Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20447
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. [quote name='Nikaragua']trutka na szczury... łoj nie ma żartów... oby było dobrze![/QUOTE] [quote name='Patmol']i jak? mam nadzieję, że dobrze[/QUOTE] jest dobrze! suńcia jest przemilutka, bardzo się tuli do człowieka, nawet do wetki, która jej zastrzyk znów dzisiaj dała.... od juta tabletki już tylko przez około 2 tygodnie chyba szybka pomoc i odpowiednie leczenie dało efekty.... ale jeszcze przez parę dni możliwe jest wystąpienie krwotoku..... mam nadzieję, że mała będzie jednak zdrowa - to 7-miesięczne dziecko jest nie wiem, czy jej sie pierwsza cieczka nie szykuje, dzisiaj pewien malutki łaciaty kurdupelek koniecznie chciał się dostać na moje podwórko
  2. [quote name='Chiquita&DeeDee']Niestety... życie jest niesprawiedliwe..[/QUOTE] właśnie ..... bardzo niesprawiedliwe! a patrząc na tego biedaka z Twojego banerka mam nadzieję, że jednak czasem sprawiedliwości stanie się zadość....
  3. [quote name='funia']Niestety jest problem....Argo wczoraj nie zjadł na wieczór a rano nie mógł zrobic siku . Pojechałam do weta ,Okazuje się ,ze Argo ma kamienie w pecherzu moczowym .Dzisiaj został zacewnikowany i spuszczony został mocz z krwia . Jutro rano zabieg wycięcia dziurki ,która umozliwi mu wysikanie kamieni .Zabieg pod pełna narkozą .W trakcie zrobione bedzie USG ,które pokoze jaka jest skala problemu . Bedzie musiał jeść karmę wet.która zapobiegnie tworzeniu sie kamieniu. Koszty będą i to nie małe .... [B]Dzisiaj 50 zł [/B].[B]Jutro 150 zł [/B].Plus karma .Jutro muszę wziąc od weta 2kg RC Urinary [B]75 zł [/B] .Ale trzeba bedzie kupić większy worek . Faktura bedzie zamknieta po wszytkim .[/QUOTE] Royala warto kupić duży worek - naprawdę spora różnica w cenie za 1 kg wychodzi.... wyda się jednorazowo więcej, ale ogólnie to koszt o wiele niższy... wiem, mam kotka na Urinary...też kamica moczowa [quote name='funia']Przed chwilą wysikał się w domu ....sporo krwi .Dostał dzisiaj leki więc nie powinno go boleć .Bardzo mi go żal .ALe cieszę się .ze tak go znam iż mogę szybko zareagowac .[/QUOTE] biedny, kochany Arguś, kamienie są bardzo bolesne :( naprawdę miał szczęście, że szybko się zorientowałaś
  4. [quote name='Chiquita&DeeDee']Witam się i widzę, że już tu ruch się zrobił :) Igiełko, przyniesiesz szczęście tej suni, zobaczysz :) ;)[/QUOTE] Igiełko, teraz to już nie masz innego wyjścia, jak tylko przynieść szczęście Gniewce ! ;)
  5. [quote name='Iljova']Mnie cały czas chodzi po głowie jakie elsperymenty mógł robić ten ....[/QUOTE] [quote name='Marinka']Pewnie nikt statystyk w tym zakresie nie robi...szkoda, ale jestem ciekawa ile psiaków ma takie objawy jak Tiarunia...[/QUOTE] niestety, nie dowiemy się, a jeśli nawet, to nie udowodnimy :( ale Beata wciąż wspomina, jak Tiara została "wystawiona" z auta na chodnik przy moim domu i opiekun schylił się do niej - rozpłaszczyła się, jakby chciała się w ten chodnik wtopić a spod niej wyciekła struga moczu....
  6. [quote name='olenka_f']Karwia czuje się dobrze, jest dyrekcją i tak ma być :)[/QUOTE] [quote name='Awit']No to los jej wynagrodził z nizin ulicznych na takie stanowisko:-) Dziękujemy!! Olenka ucałuj dyrektorową:-)[/QUOTE] przyłączam się do buziaczków dla naszej słodkiej dyrekcji !
  7. [quote name='Marinka']Masz rację...pozytywne myślenie sprawia cuda :) A Gniewka ma wydarzenie na fb?[/QUOTE] pewnie zaraz będzie miała:)) Marinka już po obiadku ;)
  8. [quote name='Marinka']Co ten oprawca robił z Tiarunią, kochana sunieczka tak cierpi...ech... Tiaruniu serduszko moje walcz o każdą chwilę....[/QUOTE] właśnie mi coś do głowy przyszło..... zapytam wetkę.....
  9. [quote name='danusiadanusia']i tak będzie na pewno:):) Igiełka ma szczęśliwa rękę:):) witajcie wszystkie na wątku, jak się cieszę:):)[/QUOTE] może zapytać w hoteliku u Murki, albo u Funi ( nie wiem, gdzie bliżej)- z hoteliku łatwiej jakoś pieski do domków trafiają
  10. [quote name='Iljova']Z Rexem było bez problemu a Misiek wogóle dziwnie się zachowuje, przecież on niczego nie wiedział. Obserwując Rexa uczy się psich zachowań, a także tego do czego służą zabawki, teraz już potrafi się bawić...[/QUOTE] i pewnie nie wie, co to za dziwny zwierz ten kot, chce go poznać, pobawić się.... oczywiście nie wie, jak się z kotem bawić należy.... trzeba go nauczyć wszystkiego, jak Robinson Cruzoe dzikusa Piętaszka uczył....
  11. [quote name='Iljova']Żeby tylko nie było gorzej , a może po jakimś czasie będzie bardziej widoczna poprawa. Wymiziaj Tiarunie w moim imieniu i ucałuj ją ... Dziękuję :) Tiara ucałowana i wymiziana :) jeśli to jest toczeń, pęcherzyca czy inna choroba autoagresywna, poprawa będzie krótkotrwała..... może jednak to nie to... oby!
  12. [quote name='Iljova']Trzeba było widzieć co Misiek wyprawiał jak ja tam byłam na widok kota piszczał sko9mlał rwał się do niego jak szalony, poprostu opętany ja nie widziałam nigdy takiego zachowania i niewiem co o tym sadzić ...[/QUOTE] wiem, że to nie takie proste.... ale może pozwolić mu kota obwąchać, np. w kagańcu i na smyczy, oczywiście kota trzymanego na rękach.... " małymi kroczkami" żeby się nawzajem do siebie przyzwyczajali nie jestem fachowcem, może ktoś mądry doradzi, jak rozwiązać psio-koci problem....ja miałam dużo szczęścia, że się jakoś wszystko samo dobrze ułożyło pomimo tak licznego zwierzyńca
  13. [quote name='Marinka']Śliczny jesteś teraz Bąbelku :)[/QUOTE] prześliczny!!!! tylko zadłużony u Lilu.... :(
  14. [quote name='Dogo07']Ale ona malutka ! Ja myślałam że ona tak średnia, a jak stoi przy osobie to taka kruszynka. Chyba jest mniejsza niż Nuka.[/QUOTE] malutka.... i jak smutno patrzy!!! ryczę od pierwszego zdjęcia już :( :( :( ile ona ma lat? jak długo jest w schronisku?
  15. [quote name='Havanka']Caragh, ja też myślę, ze ta kochana paskuda, gdyby odeszła do innego domu, pozostawiłaby po sobie tylko smutek i wielką pustkę, nie tylko w Twoim życiu, ale i Twojego sierściuszka. Myślę też, ze kota trzeba w końcu przedstawić Misiowi i postawić twarde warunki. Izolacja nic nie da. Na pewno są jakieś sposoby, żeby ich bezkrwawo poznać. Tylko trzeba zasiegnąć gdzieś porady. Może ktoś ma jakieś doświadczenia w tej sprawie.[/QUOTE] [quote name='Igiełka']Ja myślę podobnie jak obecne tu Cioteczki że Misiek znalazł u Was dobre serce, pełną miskę, czworonożnego przyjaciela oraz poznał to czego nie znał że ludzki dotyk możebyć przyjemny mizianie, głaskanie- teraz człowiek dzięki Waszej miłości jest dla niego przewodnikiem w życiu-kompanem zabaw i towarzyszem spacerów poprostu daliście mu szansę na lepszy los i godne życie i to jest piękne :)[/QUOTE] i ja myślę tak samo..... a co do kota - jako "doświadczona" posiadaczka jednego kalekiego kocura i 10 psich ogonów wiem, że zwierzaki same się dogadają, tylko trzeba im na to pozwolić zachowując oczywiście kontrolę... mój "tymczasowy" kot na początku ulokował sie w narożnym pokoju i wcale stamtąd nie wychodził ze strachu, teraz leży sobie na srodku salonu nie zwracajac wogóle uwagi na biegajace wokół niego szczekające stadko jednak przyznaję - moje domowe psiaki są małe i średnie, Diana tylko wielkości onka... ale kota nie zjadła ;)
  16. dobra wiadomość jest taka, że nosek Tiary w czwartym dniu kuracji jest mniej opuchnięty, dziurki wprawdzie nie są mniejsze, ale bardziej blade i suche..... można by się było z tego cieszyć, gdyby nie to, iż tak pozytywna reakcja może być dowodem na trafność tej strasznej diagnozy....
  17. [quote name='mari23']================================================== W dniach 10-11.12.2011r. w Szczecinku (woj zachodniopomorskie) odbędą się warsztaty okulistyczne dla lekarzy weterynarii. Osobą prowadzącą będzie [B]doc. Kiełbowicz[/B]. W związku z czym jest możliwość przeprowadzenia nieodpłatnych zabiegów okulistycznych. Poszukujemy psów ew. kotów wymagających specjalistycznej pomocy. Liczba zakwalifikowanych pacjentów jest ograniczona. Samej kwalifikacji do zabiegu będzie dokonywał doc. Kiełbowicz. Dlatego też jeśli ktoś z was jest właścicielem zwierzaka lub zna bidę z dogo wymagającą pomocy i chciałby z niej skorzystać proszę o kontakt pod adresem e-mail: [CENTER][EMAIL="[email protected]"][SIZE=5][COLOR=darkorange][email protected][/COLOR][/SIZE][/EMAIL][/CENTER] Ważne: - w e-mailu proszę przesyłać zdjęcia oczu ([B]dobrej jakości[/B]) wraz z historią choroby i namiarami na opiekuna/właściciela - to jest wymogiem wstępnej kwalifikacji, - tak jak wspomniałam, jeśli pies zostanie zakwalifikowany do zabiegu, będzie on wykonany bezpłatnie bez żadnych dodatkowych kosztów, jedynym warunkiem jest dowiezienie pacjenta do Szczecinka i zgoda na wykonanie zabiegu - na zgłoszenia czekamy do poniedziałku - jeśli pacjent zostanie zakwalifikowany przez doc. Kiełbowicza, opiekun zostanie o tym powiadomiony Ja na dogo będę w niedzielę wieczorem, dlatego też podałam e-mail do kontaktu z organizatorem czyli [COLOR=seagreen]lek.wet. Karoliną Brach - specjalistą chorób psów i kotów[/COLOR]. Na podany adres proszę przesyłać konkrety, czyli zdjęcia i wspomniane historie choroby. Prosimy też o wyrozumiałości ze względu na iż pacjenci poszukiwani są również poza doga i nie każdy pies może zostać zakwalifikowany - choć chcieli byśmy pomóc wszystkim ==================================================================================== na razie tu go zgłosiłam[/QUOTE] dostałam odpowiedź: Witam! Psiak niestety nie został zakwalifikowany do zabiegu. Pozdrawiam! K.B.
  18. [quote name='Marinka']Jestem i ja...już po obiadku :) Wejdę więc i pozapraszam znajomych :)[/QUOTE] tak mało zjadłaś, czy tak szybciutko jadłaś? ;) jeszcze przedwczoraj miałam telefon z zapytaniem o szczeniaczka, ogłaszaliśmy niedawno siódemkę.... może ktos jeszcze zadzwoni, podajcie mi na PW telefon osoby, do której przekierować ewentualny chętny domek
  19. [quote name='Ladymonia0610'][url]http://www.facebook.com/events/211134162296488/[/url][/QUOTE] Dziękuję Monisiu!!! dam znać Marince, niech spokojnie je obiadek, bo też obiecała zrobić :)
  20. [quote name='Satrina']Znacie kogoś kto by zrobił wydarzenie na FB??????[/QUOTE] ja nie potrafię, ale Ladymonia0610 - ona i potrafi, i niedaleko Strzegomia mieszka już do niej napisałam
  21. [quote name='Havanka']:crazyeye::crazyeye: !!! O matuchno !!! Mam nadzieję, ze pomoc przyszła w porę ! Teraz, kiedy jest szansa na dom...[/QUOTE] właśnie wróciłam z zastrzyku... wetka mówi, że jeśli jej ta trutka jednak zaszkodzi, to objawy będą jutro-pojutrze..... mam nadzieję, że malutka będzie jednak zdrowa i coś jeszcze - mój Łatuś to najprawdziwszy Anioł w psim ciele !!!!! jest taki troskliwy i opiekuńczy dla małej, jak najprawdziwszy tatuś albo starszy dobry brat [quote name='Patmol']zobaczcie taki szczeniak jest w Strzegomiu [url]http://www.dogomania.pl/threads/218857-Szczeniak-z-bol%C4%85c%C4%85-%C5%82apk%C4%85-prosz%C4%99-o-pomoc-ma-czas-do-jutra[/url] -może macie jakiś pomysł?[/QUOTE] biedny maluszek, to całkiem niedaleko i ode mnie, jakieś 30 km chyba.... ale u mnie znów "stan alarmowy" :(
  22. Oby Drzagodha mogła mu pomóc.... biedny maluszek :( dobrze, że nie zginął pod kołami pociągu
  23. oto historia tej owczarkowatej suni, którą wczoraj uratował Kamil ( jęczała z bólu na klatce schodowej) sunia jest u mamy czerdy, a autorką opisu jest czerda ( czekam jeszcze na zdjęcia do ogłoszeń) Aza ma 4 lata znaleziona została w rowie jako szczeniak którego potrącił samochód-miała połamaną miednicę , po skomplikowanej operacji wzięli ją ludzie ale nie byli dla niej dobrzy -nie wpuszczali do domu , spała na klatce schodowej a jadła to co znalazła albo dostała od ludzi a mimo to wiernie pilnowała szczególnie dzieci które kocha bardzo jest bardzo łagodna , przyjazna , kocha ludzi i inne zwierzęta jest bardzo spokojna i wesoła ludzie którzy byli jej właścicielami wzięli sobie innego , mniejszego pieska i Aza od kilku tyg. nie była wpuszczana nawet na korytarz z ochotą oddali ja stowarzyszeniu zajął się nią Kamil teraz od 3 dni jest w dt---i okazało się że wspaniale chodzi na smyczy, w domu jest czyściutka , jest bardzo zmęczona i właściwie nie spuszcza wzroku z opiekunki-patrzy prosto w oczy...śpi z nią -nawet nie budzi się w nocy sunia jest wysterylizowana nie może jeść kości bo po tej operacji miednicy ma węższe ujście jelit , dlatego teraz jest taka szczęśliwa-nie musi szukać kości po śmietnikach a potem cierpieć z bólu sunia ma w sobie coś takiego jak Greta, co całkowicie się potwierdziło-czuje człowieka całą sobą i kocha -tym się odwdzięczy
  24. [quote name='Nikaragua']czyli przynajmniej jedna święta będzie miała we własnym domku[/QUOTE] [quote name='Havanka']Kciuki wciąż trzymam. Czy to małe cudo zamieszkało u Ciebie?[/QUOTE] zamieszkała z Łatusiem :) to ta sunia, którą zamknięto w opuszczonej przyczepie poza miejscowością - znaleziona przypadkiem, ocalała cudem od śmierci głodowej... zamieszkała na ogródku działkowym, niestety dzisiaj podkopała się pod ogrodzeniem i przeszła na sąsiednią działkę, zjadła wyłożoną tam trutkę na szczury.... dlatego już tam nie wróci, bo to zagraża jej życiu już jest po kroplówce i "płukaniu żołądka", jutro znów kroplówka i wit.K, trzymajcie kciuki, żeby to pomogło...
  25. [quote name='Marinka'][IMG]http://images45.fotosik.pl/1243/fb098d9ae6ea7ed6med.jpg[/IMG] Tiaruniu, nie poddawaj się temu pioruństwu, które atakuje twoje ciałko...przesyłam dobre fluidy, bo tylko tyle mogę zrobić :([/QUOTE] Tiarusia bierze bardzo poważne leki, po przeczytaniu "ulotki dla pacjenta" przeraziłam się :( a przed chwilką "zaokrętowałam" kolejne nieszczęście.... [url]http://allegro.pl/polroczna-suczka-w-typie-amstafa-szuka-domu-i1918510960.html[/url] ma domek "zaklepany" i 12 grudnia maja po nią przyjechać, ale dzisiaj dla jej bezpieczeństwa musiałam ją zabrać z ogródka koleżanki, gdzie miała czekać na swoich ludzi
×
×
  • Create New...