-
Posts
20380 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']Jak sie miewa panna po sterylce? Napiszcie tylko czy przypadkiem nie wpadla na genialny plan jak moj Bashka:diabloti:[/QUOTE] nie, nie, nic sobie nie wygryzła i ma się dobrze :) już rozrabia, jakby zabiegu nie było :) -
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
mari23 replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaB']za co te psiaki tak dostaja w kosć od nas ludzi..? Beniku kochany, uwierz nam, spróbuj zaufać.. Przekonamy Cie ze jeszcze bedzie dobrze..[/QUOTE] oj, żeby tak los tym krzywdzicielom w dziesięciokrotności chociaż "wynagrodził" !!!!!!!! całe szczęście, że ten biedak już bezpieczny, w swoim nieszczęściu miał wielkie szczęście - spotkał wreszcie dobrych ludzi na swojej drodze -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Mruczka']Mari, a co słychać u Misia? Wiadomo coś o domu, który był nim zainteresowany? Myślę o biedaku, bo tak zimno i ponuro wkoło.[/QUOTE] Misio to straszny słodziak i przytulak :) zadomowił sie już na dobre w swojej zielonej budzie i jest najlepszym przyjacielem Ledy :) niestety domku nie widać.... ale on jest i tak szczęśliwy - brzuszek pełny, kochający ludzie i nikt nie uderzy(on wciąż ma odruch "uniku" ) a jak radośnie wita się z Beatą albo ze mną - cudny jest i kochany !!!! przytył już, teraz imię Misiek do niego pasuje, już nie jest szkieletem :) a tego "właściciela" ... no dobra, nie wolno tak źle życzyć, nie będę..... zło i tak do niego powróci... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
z oczkiem już troszkę lepiej, mniej wydzieliny i już tak mu nie dokucza jest jednak mętne i przekrwione zakrapiamy, tabletki, zastrzyki - stan zapalny już jest wyraźnie mniejszy..... oby już całkowicie zniknął niestety idioci strzelają, a Dropsik dostaje wtedy napadu skakania i wyrywania się z rąk nawet "na oślep" to w jego przypadku zbyt małe określenie.... on strasznie się boi, a idioci to nie wiem skąd się biorą aż w takich ilościach :( :( -
oj, ależ biedak.... mam nadzieje, że ci, co go do takiego stanu doprowadzili poniosą karę ! ciężko u mnie z finansami, spora gromadka dziaduszków psich do wykarmienia i leczenia, ale w takim przypadku - choć jednorazowo na razie coś przeslę poproszę o numer konta
-
[quote name='mari23']nie ma sprawy! http://allegro.pl/show_item.php?item=2854941304 [quote name='iwonamaj']Proszę http://www.facebook.com/events/511826658849528/?context=create Coś miałam wstawić... Link do allegro? link można wstawić ( jest w cytacie powyżej), może ktoś wesprze - z tej drugiej aukcji nie poszła ani jedna cegiełka
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Marysiu, jak dzisiaj wygląda oczko? Czy wciąż łzawi i jest czerwone?[/QUOTE] wczoraj przeżyłam chwile grozy.... po zakropieniu tymi nowymi kropelkami trzeba odczekać conajmniej 15 minut, żeby zakropić drugimi ja odczekałam godzinę, biorę Dropsika i z przerażeniem patrzę, że jego oczko jest bardzo czerwone i duże.... ciało szkliste wylazło - tak pomyślałam - to już koniec.... po zakropieniu Dropsik zaczął mocno trzepać głową, aż zapiszczał nagle i zobaczyłam, że z oczka leje się krew... kiedy ocierałam oczko, Dropsik mocno tulił sie do mojej ręki chcąc wyraźnie żebym mocniej potarła po oczku.... otarłam oczywiście najdelikatniej, jak się dało i oczko wróciło do wcześniejszego wyglądu... Dropsik to naprawdę cudowny, bardzo dzielny psiak - zasługuje na to, by widzieć i mam nadzieję, że tak będzie - tylko ta nadzieja trzyma mnie jeszcze jakoś, choć bliska jestem rozpaczy... rano Dropsik pojadł, dostał leki i zachowuje się normalnie, swobodniej czuje się "u siebie", więc nie biorę go już do klatki, w swoim "M-1" jest bezpieczny, wszelkie "kanty" zabezpieczone przed ewentualnym zderzeniem z Dropsikiem on chwilami tak bardzo sie wpatruje, jakby niewyraźnie widział - czy to możliwe? przedtem tak nie robił - żeby tylko ten stan zapalny się udało zwalczyć - jest chyba szansa dla niego... musi być !!!!!!!!!!!!!!!! -
[quote name='funia']Marysiu czy wet moze wystawic rachunek za badanie krwi na Stowarzyszenie a Ty zrobisz mu przelew? Napisz kochana jaka kwotą dysponujemy bo chcemy byc moze zaraz jeśli się sunia nada do zabiegu zrobic usunięcie tych dwóch nowotworów . oczywiście, niech wystawi, badania trzeba zrobić niestety na drugiej aukcji nie poszła ani jedna cegiełka :( może ktoś mógłby na Fb zrobić wydarzenie i podać link do aukcji ? ja nie potrafię :( z pierwszej aukcji było 125 złotych, ale na pewno uda się coś dołożyć ze stowarzyszenia do tego zabiegu - zorientuj się, jakie będą koszty
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
mari23 replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figunia']Psiak juz bezpieczny i teraz na plan pierwszy wysuwa sie jego ZDROWIE. Dobrze, ze ma apetyt i duzo spi. To jak najlepsze leki... Niech nabiera sil do zycia, bo juz tylko dobre go czeka![/QUOTE] teraz juz będzie tylko lepiej, powoli zacznie nowe życie... Linda99 - wielkie, ogromne podziękowanie za niezwykły gest - za ogromną pomoc, bez której Ben wciąż byłby w schronisku.... albo już i by go nie było.... żeby to wyrazić zwyczajnie słów nie znajduję... -
[quote name='b-b']Chociaż wiem, że nie było innego wyjścia łzy same lecą :( Gdzieś tam na serca dnie była nadzieja, że może ... Biegaj szczęśliwa Szaszeńko za TM [*][/QUOTE] żal, smutek - to nam zostało jedyna pociecha, że Saszeńka już nie cierpi, że zdrowa i szczęśliwa biega po niebieskich łąkach razem z naszymi ukochanymi.... kiedyś nas tam powita.... Kasiu.... tulę Cię i dziękuję za dobro, za miłość i opiekę - dla Saszy i nie tylko....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Cholerka - gdyby było wiadomo, że tak będzie, nie podejmowałybyście takiego ryzyka i żyłby sobie Dropsio szczęśliwie, choć w ciemności. Ale nadzieja była i warto było podjąć ryzyko. Teraz 2 tygodnie trzymam kciuki nieustająco!!!![/QUOTE] [quote name='Figunia']tez trzymam kciuki z nadzieja... Mari - wspieram Cie kochana z calych sil!!![/QUOTE] [quote name='Havanka']A ja chyba za szybko się cieszyłam, że Dropsio ma szansę widzieć... ale tak bardzo chciałam, żeby tą szansę wykorzystać. teraz boję się o niego. Nie sądziłam, ze będzie tak duży stan zapalny.[/QUOTE] pani doktor to bardzo wrażliwa i cudowna osoba - z wielką czułością bada Dropsika i bardzo by chciała, żeby wszystko było dobrze, sama powiedziała, że jej się Dropsik po nocach śni... niestety nie wszystko da się przed zabiegiem przewidzieć, już w trakcie zabiegu uznała, że drugiego oczka nie będzie operować, już widziała, że nie jest najlepiej.... ale Dropsik dzielnie znosi wszystko i mam wielką nadzieję, że nie nadaremnie.... musi się udać - tyle Dropsikowego cierpienia nie może pójść na marne.....ta nadzieja mnie jakoś trzyma "w całości".... dziękuję Wam raz jeszcze !!!!!!!!!!!!!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję Wam za kciuki dla Dropsika i wsparcie dla mnie - naprawdę jestem całym sercem wdzięczna!!! nie wiem, jak zdołam napisać przez łzy, ale dzisiejsza wizyta była niestety smutna - szew na oczku ładnie zaczyna sie goić, ale samo oczko zareagowało ogromnym stanem zapalnym, duzo większym, niż u przeciętnego pieska :( jest źle :( "Oczko, które nie lubi się leczyć" powiedziała pani doktor oglądając Dropsikowe oko, stan zapalny jest bardzo mocny na razie Dropsik musi nadal brać antybiotyki i leki przeciwzapalne, do tego dostał jeszcze jedne krople do oczka dwa tygodnie - tyle czasu dała Dropsikowemu oczku pani doktor Natalia "ile ciocia by dała, żebyś ty Dropsiku widział! ty się cioci po nocach snisz" - tak rozmawiała z Dropsikiem pani doktor Nestorowicz - naprawdę widać, że ma wielką słabość do Dropsika a Dropsik - naprawdę cudowny, maleńki, dzielny, kochany.... -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']Rozmawialam dzisiaj z Marinka i mowila o twoich klopotach. Jak on sie czuje? mam nadzieje ze wporzadku. Bo kolejnej zlej wiadomosci nie zniose..[/QUOTE] złych wieści nie ma, a dobre mam nadzieje, że będą w piątek, jak pojedziemy do kontroli Dropsio obolały i osłabiony - mam nadzieje, że to cierpienie wynagrodzi mu odzyskany wzrok... -
[quote name='Elza22']Telefon mam wyłączony bo zostawiłam ładowarkę u rodziców.Nie dzwoń do mnie nie mamy już o czym rozmawiać wystarczająco długo czekałam na telefon. Zaraz na pw wyślę Ci mój adres żebyś mogła umowę wysłać. Mam nadzieję że wreszcie wyślesz mi adres do Pani która przywiozła Dorę żebym mogła smycz odesłać. O ten adres już zaraz będzie trzy tygodnie jak sie proszę. Jak chodzi o tą całą sytuacje to mam nauczkę na przyszłość żeby nie brać psa od kogoś z kim nawet wirtualnie nie miała wcześniej styczności. Na szczęście pojawiły się ciotki i we wszystkim pomogły za co jestem im bardzo wdzięczna bo gdyby nie tacy ludzie to pewnie byłby to mój ostatni tymczas.[/QUOTE] Dorę wiozła Ulvhedinn, napisz do niej PW i sama Ci poda adres
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']Mari pomylilas sie;) Dodalas dwie charakterne kotki? Gabrysie i shakire?;) dziekuje serdecznie przyda nam sie teraz chwila spokoju:)[/QUOTE] oj, rzeczywiście zapomniałam o paniach kiciach..... ale to stres po Dropsiowym zabiegu, jeszcze nie wróciłam do normalnego myślenia -
[quote name='Marycha35']Jaago obawiam się, że Pani wcale się psa nie bała tylko po trzech dniach postanowiła go oddać, bo warknął raz. Nic więcej... Z tego co mówiła Asia Pimpek jest zgodnym i łagodnym psem. Może dzieciak włożył mu palec w oko i dlatego warknął. Tego nie wiemy, natomiast Asia widziała go w wielu sytuacjach: zero agresji. Edit: a swoją drogą to wieeelki i mądry jest Pimpuś, że warknął! To świadczy tylko o tym, że jest zrównoważonym, normalnym psem. Tak właśnie wyraził prośbę "nie podchodź", nie rzucił się, nie wygryzł dziury w twarzy maluch, tylko grzecznie po psiemu powiedział: wypad. I z tego powodu wrócił do zimnego boksu z sianem. Nie dziwię mu się, że się zwinął w precelek i zrezygnowany położył. Chociaż właściwie dziwię się, bo ja po człekowatemu dałabym w pysk komuś i naflugała całemu światu, że jest bezdennie durny i debilny!!! Pimpku jesteś mądrym, zrównoważonym kochanym psem. Tylko sapiensy durne:([/QUOTE] podpisuję się obiema rękami !!!!!!!
-
BEN - pies, który nigdy nie miał prawdziwego domu. MA DOM :)
mari23 replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga-ta']zabralysmy dzis ze schroniska 6 psow. Gryziony psiak wyszedl jako jeden z pierwszych , Magda wsadzila go do samochodu, gdzie usiadl w jednym miejscu (siedzial przy moich nogach) i tak praktycznie bez ruszania sie dojechal do Krakowa. Zasnal od razu jak tylko ruszylysmy, byl bardzo zmeczony. Jest przerazliwie chudy, z pewnoscia nie byl dopuszczany do miski. Jak tylko tamte psiaki odpuscily mu na nasz widok, on wykorzystujac okazje podbiegl do miski i probowal zjesc przymarznieta kasze. Przy wyciaganiu z boksu, gdy przednie lapy mial juz poza boksem tamte jeszcze wbily mu sie w tylek (jeden z jednej, a drugi z drugiej strony). Potem jak przechodzilismy kolo ich boksu one juz nie atakowaly sie miedzy soba, czyli ewidentnie mialy jakies "ale" do naszego psiaka. Aktualnie bohater watku przebywa w lecznicy, jest juz po wstepnych badaniach. Pies ogolnie w zlej kondycji, liczne rany na skorze, morfologia - leukocytoza, ktora wskazuje na powazny stan zapalny, czekamy teraz jeszcze na biochemie. Dziasla w fatalnym stanie, bardzo zaczerwienione, na zebach kamien. Osuchowo w normie. Psiak w kiepskiej kondycji psychicznej, probuje sie schowac w kazdy mozliwy kat, przerazony sytuacja klapie zebami. Prawdopodobnie juz dzis bedzie musial dostac antybiotyk. Wieczorem zostanie przewieziony przez Magde do hotelu w Lednicy Gornej, poniewaz udalo nam sie zalatwic u p.Tomka wewnetrzny boks. Lindo99, jak nazwiesz swojego podopiecznego? Czekam na zdjecia od Magdy (moj aparat padl...)[/QUOTE] to cud prawdziwy, że przeżył, pomoc nadeszła w ostatniej chwili -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AltaCaraya']czesc kseniolubom;) Przepraszam ze ostatnio nie goszcze ale wiecie co z gandalfem sie dzieje... Najwazniejsze ze ksenia po sterylce dochodzi do siebie:)[/QUOTE] no, Ksenia na szczęście nic sobie nie wyrwała i ma się dobrze :) pozdrawiamy Ciebie, Gandalfa i resztę Twoich panów ( tj. Milosza, Majkela i Tobiego ;)) dopiero sobie uświadomiłam, że jesteś jedyną "słabą płcią" w domu ;) -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
na konto dla Rozalki wpłynęło: 5,- Aneta K. ze Świebodzic (07.12.) 5,- Marlena W. z Wałbrzycha (07.12.) 10,- Jolanta W. z Wrocławia (10.12.) 10,- Bożena P.-J. ponownie (10.12.) 5,- Paweł D. (PD) z Warszawy (11.12.) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marinka']Na konto PayPAL wpłynęło dla Kseni [B]10 euro[/B]. Wpłata od Moniki J. System przeliczył to na kwotę [B]39,75 złotych[/B]. Pieniążki w tej chwili zostały przelane na konto Ani. Jak dotrą Ania przeleje do SHA :) PrtSC wysłałam na pw do mari23 :)[/QUOTE] potwierdzam, dotarło :) i wpłaty na konto SHA dotarły: 20,- Marlena J. 910.12.) 30,- Agnieszkal2 (11.12.) 40,- Marzena F. (11.12.) 20,- AltaCaraya (11.12.) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Marinka']Wydarzenie Dropsika: [URL]https://www.facebook.com/events/469110663141331/?context=create[/URL][/QUOTE] dziękuję !!!! wszystkim Wam kochane dziękuję, że jesteście tutaj, że trzymacie za Dropsika kciuki - z całego serca dziękuję !!!! przed chwilką dzwoniła pani doktor Natalia i pytała, jak się Dropsik czuje, jak wygląda oczko z powodu Dropsika prawie nie spałam ostatnie dwie noce, poprzednią - z nerwów, wczorajszą - czuwając przy nim...ale pani doktor też troszkę nie spała, bo powiedziała, że ciało szkliste Dropsika śniło jej się w nocy - to właśnie jest największa niewiadoma i największe zmartwienie - jak zachowa się ciało szkliste w oczku Dropsika - jeśli pozostanie na swoim miejscu - Dropsik odzyska wzrok stan oczka niestety w rzeczywistości był gorszy, niż na obrazie z badania USG, torebka soczewki była niestety w złym stanie(uszkodzona), dlatego pani doktor zdecydowała, że nie zrobi obu oczek dopiero do mnie dotarło, że operacja 1 oczka trwała tylko 15 minut krócej, niż planowany czas operacji oczek dwóch - to już świadczy o tym, jak trudno było wykonać zabieg i jak kiepski był stan oczka.... tak sobie "na chłopski rozum" tylko pomyślałam, wogóle dopiero powoli odzyskuje zdolność myślenia i nie płakania.... Dropsiunio jest bardzo dzielny, tylko na spacerku koniecznie chciał ściągać kołnierz w klatce leży cichutko i śpi, wypuszczony - niestety biega i próbuje ściągać kołnierz, tak więc dla własnego bezpieczeństwa musi zostać w kenelówce parę dni w piątek jedziemy pokazać oczko pani doktor Natalii zakrapiam mu kropelkami, bierze antybiotyk z oczka jest teraz wyciek, jest czerwone, ale otwiera je -
[quote name='Kamila Proc']poniewaz jestem glupia, niewiele zrozumialam. To Marcel wybiegl w skarpetkach? Gdzie?[/QUOTE] [quote name='Aimez_moi']Ale cuda sie tu dzieja.......:):) Marcel siedzi u siebie w budce i obmysla nowy program zywieniowy......:):) A TZ Ranias wypadl w skarpetkach....:) i nie wiem w czym jeszcze....:):) aby rozdzielic psiaki.....[/QUOTE] oj, historia mrożąca krew w żyłach ;) wpłaty dla Marcelka i Argo: 40,- Marinka (10.12.) 50,- mtf zalecie (10.12.) 60,- AgusiaP (10.12.)
-
[quote name='rita60'][URL]http://www.e-fotek.pl/images/05199315909678445817.jpg[/URL] Ma spojrzenie starego,zmęczonego życiem człowieka...ile w nich smutku.[/QUOTE] on na wszystkich zdjęciach jest smutny, ale to naprawdę rozrywa serce..... biedny psiak - straił najpierw psią rodzinę, teraz.... ludzie zawiedli..... ile jeszcze znieść musi biedne psie serce? :( tak bym chciała móc go przytulić i już nikomu nie oddać.....