-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='mari23']ja mam nadzieje, że ona tam jest..... buda gdzieś zniknęła po interwencjach..... być może przeniósł ja tylko w inne, niewidoczne z ulicy miejsce[/QUOTE] niestety wydana decyzja o odebraniu psów nie została wykonana "dzięki" postawie policji :( oczywiście "ciąg dalszy nastąpi", tylko, że te psy tam cierpią :( :( wizyta u Miki - Cytrynki przełożona na dzisiaj, wczoraj państwu coś wypadło, zawiadomili prosili p przełożenie Dropsik już od dzisiaj bierze antybiotyk, w ramach przygotowania do operacji.... ściska mnie w gardle, jak to piszę... spotkało mnie wczoraj coś zabawnego: dobroduszna starsza pani, którą spotkałam pod kościołem, chciała mi oddać swojego psa-utrapieńca- uciekiniera, bo [B]słyszała, że ja zbieram pieski.[/B].... była szczerze zdziwiona, że nie zbieram, tylko chce oddać i domów im szukam.... powiedzieli jej, że zbieram.... ale też miałam wczoraj "akcje ratunkową" jeszcze.... dostałam sygnał, że w polu leży zamarznięty czarny piesek, więc co prędzej pobiegłam we wskazane miejsce ( auto przy -15 stopni odmówiło współpracy) harcerzy, którzy psa znaleźli już tam nie było, ale sama biedaka w wysokich suchych trawach wypatrzyłam..... ...i rozpoznałam - to był staruszek naszej bibliotekarki - od rana go szukali, bo choć go wynoszą na podwórko, to jakimś cudem poszedł gdzieś sobie... niedaleko był od domu, ale zwinął się w kłębuszek na takim nieużytku, to już obrzeża miejscowości - dobrze, że harcerze mieli jakieś gry terenowe i go tam zobaczyli, nie przeszli obojętnie zadzwoniłam i jego pani przyszła po niego - ma mnie tylko smutno patrzył, do niej podniósł głowę i lizał po rękach, kiedy brała go na ręce i niosła do domu od miesiąca "trawią" propozycję eutanazji, nie potrafią jej podjąć.... do wieczora ryczałam, jak dziecko na wspomnienie tego psa, spory, owczarkowaty, stawy opuchnięte, on zrezygnowany, smutny..... wciąż o nim myślę :-( :-( -
[quote name='mmd']Witajcie :) Nutusia mnie zaalarmowała, że mam się skontaktować z mari23, skontaktowałam się i już jasne: za [B]sierpień [/B]i [B]wrzesień [/B]deklaracje od mari przesłałam do Maci (również inne, np. od sajlany, mtf zalesie) [B]listopadową [/B]odesłałam mari23 i już doszła, [B]grudniową [/B]też i pewnie jutro u mari będzie a za październik zdefraudowałam :oops: (miałam wtedy spory ruch na koncie i "w życiu", moja wina, nie zauważyłam). Mari23 uregulowała za 3 miesiące teraz do Maci (październik-grudzień), więc te skubnięte 5 zł oddaję Jej. BTW: Gucio żyje. Przez sierpień i wrzesień zachowywał się jak goopek, chyba z 5 lat mu ubyło. No, ale zima przyszła i znów przybyło, łapa boli, ale dajemy radę. Ściskam wszystkich :)[/QUOTE] cieszę się, że dzięki "zamieszaniu" mogłam poznać mmd i pogadać :) wszystko wyjaśnione, uzgodnione i załatwione - mmd uparła się, że odeśle piątkę, żeby było, jak to w porządnej księgowości ;) i o Guciu pogadałyśmy, i o mojej dwunastce :) opowiadałam, jak to wczoraj dobroduszna starsza pani chciała mi oddać swojego psa-utrapieńca, bo słyszała, że ja zbieram pieski..... ale też miałam wczoraj "akcje ratunkową" jeszcze.... dostałam sygnał, że w polu leży zamarznięty czarny piesek, więc co prędzej pobiegłam we wskazane miejsce ( auto przy -15 stopni odmówiło współpracy) harcerzy, którzy psa znaleźli już tam nie było, ale sama biedaka w wysokich suchych trawach wypatrzyłam..... ...i rozpoznałam - to był staruszek naszej bibliotekarki - od rana go szukali, bo choć go wynoszą na podwórko, to jakimś cudem poszedł gdzieś sobie... niedaleko był od domu, ale zwinął się w kłębuszek na takim nieużytku, to już obrzeża miejscowości - dobrze, że harcerze mieli jakieś gry terenowe i go tam zobaczyli, nie przeszli obojętnie zadzwoniłam i jego pani przyszła po niego - ma mnie tylko smutno patrzył, do niej podniósł głowę i lizał po rękach, kiedy brała go na ręce i niosła do domu od miesiąca "trawią" propozycję eutanazji, nie potrafią jej podjąć.... do wieczora ryczałam, jak dziecko na wspomnienie tego psa, spory, owczarkowaty, stawy opuchnięte, on zrezygnowany, smutny..... wciąż o nim myślę :( :( i o Płomyczku maleńkim - taki mróz był znów w nocy :( :( :(
-
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
mari23 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Olga7']Zle się stalo,że do PDT karmelci trafila sunia ,ktora potrzebowala umiejętnej socjalizacji w bezpiecznym i spokojnym DT a nie DT w mieszkaniu 60 m2 /na 2 p. z 4 osobową rodzinąo raz pittbullką i bokserem karmelci a takze z kilkoma psami w DT. Na dodatek przez mieszkanie z dwojgiem nastoletnich dzieci karmelci przewija się często dużo mlodzieży/o czym pisze na wątku swego PDT/, a co za tym idzie mozliwosc ,że przerażony pies wymagający umiejętnej socjalizacji mogl wymknąć się latwo.Tam ta kamienica ,jej podworko nie jest chyba całe ogrodzone albo i wcale. Bardzo blisko jest las i łąki. Umieszczanie Inki w takich warunkach bylo dużym blędem.Taka przerażona sunia wymagająca socjalizacji powinna trafić w bardziej wlaściwe ,odpowiedzialne ręce oraz bezpieczne warunki.Choćby dlatego,by nie mogla uciec stamtąd spanikowana calą sytuacją. Od karmelci zabrala chyba psy emilia2280 i twierdzila,że nigdy żadnych psów tam juz nie wyśle. Zapytamy Emilkę oraz inne osoby ,jakie uwagi mają do dt karmelci. Nadmieniam od razu ,że nie chodzi tu wcale o nagonkę czy opluwanie karmelci.Chodzi o to by opieka w kazdym DT byla jednak należyta. Ucieczka psów zdarz się każdemu i wszędzie ,także i tym naszym prywatnym,gdyż różne są powody takich ucieczek.Rozumiem,że także i sytuacja ,kiedy ponoć uciekla Iga mogla być nie do opanowania ,gdy przerażony pies robi wszystko by w strachu wyrwać się ze smyczy czy szelek zbyt luznych czasem. Tym bardziej pies ,ktory wymaga socjalizacji tak jak Iga ,albo np.Dumka z Konina ,ktora uciekla na spacerze i ok.2 tyg. trwaly jej poszukiwania / potem okazalo się ,że ciężko chora i juz za TM/. Jesli jednak posesja nie jest ogrodzona a DT miesci się w mieszkaniu i jest tam w sumie ok.5-8 psow razem ,to karmelcia nie powinna podejmować się opieki nad Igą a ta sunia nie powinna tam trafić.Dziewczyny chcialy jak najlepiej ,ale okazalo się to zgubne dla samej Igi.Fakt, że mogla też wyrwać się w każdym innym Dt ,gdyż jest/byla psem wymagającym socjalizacji.Jednak takie psy trzeba kierować do osób bardziej doświadczonych i odpowiedzialnych. Nie można przyjmować zbyt wiele psów do PDT jesli nie ma tam należytej przestrzeni a opieka nad 5-8 psami w sumie w mieszkaniu z kilkuosobową rodziną staje się nieraz utrudniona a skutki mogą być potem różne. Kierowanie się otrzymywanymi oplatami/wynagrodzeniem za psy w PDT nie może być głowną przeslanką prowadzenia PDT .Tu najważniejsze powinno być dobro i bezpieczeństwo psów. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/203939-dt-okolice-opola/page5[/URL] oraz informacyjnie o PDT karmelci ,jej ofercie n innym forum: [URL="http://www.domytymczasowe**********/prezentacje-domow-tymczasowych,25/moje-dt,339.html"]http://www.domytymczasowe**********/prezentacje-domow-tymczasowych,25/moje-dt,339.html [/URL][/QUOTE] mogę się tylko pod tym podpisać i modlić się o odnalezienie Igusi... jeszcze wczoraj na allegro wystawiałam komentarze tym, którzy cegiełki na Igunię kupili... -
[quote name='Marinka']Dostałam zaproszenie (wczoraj) od mari23 :) Daję znać dopiero teraz, bo własnie mam już internet. Mogę zrobić bazarek, ale nie mam fantów:( Proponuję napisać do Kundelkowej Skarbonki [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/147660-KUNDELKOWA-SKARBONKA!!!Kochajmy-Kundelki!-Razem-mo%C5%BCemy-wi%C4%99cej!-POM%C3%93%C5%BB!"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/147660-KUNDELKOWA- SKARBONKA!!!Kochajmy-Kundelki!-Razem-mo%C5%BCemy-wi%C4%99cej!-POM%C3%93%C5%BB![/URL] może wspomogą, a pieniążki 15% zwróci się z bazarku[/QUOTE] Marinko kochana - jak dobrze, że jesteś !Ty już "etatowo" pomagasz psom zapomnianym przez Monikę [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] 15% to niedużo, ze 150 złotych to tylko 22,50 - sama zapłacę! :)
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
mari23 replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='merryjanee']jezu dziewczyny niech któraś jedzie wyciągajcie go, deklaracje się zawsze znajdą, bazarek się zrobi, coś się wymyśli tylko ratujcie go. jak będzie potrzebna kasa to ja pozapraszam ludzi, może jakiś bazarek zrobię, tylko czas gra tu bardzo dużą rolę, wszyscy wiemy jak jest w schroniskach to jest kwestia przeładowania sytuacji kiedy go zagryzą..[/QUOTE] Linda99 pokryje koszty - za 2 miesiące w hotelu, transport.....tylko trzeba go zabrać stamtąd [quote name='ulvhedinn']U ZuziM byłoby chyba najkorzystniej- i cena przystępna i wiadomo, dogomaniaczka ;) A co do BDT..... cóż, są zapsione po kokardki, zadłużone i ciągle słyszą "a to trzeba sobie było nie brać kłopotu"....[/QUOTE] jak trafnie to ujęłaś ! -
[quote name='_Tosia_']To dziecko ma może ze 2 latka.. Nie chcę oceniać, to po prostu tragedia dla mnie..[/QUOTE] nie chodzi o ocenę, raczej o szukanie przyczyny takiego zachowania pieska, on wyraźnie się boi i pewnie wydarzyło się coś złego, 2-letnie dziecko nie zawsze potrafi bawić się z psem, a na pewno bardzo chce - wiem, bo mam 3-letnią Kasię, która od samego początku wychowuje się z całą gromadą psiaków, wie, jak nie zrobić niechcący krzywdy pieskowi, a mimo to zdarza się, że Majeczka zwyczajnie dziabnie ją w nosek przy przytulaniu... tak małego dziecka nie powinno się zostawiać samego z psiakiem - w przypływie czułości naprawdę może sprawić ból psiakowi, a mało jest piesków tak cierpliwych, jak Puszek - także mój, a jak różny od Majki... dla Pimpusia ostatnie zmiany były wielkim stresem, a tu jeszcze pewnie jakieś dodatkowe "bodźce"..... biedny psiak :( to warczenie to zapewne dramatyczna obrona przed jakimś "zagrożeniem" chyba trzeba mu będzie domku bez dzieci szukać, albo z dziećmi nieco starszymi
-
[quote name='_Tosia_'][B]Ciotki mam niestety złe wieści!!! [/B]Dzwoniła do mnie właśnie pani Pimpka- Pimpek na nią od wczoraj warczy, ona jest przerażona, boi się głownie o wnuczka. Jest załamana, płakała w słuchawkę, ale boi się o dziecko i prosi, żeby Pimpka zabrać. nie mam czasu teraz nad tym się zastanawiać, trzeba działać. Dzwonilam już do hotelu, ale nie odbierają, chyba trzeba go tam ponownie umieścić. Mam czas do wieczora, pani o 19 wraca z pracy i chce żebym go zabrała.[/QUOTE] jakie duże to dziecko? myślę, że coś zrobiło psu ( zapewne nawet niechcący, np. upadło na niego) lub coś innego się wydarzyło i piesek się boi.... znam to - moja spanielka (w DS od wiosny) śpi razem z dzieckiem, sama wskakuje na jego łóżko (to chłopiec, 6-latek), ale kiedy ona leży na swoim posłaniu, a dziecko przechodzi -z daleka warczy na niego, na początku wszystko było ok, też wspominają o oddaniu, ale jak na razie nie żądają zabrania oczywiście to nie zmienia faktu, że jesli pani każe zabrać - nie ma innego wyjścia biedny Pimpuś :( jak zobaczyłam tytuł wątku, aż mi sie słabo zrobiło :(
-
[quote name='elzunia']Pani miała mój stary nr podany.jak by ktoś potrzebował na PW podam aktualny przez panią Stec a miała tu różne nicki musiałam zmienic tel jak tylko umowa się skończyła.Wizyta w poniedziałek[/QUOTE] wysłałam jej drugi smsm z właściwym numerem i zadzwoniłam, żeby powiedzieć, o co chodzi dobrze, że już wszystko uzgodnione
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
mari23 replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Malgoska']no moja niunia 15-sto letnia też tylko szybko potrzeby załatwi i pędzi do domu....[/QUOTE] ależ masz fajnie..... moje niektóre staruszki zawracaja już na schodach i potrzeby załatwiają w domu.... a Teoś - cudny i słodziutki...... może da sobie te getry założyć w końcu ;) -
[quote name='mari23']no tak, ale błędnych przelewów było więcej :( jeśli dobrze si zorientowałam w początkowych postach, to moja ostatnia wplata jest zapisana na lipiec, a późniejsze przelewy były: 5.08., 5.09., 5.10., 6.11.,6.12. - po 5 zł deklaracja na konto mmd, sprawdziłam historię rachunku bankowego[/QUOTE] przelew z 6.11. - jest zwrot na moje konto, to są pieniądze odesłane, nie zwrot przelewu z powodu zamknietego konta - tak to wygląda z opisu wcześniejsze przelewy nie wróciły bardzo proszę skarbnika o podliczenie, ile wynoszą moje zaległości ( od kiedy dokładnie nastąpiła zmiana skarbnika) i ile mam do wyrównania - moja wina:oops:
-
[quote name='Ziutka']Gdyby to był tylko błędny przelew to lania by nie było :eviltong:[/QUOTE] no tak, ale błędnych przelewów było więcej :( jeśli dobrze si zorientowałam w początkowych postach, to moja ostatnia wplata jest zapisana na lipiec, a późniejsze przelewy były: 5.08., 5.09., 5.10., 6.11.,6.12. - po 5 zł deklaracja na konto mmd, sprawdziłam historię rachunku bankowego
-
[quote name='Havanka']Już jutro będziemy mieli świeże info o Cytrynce ! Bardzo czekam na relacje. Marysiu, weźmiesz aparat?[/QUOTE] oczywiście, że wezmę ! :)
-
[quote name='Elza22']Zorientowałam się już co do sterylki 250 zł. Nie sądzę że uda się uzbierać pozostałą kwotę co prawda założycielka wątku pisała coś żeby się nie martwić bo ona pieniądze uzbiera. Jednak jej zainteresowanie Dorą jest tak ogromne że śmiem wątpić. Swoją drogą dziwne jest to że ktoś kto płaci z własnej kieszeni za hotel, gdzie doba kosztuje 20 zł bo jest tak poruszony i przejęty losem biednej suni. Później w ogóle się nią nie interesuje. Gdzie tu logika???[/QUOTE] może jest na wątku stała deklarowiczka Akcji Sterylizacja? mogłaby zgłosić Dorę do sterylizacji ze Sterylkowej Skarbonki uzbierać 250 zł nie jest łatwo, ale musimy spróbować może przydałoby się allegro - aukcja cegiełkowa na sterylkę Dory? jeśli tak, tekst i wybrane zdjęcia trzeba wysłać na maila: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] o będzie prawie natychmiast ja zawsze zabierając psa z ulicy żądam od gminy pokrycia kosztów sterylki ( w końcu odwiezienie do schroniska kosztuje wielokrotnie więcej, więc się zgadzają) ale to nie moja gmina
-
[quote name='Szamanka'][B][COLOR=#006400]Przypominam, że cytując zdjęcie - zamieniamy je na linki. Oszczędzajcie miejsce ;)[/COLOR][/B][/QUOTE] nie wiem, czy potrafię, próbuję na prześlicznym szczeniaczku bo i mnie sie zdarzało na innych wątkach cytowanie zdjęć [URL]http://img717.imageshack.us/img717/299/031212piesek032.jpg[/URL] udało się, już potrafię :)
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
mari23 replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Linda99']Jezeli mozecie wyciagnijcie tego biedaka do hotelu w Iwanowicach kolo Wieliczki te 450 zlotych biore na siebie przez pierwsze dwa miesiace, a potem zobaczymy.[/QUOTE] Święty Mikołaj wczoraj zajmował się dziećmi, a dzisiaj tu na watek trafił !!!! Linda - naprawdę z nieba tu spadłaś!!! w ciągu dwóch miesięcy może domek znajdzie, wysterylizuje się.... jednym słowem - jest ratunek dla psiaka ! -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='masza44']to myślę, że będzie dobrze jeszcze tylko zdjęcie Kseni po sterylce potrzebne do wklejenia na wątek sterylek i może informacja w poście pierwszym wątku Kseni, że Ksenia została wysterylizowana dzięki Akcji Sterylizacji ( w ten sposób promujemy skarbonkę i się deklarowicze zgłaszają i można ciachać więcej suk)[/QUOTE] poproszę panią Agnieszkę o zdjęcie Kseni, nie wiem, czy dostała ubranko pooperacyjne, skoro to szwy wewnętrzne ( jakie stosuje się dla dzikich zwierząt) a co do sterylkowej skarbonki - jestem jej wielkim zwolennikiem, ale nie wiem, czy mogę się przyłączyć będąc członkiem stowarzyszenia..... psiakom pomagam prywatnie, ale ktoś może mieć zastrzeżenia, więc nie wiem... -
[quote name='Pianka']U Bakulina wszystko ok. Chyba arthrofos zaczął działać bo lepiej chodzi, mniej pije. Musze iść do weta po receptę na furosemid bo się kończy. ciężko uchwycić go z kotem [IMG]http://i1172.photobucket.com/albums/r567/Faunar/12.jpg[/IMG][/QUOTE] kot identyczny, jak mój staruszek, tylko pewnie Twój ma wszystkie 4 łapki, mnie sie "wybrakowany" trafił ;) :) Bakuś naprawdę ślicznie wygląda!
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
mari23 replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='skorupiaczek']A czy ktoś wie w którym kojcu jest ten piesek, albo co byłoby super jaki ma numer w schronisku ? Prosiłam ludzi, którzy chcą adoptować pieska i wybierali się do schroniska, żeby może zabrali tego biedaka i że sprawa jest pilna. Oni obiecali, że pójda do schroniska jutro, tylko muszą powiedzieć o którego psa im chodzi.[/QUOTE] najlepiej byłoby numer schroniskowy, w jednym kojcu nawet ten atakujący pies jest podobny do niego.... a bezplatne domy tymczasowe nie wymierają, ale są zapsione dużo powyżej granic możliwości.... niestety często pozostawione też samem sobie z problemami :( gdybym nie miała dwunastki w takim BDT - nie wahałabym się ani chwili, by temu biedactwu pomóc zabierając do siebie