-
Posts
20388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Ellig']Sliczne sa i Dropsik ,i Łatuś, trzymajcie sie psiaki, Mari23 bądż dobrej mysli:)[/QUOTE] z całych sił staram się myśleć pozytywnie i wciąż mam nikłą nadzieję na wzrok dla Dropsika ale to coraz trudniejsze - nie załamywać się... [quote name='Poker']Niestety , nie jestem dobrej myśli. Miałam w domu pod opieką 2 psy po operacji oczu.Miały podobne powikłania po operacji usuwania soczewek. Nie widzą, ale spanielka i tak jest szczęśliwa.[/QUOTE] czy miały operowane oba oczka, czy tylko jedno? stan oczek Dropsika nie był dobry, dlatego operacja nie była na oba pomimo takiego planu.... tak bardzo bym chciała, żeby choć odrobinkę widział, żeby jego cierpienia nie były nadaremne samo zwichnięcie-wypadnięcie soczewek jest bolesne, więc ten zabieg usunie dyskomfort w tym oczku, ale mam nadzieje, że nie tylko...... i że tego oczka nie trzeba będzie usuwać..... jedyne, co mnie pociesza to fakt, że Dropsik nie martwi się tym, jedyne jego zmartwienie, to przeszkadzający kołnierz.... tylko ja nie śpię po nocach.... Ingrid - wspaniałe te rady na fajerwerkową noc, ale jak je zastosować przy stadzie ? :( najbardziej zawsze bał się Kilerek [*], za to Charliś [*] był albo dzielny, albo mocno niedosłyszący - nie bał się wcale Hektor się nie boi wystrzałów, Łatek ( duży) szczeka na każdy wystrzał, ale nie ucieka, nie trzęsie się, więc raczej się nie boi,Lena też na razie się nie boi tych ostatnich kanonad, ale muszę zwrócić na nią szczególną uwagę, bo najkrócej jest u mnie Misiek, Pusia, Miłeczka i Dropsik bardzo się boją, najbardziej Dropsik maleńki Tiarusia boi się wszystkiego, ale ona tylko się kuli, nie panikuje, jak maluszki, wystarczy jej, że przy niej jestem reakcji "Lubliniaków" czyli Majeczki, Puszka i Łatusia nie znam jeszcze, myślę, że jak wszystkie maluszki - pewnie się boją kilka lat temu zastosowałam leki uspokajające i to był błąd - o północy wystrzały zbudziły uśpione psy, które w panice i pod wpływem leków po prostu kręciły się przerażone w kółko, potem spały prawie dobę, aż się bałam, że coś im się stało ( leki były oczywiście od weta) od tamtej pory nie stosuję leków, a tylko zamknięte i zasłonięte okna, łagodna muzyka i moja z nimi obecność -
[quote name='mestudio']A ten łańcuch to taka ozdoba schroniskowa? A sunia jakiej wielkości?[/QUOTE] [URL]http://img827.imageshack.us/img827/7977/pb168303.jpg[/URL] z tym łańcuchem sunię znaleziono, oczywiście już go nie ma stan suni jest zły, trzeba ją z tego schroniska zabrać, zdiagnozować i leczyć, dlatego dziewczyny starają się zebrać na to środki, konto jest tylko użyczone do zbiórki wpłat dla suni, miała też allegro cegiełkowe, z pierwszego uzbierało się 125 złotych, drugie w trakcie rozliczania, ale niewiele tam będzie :( to jest konto stowarzyszenia, którego księgowość prowadzę, dlatego wyjaśniam jeśli zdarzy się jakiś noworoczny cud i na koncie przybędzie środków - stowarzyszenie na pewno pomoże i tej suni, jednak na razie finanse mizerne bardzo
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Niestety , nie jestem dobrej myśli. Miałam w domu pod opieką 2 psy po operacji oczu.Miały podobne powikłania po operacji usuwania soczewek. Nie widzą, ale spanielka i tak jest szczęśliwa.[/QUOTE] mnie też sie wydaje, że nie jest dobrze z tym oczkiem :( Dropsik był prawdopodobnie od dawna niewidomy, radzi sobie naprawdę dobrze, jeśli nie odzyska wzroku - może chociaż nie będzie go bolało to przesuwanie sie soczewki, a przynajmniej mam nadzieję, że nie będzie trzeba usuwać gałki ocznej - to byłby kolejny zabieg gdyby był czyimś jedynym pieskiem - wzrok naprawde do niczego nie byłby mu potrzebny, ale u mnie psiaków dużo, ten mały biały Łatuś ze zdjęcia dwa posty wyżej, zapewne ma to po schronisku, ( w przeciwieństwie do dużego rudego Łatka) nerwowo reaguje, kiedy jakiś pies wpadnie na niego, Dropsiowi właśnie to się zdarza, bo przecież tylko elementy stałe domy zapamiętał - i stąd czasem spotyka go przykra "niespodzianka ", dlatego wychodząc do pracy Dropsika muszę zamknąć osobno, tak dla jego bezpieczeństwa -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Ellig']Dropsiku bądź dzielny, jeszcze troszke musisz poczekac na doktorow.[/QUOTE] no, niestety :( Dropsik jest dzielny, ale zbielenie rogówki to niezbyt optymistyczna perspektywa - Miłka ma taka pourazowo i pomimo zdrowego wewnątrz oka niestety na to oczko nie widzi :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1886/7655fcc128511182med.jpg[/IMG][/URL] tak to oczko wygląda dzisiaj ( tu akurat wyjście z domu do wetki) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/325/e047478c4b0b8805med.jpg[/IMG][/URL] a to Łatuś - nabywa powoli, albo raczej przypomina sobie o psich radościach - szczeka przy płocie albo..... pani wstała - hop na łóżko! :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Ellig']Dropsiku, trzymaj się:)[/QUOTE] [quote name='Poker']Faktycznie pech.Zawsze boje sie operacji przed wolnymi dniami.[/QUOTE] operacja była 11 grudnia, ale wizyta kontrolna wypadła ... pechowo... moja wetka robi, co może, dziś znów Dropsio dostał zastrzyki i kroplówkę, niestety bardzo nas martwi znaczne zbielenie rogówki oczka - to reakcja pourazowa na cięcie - grozi owrzodzeniem :( wetka boi się zmieniać leki i ingerować w samo oczko, leczy tylko ogólnie [quote name='elzunia'][COLOR=#000000]Zajrzyjcie proszę może coś....ktoś.... proszę [/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/237711-Dodalam-Zeby-zdobyc-na-Dt-wyprzedaje-sie-5-styczen"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...-sie-5-styczen[/URL][/QUOTE] zajrzałam, kupiłam... jakoś nie potrafię nie pomóc, choć niewiele mogę :(... zajrzyjcie też, dobrze? -
[quote name='Marinka']Basha zamieszka w pałacu, a nie domu :-) Z suńką Państwa świetnie się dogadywał:-) razem hasali po ogrodzie :-) Ładnie spałaszował puszkę Royala :-) Teraz nocuje w swoim nowym domu. Co prawda, kiedy Wiolka i Miłosz wychodzili chciał iść z nimi. Został jednak :-) Jutro spędzą ze sobą jeszcze pół dnia...a później czeka ich rozstanie.,. Wszyscy jesteśmy dobrej myśli :-) Basha śpij dobrze i bądź grzeczny. Czeka cię wspaniałe życie :-)[/QUOTE] jakie wspaniałe wieści :)
-
[quote name='mestudio']powiem szczerze: najlepiej wyjechać na ten czas na wieś z dala od miasta. TZmestudio[/QUOTE] na wsi jeszcze więcej piromanów z petardami i to nie tylko o północy, od początku grudnia już strzelają :( Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc na leczenie Łatusia !!! naprawdę źle się z tym czuję, przywykłam, że to ja mam pomagać, a nie mnie.....ech :( :( ten rok 2012 zaczął mi się bardzo źle i taki był cały niestety, mam nadzieję, że ten nowy choć trochę lepszy będzie, bo chyba o gorszy to już chyba trudno
-
[quote name='Nutusia']Ja uważam, że jeśli lekarz nie zlecił karmienia karmą dla alergików, to nie ma sensu podawać jej "na siłę". Faktycznie, lepiej zebrać fundusze na skuteczne leczenie. I jeszcze a propos Łatusia u Mari23. Chciałabym prosić naszą skarbonkę o wsparcie finansowe na leczenie tego psiaczka. Zastrzyki na odczulanie, które bardzo mu poprawiają komfort życia są bardzo drogie. Łatek nie ma swojego wątku - jest o nim mowa na zbiorczym wątku tymczasów wcale nie tymczasowych u Marysi. Mari - napisz proszę dokładnie jaka jest historia Łatka, jego choroby, o jakie zastrzyki chodzi i jaki jest koszt.[/QUOTE] i ja uważam, że należy przestrzegać zaleceń lekarza, zawsze się do tego ściśle stosuję dokładnie tak było z uczuleniem Łatusia - wetka prowadząca naprawdę "miała nosa" i skutecznie pomogła już opisuję: Łatusia znalazłam w bardzo "turystycznej" podwrocławskiej miejscowości będąc u rodziców 5 lipca 2008 r., psiak a właściwie szkielet z milionem pcheł został przez wetkę "wyceniony" na 7 miesięcy pomimo ogłoszeń i wyglądu colie nikt go nie chciał przygarnąć... od początku bardzo się drapał, zwłaszcza brzuch miał straszliwie czerwony, miejscami do krwi podrapany początkowo wetka uznała to za popchle, jednak trwało to długo, a poprawa następowała tylko po sterydach, czas mijał, oprócz Encortonu nic nie pomagało Łatusiowi, zimą była tylko lekka poprawa wetka zaproponowała testy, znalazła firmę z Poznania, która pośredniczy w zrobieniu testów na ponad 90 alergenów, w USA Łatusiowa krew poleciała więc za ocean i wynik niestety potwierdził, że nie jest to alergia pokarmowa, Łatek jest uczulony na trawy, krzewy, drzewa i grzyby - a więc prawie wszystko, co w powietrzu się unosi koszt tych badań to było 450 złotych, za drugie tyle zrobiono też w USA szczepionki odczulające - od sierpnia 2011r. do maja 2012r. Łatek brał zastrzyki ściśle wg załączonego do trzech ampułek "grafiku" kwotę 900 złotych na zdiagnozowanie i odczulanie Łatka udało się zebrać na Fb dzięki zrobionemu przez Marinke wydarzeniu, wszystko było rozliczone przez konto stowarzyszenia Łatuś nareszcie się nie drapie, to radosny psiak, życzliwy dla całego świata, zwłaszcza innych psów, które on serdecznie wita i "przygarnia" na swój wybieg z dwiema budami Łatuś w domu zbyt długo nie lubi być, duszno mu, futro ma, jak niedźwiedź, tak więc mieszka tuż przy domu, do domu wpada na chwilę siejąc radosny zamęt i wypada z powrotem na podwórko - tam zdecydowanie więcej miejsca do pobiegania ;) były dwa chętne domki, ale niestety jeden na łańcuch,drugi do stróżowania, do czego łagodny i przyjazny Łatunio kompletnie się nie nadaje - został więc u mnie i opiekuje się psimi biedami, które nie mogą być w domu ( np. aktualna jego koleżanka Lena najpierw zdemolowała mi wszystkie okna w domu chcąc wyskoczyć, a potem próbowała zagryźć Łatusia, bo nie lubi innych psów, jak się okazało, ale już dobrze, zaprzyjaźnili się) Łatuś potrzebuje teraz zastrzyku przypominającego odczulanie ( niestety już raczej na stałe co pół roku) koszt takiego zastrzyku to 209,10zł, "pojedynczy zestaw podtrzymujący SPECTRUM04" z firmy POLNET Poznań 21 listopada kurier dostarczył ampułkę dla Łatusia razem z fakturką płatną za pobraniem ponieważ u mnie co pies, to inna choroba - kupuję sporo "ludzkich" leków (Encorton dla Tiary, Theospirex dla Pusi, Enarenal i Furosemid dla Łatusia, Esentiale Forte lub inne wątrobowe dla wszystkich staruszków, a więc dużo), w zakupie leków ( i usług) weterynaryjnych dla mających wątki psów mam pomoc z dogo i stowarzyszenia, Łatuś nie ma takiej pomocy niestety nie byłabym w stanie prowadzić aż tylu wątków, ile mam psów, dlatego Łatusiowi wątku nie zakładałam, zwłaszcza, że nie potrzebował dotąd pomocy, jakoś sobie radziłam, ostatnio sporo problemów zwaliło się na mnie :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/905/5b97ecf224015797med.jpg[/IMG][/URL] wyżej Łatuś z Dianką, niżej - radośnie bawi się ze staruszkiem Misiem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/755/68cc4ad32a35beeemed.jpg[/IMG][/URL] i Łatuś sam [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/753/f0d659b669123d02med.jpg[/IMG][/URL]
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dropsik ma pecha - wczorajsza wizyta odwołana, bo dr Natalia nie zdąży wrócić ze świątecznego wyjazdu, więc umówiłam się na dzisiaj w Trzebnicy z drugą panią, dr Anna, która też operowała Dropsikowe oczko no i rano dzisiaj zadzwoniła przepraszając - rozchorowała się :( w poniedziałek mam zadzwonić i umówić się z którąś z pań na wizytę już po Nowym Roku trak więc dziś znów tylko wizyta u naszej wet, która oceni, czy kroplówka nadal potrzebna Dropsik po kroplówkach i zastrzykach troszkę weselszy, żwawszy, lepiej wygląda i lepiej się czuje niestety wciąż nie wiadomo, co z oczkiem, tak z zewnątrz nie wygląda to dobrze :( -
Misiu :(:(:( Jolu, serdecznie współczuję, znam ten ból dobrze i tulę Cię mocno ! dałaś Misi szczęście i za życia, i przy śmierci
-
[quote name='mestudio']Przeczytałam cały wątek - więcej tam weterynarzy niż ustawa przewiduje, sami znawcy po studiach, podziwiam założycielkę wątku za cierpliwość w odpowiadaniu na pomysły i te same pytania na każdej stronie. Nigdzie jednak nie jest stwierdzone, że pies ma alergię pokarmową, a jedynie alergię na roztocza - kurz i trawy.[/QUOTE] ja mam Łatka - alergika i też nie ma pokarmowej alergii - to dlatego zaproszona na ten wątek zostałam, też czytałam i trudno mi było coś konkretnego wywnioskować mój alergik ma uczulenie na trawy, drzewa, krzewy i grzyby, właśnie musiałam mu zakupić zastrzyk przypomonający odczulanie - "tylko" jedna ampułka, kuracja składała się z trzech naprawdę bardzo mu te zastrzyki pomogły - ten pies przeszedł straszliwe męczarnie z nieustającym świądem ( ja wolę, żeby mnie coś bolało, niż uporczywie swędziało), teraz to radosny, szczęśliwy psiak, "odzyskał" futro i już się nie drapie :) to taki aniołek z jednym skrzydłem, bo jego puchaty ogon naprawdę przypomina skrzydło anielskie, a cudowny charakter jeszcze bardziej z aniołem się kojarzy - Łatuś sam będąc "tymczasem nieadopcyjnym" przygarnia do siebie kolejne psie biedy, one znajdują domy, a Łatuś wciąż jest i przyjmuje kolejnych przyjaciół, ostatnia (aktualna) Lena w pierwszej chwili chciała go zagryźć ( nie lubi innych psów), a teraz są przyjaciółmi i nie Lenki to zasługa wydaje mi się, że tamten psiak też potrzebuje konkretnej diagnozy, a nie eksperymentowania
-
i ja się modlę...
-
[quote name='sdal2']To skoro oni was sie nie boja , to nas tym bardziej , nie wiem juz co robic, może jeszcze jakies pismo do nich wysłać, z ostrzeżeniem żeby jednak sie przekonali że jednak coś możecie zrobić.[/QUOTE] oczywiście - brak odpowiedzi jest naruszeniem ustawy, więc mamy podstawy do kolejnych - ostrzejszych już kroków niestety te urzędnicze procedury są powolne, ale są i wykorzystamy je
-
[quote name='mestudio']A ja tylko przypominam że jest u nas zachachmęcona karma dla alergików dla potrzebującego BDT o którym pisała mestudio jakiś czas temu... U nas nie ma takowych, chyba że można mieć alergię na pusty brzuch (czytaj: nie wypchany brzuch). TZmestudio[/QUOTE] ja znam kogoś, kto pilnie takiej karmy potrzebuje - do kogo ma się zgłosić
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
mari23 replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']Emir jest terierfanki jego watek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/204117[/URL] bros jest od bros :) fotka np w poście 500 jest[/QUOTE] Bros to ten bohater, który przed rokiem oddał krew dla szczeniaczków z nosówką.... ach, te święta.... za dużo czasu na wspomnienia :( -
Majkel nareszcie w domu - Tym razem już na stałe i odpowiedzialnie :)
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']Juz prawie po;) a ile ludzi goraczki dostawalo na sama mysl o swietach;)[/QUOTE] ja się do takich zaliczam - zwyczajnie nie lubię świąt ! -
[quote name='sdal2']Ja równiez życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, oby był dużo lepszy niż 2012, mari23 czy gmina już wam odpisała coś na to pisemko które wysyłaliście do nich.[/QUOTE] właśnie, że nie odpisali - chyba po prostu zignorowali pismo... pewnie uznali, że taka mała i nieznana organizacja może im......
-
[quote name='Figunia']Co tu napisac... Taka ogromna radosc i nadzieja... Biedaczysko, Ale wierze, ze i tak ktos Go wypatrzy i zabierze do siebie.[/QUOTE] biedny Lukas - dobrze, że on raczej nie przeżywa tego tak, jak my - nie bardzo chyba wie, o co z tą "wycieczką" chodziło tak mi żal, że nie mogę go wziąć :( :( :(
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']Mam nadzieje ze bedzie dobrze.. Buziaki dla was sle. Trzymajcie sie tam- Oboje!!![/QUOTE] Dropsik trzyma się tam lepiej, niż ja, bo on jest dzielny, a ja ryczę :( jutro okulista...... tak bardzo boję się, że usłyszę "wyrok" -
POGRYZIONY, ślepnacy Staruszek Bruno-JUŻ W DOMKU
mari23 replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
[quote name='natie']zaglądam do Bruncia w święta...[/QUOTE] [quote name='Aimez_moi']I ja zagladam do Bruncia ....:)[/QUOTE] i ja też :) śliczny ten świąteczny Bruno :) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']Biedny malutki.. Marysiu- jestem z wami.. Mam nadzieje ze nic zlego sie nie dzieje a Dropsik dojdzie do siebie. Poglaskaj Go ode Mnie..[/QUOTE] dzięki - pogłaskam oczywiście i przytulę, o 20.30 jesteśmy umówieni na kroplówkę i zastrzyk -
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
mari23 replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='krakowianka.fr']nie wyslala :( nie mam juz nic oprocz Haloperidolu kupie omege3 i jakies wit ale reszty mi nie dadza dzieki mari23[/QUOTE] ech, ona zabiegana i zakręcona.... pytałam ją - załatwi, ale mam jej podać listę leków i potem wysłać - czy możesz mi podać, co potrzeba dla Lenki ? postaram się jutro dopilnować tego "załatwiania" -
oj, Misiu - trzymam kciuki !!! sama mam chore nerki i dwie sunie w domu na Ipakitinie
-
CELINKA prosi o adopcję - Schronisko "Kundelek" - Rzeszów
mari23 replied to nikita1978's topic in Już w nowym domu
[quote name='from_wonderland']Także odwiedzam- co u niej? :)[/QUOTE] i ja o niej myslę.... u nas zmarła starsza pani i też miała małą sunię Celinkę - wnuczka tej zmarłej zabrała psinke do siebie ( mieszka blisko cmentarza) niedawno Celinka zniknęła, jakoś znalazła sposób, by wydostać się poza ogrodzenie... cały dzień poszukiwań nic nie dał - chodzili i jeździli po całej miejscowości.... ale poszli też na grób babci..... tam właśnie znaleźli Celinkę - leżącą na grobie swojej pani...... psia wierność jest silniejsza od śmierci! "człowiek" nie brzmi dumnie, od psiaków może się wiele nauczyć.... ale cóż - starzy ludzie w "domach opieki", stare psy - w schroniskach, bo "człowiek" ma prawo korzystać z życia.....