']Cioteczki dziękuję, że zawitałyście na wątku. Zawsze raźniej. Ręce opadają chwilami z tej bezsilności.[/QUOTE] ja już kolejny raz tu wracam, wciąż myślę, jak pomóc.... i nic mądrego nie wymyśliłam :( dokładnie tak - ręce opadają z bezsilności :( u mnie psów 10, w tym ciężko chora Tiara z ranami otwartymi przy nosku, prawdopodobnie ma to podłoże autoagresji..... więc nawet na DT wziąć nie mogę....
  6. [quote name='_ogonek_']Marinko, widziałam twój wpis na FB. Zrobię jej aktualne FB. mari, ty zamówiłaś u mnie na bazarku ogłoszenia dla Depiego i Rozi? Nie ogarniam...[/QUOTE] tak, dla Depiego i Rozi :) a czerda dla Budrysa :)
  7. [quote name='kora78']nie, wyjezdzaja za tydzien i wtedy jadąc zajadą do mnie po nia. po co ma sie stresowac znow nowym domem na tydzien. tam zreszta jakis kaukaz jest, czy podobny pies. zjadlby ja. panstwo ogolnie sa z Wcha, na emeryture uciekli na mazury. tutaj maja dzieci, dlatego tutaj poszukali teraz bedac. tak sie trafilo. poprzednia sunie rok temu uspili.[/QUOTE] to proponuj pani Elżbiecie drugą sunię szybko - taką "ogrodową" bardziej...
  8. [quote name='Marinka']Arguś dostał steryd na opanowanie sytuacji :) Będzie dobrze :) Pan na salonach teraz się obija :)[/QUOTE] ufff.... dostał Arguś na leczenie pieniążki: 30,- Anna K. ze Żmigrodu ( 09.12.)
  9. [quote name='Poker']Pani mieszka 12 km na południowy wschód od Żmigrodu.Ale jeżeli mari23 chce pojechać, to myślę ,że bardzo dobrze.[/QUOTE] właśnie rozmawiałam z Beatą - okazuje się, że nie jeździ już do Żmigrodu i nie pojedzie ze mną, więc z dojazdem będzie problem, bo ode mnie to daleko jest, a zanim ja skończę pracę już jest ciemno - z powodu nadwrażliwości oczu na światła samochodów nie mogę jeździć, kiedy jest ciemno... w pracy nawet pół dnia urlopu nie dostanę - koniec roku w księgowości to straszna rzecz :( może rzeczywiście znalazłby się ktoś bliżej mieszkający i bardziej doświadczony w wizytach pa.... ja mam tylko jedną "na koncie" dopiero
  10. [quote name='Patmol']cieszę się, że wzięli jedną sunie ze schroniska w Legnicy oby z nią się ułożyło wiesz którą wzięli (jak wygląda?)[/QUOTE] sunia dośc duża, w typie owczarka chyba ( tak z opisu bratanka) powiedzieli w schronisku, że domowa, oddana z powodu wyjazdu za granicę sunia wciąż chodzi za panem domu ich poprzednia sunieczka też przygarnieta ( znaleziona w rowie ze szczeniaczkiem) dożyła późnej starości, to naprawdę dobry dom, dobrzy ludzie, może nie tak "zwariowani" jak ja, ale kochają zwierzęta i nie skrzywdzą nigdy szczerze - to i ja się cieszę, że z Legnicy wziął tą sunię.... choć żal mi tej na dworcu.... ale i jej pomożemy! [quote name='Havanka']Szkoda, ze nici z adopcji. Dobrze, ze nie usunęłam jej ogłoszeń. Jednak postaram sie zrobić nowe ogłoszenia z nowym tekstem tam, gdzie się da wymienić. Na początek Tablica:[URL]http://tablica.pl/oferta/kilkumiesieczna-sunia-w-typie-amstafa-czeka-na-dobry-dom-IDyPxN.html[/URL]. Wieczorem reszta.[/QUOTE] Dziękuję, Havaneczko kochana moja !!! telefon może być w ogłoszeniach już tylko mój, sunia jest u mnie przecież
  11. [quote name='kaja69']To taki nasz ząbalek :) ma strasznie krzywy zgryz:) ale to jej dodaje uroku:) Zuzia ma tez problemy z moczem:( moczy sie podczas snu i to tak porządnie:( ona miała robiona sterylke w schronie ,prawdopodobnie kikut macicy uciska na pęcherz:([/QUOTE] moja Pusia też "przeciekała" , pomógł jej syrop [B]Propalin[/B] - jeśli to jednak źle zrobiona operacja, to może nie pomóc.... ale spróbować można, może akurat będzie, jak u mojej Pusi - po kłopocie i Pusia też miała krzywy zgryz... już nie ma.... trzeba jej było wyrwać wszystkie ząbki, więc już nie ma co wystawać
  12. [quote name='Iljova']To mamy niedzielę ... chyba ???? :roll: Już sama niewiem ... Witam wszystkich :loveu::loveu::loveu: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oqnyQgeHEtE/TtALLVHPldI/AAAAAAAAF3s/MyJA2qwMkR0/s800/h7383-sonntag_12160_0_12160_0%25255B1%25255D.gif[/IMG][/QUOTE] no, mieliśmy..... już prawie końcówka i cały nowy tydzień pracy... i tydzień nowych problemów...
  13. [quote name='_ogonek_']Zaglądam do moich kochanych psiaczków ... Hektor, Nero, Scooby, Mario zaliczyły dzisiaj spacery. Ceder wczoraj z Kariną i Sarną wyszedł, a Rudi wychodzi codziennie. Niestety, cisza i zastój w adopcjach :( Masakra, a ja nie wiem już co robić. Nie mam na nic czasu...[/QUOTE] u Was zastój w adopcjach, u nas "wysyp" psiaków bezdomnych.... świąteczne porządki? jestem załamana :(
  14. niestety mam kolejny problem i kolejną prośbę do kochanej Havanki o ogłoszenia dla amstafeczki... czekałam dzisiaj na obiecany przyjazd po nią, a doczekałam się telefonu, że jednak nie przyjadą, rozmyślili się.... pan pracę stracił i w związku z tym suni nie wezmą odnowiłam więc jej allegro [URL]http://allegro.pl/polroczna-suczka-w-typie-amstafa-szuka-domu-i1991482112.html[/URL] jestem załamana, bo mamy tu dwie sunie na ulicy, mniejsza dosłownie na ulicy, większa, owczarkowata czeka na dworcu - zapewne na powrót pana... próbowała ją przez tydzień przygarnąć pewna dobra dusza z mojej rodziny, przyprowadzała, oswajała,ale sunia kilkakrotnie uciekała ( pomimo ogrodzenia) wracając w to samo miejsce - na dworzec....w piątek znów uciekła, a pan domu pod nieobecność pani pojechał do legnickiego schroniska i przywiózł inną sunię.... tamta zostanie więc na dworcu :( jedną z tych suń planowałam dzisiaj zabrać na miejsce amstafki.... niestety :( a sama amstafka nieświadoma niczego radośnie wita wszystkich, jest niezwykle przyjazna i radosna... ze zdrowiem też dobrze, choć kolor koopy świadczył przez kilka dni i rozpadzie krwinek.... ale nic jej nie dolega, nawet apetyt odzyskała i znów ma wilczy
  15. przepraszam, Kreciku, ale nie dotarłam na pocztę, choć przesyłeczka już spakowana i zaadresowana jest... w poniedziałek wyślę priorytetem może Kreciuś gorzej z chodzeniem, bo ma przerwę w kuracji Nivalinem.... Kreciusiu kochany - nie choruj nam i stawaj na 4 łapki!
  16. [quote name='funia']jest lepiej .Pomimo ,ze nadal krwawi .Martwię się tym jedzeniem bo jest głodny ...Widzę to i męczę się z nim ....Wet kzałą podawa według tabeli ....Ale dla niego to za mało...Pozera te dawki aż się trzęsie ...Dzisiaj podałąm więcej niż powinnam bo nie mogłąm patrzec jak chciał . Mieszka jak Hrabia z nami .Kot chodzi koło niego bez problemu i nic się nie dzieje . Kołnierz drugi rozwalony i niestety niue mam pomysłu co zrobić bo został mi już tylko jeden .W tym kołnierzu on się cofnął w zachowaniu ,kuli sięi ucieka. Dzisiaj Maja podała mu przy stole kawałek kotleta:crazyeye:Przy ogólnym zadowoleniu obydwu stron[/QUOTE] jeszcze malutki kawałeczek kotleta chyba nikomu nie zaszkodził, a w końcu jakaś rekompensata się biedakowi należy za te cierpienia ;) brawo, Maja! [quote name='Iljova']No tak to nie jest łatwe ... Biedny Arguś ... no i biedna Funia ...[/QUOTE] oj, tak :(
  17. [quote name='kora78']tak, pisalam do bianka1. ona kiedys chyba mi cos przy swinkach pomagala. juz sie tak nie ciesze, jak wczesniej. mialam wielkie nadzieje, bo chcialam dla niej domu u emerytow, gdzie moglaby pol dnia na kolanach lezec :( buda. mozna miec 2 psy, jednego jako stroza, w ogrodzie, drugiego w domu pieszczoszka. przeciez wiemy, ze sa psy, ktore w dom usie męcza, bo cale zycie spedzily na wsi, na lancuchu i buda i caly ogrod to dla nich raj. a mimo to mozna miec drugiego, maluszka pieszczoszka. i nie znaczy to,ze sie zle traktuje psy. wiecie, teorii mozna wysnuc teraz milion. ale 99999 z nich bedzie falszywa.[/QUOTE] trzeba poczekać na wizytę - i jasno powiedzieć, że będą niezapowiedziane wizyty - czy suńka nie jest "podwórkowa"... to, co napisałam, to tylko obawy, przeczucia.... nie zarzuty! wszystko do sprawdzenia, ale w przypadku małych i delikatnych sunieczek ostrożności nigdy za wiele gdyby Bianka nie mogła - około środy, czwartku podjedziemy tam z Beatą we dwie
  18. nie używam raczej tzw. "brzydkich wyrazów" ale tu się nic innego napisać nie da.... szok!
  19. [quote name='Poker']To super,że pani zdecydowała się na Maję.Do mnie dziś też dzwoniła w sprawie Braszki. ALe gdy usłyszałam ,że pani ma 66 lat ,a pan kilka lat więcej, spytałam jak będzie wyglądać opieka nad psem , gdy pani będzie miała 78 - 80 lat. I pani załapała o co chodzi i stwierdziła ,że w takim razie weźmie starszą sunię.Wspomniałam jej właśnie o Mai i powiedziała ,że widziała ją w internecie.Umówiłyśmy się ,że podrzucę jej jeszcze jakieś oferty , miałam na myśli Daisy ,ale pani po 2 godzinach zdecydowała się na Maję. Panią trzeba bardzo uczulić na zakładanie szelek i nie puszczanie Mai na razie wolno.Parkan ze sztachet jak twierdziła ze szparami szerokości długości pudełka od zapałek. Z rozmowy wynikało ,że pan chyba nie bardzo wie ,że pani zamierza adoptować psa. Spytaj się Bianka1 o wizytę , też mieszka pod Żmigrodem. Miejscowość pani jest 12 km od Żmigrodu na południowy wschód.Do Wałbrzycha jest 107 km.[/QUOTE] [quote name='kora78']to szczekanie mnie zastanawia. pani pytala mnie, czy szczeka. wg mnie Maja jest cicha. choc dzis do 2 psow malych startowala i ujadala. ale jak mozna szukac psa 5kg, ktory bedzie strozem? a tamtego oddala do fundacji, bo co?[/QUOTE] nie wiem, dlaczego oddala, ZuziaM wie więcej, do niej pani wydzwaniała częściej,możecie zadzwonić i pogadać - nr telefonu ma w podpisie w każdej z kolejnych rozmów "wyłaziło" coś, a to żywienie, a to mąż, a to buda i szczekanie... ale Rozi w ogłoszeniu miała, że szczeka i złodzieja powali rozwiązując mu sznurówki - chyba dlatego tak bardzo pani ją chciała... jednak dowiedziawszy się, że trzeba będzie jej gotować ryż z kurczakiem.... wycofała się... jeśli macie w schronisku małego podwórkowego szczekacza ( ale sunię, bo pewnie o krzaczki w ogrodzie chodzi) - to zaproponujcie w zamian.... domek jest, ale czy dla Majki?
  20. [quote name='kora78']no i mamy domek dla Majci :) szukam na wizyte w okolicy Zmigrodu, za wroclawiem. pani i pan starsi, emeryci, do jednorodzinny nowy, ogrod-podworko, ogrodzenie, choc nie wiem, na ile rozstaw pretow i czy Maja sie nie przecisnie. ale ona uciekinierka nie jest, chodzimy juz bez smyczy. kotka w domu starsza, ktora iles tam maluchow juz miala, porozdawanych zawsze po ludziach. pani w sierpniu rotka uspila. dostala sunie z fundacji Rotka, gdy byla malutka. wczesniej mix pinczerka tez Maja. pani dzwonila do mnie juz 3 raz, najpierw o sunie ze schronu, pozniej o Maje, ale namawialam pania na te inna sunie. bo ona w wiekszej potrzebie. pani jednak sie zdecydowala na Maje. beda spacerowac i jezdzic na rowerze, maja w koszyku :) czasem jezdzic autem do rodziny. Maja bedzie spac na kanapie, jesc gotowane, moglaby tez poszczekac na obcych pod plotem. pani juz rozmawiala z mari23, z Zuziam o jakis innych psach. ide pisac do mari o wizyte. dom z torunia psa wziasc do mieszkania nie moze, to pewne. dom z Wawy- wizyty jeszcze chyba nie bylo, nie mam zadnej odp. a domkowi jakby zalezalo to powinien do mnie dawno dzwonic i sie dopytywac, co z ta wizyta. dzis u weta Maja nie dala sobie szwow sciagnac. gryzla, piszczala, rzucala sie. trzymalam ją z przypadkowa pania, a wet grzebal. no i wyjal 1 szew i dalismy sobie spokoj. ma chodzic bez kubraka. jak sobie sama nie wyjmie to idziemy w pon, po Sedalinie, lub dostanie glupiego jasia. to sa szwy rozpuszczalne, wiec nie ma problem z nimi. Maja ma uraz juz do weta :([/QUOTE] [quote name='Poker']To super,że pani zdecydowała się na Maję.Do mnie dziś też dzwoniła w sprawie Braszki. ALe gdy usłyszałam ,że pani ma 66 lat ,a pan kilka lat więcej, spytałam jak będzie wyglądać opieka nad psem , gdy pani będzie miała 78 - 80 lat. I pani załapała o co chodzi i stwierdziła ,że w takim razie weźmie starszą sunię.Wspomniałam jej właśnie o Mai i powiedziała ,że widziała ją w internecie.Umówiłyśmy się ,że podrzucę jej jeszcze jakieś oferty , miałam na myśli Daisy ,ale pani po 2 godzinach zdecydowała się na Maję. Panią trzeba bardzo uczulić na zakładanie szelek i nie puszczanie Mai na razie wolno.Parkan ze sztachet jak twierdziła ze szparami szerokości długości pudełka od zapałek. Z rozmowy wynikało ,że pan chyba nie bardzo wie ,że pani zamierza adoptować psa. Spytaj się Bianka1 o wizytę , też mieszka pod Żmigrodem. Miejscowość pani jest 12 km od Żmigrodu na południowy wschód.Do Wałbrzycha jest 107 km.[/QUOTE] jestem :) po raz kolejny przez ten sam domek do kolejnej suni "wywołana" nie pierwsza to sunia, którą pani chce adoptować, jedną nawet już wzięła z jakiejś fundacji ( przywieźli jej nawet chyba łącząc to z wizytą) i oddała.... we wrocławskim schronisku także się umawiała, ale się wycofała.... z wizytą nie będzie problemu - koleżanka pracuje w Żmigrodzie, więc podjedzie, a może i ja się z nią zabiorę, bo mam troszeńkę obaw ( dotyczących budy na podwórku i żywienia oraz stosunki męża do adopcji) są to obawy identyczne, jak ZuziM, na którą się pani powołuje tylko mam pytanie - czy gdyby się okazało, że Maja raczej podwórkowa, niż kanapowa ma być - to suńka pojedzie? p.s. kotkę pani ma cudną, tricolor... edytuję: właśnie zadzwoniła Beata, żebym pojechała nakarmić jej psy, bo rozłożyła ją temperatura wysoka, a mąż w pracy i dopiero jutro wróci.... tak więc w ciągu najbliższych kilku dni pewnie poleży z tą grypą, jeśli nie znajdzie się ktoś wcześniej na wizytę, to pojedziemy zapewne dopiero koło środy, czwartku
  21. wzruszające te fotki.... aż do łez.... biedaczek pewnie po raz pierwszy w życiu ma taki miękki kocyk, ciepło, opiekę i miłość....
  22. [quote name='Roszpunka']Jeżeli ktoś ma zbędne kocyki, chętnie przyjmę - ostatnie kilka legowisk cudownie zamieniło się w strzępy, na razie nie ma sensu kupować nowego... Znowu dojdzie do tajemniczej przemiany ;)[/QUOTE] ja już też zrezygnowałam z ciągłych zakupów legowisk i ich późniejszego wyrzucania.... u mnie staruszki wprawdzie na strzępy nie drą, ale..... zasikują :( chyba "przeciekają" podczas snu...
  23. [quote name='Mysza2']zaglądają nawet jak nie piszą:)[/QUOTE] właśnie tak, teraz piszę, żeby nie wyglądało, że nie zaglądam... mam nadzieję, że Misiowo - kotkowy problem się rozwiązuje powoli....
  24. [quote name='ranias']właśnie, jak dzisiaj piesio się czuje?[/QUOTE] myślę, że z każdym dniem będzie lepiej... Arguś dostał pieniążki na leczenie: 50,- na leczenie Argo od ranias (08.12.)
×
×
  • Create New...